Dodaj do ulubionych

Zimowki w Niemczech

31.12.05, 12:05
Temat opon zimowych wraca jak bumerang. Najwiecej do powiedzenia maja ci
ktorym brak na nie pieniedzy. Ale to sie zacznie zmieniac. Od 1 stycznia w
Niemczech obowiazuje "dostosowanie ogumienia do warunkow drogowych". Kto nie
ma odpowiednich opon placi 20 Euro, za utrudnianie ruchu 40 Euro.
W Brukseli rozpatrywany jest wniosek wprowadzenia takiego obowiazku we
wszystkich krajach czlonkowskich Unii.
Obserwuj wątek
    • grubym Re: Zimowki w Niemczech 31.12.05, 12:11
      01boryna napisał:

      > W Brukseli rozpatrywany jest wniosek wprowadzenia takiego obowiazku we
      > wszystkich krajach czlonkowskich Unii.

      Tylko aby uniknac niepotrzebnych pomowien - to nie Niemcy zglosili ten wniosek.
      Poza tym zacytowany przez boryne przepis obowiazuje juz od dawna w niektorych
      krajach EU.
      • 01boryna Re: Zimowki w Niemczech 31.12.05, 13:04
        grubym napisał:

        > 01boryna napisał:
        >
        > > W Brukseli rozpatrywany jest wniosek wprowadzenia takiego obowiazku we
        > > wszystkich krajach czlonkowskich Unii.
        >
        > Tylko aby uniknac niepotrzebnych pomowien - to nie Niemcy zglosili ten wniosek.
        > Poza tym zacytowany przez boryne przepis obowiazuje juz od dawna w niektorych
        > krajach EU.



        trafne sprostowanie, to nie byli Niemcy.
        To dopiero bedzie sie dzialo gdy w Polsce nastanie obowiazek jezdzenia na
        wlasciwych oponach. Moze skonczy sie wreszcie medrkowanie tych wszystkich
        niebanalnych, niedomytych czy niedowartosciowanych.
    • mobile5 Re: Zimowki w Niemczech 31.12.05, 12:14
      01boryna napisał:
      > W Brukseli rozpatrywany jest wniosek wprowadzenia takiego obowiazku we
      > wszystkich krajach czlonkowskich Unii.

      Więc w Grecji też. Słuszna jest linia naszej partii.
      • grubym Re: Zimowki w Niemczech 31.12.05, 12:19
        mobile5 napisał:

        > Więc w Grecji też. Słuszna jest linia naszej partii.

        Owszem, w Grecji tez. Czyzbys nie rozumial prostego tekstu?

        "dostosowanie ogumienia do warunkow drogowych"

        Co w tym zdaniu jest niemadrego?
        • habudzik Re: Zimowki w Niemczech 31.12.05, 13:34
          grubym napisał:

          > mobile5 napisał:
          >
          > > Więc w Grecji też. Słuszna jest linia naszej partii.
          >
          > Owszem, w Grecji tez. Czyzbys nie rozumial prostego tekstu?
          >
          > "dostosowanie ogumienia do warunkow drogowych"
          >
          > Co w tym zdaniu jest niemadrego?

          ciekawe jak potraktuja kierowce który z południowej Grecji bedzie jechał do
          Niemiec a tak se na wycieczke ? Prawdopodobnie bedzie biedaczysko musiał w
          połowie drogi zmienic opony które odpowiadały warunkom w południowej Grecji na
          takie które sa odpowiednie w Niemczech. Potrzebna bedzie mu przyczepka na opony
          albo zamówi dostawe kurierem gdzieś w połowie drogi . Proponowałbym jednak
          zainstalowanie jakich wypożyczalni na zewnętrznym markerze opadów sniegu.
          • 10danek Re: Zimowki w Niemczech 31.12.05, 13:43
            habudzik napisał:

            > grubym napisał:
            >
            > > mobile5 napisał:
            > >
            > > > Więc w Grecji też. Słuszna jest linia naszej partii.
            > >
            > > Owszem, w Grecji tez. Czyzbys nie rozumial prostego tekstu?
            > >
            > > "dostosowanie ogumienia do warunkow drogowych"
            > >
            > > Co w tym zdaniu jest niemadrego?
            >
            > ciekawe jak potraktuja kierowce który z południowej Grecji bedzie jechał do
            > Niemiec a tak se na wycieczke ? Prawdopodobnie bedzie biedaczysko musiał w
            > połowie drogi zmienic opony które odpowiadały warunkom w południowej Grecji na
            > takie które sa odpowiednie w Niemczech. Potrzebna bedzie mu przyczepka na opony
            > albo zamówi dostawe kurierem gdzieś w połowie drogi . Proponowałbym jednak
            > zainstalowanie jakich wypożyczalni na zewnętrznym markerze opadów sniegu.



            przyklad przyglupiastego medrkowania polaczka z Pcimia Dolnego


            • habudzik Re: Zimowki w Niemczech 31.12.05, 13:44
              10danek napisał:

              > > ciekawe jak potraktuja kierowce który z południowej Grecji bedzie jechał
              > do
              > > Niemiec a tak se na wycieczke ? Prawdopodobnie bedzie biedaczysko musiał
              > w
              > > połowie drogi zmienic opony które odpowiadały warunkom w południowej Grec
              > ji na
              > > takie które sa odpowiednie w Niemczech. Potrzebna bedzie mu przyczepka na
              > opony
              > > albo zamówi dostawe kurierem gdzieś w połowie drogi . Proponowałbym jedna
              > k
              > > zainstalowanie jakich wypożyczalni na zewnętrznym markerze opadów sniegu.
              >
              >
              >
              >
              > przyklad przyglupiastego medrkowania polaczka z Pcimia Dolnego

              Czyzby takie sytuacje nie miały miejsca ?
              • habudzik Re: Zimowki w Niemczech 31.12.05, 13:54
                habudzik napisał:


                > > przyklad przyglupiastego medrkowania polaczka z Pcimia Dolnego
                >
                > Czyzby takie sytuacje nie miały miejsca ?

                Przecież ludzie podróżuja nie tylko z zachodu na wszchód czy odwrotnie ale
                również z południa na północ i odwrotnie . Jak oni maja spełnic te wymagania
                mundralo ?
                • do.ki Re: Zimowki w Niemczech 31.12.05, 14:12
                  > Przecież ludzie podróżuja nie tylko z zachodu na wszchód czy odwrotnie ale
                  > również z południa na północ i odwrotnie . Jak oni maja spełnic te wymagania
                  > mundralo ?

                  Malo ktory kierowca jedzie samochodem z Grecji na polnoc Europy. Normalny,
                  zdrowy Grek poleci samolotem i wynajmie samochod na miejscu.
          • grubym Re: Zimowki w Niemczech 31.12.05, 18:21
            habudzik napisał:

            > ciekawe jak potraktuja kierowce który z południowej Grecji bedzie jechał do
            > Niemiec a tak se na wycieczke ? Prawdopodobnie bedzie biedaczysko musiał w
            > połowie drogi zmienic opony które odpowiadały warunkom w południowej Grecji na
            > takie które sa odpowiednie w Niemczech.

            Nie Kolego, on do Niemiec nie dojedzie bo po drodze ma Austrie w ktorej podobne
            prawo obowiazuje juz od dawna.
        • sakhal Re: Zimowki w Niemczech 31.12.05, 14:05
          U nas to bedzie martwe prawo, rozkreci sie rynek kradzionych opon, lapowek dla
          policji, a masa osob bedzie i tak jezdzic bez zimowek a mandatow nie bedzie
          placic.
          Komplet opon+felg to minimum 1000zł, wielu nie stac na taki wydatek, tym
          bardziej jesli malo jezdza i za bardzo ich nie potrzebuja.
          MOze zamiast takich nakazow Bruksela wyegzekwuje na naszym rzadzie wziecie sie
          do roboty i stworzenie normlanych warunkow rynku pracy, podatkowych itp

          Bo narazie to strategia jest taka, zrob dzieciaka a dostaniesz wymagany komplet
          zimowek (tzw becikowe), hehe
          • grubym Re: Zimowki w Niemczech 31.12.05, 18:25
            sakhal napisał:

            > MOze zamiast takich nakazow Bruksela wyegzekwuje na naszym rzadzie wziecie
            > sie do roboty i stworzenie normlanych warunkow rynku pracy, podatkowych itp

            Tego Bruksela wyegzekwowac nie moze. Moze tylko pomagac finansowo - miedzy
            innymi tymi 60 mld. € w ciagu nastepnych 13 lat.
            A czy bedziemy mieli rzad umiejacy te srodki wykorzystac to juz nasza sprawa -
            wyborcow.
        • mobile5 Re: Zimowki w Niemczech 31.12.05, 14:21
          grubym napisał:

          > mobile5 napisał:
          >
          > > Więc w Grecji też. Słuszna jest linia naszej partii.
          >
          > Owszem, w Grecji tez. Czyzbys nie rozumial prostego tekstu?
          >
          > "dostosowanie ogumienia do warunkow drogowych"
          >
          > Co w tym zdaniu jest niemadrego?

          Niektórym, nawet najgłupsze zarządzenie wydalone przez Urząd, wydaje się prawdą
          objawioną.
          • grubym Re: Zimowki w Niemczech 01.01.06, 00:39
            mobile5 napisał:

            > Niektórym, nawet najgłupsze zarządzenie wydalone przez Urząd, wydaje się >
            > prawdą objawiona.

            No wiec drogi mobile, co jest w tym zdaniu tak glupie?

            "dostosowanie ogumienia do warunkow drogowych"
            • mobile5 Re: Zimowki w Niemczech 01.01.06, 01:48
              grubym napisał:

              > mobile5 napisał:
              >
              > > Niektórym, nawet najgłupsze zarządzenie wydalone przez Urząd, wydaje się
              > >
              > > prawdą objawiona.
              >
              > No wiec drogi mobile, co jest w tym zdaniu tak glupie?
              >
              > "dostosowanie ogumienia do warunkow drogowych"
              To zdanie, jeśli jest prawdziwe:
              "Od 1 stycznia w
              Niemczech obowiazuje "dostosowanie ogumienia do warunkow drogowych". Kto nie
              ma odpowiednich opon placi 20 Euro, za utrudnianie ruchu 40 Euro.
              W Brukseli rozpatrywany jest wniosek wprowadzenia takiego obowiazku we
              wszystkich krajach czlonkowskich Unii."
              Takie stwierdzenie jest nieostre, podobnie jak "niedostosowanie prędkości do
              warunków na drodze". Komuna próbowała uregulować wszystko, może dlatego mam
              alergię do ciągot urzędniczych, prowadzenia obywateli za rączkę i zostawiania
              sobie możliwości interpretacji nieprecyzyjnych przepisów.
              Albo jasny przepis, taki typ opony od do, albo wcale.
              • 01boryna Re: Zimowki w Niemczech 01.01.06, 11:16
                mobile5 napisał:

                > grubym napisał:
                >
                > > mobile5 napisał:
                > >
                > > > Niektórym, nawet najgłupsze zarządzenie wydalone przez Urząd, wydaj
                > e się
                > > >
                > > > prawdą objawiona.
                > >
                > > No wiec drogi mobile, co jest w tym zdaniu tak glupie?
                > >
                > > "dostosowanie ogumienia do warunkow drogowych"
                > To zdanie, jeśli jest prawdziwe:
                > "Od 1 stycznia w
                > Niemczech obowiazuje "dostosowanie ogumienia do warunkow drogowych". Kto nie
                > ma odpowiednich opon placi 20 Euro, za utrudnianie ruchu 40 Euro.
                > W Brukseli rozpatrywany jest wniosek wprowadzenia takiego obowiazku we
                > wszystkich krajach czlonkowskich Unii."
                > Takie stwierdzenie jest nieostre, podobnie jak "niedostosowanie prędkości do
                > warunków na drodze". Komuna próbowała uregulować wszystko, może dlatego mam
                > alergię do ciągot urzędniczych, prowadzenia obywateli za rączkę i zostawiania
                > sobie możliwości interpretacji nieprecyzyjnych przepisów.
                > Albo jasny przepis, taki typ opony od do, albo wcale.




                Änderung des § 2, Absatz 3a der StVO heißt es, daß die Ausrüstung den
                Wetterverhältnissen anzupassen sei. Und: "Hierzu gehören insbesondere eine
                geeignete Bereifung ...".


                Rozumiem twoje obawy wyniesione z czasow komuny ale co w tym jest
                niezrozumialego? Zima od 7 stopni C obowiazuje wyposazenie zimowe. Opony zimowe
                sa wtedy standartem, opony caloroczne jako "mniej wyspecjalizowane" w takich
                warunkach, na wlasna odpowiedzialnosc.
                • mobile5 Re: Zimowki w Niemczech 01.01.06, 12:06
                  01boryna napisał:
                  Zima od 7 stopni C obowiazuje wyposazenie zimowe. Opony zimowe
                  > sa wtedy standartem, opony caloroczne jako "mniej wyspecjalizowane" w takich
                  > warunkach, na wlasna odpowiedzialnosc.

                  Żyję na własną odpowiedzialność, tak jak wielu. Jeżdżę na zimowych i letnich.
                  Okresy przejściowe, lato-zima i zima-lato, są trudne do prognozowania nawet
                  dla synoptyków. Dni w których skoki temperatur od małego minusa, do
                  kiknastostopniowego plusa jest wiele, więc i momentów gdzie o mojej sytuacji
                  będzi mógł decydować policjant, lub pracownik towarzystwa ubezpieczeniowego,
                  też potencjalnie będzie wiele.
                  Jeżeli opony całorocze będą spełniały kryteria, to przechodzę na takie
                  ogumienie. Nie mam ochoty kilkakroć w ciągu roku zmieniać koła, ani mierzyć się
                  z urzędniczą machiną która będzie mogła oceniać, czy przy +6 było jeszcze
                  bezpiecznie na letnich, czy nie(zaznaczam że jak wyjeżdżałem, to było +10). :-)
                  • 01boryna Re: Zimowki w Niemczech 01.01.06, 12:52
                    mobile5 napisał:


                    > Żyję na własną odpowiedzialność, tak jak wielu. Jeżdżę na zimowych i letnich.
                    > Okresy przejściowe, lato-zima i zima-lato, są trudne do prognozowania nawet
                    > dla synoptyków. Dni w których skoki temperatur od małego minusa, do
                    > kiknastostopniowego plusa jest wiele, więc i momentów gdzie o mojej sytuacji
                    > będzi mógł decydować policjant, lub pracownik towarzystwa ubezpieczeniowego,
                    > też potencjalnie będzie wiele.
                    > Jeżeli opony całorocze będą spełniały kryteria, to przechodzę na takie
                    > ogumienie. Nie mam ochoty kilkakroć w ciągu roku zmieniać koła, ani mierzyć się
                    >
                    > z urzędniczą machiną która będzie mogła oceniać, czy przy +6 było jeszcze
                    > bezpiecznie na letnich, czy nie(zaznaczam że jak wyjeżdżałem, to było +10). :-)



                    I moze jest to wlasnie przyczyna dlaczego w Polsce tak wiele spraw idzie "na
                    bakier". Nie wnikam teraz z jakich powodow ale panuje powszechne mniemanie ze
                    przepisy sa glupie i sluza tylko urzednikom. Wiele osob wychodzi wiec z
                    zalozenia ze zyja na wlasna odpowiedzialnosc i do przepisow sie nagna tylko
                    wtedy gdy stwierdza ich slusznosc. Nie ma przepisow doskonalych, spelniajacych
                    swoja role w kazdej sytuacji. Potrzebne sa kompromisy. Czy lepiej by sie zylo
                    gdyby ustalono - od trzeciego dnia ponizej 7 stopni i tylko opony zimowe? Takie
                    postawienie sprawy jak w niemieckim przepisie daje mozliwosc dostosowania sie do
                    roznych warunkow. Ale z pelna odpowiedzialnoscia za swoje decyzje.
                    • mobile5 Re: Zimowki w Niemczech 01.01.06, 13:22
                      01boryna napisał:
                      > I moze jest to wlasnie przyczyna dlaczego w Polsce tak wiele spraw idzie "na
                      > bakier". Nie wnikam teraz z jakich powodow ale panuje powszechne mniemanie ze
                      > przepisy sa glupie i sluza tylko urzednikom.
                      Tu dotknąłeś sedna. Porównaj ilość zezwoleń i czas potrzebny na otwarcie firmy
                      w Polsce i innych krajach, nawet naszego regionu, albo dostępność do środków
                      unijnych, gdzie nawet komisje europejskie zauważyły, że mnogość warunków
                      koniecznych do wypełnienia, wymyślonych przez obywatela Piszczyka, jest
                      przesadna, nawet jak na przebiurokratyzowaną Ujnie. Pomyśl o organach
                      skarbowych, których urzędnicy nie chcą wziąć odpowiedzialności za swoje
                      decyzje, tłumacząc to "skomplikowaniem, uznaniowością i niejasnością prawa
                      podatkowego"(to tekst urzędnika skarbowego w programie telewizyjnym).
                      Z zewnątrz sytuacje te wyglądają paranoicznie i recepty wydają się proste i
                      oczywiste, ale spróbuj w tym żyć.
                    • bolo737 Re: Zimowki w Niemczech 01.01.06, 15:27
                      01boryna napisał:
                      > swoja role w kazdej sytuacji. Potrzebne sa kompromisy. Czy lepiej by sie zylo
                      > gdyby ustalono - od trzeciego dnia ponizej 7 stopni i tylko opony zimowe?

                      nie, nie żyło by się lepiej. Od trzeciego dnia gdzie ? w Wołominie, Pruszkowie
                      czy na Pradze ? Na jakiej wysokości od gruntu prowadzić pomiar?

                      >Takiepostawienie sprawy jak w niemieckim przepisie daje mozliwosc dostosowania
                      >sie doroznych warunkow.

                      gdzie jest "takie postawienie sprawy" w niemieckim przepisie ??? gdzie jest tam
                      mowa o 7 np. stopniach ??? Niemiecki przepis mówi tylko bardzo ogólnie
                      o "dostosowaniu ogumienia do warunków pogodowych" O żadnych 7, 6, 5 czy ile tam
                      stopniach MOWY w nim nie ma...

                      >Ale z pelna odpowiedzialnoscia za swoje decyzje.

                      Dlatego z pełną odpowiedzialnością jeżdzę na całorocznych. I dobrze mi z z tym.
                      A tobie źle że mi dobrze ?
                      • 01boryna Re: Zimowki w Niemczech 01.01.06, 15:50
                        bolo737 napisał:

                        > 01boryna napisał:
                        > > swoja role w kazdej sytuacji. Potrzebne sa kompromisy. Czy lepiej by sie
                        > zylo
                        > > gdyby ustalono - od trzeciego dnia ponizej 7 stopni i tylko opony zimowe?
                        >
                        >
                        > nie, nie żyło by się lepiej. Od trzeciego dnia gdzie ? w Wołominie, Pruszkowie
                        > czy na Pradze ? Na jakiej wysokości od gruntu prowadzić pomiar?
                        >
                        > >Takiepostawienie sprawy jak w niemieckim przepisie daje mozliwosc dostosow
                        > ania
                        > >sie doroznych warunkow.
                        >
                        > gdzie jest "takie postawienie sprawy" w niemieckim przepisie ??? gdzie jest tam
                        >
                        > mowa o 7 np. stopniach ??? Niemiecki przepis mówi tylko bardzo ogólnie
                        > o "dostosowaniu ogumienia do warunków pogodowych" O żadnych 7, 6, 5 czy ile tam
                        >
                        > stopniach MOWY w nim nie ma...
                        >
                        > >Ale z pelna odpowiedzialnoscia za swoje decyzje.
                        >
                        > Dlatego z pełną odpowiedzialnością jeżdzę na całorocznych. I dobrze mi z z tym.
                        >
                        > A tobie źle że mi dobrze ?



                        Ty naprawde nic nie zrozumiales...
                        • bolo737 Re: aaa Boryna - nie zrozumiałem pytania... 01.01.06, 17:31
                          01boryna napisał:

                          > Ty naprawde nic nie zrozumiales...>

                          czyżby ?
                          to ja powtórzę pytanie: gdzie w przepisie o którym piszesz jest mowa o 7-miu
                          stopniach ???... na które bez przerwy się powołujesz...

                          • 01boryna Re: aaa Boryna - nie zrozumiałem pytania... 01.01.06, 17:46
                            bolo737 napisał:

                            > 01boryna napisał:
                            >
                            > > Ty naprawde nic nie zrozumiales...>
                            >
                            > czyżby ?
                            > to ja powtórzę pytanie: gdzie w przepisie o którym piszesz jest mowa o 7-miu
                            > stopniach ???... na które bez przerwy się powołujesz...



                            W przepisie nie ma mowy o zadnych 7-miu stopniach, wiec nie jest mozliwe zebym
                            sie na cos takiego powolywal.
                            Przypomnienie(cyt): "Czy lepiej by sie zylo GDYBY ustalono - od trzeciego dnia
                            ponizej 7 stopni i tylko opony zimowe?"
                            • bolo737 Re: aaa Boryna - nie zrozumiałem pytania... 01.01.06, 19:06
                              01boryna napisał:
                              > W przepisie nie ma mowy o zadnych 7-miu stopniach, wiec nie jest mozliwe zebym
                              > sie na cos takiego powolywal.

                              cieszę się że wreszcie to ustaliliśmy. powoływał nie powoływał - ale dlaczego
                              wspominasz w każdym poście o jakichś wydumanych 7-miu stopniach ? które nie
                              mają większego uzasadnienia ?

                              > Przypomnienie(cyt): "Czy lepiej by sie zylo GDYBY ustalono - od trzeciego dnia
                              > ponizej 7 stopni i tylko opony zimowe?"

                              przypomnienie (cyt):
                              nie, nie żyło by się lepiej. Od trzeciego dnia gdzie ? w Wołominie, Pruszkowie
                              czy na Pradze ? Na jakiej wysokości od gruntu prowadzić pomiar?
                              • 01boryna Re: aaa Boryna - nie zrozumiałem pytania... 01.01.06, 19:33
                                bolo737 napisał:

                                > 01boryna napisał:
                                > > W przepisie nie ma mowy o zadnych 7-miu stopniach, wiec nie jest mozliwe
                                > zebym
                                > > sie na cos takiego powolywal.
                                >
                                > cieszę się że wreszcie to ustaliliśmy. powoływał nie powoływał - ale dlaczego
                                > wspominasz w każdym poście o jakichś wydumanych 7-miu stopniach ? które nie
                                > mają większego uzasadnienia ?
                                >




                                ogolnie przyjmuje sie ze 7 stopni jest to granica, kiedy ze wzgledu na specyfike
                                gumy, opony letnie zaczynaja tracic swe wlasciwosci biezne. Nie slyszales?
                                Przynajmniej tak jest w Niemczech...
                                • bolo737 Re: aaa Boryna - nie zrozumiałem pytania... 01.01.06, 19:45
                                  01boryna napisał:

                                  > > ogolnie przyjmuje sie ze 7 stopni jest to granica, kiedy ze wzgledu na
                                  >>specyfike gumy, opony letnie zaczynaja tracic swe wlasciwosci biezne.

                                  ogólnie jest to mit wymyślony przez koncerny oponiarskie. szkoda że to
                                  nieprawda... (szkoda znaczy dla tych co w niego uwierzyli, he, he).

                                  >> Nie slyszales?

                                  słyszałem, słyszałem, ale - jak wyżej - nigdy nie wierzyłem. widzisz - nie
                                  wierzę w prawdy objawione, jakieś magiczne siódemki itp.
                                  • 01boryna Re: aaa Boryna - nie zrozumiałem pytania... 01.01.06, 20:03
                                    bolo737 napisał:

                                    > 01boryna napisał:
                                    >
                                    > > > ogolnie przyjmuje sie ze 7 stopni jest to granica, kiedy ze wzgledu
                                    > na
                                    > >>specyfike gumy, opony letnie zaczynaja tracic swe wlasciwosci biezne.
                                    >
                                    > ogólnie jest to mit wymyślony przez koncerny oponiarskie. szkoda że to
                                    > nieprawda... (szkoda znaczy dla tych co w niego uwierzyli, he, he).




                                    Tak? chetnie dowiem sie na czym ten mit polega. No poza tym ze najlepszym na
                                    wszystko jest universalizm...





                                    >
                                    > >> Nie slyszales?
                                    >
                                    > słyszałem, słyszałem, ale - jak wyżej - nigdy nie wierzyłem. widzisz - nie
                                    > wierzę w prawdy objawione, jakieś magiczne siódemki itp.


                                    Chyba sie pomylilem... Ta magiczna granica jest 6 stopni. Przykro ale z tymi
                                    magicznymi siodemkami jest juz nieaktualne...
                                    Ciekawe, mnoza sie glosy wolajace o precyzje prawna a gdy ustalona zostanie
                                    jakas granica (np. 6 stopni) to mowa jest o niegodnych uwagi prawdach
                                    objawionych...



                                    • bolo737 Re: mit 7-miu stopni 01.01.06, 20:13
                                      01boryna napisał:
                                      > Tak? chetnie dowiem sie na czym ten mit polega. No poza tym ze najlepszym na
                                      > wszystko jest universalizm...

                                      mit polega na tym że owe 7 stopni jest wydumane. a tak naprawdę JEDYNYMI
                                      warunkami w których tzw. "zimówki" są wyraźnie lepsze jest BIAŁA alpejska zima.
                                      nikt nie kwestionuje że na śniegu są najlepsze. Ale w KAŻDYCH innych warunkach
                                      (nawet poniżej mitycznych 7-miu stopni - mokro, sucho, czarna droga posolona
                                      itp.) - już NIEKONIECZNIE - w porónaniu z oponami uniwersalnymi a nawet
                                      letnimi.
                                      Ja nie mieszkam w Alpach...

                                      Jeżeli "białych dni jest np. szt. 1 (jeden) w ciągu 90-dniowej zimy to hmmm...
                                      wybór należy do zainteresowanych (kierowców).

                                      • 01boryna Re: mit 7-miu stopni 01.01.06, 22:54
                                        bolo737 napisał:

                                        > 01boryna napisał:
                                        > > Tak? chetnie dowiem sie na czym ten mit polega. No poza tym ze najlepszym
                                        > na
                                        > > wszystko jest universalizm...
                                        >
                                        > mit polega na tym że owe 7 stopni jest wydumane. a tak naprawdę JEDYNYMI
                                        > warunkami w których tzw. "zimówki" są wyraźnie lepsze jest BIAŁA alpejska zima.
                                        >
                                        > nikt nie kwestionuje że na śniegu są najlepsze. Ale w KAŻDYCH innych warunkach
                                        > (nawet poniżej mitycznych 7-miu stopni - mokro, sucho, czarna droga posolona
                                        > itp.) - już NIEKONIECZNIE - w porónaniu z oponami uniwersalnymi a nawet
                                        > letnimi.
                                        > Ja nie mieszkam w Alpach...
                                        >
                                        > Jeżeli "białych dni jest np. szt. 1 (jeden) w ciągu 90-dniowej zimy to hmmm...
                                        > wybór należy do zainteresowanych (kierowców).




                                        B Z D U R A !

                                        Te 7 stopni jest wydumane? Przez kogo, przez ciebie?? Cztery lata temu spoznilem
                                        sie i zaskoczyla mnie zima. Jechalem do znajomych na letnich oponach. Pierwszy
                                        snieg, pierwszy mroz. Pamietam ze bolaly mnie zeby, tak zaciskalem szczeki przy
                                        hamowaniu. Wlasne i te w samochodzie. Te trase robilem potem wielokrotnie na
                                        oponach zimowych. Bez porownania.
                                        Myslalem ze wyjawisz mi jakies ciekawe argumenty. To co powiedziales bylo
                                        ponizej zera (a wlasciwie 7 stopni)...

                                        Bzdura jest rowniez ze opony zimowe nadaja sie tylko na BIALA alpejska zime
                                        (przezyles kiedys taka?). A juz totalna glupota jest wypisywanie ze w innych
                                        warunkach moga lepsze byc nawet opony letnie. Sorry, ale po takich twoich
                                        wypowiedziach koncze dyskusje z toba. Poprostu osmieszasz sie...
                                        • bolo737 Re: mit 7-miu stopni 02.01.06, 13:24
                                          01boryna napisał:

                                          > B Z D U R A !
                                          >
                                          > Te 7 stopni jest wydumane? Przez kogo, przez ciebie?? Cztery lata temu
                                          >spoznilem sie i zaskoczyla mnie zima. Jechalem do znajomych na letnich
                                          >oponach. Pierwszy snieg, pierwszy mroz. Pamietam ze bolaly mnie zeby, tak >
                                          >zaciskalem szczeki przy hamowaniu. Wlasne i te w samochodzie. Te trase robilem
                                          >potem wielokrotnie na oponach zimowych. Bez porownania.

                                          1)cyt (kol. skyddad z innego wątku tutaj): "Na przyklad Szwecja wprowadzajac
                                          nakaz uzywania opon zimowych od 1 grudnia do Swiat Wielkanocnych z
                                          zastrzezeniem ze tylko w dniach kiedy jezdnie sa biale. Wiele ludzi w te dni
                                          zasniezone nie uzywa auta i nie zmienia opon na zimowe i nie lamia prawa"
                                          JAK MYŚLISZ: dlaczego jest takie zastrzeżenie o białych jezdniach ?

                                          2)link do badań przeprowadzonych na zlecenie ADAC masz parę postów niżej (post
                                          kol. crannmer'a). Możesz tam przeczytac np. "Ergebnis: Bei Temperaturen
                                          zwischen 4,0 und 6,3 Grad Celsius sind Sommerreifen sicherer - sowohl auf
                                          trockener wie auch auf nasser Fahrbahn" (w temperaturach między 4,0 a 6,3 C
                                          opony letnie są bezpieczniejsze (od zimowych - przyp. mój) - zarówno na suchej
                                          jak i mokrej nawierzchni) !!!
                                          MÓWI CI to coś ? (Tu mowa o wyższości opony letniej poniżej tych twoich
                                          mitycznych 7-miu stopni, aż strach pomyśleć co będzie dla opony CAŁOROCZNEJ... -
                                          patrz niżej)

                                          3)Proszę poczytac sobie testy opon zimowych na stronie ADAC (www.adac.de). W
                                          zestawieniu z oponami CAŁOROCZNYMI - wynika z nich, że opony zimowe są
                                          generalnie GORSZE na suchym i mokrym (ale zimnym !!! - zimowym) od opony
                                          całorocznej. Podkreślam: nikt nie kwestionuje przewagi zimówek na śniegu i (być
                                          może - w dużo mniejszym stopniu) na lodzie.

                                          > Myslalem ze wyjawisz mi jakies ciekawe argumenty. To co powiedziales bylo
                                          > ponizej zera (a wlasciwie 7 stopni)...

                                          przykro mi że zmąciłem ci spokój ducha biedna ofiaro marketingu koncernów
                                          oponiarskich...

                                          > Bzdura jest rowniez ze opony zimowe nadaja sie tylko na BIALA alpejska zime
                                          > (przezyles kiedys taka?). A juz totalna glupota jest wypisywanie ze w innych
                                          > warunkach moga lepsze byc nawet opony letnie.

                                          patrz wskazywany wyżej post (kol. crannmera) z linkiem.

                                          >Sorry, ale po takich twoich wypowiedziach koncze dyskusje z toba. Poprostu
                                          >osmieszasz sie...

                                          po prostu szkoda z tobą gadać... i nie odpowiadaj, bo jeszcze ze śmiechu
                                          pękniesz he, he
                                          • zgred-j Yeee, bolo! 02.01.06, 13:35
                                            Masz rację, a (cyt z piosenki) 'faszystę goń, goń, co wskoczy koń', no bo nie
                                            będzie niemiec pluł nam w twarz i kazał na zimówkach jeździć. Łojciec megafon
                                            nas ochroni przed wyzutym liberalizmem zgniłego kapitalizmu. Masz 100% racji!
                                            Tak dalej czym!!! Jesteśmy z tobą!!! Miast zimowej gumy, cieply moher i walonki.
                                • karta2 Re: aaa Boryna - nie zrozumiałem pytania... 02.01.06, 00:28
                                  > ogolnie przyjmuje sie ze 7 stopni jest to granica, kiedy ze wzgledu na specyfik
                                  > e
                                  > gumy, opony letnie zaczynaja tracic swe wlasciwosci biezne. Nie slyszales?
                                  To jest nonsens.

                                  Prawda jest taka, ze producenci opon wiedza jak sie robi interesy. .
                                • crannmer Mityczna granica 7 stopni 02.01.06, 12:22
                                  Jestes biedna ofiara marketingu firm oponiarskich.

                                  " Auf einem Flugplatz bei Köln wurden Bremstests mit einem BMW und einem VW Golf unternommen - bei Lufttemperaturen zwischen vier und sieben Grad Celsius. Jeweils zehn Vollbremsungen bei Tempo 100 km/h führte stern TV durch und errechnete den mittleren Bremsweg mit Sommer- und Winterreifen.

                                  Ergebnis: Bei Temperaturen zwischen 4,0 und 6,3 Grad Celsius sind Sommerreifen sicherer - sowohl auf trockener wie auch auf nasser Fahrbahn. Die Bremswege waren im Test mindestens zwei Meter kürzer als bei den Fahrten mit Winterreifen. Fazit: "Bei Plusgraden muss man nicht damit rechnen, dass die Sommerreifen schlechter bremsen", sagt Autojournalist und Diplomingenieur Albert Königshausen.

                                  Unstrittig bleibt allerdings: Auf Schnee und Eis bleiben Winterreifen unschlagbar. "

                                  www.stern.de/tv/sterntv/551042.html?q=WINTERREIFEN
                                  " Eiskalter Schwindel
                                  Von Christian Wüst
                                  Winterreifen, behaupten die Hersteller, haften nicht nur bei Schnee und Eis besser, sondern generell unterhalb von sieben Grad. Peinlich nur: Das stimmt nicht. "

                                  www.spiegel.de/spiegel/0,1518,379986,00.html
                                  In dem Artikel wird auch ein ADAC-Fachmann zittiert, der seit Jahren gegen das 7-Grad-Maerchen kaempft (auch im eigenen Hause).


                                  MfG

                                  C.
                                  • habudzik Re: Mityczna granica 7 stopni 02.01.06, 14:01
                                    crannmer napisał:

                                    > Jestes biedna ofiara marketingu firm oponiarskich.
                                    >
                                    > " Auf einem Flugplatz bei Köln wurden Bremstests mit einem BMW und einem VW Gol
                                    > f unternommen - bei Lufttemperaturen zwischen vier und sieben Grad Celsius. Jew
                                    > eils zehn Vollbremsungen bei Tempo 100 km/h führte stern TV durch und errechnet
                                    > e den mittleren Bremsweg mit Sommer- und Winterreifen.
                                    >
                                    > Ergebnis: Bei Temperaturen zwischen 4,0 und 6,3 Grad Celsius sind Sommerreifen
                                    > sicherer - sowohl auf trockener wie auch auf nasser Fahrbahn. Die Bremswege war
                                    > en im Test mindestens zwei Meter kürzer als bei den Fahrten mit Winterreifen. F
                                    > azit: "Bei Plusgraden muss man nicht damit rechnen, dass die Sommerreifen schle
                                    > chter bremsen", sagt Autojournalist und Diplomingenieur Albert Königshausen.
                                    >
                                    > Unstrittig bleibt allerdings: Auf Schnee und Eis bleiben Winterreifen unschlagb
                                    > ar. "
                                    >
                                    > www.stern.de/tv/sterntv/551042.html?q=WINTERREIFEN
                                    > " Eiskalter Schwindel
                                    > Von Christian Wüst
                                    > Winterreifen, behaupten die Hersteller, haften nicht nur bei Schnee und Eis bes
                                    > ser, sondern generell unterhalb von sieben Grad. Peinlich nur: Das stimmt nicht
                                    > . "



                                    A można prosić po ludzku .
                    • emes-nju Re: Zimowki w Niemczech 02.01.06, 20:20
                      01boryna napisał:

                      > I moze jest to wlasnie przyczyna dlaczego w Polsce tak wiele spraw idzie "na
                      > bakier". Nie wnikam teraz z jakich powodow ale panuje powszechne mniemanie ze
                      > przepisy sa glupie i sluza tylko urzednikom.


                      Przepisy nie sa glupie, ale zbyt duza ich czesc sluzy wylacznie urzednikom. Z tego powodu, z punktu widzenia przecietnego obywatela, sa tylko utrudnieniem.

                      Wiem o czym pisze - jestem przedsiebiorca. Z drzeniem serca slucham o kazdym kolejnym "zielonym swietle" dla przedsiebiorczosci bo zawsze oznacza to koniecznosc szlifowania podlog (nie zawsze marmurowych) w kilku urzedach i koniecznosc ponoszenia kosztow - mimo bardzo wysokich podatkow kazda sprawa urzedowa kosztuje!

                      Ostatni, glosny i bardzo bolesny dla duzej czesci spoleczenstwa przyklad urzedniczenia. Wymiana dowodow osobistych. Pomijam w ogole zasadnosc (co komu przeszkadza, ze ktos ma zielona ksiazeczke zamiast plastiku, na ktorym nie ma zadnych danych) przeprowadzania tej szalenie kosztownej imprezy bo placa za to obywatele. Skupmy sie na finansowym aspekcie zagadnienia. Ktos wpadl na pomysl (pracujac w Bardzo Waznym Urzedzie za ciezkie spoleczne pieniadze), ze trzeba zamieszac - moze dzieki temu jakis pociotek lub kolega sie dorobi... A moze chodzilo o zdrowie obywateli - niech sie poruszaja. Zmusil wiec ludzi, odpowiednimi przepisami, uchwalonymi za ciezkie spoleczne pieniadze, do odwiedzenia urzedu (niektorzy maja do niego dosc daleko...) i wymiany za "symboliczne" 30 zl (powiedz, ze to malo Pani Babci Sasiadce z 300 zl renty!) ksiazeczki na plastik. Wszystko to dzieje sie w kraju o 20% bezrobociu (powiedz swojemu szefowi, ze chcesz wolne bo musisz wymienic dowod i grzecznie poczekaj na odpowiedz - niekoniecznie grzeczna...) i bardzo wysokich obciazeniach podatkowych. Skupmy sie na obciazeniach podatkowych. Skoro panstwo polskie zdziera z ludzi ponad polowe ich dochodu (z tytulu podatkow - o parapodatkach typu ZUS nie wspomne), to WYMAGANA przez panstwo wymiana dowodow powinna byc bezplatna. Wiecej - skoro prawie kazdy obywatel jest zameldowany, to (za te wlasnie podatki) nowy dowod osobisty powinen mu byc wyslany poczta, listem poleconym. Ale urzednicy by nie mogli urzedniczyc w celu uzasadnienia swojego urzedniczenia... I kolejek w urzedach by nie bylo, zeby uzasadnic koniecznosc powiekszania siedzib i zwiekszania zatrudnienia...

                      Przepisy o dostosowywaniu ogumienia beda takim samu przepisem workiem jak przepisy o koniecznosci dostosowywania predkosci. Niby idea jest sluszna, ale cos mi tu nie halo... Zbyt duzo dowolnosci. Dla jednego 20 km/h, to w pewnych warunkach za duzo i laduje w rowie, a dla innego w tych samych 60 km/h jest w sam raz. Ale osadzaniem zajmuje sie pan policjant i karze tego, ktory jechal wolniej! To samo z oponami. Jesienna hustawka temperatur - w sloneczny dzien +15 st. C; w bezchmurna noc - -1 st. C. Zasiedzialem sie w pracy i ni z gruchy, ni z pietruchy popelniam wykroczenie drogowe... Bo nie przewidzialem, ze po dniu na t-shirt wracac bede do domu w czasie przymrozku. Pan policjant (prywatnie) tez nie przewidzial przymrozku i zalozyl lekka kapote. Marznie wiec, a tym samym jest wkurw...ony, a tym samym bardziej sklonny, z mocy danego mu prawa (!), (sluzbowo) ukarac mnie za brak odpowiednich opon :-/ :-P
                • swoboda_t Re: Zimowki w Niemczech 02.01.06, 18:50
                  Ano niezrozumiały, w sensie niejednoznaczny, jest cały tekst. Co
                  znaczy "wyposażenie odpowiednie do warunków", co znaczy "opona odpowiednia do
                  warunków"?? Kto ma o tym decydować?? Jakie bedą kryteria?? Przecież przy tak
                  skonstruowanym przepisie upierdliwy glina możę wlepić Ci mandat, bo jedziesz w
                  czasie ulewy na zwykłych letnich, a nie "deszczówkach". I co, po sądach sie
                  bedziesz włóczył, żeby wyjaśniać?? Mobile5 zacnie prawi - jeśli już wprowadzać
                  tego typu przepisy, to konkretne, jak ze światłami - od tego dnia do tego
                  jeździmy na zimówkach. I sprawa jasna - mniejsza o to, czy nakaz jest właściwy,
                  czy nie.
              • emes-nju Re: Zimowki w Niemczech 02.01.06, 19:39
                mobile5 napisał:

                > grubym napisał:
                >
                > > mobile5 napisał:
                > >
                > > > Niektórym, nawet najgłupsze zarządzenie wydalone przez Urząd, wydaje
                > > > się prawdą objawiona.
                > >
                > > No wiec drogi mobile, co jest w tym zdaniu tak glupie?
                > > "dostosowanie ogumienia do warunkow drogowych"

                > To zdanie, jeśli jest prawdziwe:
                > "Od 1 stycznia w
                > Niemczech obowiazuje "dostosowanie ogumienia do warunkow drogowych". Kto nie
                > ma odpowiednich opon placi 20 Euro, za utrudnianie ruchu 40 Euro.
                > W Brukseli rozpatrywany jest wniosek wprowadzenia takiego obowiazku we
                > wszystkich krajach czlonkowskich Unii."
                > Takie stwierdzenie jest nieostre, podobnie jak "niedostosowanie prędkości do
                > warunków na drodze". Komuna próbowała uregulować wszystko, może dlatego mam
                > alergię do ciągot urzędniczych, prowadzenia obywateli za rączkę i zostawiania
                > sobie możliwości interpretacji nieprecyzyjnych przepisów.
                > Albo jasny przepis, taki typ opony od do, albo wcale.


                Bardzo slusznie!

                Tez nie lubie bolszewickiego podejscia waaadzy do obywateli.
    • lew_ Re: Zimowki w Niemczech 31.12.05, 13:25
      Z ty i zimowkami sie zgadza ze od pierwszego stycznia maja byc obowiazkiem
      ale jak jedziesz w zimie na drodze gdzie nie ma sniegu to nic ci nie zrobia
      i mandaty dopiero mogla wydawac od 1 maja 2006 wiec w te zime juz ci nic
      nie zrobia
      • do.ki Re: Zimowki w Niemczech 31.12.05, 13:31
        > i mandaty dopiero mogla wydawac od 1 maja 2006 wiec w te zime juz ci nic
        > nie zrobia

        Tylko ze mandat to akurat najmniejszy problem. Powiedzmy, ze doszlo do kolizji z
        Twoim udzialem i w protokole policyjnym stoi jak byk, ze jechales na oponach
        niedostosowanych do warunkow drogowych. Jak myslisz, co na to powie ubezpieczyciel?
    • 10danek Re: Zimowki w Niemczech 31.12.05, 13:41
      Po pierwsze nie jest napisane ze musza byc opony zimowe, tylko ze ogumienie musi
      byc dostosowane. Logika jednak wskazuje ze oplaca sie po prostu zalozyc jesienia
      opony zimowe i juz. Bo gdy policja zrobi kontrole przy padajacym sniegu i ktos
      bedzie mial np. opony caloroczne to i tak zaplaci (sprzedaz opon calorocznych
      bedzie w zwiazku z tym dramatycznie spadac).
      Po drugie, to co napisal doki, nawet jesli policja nie ukarze mandatem to beda
      klopoty z ubezpieczycielem
      I po trzecie, poprawi sie troche sytuacja w Polsce. Malo kto sie odwazy wyjechac
      z Polski (Czesi i Slowacy chca tez taki przepis wprowadzic) bez opon zimowych.

      • maly.burek Re: Zimowki w Niemczech 31.12.05, 13:54
        oj, nie wydaje mi sie by scigano za caloroczne :-)
        tak jak nikt nie sciga kapelusznikow.
      • sakhal Re: Zimowki w Niemczech 31.12.05, 14:10
        A jak beda sprawdzac czy owe opony sa caloroczne czy zimowe, kazda opona bedzie
        miec hologramowy znaczek autoryzacji ? :) niektore caloroczne sa na pewno nie
        gorsze od tanich zimowek, to sie nie bedzie liczyc ?
        Moze powstanie spis modeli (ktorych wylaczna dystrybucje dostanie np panstwo,
        hehe) ktore bedzie trzeba miec ? :)))
      • grubym Re: Zimowki w Niemczech 31.12.05, 18:27
        10danek napisał:

        > gdy policja zrobi kontrole przy padajacym sniegu i ktos
        > bedzie mial np. opony caloroczne to i tak zaplaci

        Caloroczne w tym przepisie podchodza pod "odpowiednie".
    • tomi_22 Grecja i inne cieple kraje 31.12.05, 15:09
      No wiec powiem wam tak, W polnocnej Grecji PADA snieg, w Polnocnej Hiszpanii
      PADA snieg i to calkiem duzy bo i gory sa DUZE!!! W gorach w Portugalii PADA
      snieg, ba jak sie pojedzie 20 km na polnoc od Niceii, PADA snieg. Poza tym jest
      wyraznie napisane, ze opony musza byc dostosowane do warunkow. Oczywiscie, jak
      kazdy przepis, bedzie mial sytuacje wyjatkowe. O czym mowie, np jak w Atenach
      spadnie snieg - a zdaza sie to - to nie bedzie sie karalo kierowcow za brak
      odpowiednich kol. Juz Ci co beda to pisali, napisza to w odpowiedni sposob...
      • habudzik Re: Grecja i inne cieple kraje 31.12.05, 20:44
        tomi_22 napisał:

        > No wiec powiem wam tak, W polnocnej Grecji PADA snieg, w Polnocnej Hiszpanii
        > PADA snieg i to calkiem duzy bo i gory sa DUZE!!! W gorach w Portugalii PADA
        > snieg,

        W górach to nawet latem padaśnieg . W Mieście Aniołów w lato rano mozesz iść
        wykapac się w oceanie a popołudniu jezdzić na nartach. Co do Porugalii to
        zapewne widziałeś że dzisiaj ns starcie do Dakaru P. Sobczyński nie stał po
        kolana w śniegu a u nas jest go aż nadto
        ww6.tvp.pl/345,20051231285525.strona
      • habudzik Re: Grecja i inne cieple kraje 01.01.06, 16:24
        tomi_22 napisał:

        > No wiec powiem wam tak, W polnocnej Grecji PADA snieg, w Polnocnej Hiszpanii
        > PADA snieg i to calkiem duzy bo i gory sa DUZE!!! W gorach w Portugalii PADA
        > snieg, ba jak sie pojedzie 20 km na polnoc od Niceii, PADA snieg. Poza tym jest
        >
        > wyraznie napisane, ze opony musza byc dostosowane do warunkow. Oczywiscie, jak
        > kazdy przepis, bedzie mial sytuacje wyjatkowe. O czym mowie, np jak w Atenach
        > spadnie snieg - a zdaza sie to - to nie bedzie sie karalo kierowcow za brak
        > odpowiednich kol. Juz Ci co beda to pisali, napisza to w odpowiedni sposob...

        A i jeszcze jedno : tutj możesz sobie na żywca zobaczyć jakie panują warunki
        atmo. na płn. Włoch -
        www.webcamjesolo.com/index2.php
        • habudzik Re: Grecja i inne cieple kraje 01.01.06, 16:26
          habudzik napisał:


          > A i jeszcze jedno : tutj możesz sobie na żywca zobaczyć jakie panują warunki
          > atmo. na płn. Włoch -
          > www.webcamjesolo.com/index2.php
          >

          Widzisz tu warunki zmuszające do załozenia
          zimówek????????????????????????????????????????????
          • tomi_22 Re: Grecja i inne cieple kraje 01.01.06, 20:10
            2 dni temu, RyanAir odwolal loty z Bergamo. Powod? SNIEG!
            • bolo737 Re: Grecja i inne cieple kraje 01.01.06, 20:18
              Nie mogli zimówek do Boeingów założyć ???
              Wszystko przez te oszczędności - tanie linie, maximum zysków, minimum
              bezpieczeństwa.
              • 01boryna Re: Grecja i inne cieple kraje 01.01.06, 22:55
                bolo737 napisał:

                > Nie mogli zimówek do Boeingów założyć ???
                > Wszystko przez te oszczędności - tanie linie, maximum zysków, minimum
                > bezpieczeństwa.


                naprawde lubisz sie osmieszac?
                • bolo737 Re: Grecja i inne cieple kraje 02.01.06, 13:31
                  01boryna napisał:
                  > naprawde lubisz sie osmieszac?

                  albo pękniesz ze smiechu albo ze zgryzoty...
                  • zgred-j Re: Grecja i inne cieple kraje 02.01.06, 13:36
                    No właśnie, niech pęka jak mientka zimowa guma
            • habudzik Re: Grecja i inne cieple kraje 01.01.06, 23:35
              tomi_22 napisał:

              > 2 dni temu, RyanAir odwolal loty z Bergamo. Powod? SNIEG!

              Bo Bergamo (to Alpy prawie) jak nasz Szczyrk . 50 km na południe ( ponizej
              Milano ) nie ma śniegu i Ty dobrze o tym wiesz. Co Ty mi tu z Alpami wyskakujesz .
            • habudzik Re: Grecja i inne cieple kraje 01.01.06, 23:48
              tomi_22 napisał:

              > 2 dni temu, RyanAir odwolal loty z Bergamo. Powod? SNIEG!

              Widziałeś dzisiaj Portugalie ? Łąki całe w stokrotkach . Gdzie ten śnieg ???
              Pobierz video i przestań pierd...ć o sniegu w południowej Europie ( nie licząc
              terenów górzystych pokrytych nim 12 miesiecy w roku ) w czasie naszej zimy .
              • habudzik Re: Grecja i inne cieple kraje 01.01.06, 23:48
                habudzik napisał:

                > tomi_22 napisał:
                >
                > > 2 dni temu, RyanAir odwolal loty z Bergamo. Powod? SNIEG!
                >
                > Widziałeś dzisiaj Portugalie ? Łąki całe w stokrotkach . Gdzie ten śnieg ???
                > Pobierz video i przestań pierd...ć o sniegu w południowej Europie ( nie licząc
                > terenów górzystych pokrytych nim 12 miesiecy w roku ) w czasie naszej zimy .

                Zapomniałem o lince , oto ona :
                ww6.tvp.pl/View?Cat=345&id=285641
                • tomi_22 Re: Grecja i inne cieple kraje 02.01.06, 00:04
                  Z pajacem nie ma dyskusji jak widac. Dobra Mediolan tez mial opoznienia...

                  Dalej, Portugalia jest polnocna i poludniowa, Wlochy tez. Jak nie potrafisz
                  czytac ani logicznie myslec to po co zabierasz glos??? Jesli taki przepis
                  bedzie, to bedzie zalezal od... regionu matolku.

                  Ps
                  W Afryce tez pada snieg, vide Mt. Kilimandzaro.

                  Kretyn.
                  • habudzik Re: Grecja i inne cieple kraje 02.01.06, 00:16
                    tomi_22 napisał:

                    > Z pajacem nie ma dyskusji jak widac. Dobra Mediolan tez mial opoznienia...
                    >
                    > Dalej, Portugalia jest polnocna i poludniowa, Wlochy tez. Jak nie potrafisz
                    > czytac ani logicznie myslec to po co zabierasz glos??? Jesli taki przepis
                    > bedzie, to bedzie zalezal od... regionu matolku.
                    >
                    > Ps
                    > W Afryce tez pada snieg, vide Mt. Kilimandzaro.
                    >
                    > Kretyn.

                    No właśnie . Potwierdzasz to co napisałem . Nie moze być takiego przepisu bo
                    zbyt duza jest róznorodność klimatyczna . Nie moze istnieć taki przepis bo ktos
                    z południowej Portugali na letnicjh oponach moze chcieć pojechać w tą część
                    Europy gdzie w tym samym czsę moze ( ale nie musi ) leżeć śnieg samochodem i co
                    ma zabierać ze soba zimówki na zapas ? To samo dotyczy Włoch ,Grecji ,
                    Hiszpanii. Zastanów sie człowieku , taki przepis o "dostosowaniu opon do akurat
                    panujących warunków pogodowych" mozliwy jest tylko w waskim zakresie geograficznym .
                    • tomi_22 Re: Grecja i inne cieple kraje 02.01.06, 00:20
                      Ano tak, ale np jak napiszesz w przepisie, ze osoby zameldowane na danym
                      terenie tak musza, to juz bedzie ok :)

                      Ps1
                      Sorry za kretyna, pajaca i matola. Jak widac idzie sie z toba dogadac.
                      Pozdrwaiam :)

                      Ps2
                      W Szewcji trzeba miec zimowe i nie ma przebacz, natomiast ja jak tam pojade to
                      moge i na slickach jechac, to moja sprawa i mojego ubezpieczyciela :)))
                      • habudzik Re: Grecja i inne cieple kraje 02.01.06, 00:23
                        tomi_22 napisał:


                        > Sorry za kretyna, pajaca i matola. Jak widac idzie sie z toba dogadac.
                        > Pozdrwaiam :)

                        Jak w reklamie piwa Lech - " ja sie nie gniewam "
                        • tomi_22 Re: Grecja i inne cieple kraje 02.01.06, 00:23
                          No to wiec PAX :)

                          Pozdrawiam :)
                          • habudzik Re: Grecja i inne cieple kraje 02.01.06, 00:25
                            Pax oczywiście !
                  • habudzik Re: Grecja i inne cieple kraje 02.01.06, 00:21
                    tomi_22 napisał:

                    > Z pajacem nie ma dyskusji jak widac. Dobra Mediolan tez mial opoznienia...
                    >
                    > Dalej, Portugalia jest polnocna i poludniowa, Wlochy tez. Jak nie potrafisz
                    > czytac ani logicznie myslec to po co zabierasz glos??? Jesli taki przepis
                    > bedzie, to bedzie zalezal od... regionu matolku.
                    >
                    > Ps
                    > W Afryce tez pada snieg, vide Mt. Kilimandzaro.
                    >
                    > Kretyn.

                    Przepis mówiący o " dostosowaniu opon do warunków pogodowych " jest mozliwy do
                    zastosowania w obrebie regionu administracyjnego a nie całej Unii czy większości
                    krajów Unii . To brednia kogoś kto do szkoły na geografie miał pod górke ( moze
                    nawet zaśnieżoną )
                    • habudzik Re: Grecja i inne cieple kraje 02.01.06, 00:29
                      I coby było jasne nie jestem przeciwnikiem stosowania opon zimowych tylko jestem
                      sceptyczny co do przepisów nakazujacych takie czy inne zachowanie sie kierowcy w
                      sytuacji gdy nawet Pan Bóg nie wie co się moze wydarzyć i gdzie .
                    • 01boryna Re: Grecja i inne cieple kraje 02.01.06, 10:44
                      habudzik napisał:



                      > Przepis mówiący o " dostosowaniu opon do warunków pogodowych " jest mozliwy do
                      > zastosowania w obrebie regionu administracyjnego a nie całej Unii czy większośc
                      > i
                      > krajów Unii . To brednia kogoś kto do szkoły na geografie miał pod górke ( moze
                      > nawet zaśnieżoną )



                      Pozyjemy, zobaczymy. Wydaje sie bardzo prawdopodobne ze taki unijny przepis
                      zostanie wprowadzony. Bedziesz mial wtedy wielkie pole do popisu i bedziesz mogl
                      zasypac Bruksele setkami przykladow na ich glupote. Niemcy wprowadzajac taka
                      regulacje prawna zdawali sobie sprawe jak zroznicowana jest u nich pogoda. Na
                      polnocy wiecej deszczu niz sniegu, temperatura spada rzadko ponizej zera, tysiac
                      kilometrow na poludnie zasniezone Alpy.
                      Takie sformulowanie sprawia ze latwiej je dostosowac do warunkow lokalnych.
                      • mobile5 Re: Grecja i inne cieple kraje 02.01.06, 13:13
                        01boryna napisał:
                        > Takie sformulowanie sprawia ze latwiej je dostosowac do warunkow lokalnych.
                        >
                        Takie sformułowanie sprawia, że w sytuacji wątpliwej, winny będzie tylko i
                        wyłącznie kierowca, a towarzystwa ubezpieczeniowe będą na o wiele
                        korzystniejszej pozycji. Porzućcie wszelką nadzieję, tylko oto chodzi.
                        • 01boryna Re: Grecja i inne cieple kraje 02.01.06, 13:52
                          mobile5 napisał:

                          > 01boryna napisał:
                          > > Takie sformulowanie sprawia ze latwiej je dostosowac do warunkow lokalnyc
                          > h.
                          > >
                          > Takie sformułowanie sprawia, że w sytuacji wątpliwej, winny będzie tylko i
                          > wyłącznie kierowca, a towarzystwa ubezpieczeniowe będą na o wiele
                          > korzystniejszej pozycji. Porzućcie wszelką nadzieję, tylko oto chodzi.


                          no wlasnie, dla mnie niejasna byla sprawa zachowania sie ubezpieczycieli. Sprawe
                          wyjasnil przedstawiciel ubezpieczycieli ktory powiedzial ze ubezpieczyciele z
                          reguly nie interesuja i nie beda tez w przyszlosci interesowac sie rodzajem
                          ogumienia (wypowiedz 7.12)
                          • mobile5 Re: Grecja i inne cieple kraje 02.01.06, 14:27
                            Pozostaje mi tylko zazdrościć Ci wiary w niemieckie instytucje.
                            • 01boryna Re: Grecja i inne cieple kraje 02.01.06, 15:17
                              mobile5 napisał:

                              > Pozostaje mi tylko zazdrościć Ci wiary w niemieckie instytucje.




                              Dlatego tez aby uniknac niemilych niespodzianek pozna jesienia zakladam opony
                              zimowe i mam spokoj. Nie uznaje rozwiazan posrednich czy universalnych.

                              Z duzym zainteresowaniem oczekuje sytuacji gdy powstanie ogolnounijna regulacja.
                              Oj bedzie co poczytac...
                              • swoboda_t Re: Grecja i inne cieple kraje 02.01.06, 19:07
                                Jak przywalisz komuś w zadek na zimówkach, dajmy na to w listopadzie przy +10,
                                to Ci napiszą w protokole, że do zdarzenia przyczyniło się "niedostosowanie
                                ogumienia do panujących warunków" - wszak zimówki w wyższych temperaturach
                                sprawują się gorzej - na letnich zatrzymałbyś się wcześniej. Ubezpieczyciel
                                potrąci Ci z odszkodowania, albo w ogóle odmówi wypłaty. Wtedy też będziesz
                                zwolennikiem takich regulacji?? Tu nie chodzi o wyższość takich czy innych
                                rodzajów opon, tylko o to, że takie prawo daje doskonałę pole do popisu dla
                                gliniarzy-łapówkarzy, albo ubezpieczycieli, co ubezpieczają głównie własną
                                du..ę.
                                • tomi_22 Re: Grecja i inne cieple kraje 02.01.06, 19:38
                                  Zadanie. Sprobuj wreczyc lapowke Policjantowi w Niemczech albo o zgrozo we
                                  Francji...
                      • habudzik Re: Grecja i inne cieple kraje 02.01.06, 13:33
                        01boryna napisał:



                        > Pozyjemy, zobaczymy. Wydaje sie bardzo prawdopodobne ze taki unijny przepis
                        > zostanie wprowadzony. Bedziesz mial wtedy wielkie pole do popisu i bedziesz mog
                        > l
                        > zasypac Bruksele setkami przykladow na ich glupote.

                        Ja nie twierdze że dostosowywanie rodzaju opon do warunków drogowych to głupota
                        tylko że przepis taki to bzdura bo nie da sie go wyegzekwować .


                        Niemcy wprowadzajac taka
                        > regulacje prawna zdawali sobie sprawe jak zroznicowana jest u nich pogoda. Na
                        > polnocy wiecej deszczu niz sniegu, temperatura spada rzadko ponizej zera, tysia
                        > c
                        > kilometrow na poludnie zasniezone Alpy.
                        > Takie sformulowanie sprawia ze latwiej je dostosowac do warunkow lokalnych.

                        No i to właśnie bzdura totalna bo zmiana warunków pogodowych wymuszła będzie
                        zmiane opon na inne i to w połowie drogi . Chyba że policmajster przymknie oko a
                        i ubespieczyciel nie zwali winy na kierowce .
                        • grzek Re: Grecja i inne cieple kraje 02.01.06, 13:47
                          habudzik napisał:


                          >
                          > No i to właśnie bzdura totalna bo zmiana warunków pogodowych wymuszła będzie
                          > zmiane opon na inne i to w połowie drogi . Chyba że policmajster przymknie oko
                          > a
                          > i ubespieczyciel nie zwali winy na kierowce .
                          >

                          Z policmajstrem się może dogadasz, ale ubezpieczyciel będzie zacierał ręce, że
                          ma pretekst, żeby nie wypłacić odszkodowania w razie kolizji. Wtedy komplet opon
                          wyjdzie mimo wszystko taniej nawet jak kosztują 2000zł.
                          • habudzik Re: Grecja i inne cieple kraje 02.01.06, 13:53
                            grzek napisał:

                            > habudzik napisał:
                            >
                            >
                            > >
                            > > No i to właśnie bzdura totalna bo zmiana warunków pogodowych wymuszła będ
                            > zie
                            > > zmiane opon na inne i to w połowie drogi . Chyba że policmajster przymkni
                            > e oko
                            > > a
                            > > i ubespieczyciel nie zwali winy na kierowce .
                            > >
                            >
                            > Z policmajstrem się może dogadasz, ale ubezpieczyciel będzie zacierał ręce, że
                            > ma pretekst, żeby nie wypłacić odszkodowania w razie kolizji. Wtedy komplet opo
                            > n
                            > wyjdzie mimo wszystko taniej nawet jak kosztują 2000zł.

                            Napisałem że trzeba bedzie zmienic opony w drodze co oznacza konieczność
                            wożenia dodatkowego kompletu opon ze sobą. Właśnie dlatego to moim zdaniem
                            paranoja .
                            • grzek Re: Grecja i inne cieple kraje 02.01.06, 14:30
                              Trzeba przyczepkę ciągnąć na te dodatkowe opony. Może powstaną wypożyczalnie na
                              trasie - wymieniasz koła i jedziesz dalej :-).
                              • habudzik Re: Grecja i inne cieple kraje 02.01.06, 17:03
                                grzek napisał:

                                > Trzeba przyczepkę ciągnąć na te dodatkowe opony. Może powstaną wypożyczalnie n
                                > a
                                > trasie - wymieniasz koła i jedziesz dalej :-).

                                Wypozyczalnie ? To tak jakbys dał przyzwolenie na używane opony niewiadomego stanu.
    • macio255 Re: Zimowki w Niemczech 01.01.06, 14:36
      No i o ch..j się trzęsiesz z tymi zimówkami??
      Sprawa się rozwiąże podobnie, jak kiedyś pisał emes-nju. kierowca kupi jakieś
      używane gumki z austrii i co? Będzie bezpieczniej twoim zdaniem?
      Bo na używanych oponach za 200zł kpl gość jest w porządku bo zimowe, a na
      nowych uniwersalach to jest wariat drogowy (również wg pzu), no nie?
      Kolejny geniusz, który porównuje standardy na zachodzie ze standardami w Polsce.
      A tak jak się podniecasz tymi zimówkami to mnie ciut bawi. W ostatnich czterech
      dniach wiele nie pomogły. A na 5 cm śniegu to spokojnie starczają
      wielosezonowe. Kleber C2T mają taką samą trakcję w moim tryplu jak debica frigo.

      A zagrożenia w ruchu powoduje głupota, a nie opony zimowe o czym pewnie myślący
      człowiek zdaje sobie sprawę.


      • 01boryna Re: Zimowki w Niemczech 01.01.06, 16:08
        macio255 napisał:

        > No i o ch..j się trzęsiesz z tymi zimówkami??
        > Sprawa się rozwiąże podobnie, jak kiedyś pisał emes-nju. kierowca kupi jakieś
        > używane gumki z austrii i co? Będzie bezpieczniej twoim zdaniem?
        > Bo na używanych oponach za 200zł kpl gość jest w porządku bo zimowe, a na
        > nowych uniwersalach to jest wariat drogowy (również wg pzu), no nie?


        jezeli kogos stac tylko na uzywane zimowki za 200 zl komplet to napewno nie stac
        go na nowe uniwersalne. Jak sam widzisz to twoje medrkowanie jest bez sensu...



        > Kolejny geniusz, który porównuje standardy na zachodzie ze standardami w Polsce.


        Dla mnie wazne sa madre standardy. Bieda nie usprawiedliwia cwaniactwa czy
        glupoty. A juz napewno nie usprawiedliwia zadufania w sobie.



        > A tak jak się podniecasz tymi zimówkami to mnie ciut bawi. W ostatnich czterech
        >
        > dniach wiele nie pomogły. A na 5 cm śniegu to spokojnie starczają
        > wielosezonowe. Kleber C2T mają taką samą trakcję w moim tryplu jak debica frigo.


        Dla mnie mozesz jezdzic na czym chcesz, malo mnie to obchodzi. Pogoda w
        Niemczech jest podobna do tej w Polsce i ostatnie pare dni jezdzilem na oponach
        zimowych i uniwersalnych. Jesli ktos twierdzi ze nie ma roznicy przy obecnej
        pogodzie to znaczy ze nigdy takiego porownania nie zrobil.






        > A zagrożenia w ruchu powoduje głupota, a nie opony zimowe o czym pewnie myślący
        >
        > człowiek zdaje sobie sprawę.




        Czescia tej glupoty jest niedostosowanie sie do sytuacji na drodze, o czym nawet
        malomyslacy czlowiek powinien wiedziec.
        • macio255 Re: Zimowki w Niemczech 01.01.06, 16:19
          jak masz kupić za 200 zimowe i mieć letnie, to lepiej kupić kpl nowych
          uniwersalnych i mieć pewność, że nie mają wybrzuszeń czy kołków.
          to nie jest mędrkowanie.

          > Czescia tej glupoty jest niedostosowanie sie do sytuacji na drodze, o czym
          nawet malomyslacy czlowiek powinien wiedziec.

          Tu przyznaję rację.

          A na drodze niejedno autko na zimowych oponkach pomagałem wypychać z 15 cm
          śniegu, i to jest ta cudowna moc zimówek??

          Pozdrawiam i z mojej strony kończę.

          • maly.burek Re: Zimowki w Niemczech 01.01.06, 16:32
            ten zapis: >odpowiednie do warunkow< dyskwalifikuje zimowe opony latem?
            jesli nie,wychodzi ze mozemy jezdzic caly rok na zimowkach :-)
            • m.rycho Re: Zimowki w Niemczech 02.01.06, 14:26
              P01boryna napisał:
              >Pogoda w Niemczech jest podobna do tej w Polsce i ostatnie pare dni jezdzilem
              na oponach zimowych i uniwersalnych. Jesli ktos twierdzi ze nie ma roznicy przy
              obecneJ pogodzie to znaczy ze nigdy takiego porownania nie zrobil.<
              Czy jeździłeś tym samym samochodem zmieniając opony czy też różnymi samochodami?
              • 01boryna Re: Zimowki w Niemczech 02.01.06, 15:05
                m.rycho napisał:

                > P01boryna napisał:
                > >Pogoda w Niemczech jest podobna do tej w Polsce i ostatnie pare dni jezdzi
                > lem
                > na oponach zimowych i uniwersalnych. Jesli ktos twierdzi ze nie ma roznicy przy
                >
                > obecneJ pogodzie to znaczy ze nigdy takiego porownania nie zrobil.<
                > Czy jeździłeś tym samym samochodem zmieniając opony czy też różnymi samochodami
                > ?



                Roznymi samochodami
            • swoboda_t Re: Zimowki w Niemczech 02.01.06, 19:13
              Oj, nie liczyłbym na to :) Zimówki spisują się w wyższych temperaturach gorzej
              niż letnie czy uniwersalne i odwrotnie. Wniosek - na warunki zimowe zimówki, na
              letnie - letnie. JAk się spóźnisz z wymianą - masz problem. Jak Cię zatrzymają
              na letnich przy 0st.C - masz problem. Jak Cię złapią na zimowych przy 10st.C -
              masz problem. Problemów nie będą mieli policjanci i ubezpieczyciele - dla Nich
              same korzyści.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka