greenblack
04.10.02, 18:46
Wczoraj widziałem Forda Taurusa sedan z fioletowymi światełkami na masce i
czerwonymi na klapie bagażnika. Umiezsczone w połowie długości maski i klapy.
To były takie choinkowe światełka, struktura diamentu. Były chyba z plastiku
i świeciły słabym światłem. Uznałem to za niezły brak gustu, ale raczej
jednostkowy. Dwie godziny później ujrzałem Poloneza. Tym razem z czerwonymi
światełkami tylko na bagażniku. Co wy na to? Co na to kodeks i Policja? Nie
stanowi to (chyba) większego zagrożenia dla ruchu niż np. zdezelowany Żuk z
urywającą się paką pełną żelastwa, ale chyba jest nielegalne. To samo możan
powiedzieć o czarnych, zamalowanych lampach tylnich. Malowanie pozbawia je
świateł odblaskowych, które powinny byćw takim przypadku przymocowane
dodatkowo poniżej głównych i zmniejsza przejrzystość. W tej działalności
celują posiadacze starych BMW i Audi.