Dodaj do ulubionych

Walnalem w sarne.

IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 11.10.01, 20:13
Walnalem w sarne. Sytuacja ciezka do przewidzenia: ta czteronoga cholera wyskoczyla sprzed "malucha", ktorego wyprzedzalem. Byla godzina 17.00, prosta droga, najblizszy las w odleglosci 15 km.
Czy ktos slyszal o urzadzeniach do montowania w samochodach odstraszajacych zwierzeta?
Podobno Amerykanie znaja specjalny gwizdek do montowania na samochodzie. Przechodzace przez niego powietrze sprawia, ze powyzej 30 mil (48 km/h) wytwarzane sa infradziewki (?) nieslyszalne dla czlowieka, ale odstraszajace wszystkie zwierzeta w promieniu kilkuset metrow.
Obserwuj wątek
    • Gość: Michal Re: Walnalem w sarne. IP: *.telia.com 11.10.01, 20:21
      Szwedzi montuja kraty zelazne,ale na Scaniach i Volvach.Do osobowego trudno
      zalozyc .Krata ktora ma wytrzymac uderzenie wazy kilkaset kilo.Normalny
      pocalunek z 700kg zwierzakiem konczy z calkowitym znisczeniem auta.O tych
      swistkach infra dzwienkowych , to pierwszy raz slysze.Jutro popytam sie ludzi
      co znaja temat,a moze Wojtek zabieze glos on jest z za kola
      podbiegunowego.Wojtku odezwij sie..PzdrMIchal
      • Gość: Bobik Re: Walnalem w sarne. IP: *.cdmpekao.com.pl 12.10.01, 08:49
        Jeszcze nie widziałem w Polsce sarny ważącej 700 kg...
        • Gość: hocest Re: Walnalem w sarne. IP: *.bbnplanet.com 12.10.01, 09:20
          w Niemczech takie cuś podobno jest.
          wytwarza owe infradzwięki dla człowieka niesłyszalne ale odstrasza zwierzęta.
          bedę się starał takie urządzonko sprawić a na razie znajomym z Niemiec poddam
          temat pod szukanie.
          Corsa - przyjmij moje wyrazy ubolewania z powodu wyglądu Twego auta - pewnie
          nie masz się teraz czym chwalić za bardzo?
          • Gość: Staruch Re: Walnalem w sarne. IP: 130.225.149.* 12.10.01, 09:46
            Jestem bardzo zainteresowany takim urzadzeniem! Napiszcie, jak znajdziecie!
            Mam czeste spotkania ze zwierzetami. Zajace to pol biedy, piesek bywa
            problemem,ale dzik to KLESKA.
            Czy tu na pewno chodzi o infradzwieki (poddzwieki ponizej 20 Hz), czy tez o
            ultradziweki (naddzwieki powyzej 20 kHz)?
            • Gość: hocest Re: Walnalem w sarne. IP: *.bbnplanet.com 12.10.01, 10:00
              mnie o to nie pytaj.
              wiem tylko że to jest takie urządzonko, które gdy przepływa przez nie powietrze
              wytwarza niesłyszalne dla człowieka ale słyszalne i odstraszające dzwięki dla
              zwierząt.
              podobno jest to bardzo popularne w Niemczech.
              swego czasu jak kolega rąbnął w stadtko dzików, to tak się na nie wkurzył że
              gonił je z kijem po lesie dobre 15 minut :)))
        • Gość: rob Re: Walnalem w sarne. IP: *.13-L13-SLO-P.elektron.com.pl 12.10.01, 15:10
          Gość portalu: Bobik napisał(a):

          > Jeszcze nie widziałem w Polsce sarny ważącej 700 kg...

          Takie mają tylko w Szwecji
    • styxxa Re: Walnalem w sarne. 12.10.01, 09:52
      Świadczy to tylko o twojej niefrasobliwości.
      Rozumiem, że coś takiego może się zdarzyć wieczorem w lesie, ale w jasny
      dzień "15 km od lasu"...
      Widocznie byłeś zajęty zbyt mocnym naciskaniem na pedał gazu.
      Szkoda mi tylko zwierzaka.
      • Gość: hocest Re: Walnalem w sarne. IP: *.bbnplanet.com 12.10.01, 10:01
        kolega chyba nie doczytał dokładnie
        Corsa wyprzedzał kaszlaka więc miał prawo nie zauważyć sarenki.
    • Gość: mac Re: Są brzęczki. IP: 213.77.125.* 12.10.01, 10:22
      Wiem że kierowcy samochodów ciężarowych stosują brzęczki. Wiem że są one masowo
      wykorzystywane w Australii na kangury. Ciężarówka bez takiego urządzenia jadąca
      w nocy zrobiła by niezły pasztet z kangura. Na temat cen nic nie wiem pzdr.
    • Gość: PUK Re: GWIZDKI IP: 10.9.33.* 12.10.01, 10:25
      Znalazłem takie gwizdki w supermarkecie E'Leclerc.
      Kosztują ok 6 zł szt. 2.
      Miałem je w poprzednim samochodzie przyklejone
      w grillu. Zwierz żaden nie wszedł mi na drogę,
      ale czy to zasługa gwizdków, trudno stwierdzić.
      PZDR
      • Gość: hocest Re: GWIZDKI-do PUK IP: *.bbnplanet.com 12.10.01, 10:44
        jak owe gwizdki wygladaja.
        może podasz jakieś info jak znaleźć owe gwizdki w morzu artykułów w
        supermakecie (nazwa, cecha charakterystyczna)
        wiem że pewnie nie będą na stoisku nabiałowym
        • Gość: Piotr Re: GWIZDKI-do PUK IP: *.deu.dupont.com 12.10.01, 16:24
          Gwizdek wyglada tak: Kawalek rurki plasikowej (czarnej) o srednicy ok.2-3 cm i
          dlugosci 6-8 cm. Rurka jest na podstawce, ktora mozna przykleic do zderzaka,
          grilla czy gdzie sie komu podoba. Nie musi byc na widocznym miejscu, byle
          tylko "dostawal" powietrze.

          Gwizdek taki wydaje ultradzwieki (pow.20kHz)- nieslyszalne dla czlowieka.

          Wlasnie mi przyszlo do glowy pytanie - czy pies (lub inny kot) przewozony w
          samochodzie z takim gwizdkiem nie zwariuje ze strachu po pieciu minutach jazdy?
          Moze ktos ma jakies doswiadczenie?

          pzdr
    • Gość: corsa Re: Walnalem w sarne. IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 12.10.01, 13:36
      - Uspokajam ekologow. Sarenka uciekla.
      - Jezdze duzo (40 tys. km rocznie), ale niezbyt szybko (bo pod maska 1,5 D).
      • Gość: dia Re: Walnalem w sarne. IP: 192.168.103.* / 217.98.77.* 12.10.01, 14:21
        Mój brat walnął dorodną sarnę emzetką. Brat przeżył - sarna nie.
        W motorze odpadły kierunki, obrotomierz i ręczny hamulec.
        Brat pozbył się skóry na łokciach i kolanach.
        A stało się to wszystko w terenie zabudowanym!
        Szwagier warczyburgiem wpadł znienacka w stado dzików (też niedaleko
        zabudawań). W samochodzie prawie nic, ale 3 trupy na miejscu - skóry ma do
        dzisiaj.
        Tak więc koledzy kierowcy nigdy nie wiadomo kiedy i gdzie jakiś zwierzak-
        samobójca może się napatoczyć.
        Nadmieniam, że nie mieszkam w ostoi dzikiej zwierzyny ani innym rezerwacie.
        PZDR

        • Gość: cashoob Re: Walnalem w sarne. IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 14.10.01, 22:52
          Kiedy� na drodze nr 1 pomiedzy Daszynš a Łeczycš przy predko�ci 120/h skosiłem sarne, która rozbiła mi cały przód samochodu: osłone chłodnicy, pokrywe silnika lampy i zderzak. Sarna wyskoczyła z rowu obok pola, jak na znaku Uwaga zwierzeta. Cud, że nic sie nikomu nie stało. Sarna uciekła w pole.Chyba przeżyła. Jest podobno rodzaj sarny polnej,którš można spotkać również poza lasem. Po tym wydarzeniu sprawiłem sobie gwizdki p/zwierzetom. Kupiłem je w sklepie my�liwskim ale było to kilka lat temu. Od tego czasu nie spotkałem na drodze żadnego zwierzaka.W ramach testu gwizdków �wisnšłem znienacka psu nad uchem na ulicy-ten obejrzał sie i uciekł. To działa. Pozdr.
    • Gość: corsa Re: Walnalem w sarne. IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 15.10.01, 17:11
      Odbieram samochod od lakiernika 19 X.
      Skonczylo sie na wymianie prawego blotnika, reflektora i przedniego zderzaka.
      Maska dala sie naprawic. Ca: 300-400 zl.
      (P.S. Nie korzystanie z polisy Auto-Casco bylo dobrym pomyslem)

      Pzdr dla wszystkich bolejacych nad losem mojego biednego klekota. :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka