Dodaj do ulubionych

fiat ma sie dobrze

IP: proxy / *.waw.cdp.pl 10.10.02, 09:06
www1.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,1057491.html
proponuje zeby do kazdej sprzedanej na swiecie pizzy doliczac drobna kwote na
ratowanie koncernu Fiata,
Obserwuj wątek
    • Gość: Michal Re: fiat ma sie dobrze IP: *.telia.com 10.10.02, 10:50
      W dzisiejszej prasie porannej doniesiono,ze;
      "Rzad Wloch podjal sie ratowac pewnymi subwencjami prawie upadle dzialy
      koncernu Fiata po to aby ustrzec sie przed wykupieniem przez GM."
      Panowie to tak prywatnie ,ale wtedy to by zaczeli chale odstawiac.
      Pzdr.Michal
    • Gość: ziemek Re: fiat ma sie dobrze ... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.10.02, 12:41
      ...a Polska to kraj mlekiem i miodem płynący :)
    • Gość: vd Re: fiat ma sie dobrze IP: proxy / *.waw.cdp.pl 10.10.02, 13:33
      ...a tak powazniej, to jak ma byc dobrze w tym koncernie skoro ostatnio
      uslyszalem ze stilo SW na naszym rynku dostepne bedzie w marcu, (pierwsze
      zdjecia seryjnej wersji mialem juz pol roku temu), a dla porownania
      prezentowane w paryzu megane - grudzien, almera po liftingu za tydzien !!!,
      jesli fiat ma tak rozwiniety marketing i logistyke to koniec jest niestety
      bliski
      • Gość: frax Re: fiat ma sie dobrze IP: *.acn.pl / 10.135.128.* 10.10.02, 22:26
        Almere nową dziś widziałem na normalnych numerach... a więc już jest chyba
        dostępna:)
        Pozdrawiam
        P.S A tak wogóle to szkoda mi fiata bo może czasem miał wpadki to jest to firma
        z wielką historią i dużym wkładem w motoryzacje
    • Gość: Ralph Naoczny świadek IP: *.bielsko.dialog.net.pl 10.10.02, 14:00
      W FIAcie rzeczywiście panuje chaos. Mam osobisty wgląd w niektóre sfery
      działalności- np. ochrona przeciwpożarowa jest w stanie bezwładu, co jest
      całkowicie niedopuszczalne np. w gliwickim OPLu. Stawki pracowników włoskich (w
      ww. zakresie) nieproporcjonalnie przekraczają polskie "realia". Normy jakości
      są w rażący sposób łamane choćby w sprawach bezpieczeństwa mienia i ludzi-
      firma ubezpieczająca FIATa w wielu przypadkach mogłaby (i zrobiłaby to, jak
      sądzę) odstąpić od wywiązania się z umowy w przypadku np. pożaru. Dodam, że
      fabryka dostaje ogromne zniżki przy ubezpieczeniu, a nie korzysta na nich
      choćby dlatego, że "żałuje" kasy na stosunkowo drobne zabezpieczenia.
      Podejrzenie o łapówkarstwo nasuwa się samo...ale tutaj działa mechanizm "psa
      ogrodnika".
      Kolejny problem, zauważony przez takiego laika jak ja, to niska jakość, na
      poziomie projektowania technologicznego poczynając (co skutkuje np. takimi
      błędami, jak seryjnie rozpadające się skrzynie biegów w Seicento900, awarie
      rozrządu w wielu modelach, rzadzizny w blokach silników itd). Będąc na hali
      montażu przez okres kilku miesięcy (przy okzaji pewnej inwestycji) miałem
      okazję dobrze się przyjrzeć (okiem fana motoryzacji) całemu procesowi.
      Spacerując sobie z kolegą między rzędami taśmy (montaż Sieny/P.Weekend, Uno i
      Seicento), dostrzegliśmy co najmniej kilka rażących nidociągnięć- zapytani o
      nie robotnicy wydawali się na nie zupełnie obojętni. Widocznie kierownictwo
      również...
      Z innej beczki; przy tej samej okazji pobawiliśmy się w podliczenie różnicy
      wyposażenia i zmian w rozwiązaniach technicznych, a ich wpływem na różnicę cen
      między zwykłym Seicento1100 a Sportingiem (np. Schumacher). Rozumiejąc
      oczywiście, że te samochody są niszowo umiejscawiane na rynku, nie
      wiedzieliśmy, czy się śmiać, czy płakać; może i to, i to jednocześnie. A to
      były tylko dość powierzchowne obserwacje... Spekulując na temat naprawdę
      niewielkich zmian w np. wystroju wnętrza (kosztujących niewiele, a zasadniczo
      podnoszących atrakcyjność Seicenta), doszliśmy do wniosku, że odczucia odbiorcy
      tego samochodu w ogóle "fiata" nie interesują. Widzieliśmy to na własne oczy,
      zupełnie od kuchni- wierzcie mi, to da się zrobić, a korzyści byłyby i duże, i
      obustronne. Cóż, najwidoczniej czasy i koszty przezbrojeń technologicznych są
      tam za duże...
      W gruncie rzeczy życzę FIATowi jak najlepiej, blisko mieszkam i w części moje
      powodzenie (bezpośrednio) właśnie an FIAcie zależy. Niestety, koleżanka ze
      studiów, pracująca w dziale księgowym zdradziła mi kilka takich informacji o
      kondycji działu samochodowego firmy, że trudno mieć większe nadzieje. Pociągi
      za to ponoć produkują niezłe, pozdrawiam
      • Gość: vd Re: Naoczny świadek IP: proxy / *.waw.cdp.pl 10.10.02, 14:48
        niewatpliwie masz racje ale opisujesz wrazenia z pobytu w Fiat auto Poland,
        balaganiarstwo, niekompetencja, tumiwisizm i jeszcze pare innych fajnych cech
        to nasze Polakow cechy narodowe, koncern macierzysty nad tym nie do konca
        panuje. W naszej historii rozne nacje probowaly nad tym zapanowac ale zadnej
        sie nie udalo, od naszych sasiadow tez niewiele sie nauczylismy, z czechow sie
        (jeszcze) smiejemy, na baltow patrzymy z gory itp. i tak podziwiam
        obcokrajowcow ze chca tu inwestowac, (sam jestem zalezny od kapitalu
        niemieckiego :))
        obecna sytuacja w FIACIE to nie jest wina stilo tylko efekt zlego zarzadzania
        firma od kliku lat, firma pozwolila sobie na wypuszczenie na rynek kosztownych
        niewypalow: multipla-zle przyjety design, siena-fatalna jakosc, seicento- tylko
        wersja 3d, doblo-rowniez malo interesujacy design, to wszystko musialo miec
        decydujacy wplyw na sytuacje koncernu, inne firmy nie prezentuja lepszej
        jakosci ale ich samochody sa po prostu ladne, fiat po modelu bravo/brava
        niestety przestal produkowac takie auta, a stilo tez nie nalezy do aut ktore
        kupuje sie oczami, nie wyeksplaatowano do konca szansy jaka dawala stylistyka
        bravo/a na bazie ktorej mozna bylo stworzyc naprawde udane nadwozie ktore w
        polaczeniu z jakoscia i wyposazeniem stilo gwarantowalo by sukces, Poza tym
        sprzedaz stilo nie jest na zlym poziomie, inni producenci mogli by to uznac
        nawet za sukces ale w obecnej kondycji Fiata potrzeba przeboju rynkowego na
        miare pierwszego punto, a tak samochod z kosztownym wyposazeniem i jakoscia
        daje jak sie domyslam niewielki zysk fabryce na marzy, gdyz cena wbrew temu co
        niektorzy sadza nie jest w tej chwili wygorowana. Pierwsze ceny skalkulowano na
        stanowczo za wysokim poziomie co bylo tez marketingowym bledem-przypominam
        stilo 5ddynamic 1,6 - kosztowalo w momencie premiery 61500 zl - konkurencja o
        okolo 7-8 tys taniej. teraz jest to cena 56 000 a wiec podobnie jak inne
        kompakty, gdyby tak bylo od poczatku to kto wie ... , a tak kto czekal na stilo
        w styczniu i zobaczyl taka cene, a potem uslyszal ze na zamowiona wersje bedzie
        czekal ok 3-4 miesiace to udal sie do konkurencji i kupil swieza wtedy corolle
        (2-3 miesiace 5000 tys taniej) lub 307 (1,5-2 mce),....... bledy, bledy,bledy
        marketingu i dzialu handlowego w Fiacie, a nie wina udanego modelu. To smutne
        ze wypuscili na rynek taki samochod wlasnie pod koniec niezaleznego zywota. Nie
        wiem czy zdecyduje sie na kupno kolejnego fiata wyprodukowanego pod szyldem GM,
        raczej watpie. Pociecha jest tylko bardzo dobra kondycja alfy, zamowienia na
        147 GTV przekroczyly po targach w Paryzu zakladana wstepnie wielkosc sprzedazy.
        Moze nastepna bedzie wlasnie alfa :)
        pozdrawiam
        • Gość: Ralph Re: Naoczny świadek IP: *.bielsko.dialog.net.pl 10.10.02, 17:35
          Szkoda, że tylko tego biednego FIATa tak naprawdę w Polsce mamy:(
          Ryzykownie rozwijasz wątek historyczny polskiego robotnika, ośmielę się
          zasugerować...
          Wspomniałeś kwestie marketingowe. W jednej z dyskusji pewien dyrektor
          potwierdził, że sprawa Multipli polegała na błędnym oszacowaniu sektora
          multivanów- mianowicie, okazało się z czasem dla FIATa (który dobrze
          wykorzystało Renault), że nie jest to li tylko nisza rynkowa, a wręcz
          przeciwnie. Ryzyko ekstrawganckiego udziwnienia nigdzie (właściwie poza Anglią,
          gdzie "nawet" lubiano Multiplę) się nie sprawdziło. Na poprawkę było pod każdym
          względem za późno.
          Nieśmiało poddam pod rozwagę czynnik kryminalny; mafijne struktury w FIAcie,
          jak plotka niesie- dość aktywne, wywierają wpływ bardzo negatywny.
          Scentralizowana władza totalitarystyczna nie może raczej służyć
          konkurencyjności, poza tym tzw. rodzinna polityka rekrutacyjna w omawianej
          fabryce... Nepotyzm od góry do dołu. To się też nie może udać, pozdrawiam
          • Gość: vd Re: Naoczny świadek IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 10.10.02, 21:32
            ...nie bojmy sie polskich robotnikow, bojmy sie polskich rolnikow, :)
            dzieki za konstruktywna dyskusje
            pozdrawiam
    • Gość: PawelT Re: fiat ma sie dobrze IP: proxy / *.waw.cdp.pl 10.10.02, 19:06
      Smutna wiadomość:
      FIAT zamyka 5 fabryk: Chiny, Maroko, Argentyna, Rosja, Pakistan.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka