Dodaj do ulubionych

Albea - poradnik dla przerażonej żony, proszę

30.12.05, 07:45
Hej,

zaznaczę, że najchętniej nie kupowałabym nic. Mamy jednaego Matiza i zero
kredytu (mimo domu w okolicy, gdzie Matiz jest chyba najwyżej trzecim
samochodem:). No, ale mamy córkę w foteliku, kota w klatce i babcie w dużej
jesionce i niestety to towarzystwo nie chce się zmiescić do Matiza za nic. Ja
tam nie muszę jeździź na dłuższe eskapady, ale mąż...

I teraz były 2 pomysły:
thalia (mnie się podobała taka czerwoniutka)
albea

Thalie ma kolega malkontentent
Albea taki, ktory zawsze wszystko ma najlepsze ( wogole bezproblemowy)
Boję się wiec, że ich opinie sa pochodną charakterów, a nie samochodów

Czytalam co piszeciecie o albeach - na nadwoziu, podwoziu sie nie znam i tak.
Do bagaznika mozna wsadzić mnie, kota i pewnie jeszcze babci jesionke. Z tylu
od biedy wlazly by i dwa foteliki plus ja (po diecie), ale

NAJWAZNIEJSZE
W salonie twierdza, że ta znizka to do konca roku i my sie mamy decydowac.
Czy naprawde myslicie, ze jak nie sprzedadzą dzisiaj i jutro, a nie wierzę,
że ktoś oprócz nas się znajdzie to w poniedziałek będzie drożej. Rabat 5 tys.

No i może ktoś o nieznanym mi podejsciu do życia porównałby te 2 samochody,
bo Thalia choć mniejsza to jakaś taka bardziej ludzka.

żona, ktora nie nawidzi kredytow a na to się zapowiada

PS. A czy myślicie, że tego już prawie 5 letniego Matiza to dawać im w
rozliczeniu czy samemu sprzedac (mąż chce zostawic, ale ja nie chce kredytu
dluzej niz na rok , buuu!!!)

Pocieszcie i pomozcie babie :)
Obserwuj wątek
    • cc_2004 Re: Albea - poradnik dla przerażonej żony, proszę 30.12.05, 07:52
      a czemu się uparłaś na niepraktyczne i brzydkie pseudosedany?
      • matizka Re: Albea - poradnik dla przerażonej żony, proszę 30.12.05, 08:30
        Ja sie wogole nie uparlam, ja nie chce miec wiecej niz rok kredytu i to nam
        wychodzi przy zalożeniu , ze jest nowy, a nowy byc musi, by na jakies 4 lata
        zakonczyc dyskusje o samochodach.

        A co myslicie o tym kupowniu koniecznie w tym roku?

        M
        • des4 Re: Albea - poradnik dla przerażonej żony, proszę 30.12.05, 08:55
          Bierze Albeę - praktyczny i niedrogi samochód z dużym kufrem i dość
          przestronnym wnętrzem. Nie przejmuj się "opiniami" miszczuff kierownicy, dla
          których liczy się tylko full wypas/V8/hajfaj/dydżytal...
          • cc_2004 Albea - jeśli lubisz się użerać z serwisem (nt) 30.12.05, 09:24

    • dr.wal2 Re: Albea - poradnik dla przerażonej żony, proszę 30.12.05, 09:40
      www.fiat.com/cgi-bin/pbrand.dll/FIAT_COM/showroom/showroom.jsp?categoryOID=-1073763013
    • waskes29 Re: Albea - poradnik dla przerażonej żony, proszę 30.12.05, 09:46
      Trudno mi sie odniesc do tych dwoch samochodow , mniej wiecej sa
      porownywalne ale moze sie zdarzyc ze fiat sprawi wiecej klopotow.
      Pomysl jeszcze o skodzie fabi- ta sama klasa ,podobna cena, chyba lepszy
      wyglad i wykonczenie a do tego mala utrata wartosci i latwiejsza pozniejsza
      odsprzedaz.
      Nie bez powodow wlasnie skoda jest najlepej sprzedajacym sie modelem w
      Polsce.
      A matiza sprzedajacie sami , w rozliczeniu trudno liczycna uczciwa cene.
    • areco5 Re: Albea - poradnik dla przerażonej żony, proszę 30.12.05, 09:49
      hej,
      po 1 raczej nie bedzie drożej, chca za wszelką cenę mieć sprzedaż w tym roku -
      można sie zgodzić, ale niech coś dorzucą konkretnego - o ile nie jest juz za
      poźno - koniec roku, problem z rej. itd. Można jeszcze pomysleć o fabii sedan,
      sa na nią z reguły większe obniżki niz na hatchbeka - ale na tym forum to się z
      fabii moga śmiać. PZDR
    • frequentflyer Re: Albea - poradnik dla przerażonej żony, proszę 30.12.05, 09:51
      Thalia odpada bo to Clio z kufrem, a Clio ma wnętrze ciasne nad wyraz. mam clio
      i zero z nim problemów ale jeżdżę nim sam, góra z jeszcze jedną osobą. w thalii
      dostajesz przepastny bagażnik ale w środku siedzisz jak w matizie. o albei nie
      wiem nic, wywodzi się z niesprzedawanego w PL fiata palio, zatem samochodu
      wielkości clio, znów z doklejonym kufrem. brałbym Kia Rio sedan, też jest 5000
      upustu, a przynajmniej nowy model a nie opatrzona staroć, i sporo przydatnych
      rzeczy w standardzie, niestety bez ABS. Kia to Hyundai, a Hyundai ma jakość
      porównywalną z japończykami, oczywiście poza Hondą Civic, która wszystko bije na
      głowę.
    • matizka Re: Albea - poradnik dla przerażonej żony, proszę 30.12.05, 10:14
      No to sie urodzilo cos jeszcze,

      jednak totalnie innego. Stary, bo 1999 roku Ford Mondeo kombi 1.8 115 kkm i
      tysiac dodatkow. 138 tys. km za 9 tys.

      Po prezesie mojej firmy (spokojny starszy pan), ktory jezdzil nim z Magdalenki
      do Raszyna i z powrotem.

      A moze kupic to i miec jako drugi samochod, co prawda stary, ale duzy i chyba
      niektorzy tu na forum kupuja uzywane.

      A tak wogole to przyszlo mi do glowy, zeby kupic, a jak sie jednak rozmyslimy
      to sprzedajac go chyba nie stacimy. Ile kosztuje tak na rynku?

      Co myslicie

      M

      Dlaczego ten mój mąż taki w goracej wodzie kąpany?
      • areco5 Re: Albea - poradnik dla przerażonej żony, proszę 30.12.05, 10:33
        fajne auto, przypadkowo takie miałem, nie pali więcej niż 10 l benzyny, średnio
        to 8,5. Jak ma klimatyzacje to juz powinna być po naprawie. A cena 9 tys bardzo
        dobra.
        PZDR
      • cc_2004 Re: Mondeo Ghia? 30.12.05, 11:51
        szykuj się na niespodzianki z elektryką i "mnóstwem dodatków".
        Kumpel miał służbowy w firmie. Kombi Ghia 2.5. Wygodny, przepastny,
        nieprzewidywalny.
        • dr.wal2 Re: Mondeo Ghia? 30.12.05, 12:00
          cc_2004 napisał:
          Kumpel miał służbowy w firmie. Kombi Ghia 2.5.
          Wygodny,przepastny,nieprzewidywalny.


          Jednym slowem byl jak Kobieta ? , mozna sie zakochac.
          • maly.burek Re: Mondeo Ghia? 30.12.05, 12:09
            1999-wypasione mondeo za 9 tys? w takich cenach to nawet na allegro nie
            bywaja. o co chodzi? podejrzana promocja albo niecala prawda.

            nie rozumiem tez ansy wobec kredytu. poprzedni skonczyl sie w
            wiezeniu,windykacja,komornikiem,czy co? caly zachod jedzie na kredycie i zyje.
            brac byle gowno i sie uzerac z samochodem czy dolozyc,nawet w kredycie i miec
            spokoj z samochodem i pilnowac rat?
            wybor nalezy do ciebie. mnie w kazdym razie jeszcze nikt nie windykowal :-)
            • areco5 cena 30.12.05, 12:54
              auto sprzedaje szef firmy - to może sprzedać troche tanie - rynkowo warte jest
              jakieś 14 tys.
          • areco5 Re: Mondeo Ghia a 1.8 30.12.05, 12:51
            zwykłe mondeo a 2.5 ghia to 2 rózne auta - serwis , części , eksploatacja są o
            ponad 50% wyższe niz zwykłego mondeo.
    • charlie_x Re: Albea - poradnik dla przerażonej żony, proszę 30.12.05, 12:32
      ..z wlasnego doswiadczenia to powiem ci tylko jedno..i renowka i
      fiat sa w zasadzie bardzo porownywalne pod kazdym wzgledem,wiec przy
      podejowaniu decyzji kieruj sie wlasnym gustem i..upostem u sprzedawcy.forda 99'
      to juz raczej sobie daruj,stare to sa dobre niektore wina i znaczki
      pocztowe.pozdr.
      • maly.burek Re: Albea - poradnik dla przerażonej żony, proszę 30.12.05, 12:35
        zaraz,sa jeszcze oldtimery.

        mondziak z 99 to nie takie stare auto. bez przesady. srednia wieku auta
        w polsce to 13 lat. i jezdza. nowe auta stanowia kilka % populacji aut w tym
        kraju.
        • matizka Re: Albea - poradnik dla przerażonej żony, proszę 30.12.05, 12:55
          Kredyt mialam pol roku na dom poki nie sprzedalam mieszkania; mnie sie wydaje,
          ze kredyt odbiera wolnosc, rata jest przed wszystkim

          Cena mondeo nie jest podejrzana, bo u nas w firmie sluzbowe samochody maja
          zawsze super ceny! I kwestia tego tylko czyj on byl przedtem.

          A gust - moim zdaniem thalia jest o niebo ladniejsza niz albea, ale tak
          rodzinnie mniejsza. Ten bagaznik w albea, a a jesli bysmy kupili tego
          podejrzanego forda :) to bysmy mieli dwa, choc kiepskawe, ale zawsze dwa
          samochody

          M.
          • maly.burek Re: Albea - poradnik dla przerażonej żony, proszę 30.12.05, 13:00
            silnik 1,8 nie jest specjalnie problematyczny w mondziaku. rzeklbym ze w ogole
            nie robi problemow. jaki przebieg?

            na pewno bym wolal tego mondziaka w tej cenie od nowej thalii czy albei.
            • maly.burek Re: Albea - poradnik dla przerażonej żony, proszę 30.12.05, 13:02
              a sorki,przeoczylem. 138 tys. mozie bys :-)
              jezeli calosc po polskich drogach warto obadac zawieszenie i wydech (wydech
              standardowo szybko rdzewieje) i cos jeszcze utargowac?
            • frax1 Re: Albea - poradnik dla przerażonej żony, proszę 31.12.05, 11:06
              Weź to mondeo bo cena jest super, a skoro stan jest dobry to nie masz się nad
              czym zastanawiać. Mamy w rodzinie jedno mondeo tej generacji i jest bez
              problemowe. Nie wiem jak silnik 1.8 ale 2.0 jest całkiem ok, choć bez szału.
              Bierz mondeo to bezpieczne duże rodzinne auto, komfort nie do porównania z
              thalia i albea, które konstrukcyjnie nie są o wiele młodsze.
              Pozdrawiam
          • areco5 Re: Albea - poradnik dla przerażonej żony, proszę 30.12.05, 13:04
            to przejedź sie tym fordem, a matizka sprzedaj
            • attache1974 Primo nic w pośpiechu 30.12.05, 16:47
              Miałem Sienę - poprzedniczka Albeii - i w lutym 2002 kupiłem ją ponad 8000 pln
              taniej niż kosztowała jako nowa w listopadzie 2001 (przestała się w salonie na
              ekspozycji i z rocznika produkcji 2001 zrobił się nagle luty 2002 - dostałem
              gratis poduchę, wspomaganie, lakier metalic, instalkę radiową - zapłaciłem za
              ten wynalazek wtedy 30 000 zł zamiast jakichś 38 000 zł - 30 była warta ale na
              pewno nie 38). A już jechałem z pieniążkami po THALIĘ - tahlia miała więcej
              bajerów (el. szyby i lusterka) ale przestrzeni w kabinie za grosz.
              Przejechałem sienką 3 latka całkowicie bezawaryjnie (oprócz altka wymienionego
              w 3 roku w ASO fiata za 450 pln) teraz jeżdżą nią rodzice (ma nastukane 74000
              km) ja przesiadłem się na Nóweksa Focusa Sedana 2 generacji - i dopiero tutaj
              poczułem przestrzeń w kabinie.
              A Thali nie wziąłem bo mi pani wciskała kit że jest już na nią inny klient i
              mam czas do namysłu 15 minut, a potem albo ją kupię albo nagle zdrożeje bo się
              promocja kończy.

              Obiektywnie z tych dwóch aut wybrał bym chyba Skodzinę Fabiankę w sedanie :) -
              ma najładniejszy wygląd - tylko bagażnik o 100 litrów mniejszy.

              Za to ja miałem ASO poza wawką (u teściów) gdzie serwisy kosztowały 1/3 tego co
              w wawce - i dlatego wybrałem Sienolota.
              • edek40 Re: Primo nic w pośpiechu 03.01.06, 16:16
                A co bedzie jesli zalozycielka watku bedzie tym samochodem intensywnie jezdzic? Ja tak mialem. W ciagu niespelna 3 lat zrobilem 100 kkm. Awaria gonila awarie. Moze liczac na przebieg nie az tak czesto, ale patrzac na kalendarz wydawalo mi sie, ze ciagle. Szczegolnie, ze przedtem mialem porzadne, stare japonskie auta. To co mnie najbardziej szokowalo (podkreslam: po leciwych japonczykach) to koszta serwisu. Nie dosc, ze czesto to jeszcze drogo. Mnie alternator kosztowal 1200 zl + uszkodzenia wynikajace z niestarannego montazu auta po wymianie oraz kilka tygodni postoju potrzebne na wyegzekwowanie pokrycia kosztow usuniecia usterek przez serwis, ktory wykonywal naprawe.
          • zielony_listek Re: Albea - poradnik dla przerażonej żony, proszę 03.01.06, 15:19
            > Cena mondeo nie jest podejrzana, bo u nas w firmie sluzbowe samochody maja
            > zawsze super ceny! I kwestia tego tylko czyj on byl przedtem.

            Jeśli możesz kupić to Mondeo po bardzo atrakcyjnej cenie, to chyba warto
            zaryzykować. Nawet jak będziesz mieć go dosyć, to odsprzedasz po cenie rynkowej
            i nie stracisz. To zależy jeszcze jak bardzo atrakcyjna jest różnica między
            ceną rynkową a ceną po jakiej go kupisz, jeśli taka jak ktoś tu wspominał (9 i
            14 tys.) to chyba jest naprawdę okazja (możesz nawet na tym zarobić).

            A może w międzyczasie uzbierasz więcej kasy na nowy samochód i bedziesz miała
            większy wybór :-)

            Pozdrawiam
            zielony_listek
    • bigt Re: Albea - poradnik dla przerażonej żony, proszę 30.12.05, 16:52
      kup 5-6 letnią toyote avensis. te same pieniedze, pewnośc większa (i
      bezpuieczeństwo). nie mówiąc o stantardzie.
    • callafior Re: Albea - poradnik dla przerażonej żony, proszę 30.12.05, 23:19
      No już jak ma być fiat to trochę lepiej thalia. Ale tylko trochę. W ogóle to
      siebie warte pojazdy. Lepiej kup lanosa, przynajmniej jest mało awaryjny i
      bardzo tani w użytkowaniu, a też pojemny.
      • trabant5 Re: Albea - poradnik dla przerażonej żony, proszę 31.12.05, 10:56
        lanos jest ok - sam takiego mam ale bagażnik jest bardzo mały na pewno mniejszy
        niż w albei i dla całej rodziny może nie być wystarczajacy (chociaż i tak 10x
        wikszy niż w matizie). to już może lepiej nubirę?
        • dr.wal2 Re: Albea - poradnik dla przerażonej żony, proszę 31.12.05, 12:00
          matizka 30.12.05, 12:55 + odpowiedz


          Kredyt mialam pol roku na dom poki nie sprzedalam mieszkania; mnie sie wydaje,
          ze kredyt odbiera wolnosc, rata jest przed wszystkim.


          Masz racje-kredyt zniewala .
          Wiekszosc Bankow Kredytowych i innych instytucji uzyczajacych "tanich" kredytow
          bez zapoznania sie z mozliwoscia ew.splaty dlugu ,-jest w rekach ubozszego
          zydostwa ktore nie ma dostepu do tych wielkich (tez zydowskich) Bankow -

          PRAWDZIWY CHRZESCIJANIN OSZCZEDZA a PUZNIE KUPUJE za GOTOWKE .
          • leopold1 Re: Albea - poradnik dla przerażonej żony, proszę 01.01.06, 13:22
            KOBIETO:)
            Takich samochodów jak Fiat Albea czy Renault Thalia się NIE KUPUJE!!!
            Jezeli już myślisz o wywaleniu 35-40 tys pln to kup 2-3 letniego Focusa, Skodę
            Octavię, VW Golfa, czy nawet Mondeo.

            • pawro2001 Re: Albea - poradnik dla przerażonej żony, proszę 03.01.06, 12:56
              Jeździłem sieną (poprzedniczka alby)7 lat i złego słowa nie moge powiedzieć.
              Thalia jest chyba porównywalna, ale wydaje mi sie ciasniejsza w środku. W ogóle
              renówki wydaja mi sie jakies ciasne. Gdy zmieniałem auto juz prawie kupiłem
              megane'a kombi, gdy troche przypadkowo trafiłem na citroena xsare break. W
              xsarze cała rodzinka siedzi wygodnie, a w meganie byłby problem z miejscem na
              kolana siedzącego za kierowcą. Niby dwa porównywalne auta, a przestrzeni w
              renówce jak na lekarstwo.
            • pawro2001 Re: Albea - poradnik dla przerażonej żony, proszę 03.01.06, 13:02
              KOBIETO:)
              > Takich samochodów jak Fiat Albea czy Renault Thalia się NIE KUPUJE!!!
              > Jezeli już myślisz o wywaleniu 35-40 tys pln to kup 2-3 letniego Focusa,
              Skodę
              > Octavię, VW Golfa, czy nawet Mondeo

              Podpisuję się. Za 4,5 letnią xsarę o której pisałem powyżej dałem 23 tys. Auto
              krajowe i napewno bezwypadkowe. Gdybym miał 35-40 tez bym kupił cos uzywanego,
              tyle, że młodszego. Nie rozumiem tylko leopolda,który z mondeo, focusem i
              octavią zestawił golfa, auto wyraźnie mniejsze i moim zdaniem mocno
              przereklamowane, a ostatnio kojarzące mi się ze sprowadzonymi powypadkowymi
              gruchotami ale za to stuningowanymi,którymi rozbijaja się (w przenosni, ale tez
              niestety dosłownie) małolaty
    • arkusz.plano Re: Albea - poradnik dla przerażonej żony, proszę 04.01.06, 08:53
      Z tych dwóch wybrałbym thalię.
      • dr.wal2 Re: matizka 30.12.05, 07:45 04.01.06, 09:35
        Z kupnem samochodu,nowego czy tez uzywanego - nalezy w ogolna kalkulacje
        wliczyc INTUICJE - podobnie jak przy wyborze meza i zywiciela rodziny ,-
        jezeli dobrze wybierzesz to i VW wytrzyma dlugo - Twoje zyczenia spelni . Pzdr.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka