Uno Fire, Matiz czy...?

IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 28.10.02, 21:58
Mam prosbę, planuję zakup ekonomicznego autka - ale koniecznie tylko
5-drzwiowego ze względu na małe dziecko (fotelik).
Na rynku aut używanych wbrew pozorom brakuje obecnie ciekawych aut
małolitrażowych. Razem z żoną planujemy wydać max 15,5 tys PLN - jednak wybór
jest bardzo trudny.
W kręgu naszych zainteresowań jest Fiat Uno 1.0 Fire, Matiz 800ccm lub
Opel Corsa 1.0, 1.2 lt ta ostatnia prawie niedostępna-(wszystkie 5 drzwiowe).
Bylibysmy wdzięczni za każdą informację na temat tego które auto wybrać jak i
za własne uwagi na ich temat.
Prosimy także o sugestie na temat zakupu innych aut.
PS.
Czy lepiej kupić np. Uno Fire 1.0 `99r., Matiz `99r. czy Punto 1.2 ELX `96r.
(w zbliżonych bardzo cenach).
Dzięki!!!
    • Gość: Krzysiek Re: Uno Fire, Matiz czy...? IP: *.acn.waw.pl 28.10.02, 22:28
      No to masz ciezki wybor, bo za kazdym autem cos przemawia.
      Uno jest tani w eksploatacji i przyjemny w uzytkowaniu, Matiz pewnie rownie
      tani i bezpieczniejszy i chyba tandetniejszy w srodku i mniej przyjemny w
      jezdzie, natomiast punto troche drozszy. Mimo wszystko kupilbym chyba Punto,
      stara buda nie postarzala sie az tak bardzo a samochod w miare udany, choc nie
      bez typowych usterek: tylna belka, pekajace obudowy alternatora, czy klopoty z
      przednimi hamulcami.
      • Gość: Mar Re: Uno Fire, Matiz czy...? IP: skory:* / 10.2.13.* 28.10.02, 22:34
        Gość portalu: Krzysiek napisał(a):

        > No to masz ciezki wybor, bo za kazdym autem cos przemawia.
        > Uno jest tani w eksploatacji i przyjemny w uzytkowaniu, Matiz pewnie rownie
        > tani i bezpieczniejszy i chyba tandetniejszy w srodku i mniej przyjemny w
        > jezdzie, natomiast punto troche drozszy. Mimo wszystko kupilbym chyba Punto,
        > stara buda nie postarzala sie az tak bardzo a samochod w miare udany, choc
        nie
        > bez typowych usterek: tylna belka, pekajace obudowy alternatora, czy klopoty
        z
        > przednimi hamulcami.


        Właśnie z powodu awarii w starszawych Punto, lepiej wybrać UNO. "Komfort" jazdy
        w obydwu samochodach jest taki sam, wielkość wnętrza też, ale Uno będzie z
        pewnośćią tańszy w obsłudze (choć Punto wcale nie jest kosztowny). Pod koniec
        roku może warto zastanowić się nad... nowym Uno (koniecznie 1.0, a nie 0.9),
        jeżeli można byłoby go kupić ze sporym upustem - co nie jest wykluczone. Trzeba
        tylko poszukać - niekoniecznie tylko we własnym mieście, ale np. w sąsiednich
        pipidówach... Myślę, że cena na poziomie 20-21 tysięcy jest możliwa.
        • Gość: frediep Re: Uno Fire, Matiz czy...? IP: 150.254.38.* 29.10.02, 10:33
          Pod koniec roku moze juz nowych Uno nie byc, bo wlasnie skonczyli produkcje
          tego samochodu. Z trzech wybralbym tez Uno (koniecznie 1.0 Fire). Jezdzilem
          takim z 98r i nie mialem zadnych powodow do narzekania. Sam fakt, jak dlugo byl
          produkowany ten model przemawia na korzysc - naprawde udana konstrukcja.
          Matiz na plus ma jedynie ciekawsza sylwetke, ale w takim przedziale cenowym nie
          czarujmy sie - naprawde pieknych i "szpanerskich" samochodów nie ma.
          POZDR
    • Gość: pidżej Re: Uno Fire, Matiz czy...? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 28.10.02, 23:08
      a atos? nie ma porównania z matizem, 260 litrów bagaznika, 55 koni. na gratce
      jest ok. 10 z 1999-2000 po ~19.9K, wszystkie w komisach, jak znajdziesz
      właściciela masz go za 16500, tyle jest wart
    • Gość: Magma Re: Uno Fire, Matiz czy...? IP: 212.244.83.* 28.10.02, 23:18
      Ha widze, że ktoś ma podobny problem. Ja w sumie wyboru wstepnie juz dokonałem
      UNO, Mam za to inny- mam do wyboru z silnikiem 1.0 Fire i 1.4 i.e.
      oba samochody z 98 r., przebiegi bardzo podobne a cenowo róznica rzędu 400 zł
      na korzyść Fire'a. Wiem, że Fire mniej pali niż 1.4 ale ile mniej tego nie
      wiem ? może ktoś mi to poda ? Z kolei 1.4 bije na głowę fire'a osiągami(no i
      ma stabilizator przechyłów). Ile spala realnie 1.0 a ile 1.4 ? (jazda głownie
      w mieście). I co w sumie jest lepsze ?(biorąc pod uwagę późniejszą
      odsprzedaż ?)
      pozdr.
      Magma
      • Gość: Mar 1.0, 1.4 IP: skory:* / 10.2.13.* 28.10.02, 23:40
        Miałem 1.4 i uważam, że to był wspaniały samochód. Zrobiłem nim 125 tys. km i
        osiągi z czasem nawet mu się chyba poprawiły (przyzwyczaił się do ciężkiej nogi
        czy jak???) Naprawy tanie - ale prawie się nie psuł. Zawieszenie poza
        amortyzatorami wytrzymało przez te 125 tys. km bez problemu. Pod maską też
        tylko drobiazgi + sprżegło - ale to i tak po przebiegu 100 tys.

        Zużycie paliwa średnio 8 litrów przy baaaaardzo dynamicznej eksploatacji. W
        mieście i tak był dynamiczny, więc nie sposób było ruszać slamazarnie, ale poza
        miastem jeżdziłem zwykle tak szybko jak się tylko dało.

        Przy odsprzedaży ze zdziwieniem zauważyłem, że ceny 1.4 są wyraźnie NIŻSZE od
        1.0, a ludzie wybrzydzają, twierdząć, że:
        - za dużo pali
        - za wysokie OC
        - "uuuu, a to gazu pan nie załozył?" :-((((
        - silnik przestarzały (to dobre - kup se ćwoku poloneza ;-)))))

        Nie zapomnę natomiast miny jednego z takich wybrzydzających, kiedy wpusciłem go
        za kierownicę i pozwoliłem się przejechać. Nie chciał już wyjść i prosto z
        placu giełdowego pojechaliśmy do mnie do domu załatwiać transakcję...

        W 1.4 trzeba uważać na zużycie oleju. Mój przez cały okres eksploatacji zużywał
        około 1,5 - 2 litrów na 10 tys. km. W instrukcji podają, że zużycie może
        dochodzić nawet do - uwaga: 0,7 litra na 1000 km. Ten typ tak ma...

        Z wad 1.0 należy wymienić dynamikę na poziomie podrasowanego malucha - 17
        sekund do 100 km/h. To jest bardzo, bardzo słabo i własciwie nadaje się tylko
        do miasta, bo w zakresie 0-60, 0-80 km/h ta dynamika jest jeszcze pewnie jaka
        taka...
        • Gość: Magma Re: 1.0, 1.4 IP: 212.244.83.* 29.10.02, 07:26
          Gość portalu: Mar napisał(a):

          > Miałem 1.4 i uważam, że to był wspaniały samochód. Zrobiłem nim 125 tys. km
          i
          > osiągi z czasem nawet mu się chyba poprawiły (przyzwyczaił się do ciężkiej
          nogi
          >
          > czy jak???) Naprawy tanie - ale prawie się nie psuł. Zawieszenie poza
          > amortyzatorami wytrzymało przez te 125 tys. km bez problemu. Pod maską też
          > tylko drobiazgi + sprżegło - ale to i tak po przebiegu 100 tys.
          >
          > Zużycie paliwa średnio 8 litrów przy baaaaardzo dynamicznej eksploatacji. W
          > mieście i tak był dynamiczny, więc nie sposób było ruszać slamazarnie, ale
          poza
          >
          > miastem jeżdziłem zwykle tak szybko jak się tylko dało.
          >
          > Przy odsprzedaży ze zdziwieniem zauważyłem, że ceny 1.4 są wyraźnie NIŻSZE
          od
          > 1.0, a ludzie wybrzydzają, twierdząć, że:
          > - za dużo pali
          > - za wysokie OC
          > - "uuuu, a to gazu pan nie załozył?" :-((((
          > - silnik przestarzały (to dobre - kup se ćwoku poloneza ;-)))))
          >
          > Nie zapomnę natomiast miny jednego z takich wybrzydzających, kiedy wpusciłem
          go
          >
          > za kierownicę i pozwoliłem się przejechać. Nie chciał już wyjść i prosto z
          > placu giełdowego pojechaliśmy do mnie do domu załatwiać transakcję...
          >
          > W 1.4 trzeba uważać na zużycie oleju. Mój przez cały okres eksploatacji
          zużywał
          >
          > około 1,5 - 2 litrów na 10 tys. km. W instrukcji podają, że zużycie może
          > dochodzić nawet do - uwaga: 0,7 litra na 1000 km. Ten typ tak ma...
          >
          > Z wad 1.0 należy wymienić dynamikę na poziomie podrasowanego malucha - 17
          > sekund do 100 km/h. To jest bardzo, bardzo słabo i własciwie nadaje się
          tylko
          > do miasta, bo w zakresie 0-60, 0-80 km/h ta dynamika jest jeszcze pewnie
          jaka
          > taka...





          Dzięki za informacje !

          Magma
        • Gość: frediep Re: 1.0, 1.4 IP: 150.254.38.* 29.10.02, 10:48
          Do niedawna (wczoraj) bylem wlascicielem UNO Fire 1.0. Zrobilem nim 60 tys km i
          spalanie oleju poki co bylo 0 (zero). Chyba ze jakies minimalne ale nie
          musialem nic dolewac. Jezeli chodzi o dynamike jazdy to z BMW UNO 1.4 i.e tez
          sie nie pościga ;), ale w takiej klasie samochodów nie o to chodzi. Jezdząc po
          miescie nigdy nie mialem kompleksow ruszajac spod swiatel, jak trzeba bylo
          nacisnac, aby sie zmiescic to spokojnie starczalo mocy w silniku. Natomiast
          spalanie w miescie (tylko miasto) w zaleznosci od pory roku wahalo sie miedzy 6
          a 7,5. Natomiast wyjazdy w trase powodowaly wyraźny spadek średniej, nawet do 5
          litrów na 100 (latem).
          Jezeli chodzi o odsprzedaz, to NAPRAWDE duzo osob grymasi na 1.4. Uwazam, ze
          jest to pewna loteria. Jak ktos go kupi, bo akurat szuka samochodu
          dynamiczniejszego, a nie podobają mu sie inne samochody tylko UNO to mozna
          sprzedac po rozsadnej cenie. W wiekszosci przypadkow trzeba bedzie duzo zejsc z
          ceny.
          POZDR
        • mic4 Re: 1.0, 1.4 29.10.02, 19:02
          Zgadzam się. Też sugerowalbym 1.4 ie, jezeli auto ma jezdzic poza miastem -
          roznica pomiedzy tymi dynamika samochodow z tymi silnikami jest ogromna. Co do
          osprzedazy - to chyba zalezy od tego ile planujesz nim pojezdzic.
          Ja bralbym 1,4 - sporo pojezdzilem takim samochodem i uwazam, ze jest OK.
    • remo29 Re: Uno Fire, Matiz czy...? 29.10.02, 08:38
      Gość portalu: jack`y napisał(a):

      > Mam prosbę, planuję zakup ekonomicznego autka - ale koniecznie tylko
      > 5-drzwiowego [...]

      Na Twoim miejscu przemyślałbym 5-drzwiowego (albo i 4-d sedana) suzuki swift
      1.3. Gabaryty podobne do tych aut które wymieniłeś, ale bagażnik (280
      litrów/420 w sedanie!) nieporównywalny z np. matizem. A przy małym dziecku
      bagażnik jest baaaaardzo ważny. Silnik 1.3 to przy tej masie auta niezła
      rakietka. Nie jest za ładny, ale chyba nie jesteś na etapie zarywania lasek pod
      liceum :)
      Polecam go ze względu na niezawodność i niskie spalanie. A i z odsprzedażą po
      paru latach nie będziesz miał problemu. Mój zrobił już ponad 100 tys. km i
      NIGDY mnie nie zawiódł.
    • Gość: noras Re: Uno Fire, Matiz czy...? IP: sunserver:* / 212.244.59.* 29.10.02, 22:11
      Gość portalu: jack`y napisał(a):

      > Mam prosbę, planuję zakup ekonomicznego autka - ale koniecznie tylko
      > 5-drzwiowego ze względu na małe dziecko (fotelik).

      Jak już ktoś pisał, ważny w takiej sytuacji jest też bagażnik (czasem trzeba
      wziąć wózek - sam mam 2,5 roczną córkę, więc coś o tym wiem).

      > Na rynku aut używanych wbrew pozorom brakuje obecnie ciekawych aut
      > małolitrażowych. Razem z żoną planujemy wydać max 15,5 tys PLN - jednak wybór
      > jest bardzo trudny.

      Zastanów się nad autem "pełnowymiarowym" za to z gazem - żadne
      auto "małolitrażowe" nie będzie w eksploatacji tańsze niż gazowiec - na moim
      przykładzie: 11-12l gazu/100 km tj. ok. 3,5-4 l benzyny/100km - tego żadne auto
      nie potrafi.

      > W kręgu naszych zainteresowań jest Fiat Uno 1.0 Fire, Matiz 800ccm lub
      > Opel Corsa 1.0, 1.2 lt ta ostatnia prawie niedostępna-(wszystkie 5 drzwiowe).
      > Bylibysmy wdzięczni za każdą informację na temat tego które auto wybrać jak i
      > za własne uwagi na ich temat.

      Auto małe zawsze pozostanie małe i trochę ciasne - sam wcześniej miałem
      Favoritkę, która od Uno (o Matizie nie wspominając) jest większa, a i tak
      momentami było ciasno (o tym, żeby mieć w aucie wózek i zakupy nie było mowy).

      > Prosimy także o sugestie na temat zakupu innych aut.

      Jak już wyżej sugerowałem pomyśl o czymś gabarytowo większym, a w Twojej
      sytuacji szczególnie odradzam Uno 1,4 (nieduże wewnątrz, a mało ekonomiczne, o
      wsadzeniu gazu nie ma mowy, bo bagażnik i tak malutki, a z butlą to już go
      prawie w ogóle nie ma).
      Jeśli nie obrzydza cię Daewoo (a chyba nie, bo wspomniałeś o Matizie) to za te
      pieniądze dostaniesz w dobrym stanie 97-98 Espero lub Nexię.
      Jak może wcześniej się z forum zorientowałeś sam mam Espero i jestem bardzo
      zadowolony - po wsadzeniu butli bagażnik nadal przerasta bagażniki
      w "maluchach" o dwie klasy. Natomiast co do komfortu jazdy, to szwagier
      (posiadacz Punto I) po jednym dniu jazdy Espero stwierdził, że jednak auto to
      musi być duże.


      > PS.
      > Czy lepiej kupić np. Uno Fire 1.0 `99r., Matiz `99r. czy Punto 1.2 ELX `96r.
      > (w zbliżonych bardzo cenach).
      > Dzięki!!!
      Nie namawiam, ale przemyśl problem, pooglądaj, "przymierz" się do czegoś
      większego - w moim przypadku planowałem Felicię kombi, a Espero trafiło się
      przypadkowo i teraz się bardzo z tego przypadku cieszę.

Pełna wersja