Dodaj do ulubionych

hamulce w tico

18.12.05, 09:04
Witam.
Właśnie kupiłam tico 2000 r. Właściwie to tablice i autko odbieram w
poniedziałek. Prawko mam od tygodnia i od tygodnie jeżdżę maluchem mojej
siostry. Mając jazdę próbną (trudno nazwać to jazdą próbną - dwa okrążenia
wokół rondka) tym tico całkiem inaczej reaguje hamulec niż maluchu. Podobno
tak ma być i tak jest lepiej. Ja już się przyzwyczaiłam do hamowania w
maluchu. Tam hamulec "bierze" powoli, prawie na samym dole. Natomiast w tico
jest bardzo czuły. Już na samej górze bardzo mocno hamuje. Nie umię go
wyczuć. W końcu tylko dwa kółeczka w nim jechałam. Czy tak ma być? Pozatym
kierownica chodzi bardzo lekko. Boję się że nie będę umiała nim jeździć, jest
bardzo czyły, nie tak jak w maluchu, gdzie musiałam trochę siły włożyć ( i
czułam co robiłam). Boję się czy to moje tico nie ma jakiś luzów? Nie bardzo
miałam z kim kupować autko, a jestem laikiem. Bo cóż może kobieta wiedzieć o
samochodach. Mam nadzieję że badziewia mi nie wcisneli. Sprzedawca w komisie
mówił że dlatego te hamulce tak dobrze reagują, bo mają wspomaganie
hamowania. Czy wciskał mi kit? Czy takie coś w rzeczywistości w tico się
znajduje? Dzięki za wszystkie odpowiedzi. Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • maly.burek Re: hamulce w tico 18.12.05, 11:23
      swoj pierwszy raz tez musialas mocno przezywac i pewnie pisalas o tym na jakims
      forum. ze bylo inaczej niz sobie wyobrazalas. dotad mialas doswiadczenie
      jedynie z paluszkiem :-)
      to dokladnie tak jest z tym tico. boje sie myslec co by bylo gdybys kupila
      nowego merca. forum byloby zasypane twoimi przezyciami :-)
    • mobile5 Re: hamulce w tico 18.12.05, 11:39
      echna napisała:

      > Witam.
      > Właśnie kupiłam tico 2000 r. Właściwie to tablice i autko odbieram w
      > poniedziałek. Prawko mam od tygodnia
      Ja już się przyzwyczaiłam do hamowania w
      > maluchu

      Kurs też zrobiłaś na maluchu instruktora? Ściemniasz.
      • echna Re: hamulce w tico 18.12.05, 15:31
        Kurs robiłam 5 lat temu. Dopiero teraz zdawałam egzamin, wykupiłam tylko kilka
        jazd. Jeżdziłam gdy było ciepło,(ok 2 m-ce temu) bez śniegu, natomiast jazdę
        próbną miałam w piątek, w czasie śniegu z deszczem, na śliskiej nawierzchni, na
        uniwersalnych oponach. Poza tym na kursie jeździłam na punciaku, jest to
        większy i cięższy samochód, więc była różnica między tico, które bardzo
        reagowało na każdy ruch. Chciałam tylko się dowiedzieć chyba prostej rzeczy:
        CZY faktycznie w tico tak wysoko i od razu działa hamulec. W puncie hamował
        przy podłodze, na dole.
    • echna Re: hamulce w tico 18.12.05, 15:21
      Myślałam że trafiłam na forum ludzi poważnych, ale się rozczarowałam.
      Oczekiwałm konkretnych odpowiedzi, a nie bezczelnych dogadywań. No cóż
      przeliczyłam się. Miałam nadzieję że ktoś potrafi normalnie odpowiedzieć na
      pytanie, ale widocznie nic mądrego nie mają do powiedzenia co poniektórzy. Nie
      chcę obrażać każdego, pewnie ktoś normalny jeszcze się trafi. Dzięki bardzo.
      • wonnan.30 Re: hamulce w tico 18.12.05, 16:06
        Widzisz, gdybyś napisała coś dobrego o Skodzie, silnikach diesla albo o
        kulturalnej jeździe, to wtedy byś miała 100 wpisów w godzinę:)
    • gogggo Re: hamulce w tico 18.12.05, 15:39
      Hamulec wkazdym autku inaczej działa.Choć TICO to bardzo sympatyczne cacko,to
      kontrola/obsługa/ byłaby jak najbardziej na miejscu.Z przynajmiej dwóch
      przyczyn;1.Nie wiadomo jak długo pojazd stał przed kupnem.2.Jest już Twój i
      dobrze widzieć czym się jeżdzi.Warto zapewnić sobie odrobinę komfortu.
      Na koniec podpowiem,że hamulce i Tico to...niekończońca się opowieść.
    • jusytka Re: hamulce w tico 18.12.05, 17:10
      Ja mam wpradzie Matiza, hamulce są tu chyba takie same. Są rzeczywiście bardzo
      czułe i rzadko kiedy dociskam je do końca. Martwiłabym się, gdyby było
      odwrotnie, nie reagowałyby tak jak powinny. Na twoim miejscu jednak, nie
      ufałabym sprzedawcom, tylko pred zakupem zajechałabym do jakiegoś mechanika
      (najlepiej poleconego przez znajomych), by w przyszłości nie było bardziej
      poważnych niespodzianek ...
    • ml_500 Re: hamulce w tico 18.12.05, 18:53
      wszystko ok:) tak wlasnie ma byc. hamulec powinien byc czuly a kierownica
      powinna poruszac sie lekko. nigdy nie jechalem tico ale tak powinno byc. a
      dupkami co tu cie wysmiewaja sie nie przejmuj.
      w necie kazdy madry i blyskotliwy a w zyciu juz niekoniecznie
      • mobile5 Re: hamulce w tico 18.12.05, 21:03
        Kobieta w pierwszym poście pisze że tydzień temy odebrała prawo jazdy (czyli
        jeżdziła samochodem ze wspomaganiem), dwa razy jechała maluchem i jego hamulce
        odebrała jako standart, a lepsze hamulce w Tico jako podejrzane. To co o takim
        poście można myśleć?
    • lorneta.i.meduza Re: hamulce w tico 18.12.05, 21:46
      No to pogadaliście sobie, a ja odpowiem na pytanie : samochodzik ma wspomaganie
      hamulców (czyli serwo)

      P.S. miłej, bezawaryjnej i bezwypadkowej jazdy tym sympatycznym
      samochodzikiem :)
      • szymizalogowany Re: hamulce w tico 18.12.05, 21:48
        lorneta.i.meduza napisał:

        > No to pogadaliście sobie, a ja odpowiem na pytanie : samochodzik ma
        wspomaganie
        >
        > hamulców (czyli serwo)

        co ma?
        • lorneta.i.meduza Re: hamulce w tico 18.12.05, 21:55
          ano ma pompę hamulcową z serwem .... czy niejasno się wyraziłem ???
    • callafior Re: hamulce w tico 18.12.05, 22:15
      Co do hamulców - tak śmiesznie jest tylko w maluchu. W narmalnych samochodzie (a
      nawet w tico) są tzw hamulce podciśnieniowe (czyli takie "ze wspomaganiem"),
      czyli mają pompę podciśnieniową, która wytwarza siłę, która oddziałuje na klocki
      hamulcowe. To nie noga kierowcy wytwarza siłę hamującą, ale jedynie ją reguluje.
      W maluchu hamulce działają tak: pompa hamulcowa to taka dwukomorowa
      "strzykawka", gdzie pedał hamulca naciska niejako na "tłoczek strzykawki",
      wytwarzając ciśnienie to cylinderków... a dalej juz jak w każdym. Czyli kierowca
      wytwarza silłę która hamuje koła, no więc nic dziwnego, że hamulec "łapie" na
      dole bo trzeba dobrze nacisnąć, żebywytworzyć odpowiednie ciśnienie. Odnośnie
      kierownicy - w tico chodzi lekko, choć nie ma wspomagania, bo jest innej
      konstrukcji cały układ kierpowniczy. W maluchu były zwrotnice, które trzeba było
      często smarować i przekładnia kierownicza, z której notorycznie wycikał olej i w
      efekcie kierownica chodziła jak w radzieckim czołgu. Luzy czuć inaczej - posataw
      autko najlepiej na szorstkim asfalcie i próbuj leciutko ruszać kierownicą w lewo
      i w prawo i zaobserwuj na ile mozna ruszyć bez żadnego prawie oporu. Jeżeli to
      są milimetry to powinno być ok, jeżeli można ruszyć centymetr lub więcej to już
      gorzej.
      > Prawko mam od tygodnia i od tygodnie jeżdżę maluchem mojej
      > siostry.
      A na czym robiłaś prawko? Też na maluchu? W każdym samochodzie hamulce "biorą"
      wysoko, więc na kursie powinnaś się z tym zjawiskiem zetknąć.
      • w_r_e_d_n_y bajki 18.12.05, 23:47
        callafior napisał:

        > W maluchu hamulce działają tak: pompa hamulcowa to taka dwukomorowa
        > "strzykawka", gdzie pedał hamulca naciska niejako na "tłoczek strzykawki",
        > wytwarzając ciśnienie to cylinderków... a dalej juz jak w każdym.

        nie dalej jak w kazdym ,ale od poczatku do konca tak samo
        roznica tylko w sile jaka musi zadzialac kierowca - nic wiecej

        > Czyli
        > kierowca wytwarza silłę która hamuje koła, no więc nic dziwnego, że
        > hamulec "łapie" na dole bo trzeba dobrze nacisnąć, żebywytworzyć odpowiednie
        > ciśnienie.

        to gdzie "łapie" nie ma nic wspolnego z tym czy ma wspomaganie czy nie
        • maly.burek Re: bajki 19.12.05, 00:03
          rany! post zalozycielki nie byl podpucha,prowokacja, zgrywa?
          to przepraszam...




          nie sadzilem ze ktos moze smiertelnie powaznie wypisywac takie historie
          i jednoczesnie umiec obslugiwac komputer. uznalem ze to prowokacja wiec
          odpisalem prowokacyjnie i przesmiewczo.
          • echna Re: bajki 19.12.05, 06:44
            > nie sadzilem ze ktos moze smiertelnie powaznie wypisywac takie historie
            > i jednoczesnie umiec obslugiwac komputer.

            Komputer obsługuję od lat, dziwne nie? Kobieta i obsługuje komputer i do tego to
            lubi? Natomiast na starość zachciało mi się prawka i samochodem przez wiele lat
            jeździłam tylko jako pasażer. Za kierownicą siadłam niedawno i nie mam
            doświadczenia z autami. Na kursie nie kontroluje się jak chodzi auto, jak chodzi
            kierownica, hamulec, człowiek jest za bardzo innymi rzeczami przejęty. Z
            instruktorem jeżdziłam ponad dwa m-ce temu ostatni raz, a maluchem przejechałam
            przez ten tydzień już (a dla niektórych dopiero) ponad 500 km, więc miałam czas
            się przyzwyczaić, często jeżdżę w korkach więc często z hamulca korzystam. Nie
            należę do osób prowokujących, to już nie ten wiek. Po prostu jestem laikiem.
            Bardzo dziękuję większości za zrozumienie i konkretne odpowiedzi. Uspokoiły
            mnie. Teraz pozostaje mi tylko przestawić się na tico. Pozdrawiam.
            • wujaszek_joe Re: bajki 19.12.05, 07:39
              no i szerokiej drogi, mam nadzieje ze masz zimowe opony
              a zimą pedaly gazu i hamulca traktuj baardzo delikatnie:)
              z hamulcami dobrze cie rozumiem, kiedys jezdziłem mauchem i wsiadłem do
              citroena ax i tez hamulce wydawały mi sie niemilosiernie czułe.
        • callafior Re: bajki 20.12.05, 20:14
          > to gdzie "łapie" nie ma nic wspolnego z tym czy ma wspomaganie czy nie
          nie, gdzie tam - tylko, że z praw fizyki wynika jasno, że skok pedału hamulca w
          maluchu musi byc większy, bo prawie bezpośrednio (poprzez rdzeń pompy) wytwarza
          ciśnienie, a nie jedynie je reguluje jak w normalnym aucie. Nie jechałeś nigdy
          maluchem czy nigdy nie prowadziłeś normalnego auta?
          • w_r_e_d_n_y Re: bajki 21.12.05, 04:38
            callafior napisał:

            > tylko, że z praw fizyki wynika jasno, że skok pedału hamulca w
            > maluchu musi byc większy, bo prawie bezpośrednio (poprzez rdzeń pompy)
            > wytwarza ciśnienie, a nie jedynie je reguluje jak w normalnym aucie.

            kompletnie nie rozumiesz jak dziala wspomaganie i stad te glupoty

            1.czy jest wspomaganie czy go nie ma to i tak pedal bezposrednio "dziala" na
            trzpien pompy hamulcowej - polaczenie pedal-pompa jest sztywne

            2.czy jest wspomaganie czy go nie ma ,to sila hamowania zalezy TYLKO od stopnia
            wcisniecia pedalu hamulca

            3.wspomaganie w zadnym stopniu nie ma wplywu na sile hamowania
            ma tylko wplyw na SILE z jaka kierowca musi nacisnac pedal by uzyskac
            odpowiedni skok pedalu hamulca


            > Nie jechałeś nigdy maluchem czy nigdy nie prowadziłeś normalnego auta?

            mialem 2 maluchy i 5 "normalnych"( z serwo )

            PS
            widziales kiedys uklad hamulcowy z serwem ?
      • kompletny_idiota Re: hamulce w tico 20.12.05, 20:30
        Poniewaz maluch byl lekki, nie podlegal pod normy samochodowe tylko pod normy
        dla taczek czy cos takiego. Dlatego legalne byly w nim hamulce jednoobwodowe,
        co oznacza ze nie bylo dwoch komor w "strzykawce" tylko jedna.
        • lorneta.i.meduza Re: hamulce w tico 21.12.05, 03:18
          Mylisz się dobry człowieku.
          Maluszek miał hamulce dwuobwodowe !!!
          Być może była to już wersja "ulepszona"...ale jadnak :)
        • w_r_e_d_n_y Re: hamulce w tico 21.12.05, 04:45
          kompletny_idiota napisał:

          > Poniewaz maluch byl lekki, nie podlegal pod normy samochodowe tylko pod normy
          > dla taczek czy cos takiego. Dlatego legalne byly w nim hamulce jednoobwodowe,
          > co oznacza ze nie bylo dwoch komor w "strzykawce" tylko jedna.

          G O W N O prawda
          hamulce mial dwuobwodowe, byly dwie komory w "strzykawce" tylko w szereg - na
          jednym tloczku
          ale to trzeba widziec by wiedziec
          warto sie podszkolic by nie wypisywac takich pie..
          • kompletny_idiota Re: hamulce w tico 21.12.05, 05:56
            Zebys nie popadl w slepa wiare w swoja nieomylnosc: tloczek pomylil ci sie z
            cylinderkiem.
            • xystos Re: hamulce w tico 21.12.05, 09:38
              echna 18.12.05, 15:21


              Myślałam że trafiłam na forum ludzi poważnych, ale się rozczarowałam.


              Nie pomylilas sie,trafilas na forum ludzi powaznych,ale w zyciu jak
              w wariatkowie-sa tam pacjeci i sa lekarze.

              W kazdym aucie mozna wyregulowac hamulec,zeby bral od goery,w srodku,lub w
              podlodze ,popros o pomoc swego kolege -nie musi byc mechanikiem-wystarcza
              podstawowe umiejetnosci techniczne ktore 99,99% mezczyzn nabylo z mlekiem matki
              ,po ojcu.
              Do tej czynnosci potrzeba kierowcy ktory autem bedzie jezdil-bedziesz siedziala
              w aucie i deptala (hamulec) tak dlugo az kolega ustawi wlasciwe branie . Pzdr.
              • lorneta.i.meduza Re: hamulce w tico 21.12.05, 14:43
                Lepiej mieć hamulec "u góry".
                W miarę zużycia elementów układu hamulcowego pedał jednak trochę opada.
                Wiem z doświadczenia :)
            • w_r_e_d_n_y Re: hamulce w tico 22.12.05, 01:52
              kompletny_idiota napisał:

              > Zebys nie popadl w slepa wiare w swoja nieomylnosc: tloczek pomylil ci sie z
              > cylinderkiem.

              a co tu ma wiara do rzeczy !
              daj se siana koles ,bo pie...sz jak porabany
              byl jeden tloczek ale dwusekcyjny ,obslugujacy dwa obwody hamulcowe - w jednym
              wspolnym cylinderku
              kapewu ?
              • kompletny_idiota Re: hamulce w tico 22.12.05, 03:17
                > byl jeden tloczek ale dwusekcyjny ,obslugujacy dwa obwody hamulcowe - w
                jednym wspolnym cylinderku

                To sie nadaje na sygnaturke.

                Czy tobie koles juz wyrzyna sie owlosienie pod nosem?
                • w_r_e_d_n_y Re: hamulce w tico 22.12.05, 04:41
                  kompletny_idiota napisał:

                  > > byl jeden tloczek ale dwusekcyjny ,obslugujacy dwa obwody hamulcowe - w
                  > jednym wspolnym cylinderku
                  >
                  > To sie nadaje na sygnaturke.
                  >
                  > Czy tobie koles juz wyrzyna sie owlosienie pod nosem?


                  jednak ni w zab nie kapujesz hehehe
                  wiec uwazaj sobie nadal ,ze maluch nie mial dwuobwodowych hamulcow - twoja
                  sprawa

                  PS
                  dalej migasz lewym kierunkowskazem jadac prosto przez skrzyzowanie z lamanym
                  pierwszenstwem ( w prawo ),albo juz sie nauczyles przepisow ciolku ?????
                  • kompletny_idiota Re: hamulce w tico 22.12.05, 05:58
                    Jeden tloczek dwusekcyjny we wspolnym cylinderku to tak samo jak u ciebie jedno
                    jajko dwusekcyjne we wspolnej torbie. Chociarz nie jestem pewien czy je masz.

                    Tylko ciolek staje na srodku drogi i stoi tam bez wrzuconego kierunkowskazu. I
                    pewnie to jeszcze wyczytal w kodeksie.
                    Dla twojej ciolku informacji czasami skrecam w prawo bo droga skreca w prawo
                    ale mam lewy kierunkowskaz. Albo odwrotnie. Wiem ze to za trudne dla ciebie ale
                    nie trace nadziei.
                    • zgryzliwy1 No no !!!!!!!!!!!!!!! 22.12.05, 22:19
                      kompletny_idiota napisał:

                      > Tylko ciolek staje na srodku drogi i stoi tam bez wrzuconego kierunkowskazu.
                      > I pewnie to jeszcze wyczytal w kodeksie.
                      > Dla twojej ciolku informacji czasami skrecam w prawo bo droga skreca w prawo
                      > ale mam lewy kierunkowskaz. Albo odwrotnie.

                      Ty naprawde nic nie rozumiesz z tego co WREDNY pisze :-)
                      to nic nowego ,to przeciez kontynuacja Twojej "filozofii" uzywania
                      kierunkowskazow - szczegolnie tam gdzie to niepotrzebne
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=28853549&a=28853598

                      ale to mryganie lewym jak skrecasz w prawo to nowosc ,nawet w Twoim wykonaniu
                      • kompletny_idiota Re: No no !!!!!!!!!!!!!!! 22.12.05, 22:49
                        Rece opadaja. Nie chce mi sie tlumaczyc. Widocznie u was we wsi to jest jedyne
                        skrzyzowanie, Ty jestes soltysem, i masz jedyny tam samochod, a kazdy wie ze
                        zjezdzasz po prostej w podporzadkowana bo tam akurat mieszkasz. Byl jeszcze
                        jeden co jezdzil traktorem, ale przebiles mu opony widlami. A w miescie nie
                        byles i ronda nie widziales. No to co ja Ci bede tlumaczyl o kierunkowskazach.
                        • bialy2k Re: No no !!!!!!!!!!!!!!! 22.12.05, 22:55
                          hm..
                          to więc trzeba włączać czy nie ten kierunkowskaz?
                          • kompletny_idiota Re: No no !!!!!!!!!!!!!!! 22.12.05, 23:10
                            Jak masz zamiar opuscic droge glowna tak ze zjezdzasz na jej prawa strone,
                            oznajmiasz ten zamiar kierunkowskazem prawym. Jak masz zamiar zjechac z drogi
                            glownej tak ze zjezdzasz na jej lewa strone to oznajmiasz ten zamiar
                            kierunkowskazem lewym. Jak nie wiesz gdzie jest ktora strona drogi, to pomysl o
                            rzece, nawet kretej, i o jej lewym i prawym brzegu.
                            • bialy2k Re: No no !!!!!!!!!!!!!!! 22.12.05, 23:21
                              no to co mam zrobic:dwie drogi sie przecinaja (pod katem prostym dla
                              ulatwienia)jade droga po drodze z pierwszenstwem łamanym w prawo, a ja chce
                              jechac prosto,mam właczyc kierunkowskaz czy nie?
                              • kompletny_idiota Re: No no !!!!!!!!!!!!!!! 22.12.05, 23:28
                                Masz wiec zamiar opuscic droge z pierwszenstwem, w rezultacie czego znajdziesz
                                sie po lewej stronie tej drogi (jak na lewym brzegu rzeki). Musisz wiec uzyc
                                kierunkowskazu lewego.


                                • bialy2k Re: No no !!!!!!!!!!!!!!! 22.12.05, 23:36
                                  no dobra to teraz z drugiej strony:
                                  stoje naprzeciw pojazdu, ktory opisalem wyzej i chce skręcic w prawo to co mam
                                  robić, czekac az tamten z naprzeciwka skreci w swoja lewa lub pojedzie prosto?
                                  vzy moge se smialo wykonywac swoj manewr?
                                  • kompletny_idiota Re: No no !!!!!!!!!!!!!!! 22.12.05, 23:41
                                    Dokladnie gdzie na tym skrzyzowaniu stoisz i kto jeszcze tam jest. Czy stoisz
                                    jako pieszy usilujacy przejsc przez droge? Bo dla nich tez jest ten sygnal
                                    kierunkowskazem.
                                    • bialy2k Re: No no !!!!!!!!!!!!!!! 22.12.05, 23:54
                                      no to ci narysuje:
                                      q
                                      q
                                      q
                                      wwwwwwww eeeeeee
                                      r
                                      r
                                      r
                                      "q" oraz "w" mają pierwszeństwo, ja stoje na skrzyżowaniu na "r" i chce skrecic
                                      w "e". Naprzeciw mnie (czyli na "q") stoi samochód z wlaczonym lewym
                                      kierukowskazem (wg teorii jedzie prosto), moge sobie skrecic czy mam czekac az
                                      se przejedzie???
                                      • kompletny_idiota Re: No no !!!!!!!!!!!!!!! 23.12.05, 00:28
                                        Dojezdzasz do drogi z pierwszenstwem i chcesz w nia skrecic w prawo, wiec
                                        oczywiscie ze dajesz prawy kierunek. Co do tego goscia to on bedac na drodze
                                        glownej podaza tak jak droga sie wygina i nie musi uzywac kierunkowskazu.
                                        Gdyby on z "q" jechal w "r" powinien uzyc prawego kierunkowskazu. Gdybys ty
                                        jechal z "r" w "q" a nie w "e" to powinienes uzyc lewego kierunkowskazu. Gdybys
                                        jechal z "e" w "q" nie musisz uzyc kierunkowskazu. Gdybys jechal z "e" w "r"
                                        musisz uzyc lewego kierunkowskazu. Proste?
                                        • w_r_e_d_n_y Re: No no !!!!!!!!!!!!!!! 23.12.05, 02:42
                                          MBCz - zabroncie tem debilowi pisac na forum ,bo jak chociaz jeden
                                          niedoswiadczony ( lub latwowierny) kierowca sie zastosuje do jego "rad" to
                                          bedzie nieszczescie

                                          Q R WA gdybys choc raz zapytal sie madrzejszych od siebie jak to jest to
                                          moglbys zmienic nick a tak to juz na zawsze zostaniesz idiota
                                      • kompletny_idiota Re: No no !!!!!!!!!!!!!!! 23.12.05, 00:32
                                        moge sobie skrecic czy mam czekac az
                                        > se przejedzie???

                                        Sam napisales ze on ma pierwszenstwo, wiec lepiej poczekaj az on se przejedzie.
                                        • w_r_e_d_n_y ucz sie Jasiu !!!!!!!!!!!!!!!!!!111 23.12.05, 02:51
                                          pojezdzij sobie nieudaczniku tu jak nie potrafisz w rzeczywistosci,moze
                                          wreszcie ci to wskoczy co trzeba to tego zakutego lba

                                          www.prawko-kwartnik.info/images/s3.html
                                          www.prawko-kwartnik.info/images/s4.html
                                          www.prawko-kwartnik.info/animacje.html

                                          niestety wiecej juz zrobic nie mozna
                                          • w_r_e_d_n_y Re: ucz sie Jasiu !!!!!!!!!!!!!!!!!!111 23.12.05, 02:53
                                            i jeszcze jedno ,PATRZ UWAZNIE jak i kiedy tam samochody sygnalizuja zamiar
                                            skretu
                                          • kompletny_idiota Re: ucz sie Jasiu !!!!!!!!!!!!!!!!!!111 23.12.05, 06:22
                                            Poszukaj wersji ze skrzyzowaniem w ksztalcie litery "T" i lamanym
                                            pierwszenstwem. I sobie pojezdzij.
                                          • kompletny_idiota Re: ucz sie Jasiu !!!!!!!!!!!!!!!!!!111 23.12.05, 16:31
                                            www.prawko-kwartnik.info/images/wa3.html
                                            To jest z linku ktory sam wyslales. Samochod pomaranczowy jadacy pionowo do
                                            gory (zjezdzajacy z glownej) uzywa lewego migacza. Dokladnie tak jak od
                                            miesiecy tlumacze tobie i innym kalmukom.
                                            • w_r_e_d_n_y Re: ucz sie Jasiu !!!!!!!!!!!!!!!!!!111 24.12.05, 01:18
                                              kompletny_idiota napisał:

                                              > www.prawko-kwartnik.info/images/wa3.html
                                              > To jest z linku ktory sam wyslales. Samochod pomaranczowy jadacy pionowo do
                                              > gory (zjezdzajacy z glownej) uzywa lewego migacza.Dokladnie tak jak od
                                              > miesiecy tlumacze tobie i innym kalmukom.

                                              a dlaczego szary samochod jadacy po glownej z prawa na lewo-dol i czerwony
                                              jadacy z dolu w prawo( tak jak "droga sie wygina") uzywaja kierunkowskazow mimo
                                              ze Ty "od miesiecy tylumaczysz kalmukom" ze nie powinien ,jak tu :

                                              " Co do tego goscia to on bedac na drodze
                                              glownej podaza tak jak droga sie wygina i nie musi uzywac kierunkowskazu."
                                              • kompletny_idiota Re: ucz sie Jasiu !!!!!!!!!!!!!!!!!!111 24.12.05, 01:51
                                                Oba te samochody (szary i czerwony) nie musza uzywac kierunkowskazu. Ale moga,
                                                ja nie napisalem ze nie moga tylko ze nie musza. Wlasnie przez nieuzywanie
                                                kierunkowskazu one obydwa daja znac ze nic innego nie zamierzaja jak tylko
                                                przejechac przez skrzyzowanie tak jak ich prowadzi droga.
                                              • kompletny_idiota Do Wrednego 24.12.05, 16:58
                                                Jest oddzielny watek "Czy konieczny prawy kierunkowskaz". Tam w odpowiedzi
                                                Marcinowi wyjasnilem wszystko. Na pewno sie z tym zgodzisz, wiec Wesolych Swiat.
                                • etom Re: No no !!!!!!!!!!!!!!! 23.12.05, 02:31
                                  wybacz nigdy tego nie robie ,ale czytajac co piszesz na ten temat w roznych
                                  watkach ( a szczegolnie to ,ze nawet przez kilka miesiecy nie bylo Cie stac by
                                  sprawdzic wiadomosci na ten temat) nie moge sie jednak powstrzymac - naprawde
                                  jestes KOMPLETNYM IDIOTA
                                • etom jeszcze raz z cytatem 23.12.05, 02:33

                                • etom Re: No no !!!!!!!!!!!!!!! 23.12.05, 02:35
                                  kompletny_idiota napisał:

                                  > Masz wiec zamiar opuscic droge z pierwszenstwem, w rezultacie czego
                                  > znajdziesz sie po lewej stronie tej drogi (jak na lewym brzegu rzeki). Musisz
                                  > wiec uzyc kierunkowskazu lewego.

                                  wybacz nigdy tego nie robie ,ale czytajac co piszesz na ten temat w roznych
                                  watkach a szczegolnie to ,ze nawet przez kilka miesiecy nie bylo Cie stac by
                                  sprawdzic wiadomosci na ten temat, nie moge sie jednak powstrzymac - naprawde
                                  jestes KOMPLETNYM IDIOTA

                                  • kompletny_idiota Do taczek !!! 23.12.05, 06:24
                                    Bo do samochodu nie dorosles.
                                    • etom Re: Do taczek !!! 24.12.05, 01:03
                                      kompletny_idiota napisał:

                                      > Bo do samochodu nie dorosles.

                                      mozesz uwazac co chcesz - ja uwazam ze Ciebie przepisy przerastaja
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka