149k
19.12.05, 00:43
Oto cytat mojego kolegi:
Witam
Jakiś czas temu zaintrygowało mnie dziwne zjawisko.. Otóż na stacji gazowej na której zazwyczaj tankowałem LPG, gość po zatankowaniu auta, jak tylko odjechało, podpinał pistolet do butli 11kg niewłączając dystrybutora..
Trochę mnie to zdziwiło tymbardziej że na dystrybutorze wyraźnie pisze ze stacja nienapełnia gazem butli do użytku domowego..
Podejrzenie padło na to ze goście na stacjach kradną gaz spuszczając go z węża po tankowaniu pojazdów.
Następny pojazd który przyjeżdża do zatankowania napełnia wąż a do zbiornika auta trafia mniej gazu niż powinno...
Żeby to potwierdzić pojechałem sobie grzecznie na stacje gazową, ale przed przyjazdem zkręciłem na butli zawór, tak żeby niedało się nabić gazu do zbiornika. Wyobraźcie sobie że gość podpiął pistolet uruchomił pompe i nabiło ponad 2LITRY gazu zanim pompa stanęła.. mimo że do zbiornika niedostało się ania grama [zakręcony zawór].
kosztowało mnie to ponad 5PLN.. i jak sobie ku...wa pomyśle że tankowałem tam kilkadziesiąt razy to mnie krew zalewa ile na tym starciłem..
Niech taka stacja zatankuje w ciągu dnia 100 aut, mają już na czysto ponad 500pln!!!
Zacząłem baczniej przyglądać się temu procederowi i niestety sytuacja powtarza sie na baaardzo wielu stacjach gazowych!!! Tylko co z tym zrobić.. ?? pójść na policje?? wyśmieją mnie bo chodzi o kradzież na 5pln.. tylko dla mnie jak tankuje za 50pln jest to 10% wartości towaru!!! to razy ileś tankowań i czuje się oskubany na kilka tyś ciężko zarobionych złotych.
Niedość że gaz tak mocno podrożał to jeszcze jesteśmy okradani na każdym kroku! poprostu ręce opadają
UWAŻAJCIE TANKUJĄĆ GAZ>> JESTEŚCIE SKUBANI NA KAŻDYM KROKU!!!