Dodaj do ulubionych

I kto jeszcze powie że Fiaty są do d...???????????

05.11.05, 17:04
W SC van 1.1 który kupiłem dla firmy w 2001 wlaśnie stuknęło 200Tkm i jak
dotychczas jedyne co wymieniłem to zbiornik paliwa,płyny eksploatacyjne+klocki
(co 15Tkm),tarcze(co 30Tkm) no i jakieś drobnostki w tylnym zawieszeniu za
marne grosze.Silnik igła,blacha też,wystarczy regularnie serwisować i auto
nie do zdarcia.
Obserwuj wątek
    • unterseeboot hehehee żeś mnie rozbawił :D 05.11.05, 17:07
      nie dopisałeś o tłumiku , o silniku wentylatora , o rdzy i wogóle to zajebisty
      samochód .....

      • piotrek_zalogowany Re: hehehee żeś mnie rozbawił :D 05.11.05, 17:19
        Tłumik owszem bywał spawany ale NIE WYMIENIANY, silnik wentylatora - nic z tych
        rzeczy a rdza to już w ogóle bzdura,może w CC (choć też kiedyś miałem i
        problemów nie było) ale napewno nie w Seicento.
        • unterseeboot Re: hehehee żeś mnie rozbawił :D 05.11.05, 17:24
          to jeśli tak to jesteś szczęśliwiec !!!
          • ubersztumperumper Re: hehehee żeś mnie rozbawił :D 05.11.05, 18:09
            Hmm,ja w sumie Piotrka bym nie negował,sam dawnymi czasy miałem starą
            Zastavę,auto było zdrowo zajechane ale silnik całkowicie bezawaryjny - ten sam
            1.1 co w Sejach tyle że bez elektroniki...
            Choć jakiś czas później było Bravo i tam usterki już sie zdarzały,nie
            wykraczzając jednak poza średnią klasową moim zdaniem.
            Pzdr.
            • unterseeboot Re: hehehee żeś mnie rozbawił :D 05.11.05, 18:18
              ja zaczynałem na pf 125 1.5 mr75 i był zajefajny .... fiaty się pogorszyły jak
              weszła elektronika i kiepskie blachy oraz przez kiepski montaż i tandetne
              materiały-plastiki ale za to są tanie :D
        • callafior Re: hehehee żeś mnie rozbawił :D 05.11.05, 23:06
          Tu piszesz, że auto trzeba serwisować, a tu nagle spawanie tłumika - pytam się,
          gdzie to taki serwis jest gdzie spawają tłumiki? Czy to nie aby serwis "u pana
          Henia za rogiem"?
    • waskes29 Re: I kto jeszcze powie że Fiaty są do d...?????? 05.11.05, 17:21
      Do dupy to nie sa ale jezdzi sie nimi dupowato.Dla mnie fiaty nadaja sie
      tylko do latania po miescie SC, Panda czy Punto jeszcze sie do tego nadaja
      reszta to szmelc.Tanie ale tandetne i bardzo nie rowne -mozna trafic na
      egzemplarz ktorym da sie troche pojezdzic ale mozna trafic na wiecznie
      psujacego sie grata.
    • callafior Re: I kto jeszcze powie że Fiaty są do d...?????? 05.11.05, 23:04
      Nooo, i jaki bezpieczny...
      • james_bond_007 Re: I kto jeszcze powie że Fiaty są do d...?????? 06.11.05, 13:42
        No tak,nie ma to jak super bezpieczny Schrotwagen zespawany z trzech innych
        wraków

        callafior napisał:

        > Nooo, i jaki bezpieczny...
        • callafior Re: I kto jeszcze powie że Fiaty są do d...?????? 08.11.05, 17:17
          W cenie seicento mozna kupić NIE BITEGO VW, Opla czy toyotę w dobrym stanie
          (starszego rzecz jasna). Ale co tam, przecież to takie złomy. Lepsze SC, bo
          nowsze, nieważne, że w zderzeniu wypada jak maluch czy tico, ale jest
          bezpieczniejsze, bo NOWSZE i KUPIONE W KRAJU...
          • wujaszek_joe Re: I kto jeszcze powie że Fiaty są do d...?????? 08.11.05, 18:39
            w jakim wieku będzie ten niebity samochód? nie sprawdzisz go nigdy na 100% czy
            faktycznie nie sprawi dużych i drogich problemów. jak żegnałem sie z zuzytym
            twingiem to myslałęm troche nad nowym sc, który ma nowe łożyska, tłumiki,
            opony, tarcze i sto tysięcy zużywalnych rzeczy. jesli jeszcze ktos nie ma czasu
            i dostępu do solidnego mechanika to trudno się dziwic ze woli nowe
            • callafior Re: I kto jeszcze powie że Fiaty są do d...?????? 10.11.05, 17:42
              Chodzi mi tylko o to, że niektórzy mówią, że nowe zawsze lepsze. I to jest
              głupota. Jeżeli ktoś kupuje fiata (jeszcze w dodatku używanego) i udowadznia, że
              lepszy 2 letni fiat niż 6 letni vw czy opel (bo nowszy) to się zwyczajnie ośmiesza.
              • leszek.miller Re: I kto jeszcze powie że Fiaty są do d...?????? 10.11.05, 19:33
                ciekawie postawione pytanie. czy powiedzmy 2-letnie stilo jest gorsze od 6-
                letniej astry albo golfa? lub 2-letnie punto od 6-letnich odpowiedników u opla
                czy vw?
          • maniac44 Re: I kto jeszcze powie że Fiaty są do d...?????? 10.11.05, 18:04
            Aha wszyscy mószą jeżdzić Audi etc a jak ktoś woli SC albo nie daj bóg tico bo
            nowsze to już mu nie wolno bo jest głupcem tak?
    • nasivin Re: I kto jeszcze powie że Fiaty są do d...?????? 05.11.05, 23:20
      Pewnie ze niezle auto.
      Moj ma niecale 100 tys km. Wymienic musialem - alternator, silniczek tylnej wycieraczki no i klocki/tarcze ale to oczywiste.

      Miejsca w srodku mi wystarcza, jest wystarczajaco szybki - jakies 7,5 sek do setki wiec malo kto daje rade :)
      Nie psuje sie, nie ma rdzy, czesci sa tanie, ale pali troche sporo....
    • unterseeboot OSTATNI DOBRY FIAT ..... 05.11.05, 23:24
      TO BYŁY MODELE 125 131 132/ARGENTA <OCZYWIŚCIE WŁOSKIE> A POTYM JAKOŚĆ POSZŁA
      TAK W DÓŁ JAK ZBIORNIKOWIEC TRAFIONY TORPEDĄ W SAM ŚRODEK :D

      W CZYM SEJO JEST TAKI INNOWACYJNY? CZĘSCI Z CIENIASA ....

      MI OSOBIŚCIE TAKIE SAMOCHODY NIE ODPOWIADAJĄ I ŚMIAĆ MI SIE CHCE GDY SŁYSZĘ
      OPOWIASTKI TYPU ,ŻE TO DOBRY SAMOCHÓD....

      A W CZYM ON JEST TAKI DOBRY? CO ON MA TAKIEGO ?

      JESZCZE PAMIETAM SWOJEGO CZASU WERSJĘ M.SZUMACHER :D NIEZŁA KPINA

      SILNIK 1.1 54 KUCE 15SECOND DO 100 ISTNY POŻERACZ ASFALTU.

      JA MAM TAKIE POWIEDZENIE ;ŻE Z GÓWNA BATA SIĘ NIE UKRĘCI.

      BLACHA NA DZWIACH OD WEWNĄTRZ !!!! 125P NIEMIAŁ BLACHY A POŁ WIEKU RÓZNICY
      W 900 WTRYSK JEDNO PUNKTOWY A W 1100 BODAJŻE WIELO<MULTI> ? I NA TYM KONIEC...

      NIEMA CO SIE ROZWODZIĆ NAD TYM TOCZYDEŁKIEM.
      • nasivin Re: OSTATNI DOBRY FIAT ..... 05.11.05, 23:32
        > JA MAM TAKIE POWIEDZENIE ;ŻE Z GÓWNA BATA SIĘ NIE UKRĘCI.

        To nie tylko Ty je masz... Poza tym przy odrobinie wyczucia, wiedzy z seicento mozna zrobic szybkie auto....
        I naprawde niewiele trzeba przy tym robic...
        • unterseeboot Re: OSTATNI DOBRY FIAT ..... 05.11.05, 23:43
          to miło że ktoś też tak uważa :D

          chmm można zrobić szybkie auto?.... jasne :D
          ciekawe jak ty rozumiesz "szybkie" sejo ? ile 180km/h moze 200km/h 7/100?

          pamietaj że z tyłu są bębny a z przodu tarcze wielkosci spodeczka do herbaty


          • mobile5 Re: OSTATNI DOBRY FIAT ..... 05.11.05, 23:52
            unterseeboot napisał:

            > to miło że ktoś też tak uważa :D
            >
            > chmm można zrobić szybkie auto?.... jasne :D
            > ciekawe jak ty rozumiesz "szybkie" sejo ? ile 180km/h moze 200km/h 7/100?
            >
            > pamietaj że z tyłu są bębny a z przodu tarcze wielkosci spodeczka do herbaty
            >
            >
            Ale waży tylko 730kg.
          • nasivin Re: OSTATNI DOBRY FIAT ..... 06.11.05, 10:34
            Z przodu sa nacinane tarcze brembo i rajdowe klocki. I pomimo bebnow z tylu zatrzymuje sie na 36 metrach :)
            • robert888 a dlaczego nie na 33 metrach? 06.11.05, 10:40
              Jasne. Całe działy inżynierii Ferrari i Porsche się głowią jak tu zatrzymać
              auto na 35-36 metrach a tu pach - pan heniek z szopy pod blokiem założył dwie
              tarcze, stuknął młotkiem i już mu wyszło auto z formuły Porsche Cup. I to
              jeszcze pewnie na zimówkach z demobilu. Gadu gadu, pierdu pierdu, skype
              forever.
              • nasivin Re: a dlaczego nie na 33 metrach? 06.11.05, 11:00
                Miedzy nami jest taka roznica ze ja jezdze a Ty czytasz gazety.
                Poszperaj troche glebiej w swoich lichych materialach to byc moze cos odnajdziesz.

                Wg bodajze Auto motor i sport seicento na zwyklych tarczach i klockach ferodo ds performance zatrzymuje sie na 37,5 metrach. Dorzuc do tego duzo lepsze tarcze i jeszcze lepsze klocki i zmniejszasz ten dystans.
                Wiem co mowie bo bralem udzial w roznych testach.
                Ale Ty wolisz domysly i kpine.
                • robert888 Re: a dlaczego nie na 33 metrach? 06.11.05, 15:19
                  nasivin napisał:

                  > Miedzy nami jest taka roznica ze ja jezdze a Ty czytasz gazety.

                  A to niby co miało oznaczać? Ciekawe skąd wziąłeś te fantasmagorie?
                  Podrzuć jeszcze pare cennych rad. Może goście zamiast płacić worek pieniędzy za
                  kompozytowe tarcze do F430 po prostu wpadną do Polmozbytu na 1 Sierpnia? Tam
                  wszystko jest za ułamek ceny. Z instalacją na miejscu.

                  PS. Jazdą CC nigdy się nie interesowałem. Jestem na to za stary.
                  • nasivin Re: a dlaczego nie na 33 metrach? 06.11.05, 15:41
                    Moze odniesiesz sie do sprawy a nie bedziesz sobie bezsensownie drwic?

                    Napisalem Ci ze jezdzilem wieloma - bardziej lub mniej zrobionymi Seicento i CC, ze bralem udzial w wielu testach i widzialem wyniki - przyspieszen, hamowan, czasy okrezen na torze po roznych zmianach itp.

                    Natomiast TY jak sam stwierdziles - nie jezdziles ("bo jestes za stary" ?) i pewnie z tego typu zmianami w aucie i tego typu testami - nigdy nie miales do czynienia. Gdybys mial to nie wypisywalbys takich bzdur.

                    Poczytaj, potestuj - i potem zabieraj glos. Nie odwrotnie


                    • robert888 Re: a dlaczego nie na 33 metrach? 06.11.05, 16:07
                      Czy z faktu że jeździłeś paroma cieniasami wynika że cała robota speców od
                      hamulców w uznanych firmach sportowych nie ma żadnej wartości?
                      Czy chcesz mnie przekonać że odkryłeś jakieś "tajniki" budowania układów
                      hamulcowych, na które nikt np. w porsche nie wpadł?
                      Czy twoje ujeżdżanie się sejczento udowadnia, że goście z budżetem 500 zł
                      osiągają efekty poprawienia układu hamulcowego, porównywalne z układami w
                      sportowych autach pełnej krwi?
                      Nadal twoja "praktyka" w jeżdżeniu maluchami ma być dla mnie wystarczająca aby
                      uwierzyć w te rewelacje?
                      Mnie raczej nie przekonasz, jednak może zainteresuj swoimi teoriami np.
                      Noviteca - biedaki głowią się jak zrobić dobre hamulce za kilka tysięcy ojro. A
                      tu pstryk i pan zenek z pomiechówka rozwiąże im problem za dwie herbaty (bez
                      cukru). Czysty zysk. Zrujnujesz im dział RD.

                      Nie będę tego więcej czytał, a już napewno nie będę testował. Za daleko
                      odszedłem w swoim motoryzacyjnym bycie od samochodzików klasy CC czy SC aby tam
                      wracać. Nic ciekawego, ani tym bardziej fascynującego.
                      Następnym razem jak będę zmieniał tarcze w eMce, to może założe od CC:) Pewnie
                      są "lepsze".
                      • nasivin Re: a dlaczego nie na 33 metrach? 06.11.05, 16:30
                        > Czy z faktu że jeździłeś paroma cieniasami wynika że cała robota speców od
                        > hamulców w uznanych firmach sportowych nie ma żadnej wartości?

                        Oczywiscie ze ma wartosc - efektem sa dobre uklady hamulcowe montowane m.in do SC.


                        > Czy chcesz mnie przekonać że odkryłeś jakieś "tajniki" budowania układów
                        > hamulcowych, na które nikt np. w porsche nie wpadł?

                        Niczego nie odkrylem. A przynajmniej do tej pory uwazalem ze to sa rzeczy oczywiste. Po lekturze Twoich postow odnosze wrazenie ze to moze rzeczywiscie sa jakies tajniki.. ? Ale tylko dla ludzi nie znajacych tematu.

                        > Czy twoje ujeżdżanie się sejczento udowadnia, że goście z budżetem 500 zł
                        > osiągają efekty poprawienia układu hamulcowego, porównywalne z układami w
                        > sportowych autach pełnej krwi?

                        500 zl raczej nie starczy.
                        Podstawowa sprawa - zobacz ile wazy Seicento a ile waza samochody na ktore sie powolujesz. Nie wpadles na to ze to wlasnie masa auta jest jednym z podstawowych czynnikow wplywajacych na efektywnosc hamulcow ?

                        > Nadal twoja "praktyka" w jeżdżeniu maluchami ma być dla mnie wystarczająca aby
                        > uwierzyć w te rewelacje?

                        Byc moze moja praktyka startow w wielu rajdach i wyscigach, nie tylko "maluchami" ale tez samochodami ktorymi prawdopodobnie nie potrafilbys ruszyc...

                        > Mnie raczej nie przekonasz, jednak może zainteresuj swoimi teoriami np.
                        > Noviteca - biedaki głowią się jak zrobić dobre hamulce za kilka tysięcy ojro. A

                        Czy dla Ciebie podstawowym kryterium w ocenie efektywnosci ukladow hamulcowych jest droga hamowania ? Jesli tak, to chyba nie mamy o czym rozmawiac.

                        > tu pstryk i pan zenek z pomiechówka rozwiąże im problem za dwie herbaty (bez
                        > cukru). Czysty zysk. Zrujnujesz im dział RD.
                        >
                        > Nie będę tego więcej czytał, a już napewno nie będę testował. Za daleko
                        > odszedłem w swoim motoryzacyjnym bycie od samochodzików klasy CC czy SC aby tam
                        >
                        > wracać. Nic ciekawego, ani tym bardziej fascynującego.

                        A szkoda - moze bys sie czegos pozytecznego nauczyl


                        > Następnym razem jak będę zmieniał tarcze w eMce, to może założe od CC:) Pewnie
                        > są "lepsze".

                        Nie sil sie na ironie bo slabo Ci to wychodzi.
                        Poczytaj troche, pokrec sie w srodowisku rajdowcow i wyscigowcow - moze cos Ci pokaza i wtedy bedziesz mogl wrocic tu i mi przyznac racje.
              • mobile5 Re: a dlaczego nie na 33 metrach? 06.11.05, 11:14
                Można wierzyć, lub nie:
                www.ebcbrakes.pl/samochody/testklockow.html
                www.hamulce.net/Almot.htm
            • supermirafiori Re: OSTATNI DOBRY FIAT ..... 06.11.05, 11:06
              baju baju.
              a niby to z jakiej prękosci się zatrzymuje po 36 metrach.
              a co ze stabilizatorami , sportowym wałkiem ,kanałami dolotowymi a przede
              wszystkim jaka skrzynia? nie powiecie przecież że na seryjnej poleci 190km/h

              Miałem szacunek do fiata ale teraz to niezłe badziewia srzedaje.
              fiat wybrał segment aut tanich i przez to ogólnie dostępnych <ile jest 600 i
              500> na ulicach !!!! gdzie nie spojrzysz tam sejo i cienio ,potem punta.

              Są dwie kategorie Samochodów i w tej pierwszej jest Fiat.

              a co do seja , to kolejny po malczarze i cieniu ,polski maluch i czego nie
              zrobisz to zawsze będzie sejo.

              nawet w wersji sporting czy M.SZymi. :D

              <zmiana nicka z podwodniaka> :D pstttt.cicho sza
              • supermirafiori Re: OSTATNI DOBRY FIAT ..... 06.11.05, 11:16
                bez kanałów :D
              • nasivin Re: OSTATNI DOBRY FIAT ..... 06.11.05, 14:51
                > a niby to z jakiej prękosci się zatrzymuje po 36 metrach.

                ze 100 km/h

                > a co ze stabilizatorami , sportowym wałkiem ,kanałami dolotowymi a przede
                > wszystkim jaka skrzynia? nie powiecie przecież że na seryjnej poleci 190km/h

                Rozne elementy ludzie zmieniaja, dokladaja.

                > Miałem szacunek do fiata ale teraz to niezłe badziewia srzedaje.
                > fiat wybrał segment aut tanich i przez to ogólnie dostępnych <ile jest 600
                > i
                > 500> na ulicach !!!! gdzie nie spojrzysz tam sejo i cienio ,potem punta.
                >
                > Są dwie kategorie Samochodów i w tej pierwszej jest Fiat.
                >
                > a co do seja , to kolejny po malczarze i cieniu ,polski maluch i czego nie
                > zrobisz to zawsze będzie sejo.

                A ja nigdy nie mialem i nie bede miec szacunku do Fiata. Ale Seicento jest calkiem udanym samochodym i tak jak juz wczesniej napisalem - latwo i tanio mozna z niego zrobic szybkie auto.

                > nawet w wersji sporting czy M.SZymi. :D
                Sporting i schumacher to wersje zaledwie usportowione.. Ale jako baza - to calkiem dobre auto
    • robert888 Re: I kto jeszcze powie że Fiaty są do d...?????? 06.11.05, 10:33
      Dlaczego wymieniałeś zbiornik? Nie znalazłeś wlewu? Co to za firma?
    • vvonnan29 Re: Ja to powiem: FIATY są do d**y ;) 06.11.05, 13:47
    • wujaszek_joe Re: I kto jeszcze powie że Fiaty są do d...?????? 07.11.05, 07:23
      z każdego postu zionie agresja, to po wyborach stalismy sie takimi burakami
      zaciętymi?
      gosciu sie cieszy ze zrobił beproblemowo 200tyś km ale zle forum wybrał. tu
      trzeba mu udowodnic ze ma złe auto i wogóle jest do dupy
      • wilk.uszatek Re: I kto jeszcze powie że Fiaty są do d...?????? 07.11.05, 08:08
        > gosciu sie cieszy ze zrobił beproblemowo 200tyś km ale zle forum wybrał. tu
        > trzeba mu udowodnic ze ma złe auto i wogóle jest do dupy

        Swieta racaja, to forum sluzy generalnie do wysmiewania wszystkich za wszystko
        (poza nielicznymi wyjatkami). Widac jest kilku wszystko wiedzacych patafianow,
        ktorym sie nudzi. A kwestii tematu - u znajomego w firmie "lataja" seiczento z
        gazem montowanym w salonie i mają po 280-300 tys. km przebiegu. Mają wowczas
        srednio po 4 lata i ida na sprzedaz.
    • xystos Re: I kto jeszcze powie że Fiaty są do d...?????? 07.11.05, 08:11
      piotrek_zalogowany napisał:

      > W SC van 1.1 który kupiłem dla firmy w 2001 wlaśnie stuknęło 200Tkm i jak
      > dotychczas jedyne co wymieniłem to zbiornik paliwa,płyny eksploatacyjne+klocki
      > (co 15Tkm),tarcze(co 30Tkm) no i jakieś drobnostki w tylnym zawieszeniu za
      > marne grosze.Silnik igła,blacha też,wystarczy regularnie serwisować i auto
      > nie do zdarcia.


      .. zglos do do KOMITETU REKORDÓW GUINESA ,- pierwsze miejsce wsród Fiatów i
      nagroda dla ciebie gwarentowana !.
    • rafal.dominiak JAK TO JEST... ??? 08.11.05, 21:10
      Powiedzcie...
      Najlepszymi znawcami Fiatow sa kierowcy VW,znawcami Daewoo - kierowcy Audi,
      znawcami aut terenowych - wlasciciele Polonezow a znawcami Vanow - kierowcy
      rowerow...
      Moze mozecie znalezc jakies wytlumaczenie?
      Ja nie potrafie...

      Rafal

      Fiat Marea 1.8 ELX
      Mercedes 560 SEC
    • ant777 Re: I kto jeszcze powie że Fiaty są do d...?????? 09.11.05, 12:08
      piotrek_zalogowany napisał:

      > W SC van 1.1 który kupiłem dla firmy w 2001 wlaśnie stuknęło 200Tkm i jak
      > dotychczas jedyne co wymieniłem to zbiornik paliwa,płyny eksploatacyjne+klocki
      > (co 15Tkm),tarcze(co 30Tkm) no i jakieś drobnostki w tylnym zawieszeniu za
      > marne grosze.Silnik igła,blacha też,wystarczy regularnie serwisować i auto
      > nie do zdarcia.

      Chciałes napisać: "i kto powie, że mój Fiat jest do dupy????"
    • lemurka3 Re: I kto jeszcze powie że Fiaty są do d...?????? 12.01.06, 14:18
      Fiaty do d...? A co powiecie na moje 9 letnie cinquecento które nie przeszło
      nigdy naprawy oprócz wymiany elementów zuzywających sie podczas eksploatacji?
      Przebieg umiarkowany a śmiga az strach ;), nigdy nie odmówił posłuszeństwa,
      nigdy nie rozkraczył się, zawsze zapala mimo parkowania pod chmurka... A moze
      ten model jest po prostu tak udany.
      • edek40 Re: I kto jeszcze powie że Fiaty są do d...?????? 12.01.06, 14:30
        A co powiecie na trzyletnia siene, ktora psula sie nawet na parkingu?
      • speedone Re: I kto jeszcze powie że Fiaty są do d...?????? 13.01.06, 13:34
        lemurka3 napisała:

        > Fiaty do d...? A co powiecie na moje 9 letnie cinquecento które nie przeszło
        > nigdy naprawy oprócz wymiany elementów zuzywających sie podczas eksploatacji?
        > Przebieg umiarkowany a śmiga az strach ;), nigdy nie odmówił posłuszeństwa,
        > nigdy nie rozkraczył się, zawsze zapala mimo parkowania pod chmurka... A moze
        > ten model jest po prostu tak udany.

        a co powiesz na mojego opla ktory ma 21 lat o po pol roku stania odpalil na
        dotyk ? magia ? dodam jeszcze wtrysk jednopunktowy ponad 20 lat temu juz :)
    • totalbalalaykashow Re: I kto jeszcze powie że Fiaty są do d...?????? 12.01.06, 14:47
      niemożliwe! zmyślasz. Fiat jest na "F" i musi być do dupy bo wszystkie
      samochody na "F" są do dupy
      • moherowybereciaz ferrari tez? 13.01.06, 00:42
        ford focus tesz?
        a co do fiatów cc i sc to większego badziewia niema...

        ich ilość przeraża , konstrukcja z lat 80-90 tam chyba nawet wtrysku multi
        niema....!!! chyba ze w sportingach a tfuuuuu co to za sporting????

        pudełko po butach - taki sześcian bez 1/4
        koła ??? niewiem ale chyba 135 to max co tam wiejdzie...

        ludzie nie osmieszajcie się ....

        przerabialiśmy juz malucha pzrez ponad 30 lat to teraz mamy sie rozczulac nas
        cc i sc ...

        w eu zach. takie smaochody służa emerytom na wypad do marketu na zakupy na
        weekend i czasem na dzialkę o ile nic nie tyrzeba wieść bo tam niema miejsca
        nawet żeby bąka puścić....

        a najbardziej smieszy mnie miejsce na żetony do koszyka !!!!!!!
        TANDETA JAKIEJ MAŁO .....
    • 101ola Re: I kto jeszcze powie że Fiaty są do d...?????? 13.01.06, 09:25
      Choć nie jestem ani biznesmenem ani PH to wiele razy widziałem SC z przebiegami
      koło 300 000 km. Raz w tygodniu widuje SC które ma 250 000 km i nic mu nie
      dolega.
      Dziwi mnie reakcja połowy forumowiczów którzy uważają w dalszym ciagu,ze to zły
      samochód tym bardziej, iz wszyscy wiemy jak jezdza i eksploatują samochody
      wszelkiej masci PH.
      Większość prywatnie zakupionych Fabii,Loganów czy innych ulubionych
      wozów "prawdziwych Polaków" którzy chętnie dyskutują nigdy (nawet za 100 lat)
      nie będzie miała na zegarze choćby 200 000 km.
      Reasumując SC to dobry samochód w tym przedziale cenowym.
      Ktoś pisze,ze w cenie uzywanego SC kupi większy uzywany samochód.
      80 % samochodów popularnych klas (B,C,D,E) na zachód od Polski robi rocznie >50
      000 km więc wiele z tego auta nie zostanie, a jesli nawet to koszty naprawy czy
      rocznej eksploatacj przewyzsza jego wartość.

      pozdr
    • niknejm Re: I kto jeszcze powie że Fiaty są do d...?????? 13.01.06, 15:38
      Co do SC - nie wiem. Miałem Punto I. Miłe autko, ale niestety - moje
      doświadczenia pokrywały sie ze statystykami usterkowości - było niespecjalnie
      (włącznie z padniętym sprzęgłem po około 500km przebiegu). Pisałem o tym
      dawniej na Forum.

      Dodam, że z Oplem Astrą I (użytkowałem kilka egzemplarzy) wiele lepiej nie było
      (włącznie z zatartą głowicą - wada fabryczna, olej gdzieś tam nie dochodził).

      Pzdr
      Niknejm
    • darek9999 Re: I kto jeszcze powie że Fiaty są do d...?????? 13.01.06, 18:04
      ja
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka