Dodaj do ulubionych

"AMERICAN DREAM", czyli "Co wy wiecie o..."

25.10.02, 14:54
No właśnie. Jak patrze na te juropejskie wersje hond, crysler czy forda to mi
sie serce kraje, czym to lud musi tam jezdzic i ze jeszcze takie podatki i
cla rzucaja, ze az strach.
U nas mozna kupic zwyklego kompaktowego forda i ma ful wypas za ktory w kraju
trzeba wybulic ciezkie pieniadze i pytam sie , za czyje grzechy ?

Szlag mnie trafia jak widze te reklamy ze nowe wyposazenie jakies, tu u nas
nikt nawet nie proponuje bez fulwypasu bo zaden szanujacy sie klient nie kupi
wozka bez jakiejs tam opcji.

Jesli bez klimy, elektronicznych bajerów, to to chyba ze jakiś zabytkowy, np.
taki Mustang rocznik '67 albo dobry stary Dodge.
Obserwuj wątek
    • Gość: Michal Re: 'AMERICAN DREAM', czyli 'Co wy wiecie o...' IP: *.telia.com 26.10.02, 11:35
      Al Bandi!
      Przed paroma dniami jeden svensson sprowadzil takiego wymarzonego mustanga
      model 67 cabrio.Kupil go przez internet,wywalil okolo 120tys,koron czyli 13tys
      baksow.Auto bylo jak nowe na ...zdjeciu.W rzeczywistosci mialo ten sam
      niebieski color bialy sufled otwierany i chromowane szerokie felgi i motor V8
      dzwon.Reszta nadwozia skorodowana.Musi teraz spawac wymieniac cale elementy
      zamki nic nie funkcjonuje,jednym slowem kupa uciechy.Czyli amerykance tez
      umieja dobrze czlowieka nabic w butle.
      Pzdr.Michalö
    • Gość: frax Re: 'AMERICAN DREAM', czyli 'Co wy wiecie o...' IP: *.acn.pl / 10.135.128.* 26.10.02, 12:19
      W Ameryce samochody mają full opcje dotyczącą komfortu ale... no właśnie
      ostatnio przeglądałem dostępne tam nowe auta i mają on 2 w porywach do 4
      airbagów. ABS też jest w wielu autach w opcji co już w europie zachodniej jest
      nie do pomyślenia. Nie wiem jak jest z xenonowymi reflektorami ale podejrzewam
      że są raczej mało popularne w autach produkcji i pochodzenia amerykańskego.
      Prosze mnie wyprowadzić z błędu jak sie myle;)
      Pozdrawiam
      • Gość: toyot Re: 'AMERICAN DREAM', czyli 'Co wy wiecie o...' IP: 62.233.165.* 26.10.02, 14:44
        Gość portalu: frax napisał(a):

        > W Ameryce samochody mają full opcje dotyczącą komfortu ale... no właśnie
        > ostatnio przeglądałem dostępne tam nowe auta i mają on 2 w porywach do 4
        > airbagów. ABS też jest w wielu autach w opcji co już w europie zachodniej
        jest
        > nie do pomyślenia. Nie wiem jak jest z xenonowymi reflektorami ale
        podejrzewam
        > że są raczej mało popularne w autach produkcji i pochodzenia amerykańskego.
        > Prosze mnie wyprowadzić z błędu jak sie myle;)

        Po prostu w Stanach są bezpieczniejsze drogi (szerokie autostrady) oraz
        większe i przez to bezpieczniejsze auta. Jest mniej wypadków niż na krętych
        europejskich drogach i dlatego nie mają takiego bzika na punkcie
        bezpieczeństwa. Z drugiej strony czytałem gdzieś wyniki badań (amerykańskie
        zresztą), w których statystycznie udowodniono iż poduszki w praktyce nie
        uratowały wcale aż tak dużo ludzi podczas wypadków. Co innego pasy. Dlatego też
        do końca nie jestem przekonany do tej poduszkomanii.

        Pzdr

        Pzdr
        • Gość: frax Re: 'AMERICAN DREAM', czyli 'Co wy wiecie o...' IP: *.acn.pl / 10.135.128.* 26.10.02, 17:58
          Wydaje mi sie że masz racje, ja też nie jestem zwolennikiem 100 poduszek. Co
          innego dobre zawieszenie i hamulce. Amerykańskie auta nie są w tej dziedzinie
          najlepsze.... ale to też kwestia dróg tam chyba tak dopracowane konstrukcje nie
          są potrzebne. A jeszcze jedno ktoś mi kiedyś powiedział że amerykańskie auta
          nie są tak bardzo skomplikowane bo jak sie gdzieś na prerii zepsują to żeby
          można je było przy pomocy śrubokręta naprawić.... według mnie ktoś przesadził
          ale chyba troche prawdy w tym jest.
          Pzdr!
        • Gość: johndoe Re: 'AMERICAN DREAM', czyli 'Co wy wiecie o...' IP: *.tlsa.pl 28.10.02, 13:15
          Gość portalu: toyot napisał(a):
          Z drugiej strony czytałem gdzieś wyniki badań (amerykańskie
          > zresztą), w których statystycznie udowodniono iż poduszki w praktyce nie
          > uratowały wcale aż tak dużo ludzi podczas wypadków. Co innego pasy. Dlatego też
          >
          > do końca nie jestem przekonany do tej poduszkomanii.
          >
          > Pzdr
          >

          daj mi odpowiedniego granta to udowodnie kazda bzdure:)
          te badania porownywaly zapiete pasy bez poduszek kontra poduszki bez zapietych pasow. jak komus glowa leci na kierownice /bo "zapomnial" sie zapiac/ to nie jest dla mnie dziwne, ze wybuchajacy worek moze taki glupi leb urwac:)
          pzdr
      • devote Re: 'AMERICAN DREAM', czyli 'Co wy wiecie o...' 27.10.02, 00:13
        Gość portalu: frax napisał(a):


        > Prosze mnie wyprowadzić z błędu jak sie myle;)
        > Pozdrawiam


        mieszkam za duza kaluza i moge powiedziec ze kompakty produkcji amerykanskiej i
        japonskiej nie sa wyposazone najlepiej jesli chodzi pod wzgledem
        bezpieczenstwa.tylko dwie poduchy.za boczne trzeba doplacic i za abs trzeba
        doplacac.a taki volkswagen ma 6 poduch (4 airbagi i kurtyny) i abs w
        standarcie. mam to wiem.tyle ze volkswageny sa drozsze od takiej coroli czy
        civica i dlatego slabiej sie sprzedaja w hameryce.
        • Gość: frax Re: 'AMERICAN DREAM', czyli 'Co wy wiecie o...' IP: *.acn.pl / 10.135.128.* 27.10.02, 01:55
          devote napisał:


          > tylko dwie poduchy.za boczne trzeba doplacic i za abs trzeba
          > doplacac.a taki volkswagen ma 6 poduch (4 airbagi i kurtyny) i abs w
          > standarcie.
          No i właśnie... pojawia sie pytanie czy abs mimo swoich wad nie powinien być w
          stanach standartem? Jak wiadomo przeciętny kierowca nie ma tam zbyt wielkich
          umiejętności... wydaje mi sie że zamiast bajerów typu elektryka powinien być
          właśnie ten abs... ale cóż to jest droższe i mniej "efekciarski" ;)
          Pozdrawiam
          • Gość: Marek Re: 'AMERICAN DREAM', czyli 'Co wy wiecie o...' IP: *.atlanta-36-37rs.ga.dial-access.att.net 27.10.02, 04:04
            Ten trend do opcjonalnego ABS'u to najnowsza historia. Przez ostatnie pare lat
            praktycznie wszystkie pojazdy mialy ABS w standardzie. Niestety ostatnio
            producenci robia co moga zeby obnizyc cene bazowa pojazdu i to co bylo kiedys
            w standardzie jest teraz kosztownymi opcjami.

            Amerykanskie samochody sa inne od Europejskich. Nie da sie okreslic czy sa
            lepsze czy gorsze. Po prostu sa lepiej dostodowane do tutejszych warunkow -
            szerokich drog i miejsc parkingowych, taniej benzyny i olbrzymich odleglosci.
            W Europie te pojazdy sie nie sprawdzaja, podobnie jak wiele pojazdow
            europejskich tutaj. Zauwazcie ze wersje podstawowe europejskich samochodow w
            USA oferowane sa z silnikiem, ktory w Europie jest zwykle w wersji luksusowej.
            Samochod klasy Accorda/Camry musi, ale to musi miec w ofercie silnik V6.
            Daewoo tego nie moglo zrozumiec i Leganza nie chciala sie sprzedawac. Z
            drugiej strony wydaje sie ze amerykanski konsument jest w stanie zniesc bez
            narzekania jakosc wykonczenia i materialow ktora w Europie by nigdy nie
            przeszla. Ford i GM nas nauczyly ze szpary na palec w desce to normalna rzecz
            i nie ma sie czemu dziwic. W Polsce ostatnim samochodem z takim wykonczeniem
            byl s.p. Polonez.


            • wowo5 Re: 'AMERICAN DREAM', czyli 'Co wy wiecie o...' 27.10.02, 14:56
              Gość portalu: Marek napisał(a):

              > Ten trend do opcjonalnego ABS'u to najnowsza historia. Przez ostatnie pare
              lat
              > praktycznie wszystkie pojazdy mialy ABS w standardzie. Niestety ostatnio
              > producenci robia co moga zeby obnizyc cene bazowa pojazdu i to co bylo kiedys
              > w standardzie jest teraz kosztownymi opcjami.
              >
              > Amerykanskie samochody sa inne od Europejskich. Nie da sie okreslic czy sa
              > lepsze czy gorsze. Po prostu sa lepiej dostodowane do tutejszych warunkow -
              > szerokich drog i miejsc parkingowych, taniej benzyny i olbrzymich odleglosci.
              > W Europie te pojazdy sie nie sprawdzaja, podobnie jak wiele pojazdow
              > europejskich tutaj. Zauwazcie ze wersje podstawowe europejskich samochodow w
              > USA oferowane sa z silnikiem, ktory w Europie jest zwykle w wersji
              luksusowej.
              > Samochod klasy Accorda/Camry musi, ale to musi miec w ofercie silnik V6.
              > Daewoo tego nie moglo zrozumiec i Leganza nie chciala sie sprzedawac. Z
              > drugiej strony wydaje sie ze amerykanski konsument jest w stanie zniesc bez
              > narzekania jakosc wykonczenia i materialow ktora w Europie by nigdy nie
              > przeszla. Ford i GM nas nauczyly ze szpary na palec w desce to normalna rzecz
              > i nie ma sie czemu dziwic. W Polsce ostatnim samochodem z takim wykonczeniem
              > byl s.p. Polonez.
              >
              >
              Amerykanie tez zaczynaja zwracac wieksza uwage na wykonczenie. To o czym
              piszesz odchodzi w przeszlosc. Amerykanie przekonali sie, ze bez tego nie maja
              szans z Japonczykami i Europejczykami. Co do wyposazenia, to rzeczywiscie w
              Europie panuje wieksza poduszkomania (jak juz zostalo wspomniane pasy sa
              wazniejsze niz wszystkie poduszki razem wziete). Czytalem, ze nowy Ford
              Excursion (SUV) ma nawet poduszke dachowa (ochrona w przypadku dachowania). ABS
              szczegolnie w kompaktach jest opcjonalny ale jeszcze niedawno w niektorych
              kompaktach go nie oferowano w ogole. Wyposazenie przecietnego samochodu w
              Stanach jest i tak o wiele bagatsze niz w Europie (szczegolnie w uchwyty na
              picie - ja z nich nigdy nie korzystalem). Amerykanie pokonuja wiecej kilometrow
              w swoich samochodach niz przecietni Europejczycy i dlatego cenia sobie wygode
              ponad wszystko.
              • devote Re: 'AMERICAN DREAM', czyli 'Co wy wiecie o...' 27.10.02, 18:56
                wowo5 napisał:

                >Amerykanie pokonuja wiecej kilometrow
                >w swoich samochodach niz przecietni Europejczycy i dlatego cenia sobie wygode
                > ponad wszystko.


                zgadzam sie
                amerykanie wola miec w samochodzie wiecej uchwytow na napoje i lepszy sprzet
                stereo niz abs lub boczne poduchy.
                a czy im ten abs az tak bardzo potrzebny? jak pada deszcz lub w zime gdy pada
                snieg amerykanie jezdza bardzo wolno,az za wolno i czasami mnie to smieszy.

                wydaje mi sie ze nawet bez wspomnianego abs to amerykanie i tak sa bardziej
                ostrozniejszi na drodze niz europejczycy.o polakach juz nie wspominam :)
                sam wiem po sobie jak sie dorwalem do tutejszycg drog i samochodow z wiekszymi
                silnikami.
                ale juz mi przeszlo.
                • Gość: frax Re: 'AMERICAN DREAM', czyli 'Co wy wiecie o...' IP: *.acn.pl / 10.135.128.* 27.10.02, 20:43
                  devote powiedz mi prosze jak to jest ze standartowym audio w aucie klasy
                  kompakt w stanach? Wiem że nie jest to standartowa wielkośc w ameryce ale
                  chciałbym sie dowiedzieć z ciekawości. A właśnie jaki jest teraz
                  najpopularniejszy wóz w usa i kanadzie? Domyślam sie że jest to coś wielkości
                  Forda Crown Victoria ale pewnie sie myle...
                  Pozdrówki
                  • devote Re: 'AMERICAN DREAM', czyli 'Co wy wiecie o...' 27.10.02, 22:02
                    > devote powiedz mi prosze jak to jest ze standartowym audio w aucie klasy
                    > kompakt w stanach?

                    no wiec kazdy nowy samochod w usa jest wyposazony w sprzet stereo w podstawowej
                    wersji.najczesciej jest to radiomagnetofon ale teraz widac juz ze chyba
                    zdecydowana wiekszosc samochodow ma radio/cd zamontowane.moze byc tak ze masz
                    radiomagnetofon a doplacic mozna za cd lub zmieniacz.zalezy od marki.normalnie
                    jest 4 glosniki ale jest kilka kompaktow ktore maja 6 lub nawet 8 glosnikow.do
                    tego mozna za niewielka doplata dokupic fabryczny wzmacniacz lub subwofer.



                    • Gość: frax Re: 'AMERICAN DREAM', czyli 'Co wy wiecie o...' IP: *.acn.pl / 10.135.128.* 27.10.02, 22:24
                      Czyli podobnie jest u nas w Europie... w zasadzie standart 6... a niektóre 8(VW
                      GROUP). Mam jeszcze jedno pytanie, czy xenony są popularne czy nikt sobie w
                      stanach tym głowy nie zawraca?
                      Pozdrawiam
                      • devote Re: 'AMERICAN DREAM', czyli 'Co wy wiecie o...' 27.10.02, 23:40
                        Gość portalu: frax napisał(a):

                        >czy xenony są popularne czy nikt sobie w
                        > stanach tym głowy nie zawraca?


                        dokladnie jest tak jak napisales



                  • Gość: Prezes Re: 'AMERICAN DREAM', czyli 'Co wy wiecie o...' IP: *.ces.clemson.edu 28.10.02, 19:39
                    Gość portalu: frax napisał(a):

                    > devote powiedz mi prosze jak to jest ze standartowym
                    audio w aucie klasy
                    > kompakt w stanach? Wiem że nie jest to standartowa
                    wielkośc w ameryce ale
                    > chciałbym sie dowiedzieć z ciekawości. A właśnie jaki
                    jest teraz
                    > najpopularniejszy wóz w usa i kanadzie? Domyślam sie że
                    jest to coś wielkości
                    > Forda Crown Victoria ale pewnie sie myle...

                    Mylisz się. Najpopularniejsze są wciąż sedany
                    w stylu Accord czy Camry ew. Taurus.

                    Oczywiście bardzo popularne są wszelkiego rodzaju SUV,
                    ponieważ benzyna jest tu tańsza niż woda mineralna
                    a panuje przekonanie, że im większy samochód
                    tym bardziej bezpieczny. Jest to też kwestia wygody.


                    > Pozdrówki

            • Gość: frax Re: 'AMERICAN DREAM', czyli 'Co wy wiecie o...' IP: *.acn.pl / 10.135.128.* 27.10.02, 20:29
              Nie wiem czy ostatnio nie ty Marku przysłałeś linka do stronki mówiącej że w
              stanach wreszcie ktoś zrozumiał że tzw. interior jest równie ważny jak cały
              blicht na zewnątrz i wzięto się za staranniejszy dobór materiałów i designu.
              Zobaczymy za ile lat to zagości w samochodach.
              pozdrawiam
      • Gość: Prezes Re: 'AMERICAN DREAM', czyli 'Co wy wiecie o...' IP: *.ces.clemson.edu 28.10.02, 19:17
        Gość portalu: frax napisał(a):

        > W Ameryce samochody mają full opcje dotyczącą komfortu
        ale... no właśnie
        > ostatnio przeglądałem dostępne tam nowe auta i mają on
        2 w porywach do 4
        > airbagów.

        to zależy od ceny. Jeśli np. hcesz kupić coś poniżej
        $20000 to nie licz na więcej niż 2-4 poduszki
        (są wyjątki), ale w droższych samochodach to nie ma
        problemu.


        ABS też jest w wielu autach w opcji co już w europie
        zachodniej jest
        > nie do pomyślenia.

        To też zależy od klasy samochodu. Małe, "economy sedans"
        przeważnie nie maja standard ABS, musisz za to ekstra
        zapłacić. W samochodach lepszej klasy jest to standard.

        Nie wiem jak jest z xenonowymi reflektorami ale podejrzewam
        > że są raczej mało popularne w autach produkcji i
        pochodzenia amerykańskego.
        > Prosze mnie wyprowadzić z błędu jak sie myle;)
        > Pozdrawiam

    • Gość: toyot Mała refleksja IP: 62.233.165.* 27.10.02, 14:12
      W Polsce na 100 wypadków ginie 11-12 osób, w Europie Zachodniej - 4-5. W
      Stanach Zjednoczonych - 2... Do tego samych wypadków też jest tam mniej w
      przeliczeniu na ilość samochodów.
      • Gość: OLO I Re: Mała refleksja IP: *.chello.pl / *.chello.pl 27.10.02, 15:19
        Ale nie dlatego że maja bezpieczniejsze auta. Maja tam tak rygorystyczne przepisy drogowe i ubezpieczenia, że nie oplaca się ich łamac. Poza tym to jest sprzedawane w USA to stanowczy przerost formy nad treścia. V6 pod maska - ale po co, skoro pani Smith jedzie najpierw odwieśc dzieci, a potem jedzie na zakupy do malla. W zyciu nie widziałem bardziej nieefektywnego wykorzystania samochodu pod względem jego wielkości i potrzeb uzytkownika. Takie wieśniackie myślenie: niech widza że mnie stac! I nie sa to bynajmniej jakies cuda techniki. Ot, samochód tylko że duży. I tak sobie nimi jeżdża po prostej, od świateł do świateł, powolutku....
        • Gość: toyot Re: Mała refleksja IP: 62.233.165.* 27.10.02, 15:35
          Gość portalu: OLO I napisał(a):

          > Ale nie dlatego że maja bezpieczniejsze auta. Maja tam tak rygorystyczne
          przepi
          > sy drogowe i ubezpieczenia, że nie oplaca się ich łamac. Poza tym to jest
          sprze
          > dawane w USA to stanowczy przerost formy nad treścia. V6 pod maska - ale po
          co,
          > skoro pani Smith jedzie najpierw odwieśc dzieci, a potem jedzie na zakupy do
          m
          > alla. W zyciu nie widziałem bardziej nieefektywnego wykorzystania samochodu
          pod
          > względem jego wielkości i potrzeb uzytkownika. Takie wieśniackie myślenie:
          nie
          > ch widza że mnie stac! I nie sa to bynajmniej jakies cuda techniki. Ot,
          samochó
          > d tylko że duży. I tak sobie nimi jeżdża po prostej, od świateł do świateł,
          pow
          > olutku....

          Wiesz, w Stanach benzyna kosztuje tyle co u nas gaz... Dlatego nie muszą się
          cisnąć jak rybki w puszkach w miejskich autkach. Duże auto to również, oprócz
          przestronności i funkcjonalności, komfortowe resorowanie dzięki dużemu
          rozstawowi osi, bezpieczeństwo itd, a duży silnik to także komfort, cisza,
          łatwość przyspieszania z automatem, który z kolei daje niesamowitą wygodę...
          Poza tym w Stanach, tak jak w Europie samochodami jeżdżą wszyscy, nie tylko
          kobiety o nazwisku Smith ;-), a odległości jak ktoś wspomniał są olbrzymie.
          Dlatego, jak słusznie pisze Marek, auta są tam lepiej dostosowane do
          tamtejszych warunków, a u nas - do naszych warunków i nie ma sensu udowadnianie
          wyższości Świąt Bożego Narodzenia nad Świętami Wielkiej Nocy...

          Pzdr
          • Gość: pidżej Re: Mała refleksja IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 27.10.02, 17:02
            jak ci amerykanie tacy postępowi, to bądź tak dobry i wytłumacz, czemu np.
            opony radialne stały się standardem w USA 15 lat później niż po tej stronie?
            jeszcze dziesięć lat minęło i sensacja: połowa lat osiemdziesiątych - okazuje
            się że jeszcze lepsze są radialne z kordem stalowym! które w polonezie byly
            standardem od 1976! lada chwila dowiedzą się że mogą jeszcze być opony zimowe,
            na razie mają łańcuchy którymi demolują nawierzchnie np. na I-80 koło lake
            tahoe i na innych podjazdach. albo dlaczego do dziś utrzymują symetryczne
            światła mijania, które wprawdzie bardziej niż europejskie oślepiają ale za to
            gorzej oświetlają drogę? a za to jak zmienisz na drogowe, to wprawdzie nie
            świecą dalej ale za to o wiele szerzej (taurus, model 1993)? albo jak to
            możliwe że taki dodge omni/plymouth horizon, zerżnięte z Simki horizon (żadne
            piractwo, simca jak i Rootes group czyli angielski hillman, singer i parę
            innych marek były w stajni Chryslera), pojawiły się w produkcji w stanach po
            zakończeniu produkcji we francji? a taka chevette z 1988 roku wyglądała kropka
            w kropkę jak vauxhall produkowany 10 lat wcześniej w anglii (jw. - vauxhall z
            grupy GM). za to w uchwytach na puszki rzeczywiście są niezrównani. I jeszcze w
            deskach rozdzielczych i kole kierownicy dobranych do koloru nadwozia: beżyk,
            wisienka, błękicik, fiolecik, groszek, you name it. albo taki współczesny już
            horrorek jak dodge neon z trzybiegowym automatem? trafił mi się niedawno taki
            na maui - od rana do wieczora piłował na dwójce bo tam nie ma gdzie się
            rozpędzić. czterobiegowy jechałby na trójce. poezja!
            zgoda, dobry automat swietna rzecz. właściwie niezbędna, zwłaszcza jak ci się
            trafi dodge shadow 1990 ze skrzynią ręczną i nożnym hamulcem "ręcznym". ile nóg
            trzeba mieć żeby czymś takim najpierw stanąć i zaraz ruszyć pod stromą górę w
            SF? to znowu cudo miało czworo drzwi ale tylną kanapę głęboką na góra 40 cm,
            przy której tył w maluchu był szczytem komfortu.
            dobre są też białe kierunkowskazy i pomarańczowe pozycyjne z przodu, jak i
            tylne światła, gdzie każda żarówka jest czerwona, więc raz jest
            kierunkowskazem, raz stopem, raz pozycyjnym, a jak trzeba to wszystkimi trzema
            na raz. Podobno ok. 2012 r. spodziewane jest dopuszczenie w amerykańskich
            samochodach tylnych świateł przeciwmgielnych.
            rok temu musiałem wypożyczyć coś do jeżdzenia w Toronto, spytali czy wolę neona
            czy focusa. neona już znałem z najgorszej strony, focusem nie jeździłem, za to
            czytałem wiele razy że trzyma się drogi i prowadzi lepiej niż jakikolwiek
            pojazd tej wielkości w Europie, więc myśle sobie, wypróbuję go. teraz wiem, że
            trzeba bylo neona - ten focus na autostradzie do quebec i z powrotem "was all
            over the road", utrzymanie go w linii prostej wymagało stałego korygowania
            kursu, namęczyłem się za wszystkie czasy. sprawdzałem ciśnienie w oponach,
            znajomy mechanik ocenił że wózek był bezwypadkowy. i co z tego że miał automat
            i ładne uchwyty na puszki? (OK, focusy na rynek amerykanski produkowane są
            bodaj w brazylii, ale widać są wystarczająco dobre by je tam sprzedawać.)
            • Gość: toyot Re: Mała refleksja IP: 62.233.165.* 27.10.02, 19:00
              Gość portalu: pidżej napisał(a):

              > jak ci amerykanie tacy postępowi, to bądź tak dobry i wytłumacz, czemu np.
              > opony radialne stały się standardem w USA 15 lat później niż po tej stronie?
              > jeszcze dziesięć lat minęło i sensacja: połowa lat osiemdziesiątych - okazuje
              > się że jeszcze lepsze są radialne z kordem stalowym! które w polonezie byly
              > standardem od 1976! lada chwila dowiedzą się że mogą jeszcze być opony
              zimowe,
              > na razie mają łańcuchy którymi demolują nawierzchnie np. na I-80 koło lake
              > tahoe i na innych podjazdach. albo dlaczego do dziś utrzymują symetryczne
              > światła mijania, które wprawdzie bardziej niż europejskie oślepiają ale za to
              > gorzej oświetlają drogę? a za to jak zmienisz na drogowe, to wprawdzie nie
              > świecą dalej ale za to o wiele szerzej (taurus, model 1993)? albo jak to
              > możliwe że taki dodge omni/plymouth horizon, zerżnięte z Simki horizon (żadne
              > piractwo, simca jak i Rootes group czyli angielski hillman, singer i parę
              > innych marek były w stajni Chryslera), pojawiły się w produkcji w stanach po
              > zakończeniu produkcji we francji? a taka chevette z 1988 roku wyglądała
              kropka
              > w kropkę jak vauxhall produkowany 10 lat wcześniej w anglii (jw. - vauxhall z
              > grupy GM). za to w uchwytach na puszki rzeczywiście są niezrównani. I jeszcze
              w
              >
              > deskach rozdzielczych i kole kierownicy dobranych do koloru nadwozia: beżyk,
              > wisienka, błękicik, fiolecik, groszek, you name it. albo taki współczesny już
              > horrorek jak dodge neon z trzybiegowym automatem? trafił mi się niedawno taki
              > na maui - od rana do wieczora piłował na dwójce bo tam nie ma gdzie się
              > rozpędzić. czterobiegowy jechałby na trójce. poezja!
              > zgoda, dobry automat swietna rzecz. właściwie niezbędna, zwłaszcza jak ci się
              > trafi dodge shadow 1990 ze skrzynią ręczną i nożnym hamulcem "ręcznym". ile
              nóg
              >
              > trzeba mieć żeby czymś takim najpierw stanąć i zaraz ruszyć pod stromą górę w
              > SF? to znowu cudo miało czworo drzwi ale tylną kanapę głęboką na góra 40 cm,
              > przy której tył w maluchu był szczytem komfortu.
              > dobre są też białe kierunkowskazy i pomarańczowe pozycyjne z przodu, jak i
              > tylne światła, gdzie każda żarówka jest czerwona, więc raz jest
              > kierunkowskazem, raz stopem, raz pozycyjnym, a jak trzeba to wszystkimi
              trzema
              > na raz. Podobno ok. 2012 r. spodziewane jest dopuszczenie w amerykańskich
              > samochodach tylnych świateł przeciwmgielnych.
              > rok temu musiałem wypożyczyć coś do jeżdzenia w Toronto, spytali czy wolę
              neona
              >
              > czy focusa. neona już znałem z najgorszej strony, focusem nie jeździłem, za
              to
              > czytałem wiele razy że trzyma się drogi i prowadzi lepiej niż jakikolwiek
              > pojazd tej wielkości w Europie, więc myśle sobie, wypróbuję go. teraz wiem,
              że
              > trzeba bylo neona - ten focus na autostradzie do quebec i z powrotem "was all
              > over the road", utrzymanie go w linii prostej wymagało stałego korygowania
              > kursu, namęczyłem się za wszystkie czasy. sprawdzałem ciśnienie w oponach,
              > znajomy mechanik ocenił że wózek był bezwypadkowy. i co z tego że miał
              automat
              > i ładne uchwyty na puszki? (OK, focusy na rynek amerykanski produkowane są
              > bodaj w brazylii, ale widać są wystarczająco dobre by je tam sprzedawać.)


              Dzięki za ciekawy wywód, ale to wszystko nie do mnie... Wcale nie pisałem, że
              Amerykanie są postępowi (to raczej Holendrzy ;-), ani nie jestem specjalnym
              zwolennikiem aut GM i Forda. Wręcz przeciwnie. Jednak wiem czemu Amerykanie
              śmieją się z autek miejskich i kompakcików, którymi wszyscy u nas jeżdżą. A na
              zadane przez ciebie tematy (opony zimowe, światła itd) już było kilka dyskusji
              na forum. Dla twojej informacji - bez szczególnie miarodajnych konkluzji.

              Pzdr

              Ps. Też byłem w Stanach
            • Gość: Prezes Re: Mała refleksja IP: *.ces.clemson.edu 28.10.02, 19:47
              Gość portalu: pidżej napisał(a):

              > jak ci amerykanie tacy postępowi, to bądź tak dobry i
              wytłumacz, czemu np. ...

              Myślę, że założenie, że wszystko co amerykańskie to lepsze
              jest błędne.
              Niestety jest to dość powszechna opinia wśród Amerykanów.
              Dotyczy to nie tylko motoryzacji.
              Oczywiście Amerykanie wiele wnieśli do rozwoju
              motoryzacji, ale w wielu rzeczach
              zostali z tyłu za Europą czy tym bardziej Japonią.

            • wowo5 Re: Mała refleksja 31.10.02, 18:18
              Wydawanie opinii na temat amerykanskich samochodow no podstawie Neona to tak
              jak wydawanie opinii na temat europejskich aut na podstawie CC albo SC. Neon to
              jeden z najtanszych wozow na rynku rywalizujacy cenowo z wyrobami firm
              koreanskich. Szkoda, ze nie mogles pozwolic sobie na wypozyczenie czegos
              lepszego. Focus amerykanski to dokladnie ten sam samochod co europejski. Pewnie
              trafil ci sie trefny egzemplaz. Jezeli chcesz porownywac to porownaj najlepiej
              sprzedajacy sie model - Toyota Camry w Stanach i Peugeot 206. Ja bym wybral
              Camry.
              • Gość: Marek Re: Mała refleksja IP: *.atlanta.ga.us 31.10.02, 19:23
                Neony maja przykra dolegliwosc - po kilku latach spada z nich platami lakier. Kiedys widzialem Neona
                ktoremu wiatr zdmuchnal lakier z dachu - lezal obok w 2 kawalkach. Nie, nie jest to flagowy przyklad
                tutejszego automobilizmu...
              • Gość: pidżej Re: Mała refleksja IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 31.10.02, 23:34
                camry nie jest wystarczająca amerykańska by bronić honoru amerykańskiego
                przemysłu
                • wowo5 Re: Mała refleksja 02.11.02, 00:00
                  Gość portalu: pidżej napisał(a):

                  > camry nie jest wystarczająca amerykańska by bronić honoru amerykańskiego
                  > przemysłu
                  Nigdy nie sadzilem, ze wystapie jako obronca przemyslu amerykanskiego ale co
                  tam. Przejedz sie moze ktoryms z ponizszych: Lincoln LS, Cadillac CTS,
                  Chevrolet Corvette, Dodge Viper, Lincoln TownCar, Cadillac Seville, Ford
                  Thunderbird, itd. Z Kumpel ma TownCara i jest zadowolony. Kierowcy limuzyn nie
                  kupia innego modelu. Sa to goscie, ktorzy w ciagu roku potrfia zrobic 100k mil
                  (160k km). TownCar potrafi przejezdzic do 600k mil (ok 960k km) bez remontu
                  silnika. Firmy amerykanskie potrafia czasem wypuscic calkiem dobry samochod,
                  niestety przez ostatnie 5 lat skoncentrowaly sie na SUVach. Tych zbytnio nie
                  lubie.
                  • devote Re: Mała refleksja 02.11.02, 00:27
                    Towncar ma chyba 8 cyl. jesli sie nie myle to i jest zywotny.natomisat 4
                    cylindrowce to syf jakiego malo i nie ma co sie rownac do japoncow.

                    o vw nie mowie bo sam mam vw wiec nie chce byc posadzony o stronniczosc
        • devote Re: Mała refleksja 27.10.02, 19:13
          Gość portalu: OLO I napisał(a):

          >V6 pod maska - ale po co,
          >skoro pani Smith jedzie najpierw odwieśc dzieci, a potem jedzie na zakupy do
          >malla. W zyciu nie widziałem bardziej nieefektywnego wykorzystania samochodu



          V6 nie kupuje sie po to aby scigac sie ze wszystkimi na drodze.
          V6 to komfort jazdy,cisza w kabinie itp.
          w ameryce prawie kazde auto ma autoamata i klimatyzacje wiec duze silniki typu
          V6 i V8 sa jak najbardziej na miejscu.
          • Gość: Gal Re: Mała refleksja IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.10.02, 19:52
            Co do V6 -zgadzam się z Devote - trzeba pojeździć, żeby zrozumieć, że to inny
            silnik niż czwórka rzędowa. I, jeżeli kogoś stać na paliwo, to nie widzę
            problemu.
            Niemniej, również mam wrażenie, że US jest trochę do tyłu, jeżeli chodzi o
            wdrażanie nowinek motoryzacyjnych. Tyle, że amerykańskimi samochodami w
            Ameryce jeździ się o niebo wygodniej niż europejskimi.
            Mam wrażenie, że Ameryka jest w ogóle lepiej przygotowana do ruchu
            samochodowego i samochody europejskie tam są raczej przejawem snobizmu.
            Pzdr.
            Gal
          • Gość: Marek Re: Mała refleksja IP: *.atlanta-48-49rs.ga.dial-access.att.net 28.10.02, 00:48
            Zgadzam sie w 100%. Roznica miedzy 6 a 4 cylindry jest taka jak miedzy 4 a 2.
    • greenblack Poduszki 27.10.02, 16:12
      W BMW 7, tylko w wersji amerykańskiej sąpoduszki dla kolan kierowcy i pasażera.
      Ciekawe, dlaczego nie ma tego nawet za dopłatą w Europie.
      Pozdrawiam
      • devote USA 27.10.02, 23:50
        jesli kogos interesuja samochody dostepne w USA to tutaj jest duzo info na ten
        temat.sa tam testy,zdjecia,ceny itd.

        www.edmunds.com/
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka