Gość: bb
IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl
26.11.02, 14:24
Jechalem ostatnio droga szczecin swinoujscie. w terenie zabudowanym zblizyl
sie do mnie rep jakiejs firmy z napojami(?). jechalem 70/h a on naciskal na
wiecej. przy wyjezdzie wyprzedzil mnie i pokazal mi palec. mrugnalem mu
swiatlami i pokazalem ze jestesmy w terenie zabudowanym a ten cymbal wlaczyl
mi swiatlo przeciwmgielne(byla piekna pogoda), czyli jak zrozumialem "oslepil
mnie". co za baran. ludzie ile w tym agresji i glupoty. troche
przyspieszylem, bo chcialem zobaczyc co ten duren jeszcze wymysli. ten jak
sie zorientowal ze jade za nim, zaczal uciekac. wyprzedzal na trzeciego na
ciaglej lini. belem z kolega i chyba sie wystraszyl. oczywiscie nie
probowalem go gonic bo i po co. nie mialem zadnych zlych zamiarow, chcialem
tylko zobaczyc jak cymbal jedzie i czy jest taki agresywny w stos do innych.
repy jezdza bardzo niebezpiecznie i tu apel do szefow: pozabijaja sie wam
przedstawiciele jak ich nie wychamujecie.