the.watcher
25.04.06, 17:53
Około godziny 17:10 bylem świadkiem takiego zdarzenia.
Samochody wolno jadą (korek) , zjazd z wiaduktu na Marsa w stronę skrzyżowania z chełmżyśką. Po prawej stronie chodnikiem idzie
dres (ok 20 lat), jasne krótkie włosy (farbowane), jasna kurtka, biało -pomarańczowa.
Nagle otwiera drzwi stojącego obok samochodu (czarny Saab kombi) i wyciąga plecak jakiejś kobiety, i spokojnie truchtem sobie
odbiega w przeciwnym kierunku. Prosto na schody prowadzące pod wiadkukt.
Nie widziałem aby ktoś zareagował, samochody zaczeły poruszać się dalej, nie wiem jak to się potoczyło.
Ale na tamtych terenach jest wiele kryjówek, różnych starych budynków, więc i tak pewnie nikt go by nie złapał.
Jeśli czyta to ktoś z policji to proszę was zróbcie jutro tam zasadzkę, obserwujcie przystanek autobusowy przed wiadkuktem (przy
skrzyżowaniu z płowiecką).
Bo pamiętam że ten złodziej stał wcześniej na tym przystanku, z kimś rozmawiał i później ruszył na łowy, czyli szedł chodnikiem
(na Marsa) wzdłuż sznuru samochodów i pewnie wypatrywał swoją ofiarę.
Takie zuchwałe kradzieże obserwowałem też w innych miejscach, i zawsze okradali w ten sam sposób, kilka dni zrzędu w tym samym
miejscu!!! bo nikt sie tego nie spodziewa. Jestem na 70% przekonany że jutro sytuacja może się powtórzyć, może np. zamiast tego
blondasa będzie inny koleś.