Dodaj do ulubionych

narty w samochodzie

03.11.05, 16:50
Może ktoś z Was wie czy w krajach Czechy /Austria/WŁochy /Niemcy jest
przepisowo zabroniony przewóz nart w środku samochodu - nawet jeżeli wózek
ma specjalny otwór i worek do przewozu nart?

Czy wogóle takie przewożenie desek jest bezpieczne ?

Obserwuj wątek
    • grubym Re: narty w samochodzie 03.11.05, 17:04
      Jejku! Znowu?

      Bylo juz kilka razy o tym i zawsze znajda sie "madrale" twierdzacy, ze to
      zabronione.

      NIE. Nie jest to zabronione. Tak samo jak nie jest zabronione przewozenie desek
      do regalu kupionych w IKEA.

      Nie daj sobie nic wmowic.
    • typson Re: narty w samochodzie 03.11.05, 17:10
      biorac temat od d..y strony to chyba nie sprzedawano by w EU aut z pokrowcami na
      narty w tylnym łokciu, gdyby taki ich transport byl zabroniony
      • kali.gulla Re: narty w samochodzie 03.11.05, 17:56
        ano w austrii jest zabronione.
        A samochody z dziurą są produkowane nie tylko dla austriaków.

        Zresztą od tego roku w austrii można jeździś na nartach WYŁACZNIE w KASKU !!!!!
        Po$$$bało ich.

        A co do argumentu, że jak jest dziura to wolno - to na stacjach benzynowych
        sprzedają gorzałe. Też wolno pić kierowcy? Bo jak by nie było wolno toby nie
        sprzedawaqli?
        • crannmer Rozpowszechniasz mitologie 03.11.05, 18:25
          kali.gulla napisał:

          > ano w austrii jest zabronione.
          > A samochody z dziurą są produkowane nie tylko dla austriaków.

          W Austri nie bylo, nie jest i (o ile sie nie myle) nie bedzie zabronione.
          Nie rozprowadzaj mitow bez pojecia.

          > Zresztą od tego roku w austrii można jeździś na nartach WYŁACZNIE w KASKU !!!!!
          > Po$$$bało ich.

          Nie robaczku. To ciebie po.....
          Nie w Austrii, tylko we Wloszech i nie dla wszystkich, tylko dla dzieci ponizej
          14 lat obowiazuje nakaz helmu pod kara 150 euro.
          W Austri obowiazku helmu nie ma zadnego. Tak, jak nie ma zakazu transportu nart
          w rekawie.

          MfG

          C.
    • crannmer Zanim jakis wariat nie rzuci i tego mitu... 03.11.05, 18:29
      ... prewencyjnie podaje, ze jazda z zamontowanym stalym li tez zalozonym
      skladanym hakiem holowniczym bez przyczepy nie jest zabroniona w zadnym panstwie
      tej planety.

      MfG

      C.
      • szczur.de Re: Zanim jakis wariat nie rzuci i tego mitu... 04.11.05, 12:33
        Pod warunkiem ze hak jest wpisany w domod rejestracyjny...
        • crannmer Albo ma homologacje 04.11.05, 13:10
          szczur.de napisał:

          > Pod warunkiem ze hak jest wpisany w domod rejestracyjny...

          Albo ma homologacje (ABE), a kopia tejze znajduje sie w samochdzie.

          MfG

          C.
    • szczur.de Re: narty w samochodzie 04.11.05, 12:36
      luppo napisała:
      > Może ktoś z Was wie czy w krajach Czechy /Austria/WŁochy /Niemcy jest
      > przepisowo zabroniony przewóz nart w środku samochodu - nawet jeżeli wózek
      > ma specjalny otwór i worek do przewozu nart?

      Jezdzilem z deskami w samochodzie przez Austrie, Szwajcarie, Wlochy, Niemcy i
      Francje.
      Przypomne ze Szwajcaria ma jeszcze granice z kontrola na ktorej na pewno
      zwrocono by mi uwage.
      Nie zdarzylo sie zeby sie ktos przyczepil.

      > Czy wogóle takie przewożenie desek jest bezpieczne ?

      Luzem niekoniecznie... Ale rekawy sa konstruowane z mysla o tmy zeby przy
      najmniejszej stluczce narty nie druzgotaly konsoli, radia i panelu
      klimatyzacji...
      • qwerty8888 Re: narty w samochodzie 04.11.05, 12:49
        Przewozenie nart w Austrii wyglada nastepujaco:

        - mozna przewozic w samochodzie pod warunkiem ze sa w rekawie, luzem zakaz (jak
        ktos nie wierzy sugeruje zapoznac sie z przepisami) - w przypadku ewentualnej
        kontroli 250-280 Euro kary ,mi sie jeszcze nie zdarzylo abym mial jakos kontrole
        ale kolega zatrzymany za zbyt szybka jazde mial i na szczescie narty byly w rekawie.

        Inna rzecz o ktorej trzeba pamietac - kamizelka ostrzegawcza (ilosc zalezy od
        tego ile osob wysiadzie z twojego samochodu podczas awarii /na drodze ma sie
        rozumiec/)

        Pozdrawiam
        • crannmer Re: narty w samochodzie 04.11.05, 13:11
          qwerty8888 napisała:

          > ktos nie wierzy sugeruje zapoznac sie z przepisami) -

          Bylbym wdzieczny za wskazanie odnosnych przepisow.

          MfG

          C.
          • skyddad Re: narty w samochodzie 04.11.05, 22:06
            Hak holowniczy musi byc zatwierdzony przez stacje kontroli rocznej.Wiadomo ze
            nie zarejstruja haku bez homologacji.Sprawa sie rozbija o sposob montazu haku
            do karoseri.Hak nie moze byc montowany na tectyl lub inne zabespieczenie
            antykorozyjne.Musi byc zamontiowany tylko na powierzchnie lakierowana po
            kontroli mozna zamalowac.Pzdr.Sky.
            P.S Narty moga byc luzem w samochodzie ale tylko w kufrze lub na dachu w boxie.
            Sprawa sie rozbija o zdrowie pasazerow i kierowcy.W razie koziolka samochodu
            beda wtedy nie ranni ale zabici.
            Narty Carvingowe slalomowe mieszcza sie bez problemu do kufra.
            • crannmer Re: narty w samochodzie 04.11.05, 23:01
              skyddad napisał:

              > Hak holowniczy musi byc zatwierdzony przez stacje kontroli rocznej.Wiadomo ze
              > nie zarejstruja haku bez homologacji.

              Jak zwykle piszesz o rzeczach, o ktorych nie masz pojecia.
              W przypadku hakow zgodnych z homologacja europejska nic nie jest nigdzie
              zatwierdzane czy rejestrowane. Wymagane jest tylko posiadanie w samochodzie kopi
              swiadectwa homologacji (jest dostarczana wraz z hakiem), z ktorego wynika, ze
              dany hak zostal dopuszczony dla danego typu samochodu. Kropka.

              > P.S Narty moga byc luzem w samochodzie ale tylko w kufrze lub na dachu w
              > boxie. Sprawa sie rozbija o zdrowie pasazerow i kierowcy.

              To twoje prywatne zdanie.

              MfG

              C.
          • kompletny_idiota Re: narty w samochodzie 04.11.05, 22:37
            Taki przepis istnieje ale dotyczy tylko Polakow w Austrii.
            Widziano bowiem kiedys Polaka ktory wsiadl do samochodu i odjechal nie
            zdejmujac nart.
    • jtull Re: narty w samochodzie 04.11.05, 23:35
      Wewnatrz auta można sobie wozic co się chce...w lato ostanie jechalem do
      Austrii (od granicy z Czechami do Wiednia, potem do Linzu i z powrotem, jazda w
      okolicach Linzu i po Wiedniu) z dwoma kumplami, a wewnatrz auta (bagarznik caly
      wyladowany wiec upychalismy do srodka za kierowce, gdyz jechalo nas trzech)
      znalezc mozna bylo:
      - podglad do kamery (wielkie pudlo ktore zajmowalo cala przestrzen za kierowca
      prawie)
      - plecak turystyczny
      - 2 plecaki miejskie
      - mala torba podrozna
      - maly statyw w opakowaniu (ale nie taki statyw jak te w sklepach
      footgraficznych, malutkie i lekkie, tylko porzadny staty ktory utrzyma ArriCama
      SRIII:-))
      - torba z kamera VHS
      - kupe innych pie..malej i duzej wielkosci.

      Jechalismy Mercedesem W201.

      Na granicy tylko sprawdzajac paszporty facet zdziwil sie ze jest nas 3, widzal
      tylko dwoch, ale kumpel rzekl mu ze jest nas trzech jednak, tamten sie obsmial
      i stwierdzil ze chyba ten trzeci oddychac nie moze bo jestesmy tak zaladowani,
      oddal nam paszporty i rzyczyl szerokiej drogi...nic nam ani on, ani pozniej
      zaden policjant, ktorego mijalismy nic nie zrobil...podobnie bylo w Czechach.

      Aha...jezdzac multivanem VW na wiedenskich numerach tylko z fotelem kierowcy
      (we 2 z tylu bez foteli bo zdemontowane) tez nikt nie mial ochoty nas
      zatrzymywac!

      Co wazne kamizelke warto zakupic, ale w markecie gdzie kosztuje 7-8 zl, bo na
      garanicy polsko - czeskiej 30...a w Aldim w Linzu euro 75...alesmy wtedy
      przeplacili!!!
      • jtull Re: narty w samochodzie 04.11.05, 23:36
        powinno byc zyczyl:)
        • skyddad Re: narty w samochodzie 05.11.05, 11:51
          Crammer,
          pracowalem wiele lat na stacji kontroli w Szwecji i naprawde wiem jakie sa
          przepisy.W Polsce powoli to wchodzi ale nie jest jeszcze egzekwowane.
          Jesli chodzi o Niemcy to nie wiem ale za dfuzo sie woidzi w lecie pourywanych
          hakow i lezace samochody i przyczepy w rowie .W Szwecji nie uswiadczysz takiego
          wypadku jak beda lezec to razem zczepieni.Pzdr.Sky.
          • crannmer Re: narty w samochodzie 05.11.05, 12:27
            skyddad napisał:

            > pracowalem wiele lat na stacji kontroli w Szwecji i naprawde wiem jakie sa
            > przepisy.

            Pracowales ale w poznym paleosoiku (perm) albo wczesnym mezoiku (trias). I na
            tym poziomie stanu wiedzy pozostales. A w miedzyczasie byla jura, kreda,
            trzeciorzed i czwartorzed.

            I pewne przepisy sie zmienily. W Europie, w Niemczech, w Polsce. I w Szwecji
            chyba tez.

            Od wielu lat sprzedajesz na tym forum lokalne szwedzkie regulacje i przepisy za
            akty ogolnoeuropejskie i objawienie boze. I mimo wielokrotnego zwracania uwygi
            na bzdurne przyklady niewzruszenie dalej nadajesz.

            Moze bys sie tak nastepnym razem poinformowal, zanim tonem nieomylnej wyroczni
            bedziesz znowu balachy o nieistniejacych przepisach wciskac?

            > W Polsce powoli to wchodzi ale nie jest jeszcze egzekwowane.
            > Jesli chodzi o Niemcy to nie wiem ale za dfuzo sie woidzi w lecie pourywanych
            > hakow i lezace samochody i przyczepy w rowie.W Szwecji nie uswiadczysz takiego
            > wypadku jak beda lezec to razem zczepieni.

            Widzi sie pourywane przyczepy, bo ludzie hajcuja 120 i wiecej. A jak przyczepa
            wpadnie w rezonans, to zamiast ostro przyhamowac dodaja jeszcze gazu.

            MfG

            C.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka