Dodaj do ulubionych

Wygrałem z Allianzem!

IP: *.nsm.pl / *.chelmnet.pl 06.11.02, 08:34
Miałem stłuczkę - ktoś moje auto "przetrącił" na parkingu i uciekł (pewnie
min. Łapiński ;)). Zgłosiłem szkodę z AC, bo nie miałem sprawcy.

Kilka tygodni tem "poskarżyłem się" na tym forum, że Allianz chce mnie
oszukać, naliczając jakieś dziwne udziały własne (nie zapisane nigdzie w
warunkach ubezpieczenia) i że nie chce mi wypłacić VAT-u na części i
robociznę.

Przy okazji, znajomy znający się na rzeczy, znalazł w kalkulacji kilka innych
byków, np. uwzględnienie w kalkulacji innego (i oczywiście tańszego) niż mój
zderzaka, złą metodę lakierowania (oczywiście tańszą), za uszkodzony
reflektor dali tylko 15 zł itp. kilka innych drobiazgów.

Złożyłem odwołanie do zarządu (w sumie 3 pisma, 6 stron maszynopisu) i
właśnie dostałem odpowiedź - uznali WSZYSTKIE moje żądania, łącznie z
wypłaceniem opdszkodowania w kwocie brutto. Kwota odszkodowania wyszła w
wysokości 167% początkowo mi zaproponowanej!

Tak więc - nie poddawajcie się i walczcie o swoje pieniądze.

Dziękuje wszystkim za dobre rady i pomoc.

Pozdrawiam,
sylas
Obserwuj wątek
    • Gość: macio Re: Wygrałem z Allianzem! IP: *.mars.net.pl / 192.168.1.* 06.11.02, 09:20
      ...i nie ubezpieczajcie się w Alianzie.
      Niestety pozostaje tylko monopolista PZU.
      Na pierwszy rok przy zakupie nowego auta
      może opłacać się Warta (pakiet + coś takiego
      jak gwarantowana wysokość ubezpieczenia, tzn.
      jeśli rozwalimy auto w 12 miesiącu ubezpieczenia
      to Warta wypłaca jego wartość w momencie zawierania
      umowy). Ale słyszałem że Warta ma zamiar
      wycofać się z ubezpieczeń komunikacyjnych,
      poza tym miałem z tą firmą trochę przepychanek
      (ale nie drastycznych). Pozostanie PZU,
      przywalą stawki 100 proc., a co...

      pozdr
      M
      • Gość: sylas Re: Wygrałem z Allianzem! IP: *.mif.pg.gda.pl 06.11.02, 10:05
        Powiem tak: Allianz ma bardzo dobre warunki ubezpieczenia, ale jak widać, o ich
        respektowanie trzeba walczyć.

        Przykłady:
        - W OWU Allianza (ogólnych warunkach ubezpieczenia) nie ma nic o wypłacaniu
        odszkodowania netto (przy kosztorysie), a np. PZU i kilka innych T.U. mają taki
        zapis;
        - mają zapisane, że nie muszę dostarczać rachunków, a i tak dostanę
        odszkodowanie w takiej wyskokości jakbym kupował/naprawial w ASO;
        - auto zastępcze na czas naprawy, ale gdybym sie nie upomnial to oczywiscie
        sami tego nie zaproponuja;

        ... itp.

        Jeszcze raz podkreślam: to tylko teoria, a w praktyce musiałem im te zapisy z
        OWU cytować, bo przy ustnej rozmowie gadali jak nakręceni: "wypłacimy VAT jak
        dostaniemy rachunki", "tniemy ceny bo nie naprawia pan w ASO" itp. dyrdymały
        nie mające uzasadnienia w OWU.
        Wystarczylo obrocic sie na piecie i zamiast bezcelowej gadki napisac do ich
        szefów.
        • polokokt Re: Wygrałem z Allianzem! 06.11.02, 15:14
          Ja na alianza nie moge narzekac. Mialem sluczke w pierwszym roku ubezpieczenia
          na 4000zl. Naprawili bezgotowkowo (nie wydalem z kiesszeni ani zlotowki na
          naprawe) w ASO. Na nastepny rok podniesli mi skladke o okolo 200zl.
          Tez nie mialem numerow ani zadnych namiarow na osobe w ktora wiechalem bo za
          zderzak zaplacilem jej na miejscu. I tez sie troche burzyli ale ogolnie bardzo
          spoko :)
          Pozdrawiam
          • Gość: sylas Re: Wygrałem z Allianzem! IP: *.nsm.pl / *.chelmnet.pl 07.11.02, 10:07
            polokokt napisał:

            > Ja na alianza nie moge narzekac. Mialem sluczke w pierwszym roku
            > ubezpieczenia
            > na 4000zl. Naprawili bezgotowkowo (nie wydalem z kiesszeni ani zlotowki na
            > naprawe) w ASO.

            Tylko że, widzisz, w moim przypadku nie chodziło o to, żeby nie wydać ani
            złotówki (bo to wg. mnie rozumie się samo przez się - po to się ubezpieczyłem),
            tylko o to, żeby tych złotówek mi po naprawie trochę zostało (nie jestem więc
            bogatym człowiekiem - pracuję w budżetówce i np. o nowej Lagunie to mogę tylko
            pomarzyć, wystarczyło tylko na Thalię wziętą częściowo na raty). Likwidatorzy
            dobrze wiedzą, że naprawę można wykonać w nieautoryzowanym serwisie za połowę
            cen z ASO i często ta naprawa jest wykonana nawet lepiej (tak było u mnie - mam
            po prostu znajomego blacharza-lakiernika, któremu mogłem "patrzeć na ręce"
            podczas roboty). Dlatego tną jak mogą - nawet niezgodnie z prawem (VAT) i
            warunkami ubezpieczenia (udział własny "z sufitu").

            To, co zrobiłem, może więc wyglądać na nieuczciwe z mojej strony (tak jak
            mówiłem, odszkodowanie po uwzględnienu moich roszczeń wystarczyłoby na dwie
            takie naprawy), ale skoro mają takie a nie inne zapisy w OWU, to niech je
            respektują.

            > Na nastepny rok podniesli mi skladke o okolo 200zl.

            Mi już nie podniosą - przechodzę do konkurencji - PZU zaproponowało mi
            ubezpieczenie (też pakietowe) na konkurencyjnych warunkach. Tylko że oni mają w
            OWU zapisany ten VAT, ale jakoś to przeżyję ;)

            Pozdrawiam.
      • mariolam1 Re: Wygrałem z Allianzem! 07.11.02, 14:53
        Mój Fiat CC 900 rok prod. 1993 został poważnie uszkodzony wstępna opinia
        rzeczoznawcy PZU brzmi "Z uwagi na zakres uszkodzeń pojazdu, jego naprawa jest
        ekonomicznie nieuzasadniona i PZU nie pokryje kosztów ewentualnej naprawy.
        Wg PZU:
        - wartość pojazdu przed wypadkiem (brutto) 7800 zł - skąd taka cena
        - wartość po wypadku 4800 zł
        - wysokość odszkodowania 3000 zł

        Czy w dalszym ciągu uważacie, że tylko PZU jest w porządku?
        Mariola
    • vwpassat Re: Wygrałem z Allianzem! 07.11.02, 10:34
      Witam,
      Nie mogę zgodzić sie ze stwierdzeniem macia zeby sie nie ubezpieczac w
      Allianzie. Jesli nawet ubezpieczyciel czasem robi problem przy uznaniu szkody
      to tylko dlatego ze chce zobaczyć na ile klient (w opisywanych przypadkach -
      kiedy sprawca nie jest znany) kręci lub mówi prawdę. Zawsze stosowne
      oświadczenie na piśmie pomaga, a to że trzeba je napisać nie jest dla mnie
      niczym dziwnym. Znam przypadki problemów z innymi ubezpieczycielami, m.in.
      będąc ubezpieczonym "od zawsze" (jakieś 12 lat) w PZU 2 razy miałem problem z
      uznaniem kosztów naprawy, a raz z uznaniem wysokości zniżki składki
      ubezpieczeniowej, bo komputer im sie zepsuł i musiałem odgrzebywac stare polisy
      sprzed 8 lat - to horror. Takie wpadki zdarzają się każdemu. Co do PZU i
      Allinanzu to właśnie opuściłem po tylu latach PZU i przeszłem do Allianz a
      głównym powodem było to, że dali mi korzystniejsze zniżki OC, AC, dodatkowo 15%
      zniżki z tytułu że ubezpieczam dodatkowe mienie. Porównując z najlepszą ofertą
      PZU zaoszczędziłem na ten rok prawie 900 zł. Dla mnie to spora kwota.

      Nie jesteśmy skazani na PZU, koledzy.
      Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka