Zywotnosc turbiny w TDI

02.11.01, 10:05
Czy ktos z Forumowiczow ma jakies doswiadczenia w
dlugiej eksploatacji silnika TDI VW o mocy110 KM lub
zna sie na tym temacie? Chodzi mi o oczekiwana
zywotnosc turbiny, objawy i powody jej zuzycia, skutki
jazdy z niesprawna turbina i orientacyjna cene tego
elementu. Mysle o kupnie TDI ze sporym przebiegiem.

Z gory dziekuje i pozdrawiam
    • Gość: Al Re: Zywotnosc turbiny w TDI IP: 10.40.65.* 02.11.01, 10:43
      Mam 1,9 TDI 90km.Rocznik 97 przbieg 235000. Wszystko w najlepszym porządku. Silnik nie bierze
      oleju, spalanie wg. danych fabrycznych

      pzdr..
      • innppp Re: Zywotnosc turbiny w TDI 13.11.01, 18:23
        Bardzo dziekuje, moze ktos jeszcze sie dopisze?
        Pozdrawiam
        • Gość: Jarek Re: Zywotnosc turbiny w TDI IP: 192.168.10.* 15.11.01, 10:07
          Mi w ASO powiedzieli, ze zywotnosc turbiny okreslana przez producenta wynosi
          miedzy 200 a 300 tys. km w zaleznosci od sposobu eksploatacji.

          Pozdr
      • Gość: Olek Re: Zywotnosc turbiny w TDI IP: *.mtp.com.pl 15.11.01, 14:21
        Należy zwracać uwagę na następujące rzeczy:
        - nie przyspieszać zbyt gwałtownie na zimnym silniku
        - gasic silnik z niskich obrotów, jeśli przed końcem
        trasy był intensywnie eksploatowany na wysokich obrotach
        powinien mieć możliwość obniżenia temp. sprężarki
        ( ok. 1 min. pracy na wolnych obrotach )
        - dbać o wysoką jakość paliwa, nie zaopatrywać się
        w podejrzanych stacjach
        To z grubsza wszystko.
        Pozdrawiam Olek
        • Gość: Pitz Re: Zywotnosc turbiny w TDI IP: 157.25.125.* 15.11.01, 14:58
          Gość portalu: Olek napisał(a):

          > Należy zwracać uwagę na następujące rzeczy:
          > - nie przyspieszać zbyt gwałtownie na zimnym silniku
          > - gasic silnik z niskich obrotów, jeśli przed końcem
          > trasy był intensywnie eksploatowany na wysokich obrotach
          > powinien mieć możliwość obniżenia temp. sprężarki
          > ( ok. 1 min. pracy na wolnych obrotach )
          > - dbać o wysoką jakość paliwa, nie zaopatrywać się
          > w podejrzanych stacjach
          > To z grubsza wszystko.
          > Pozdrawiam Olek

          Hough!
        • Gość: Pitz Re: Zywotnosc turbiny w TDI IP: 157.25.125.* 15.11.01, 15:00
          Gość portalu: Olek napisał(a):

          > Należy zwracać uwagę na następujące rzeczy:
          > - nie przyspieszać zbyt gwałtownie na zimnym silniku
          > - gasic silnik z niskich obrotów, jeśli przed końcem
          > trasy był intensywnie eksploatowany na wysokich obrotach
          > powinien mieć możliwość obniżenia temp. sprężarki
          > ( ok. 1 min. pracy na wolnych obrotach )
          > - dbać o wysoką jakość paliwa, nie zaopatrywać się
          > w podejrzanych stacjach
          > To z grubsza wszystko.
          > Pozdrawiam Olek

          I jeszcze jedno - turbina nie lubi przedluzania czasu miedzy wymianami oleju!
        • Gość: Ryszard Re: Zywotnosc turbiny w TDI IP: *.abo.wanadoo.fr 15.11.01, 16:05
          Paliwo jest mniej wazne od jakosci oleju. Tylko b. dobry syntetyk, czestsze
          zmiany oleju niz podaje fabryka no i oczywiscie bez szalenstw na zimnym silniku
          i odczekac te kilkanascie sek. po zjezdzie z trasy nie dla wychlodzenia a
          zwiekszenia dawki oleju smarujacego os turbiny. Turbina sfatygowana moze
          wydawac taki dziwny swist (pogwizd) przy przyspieszaniu. moja tak robila az sie
          wziela i rozleciala. pozdr. R
          • Gość: Pitz Re: Zywotnosc turbiny w TDI IP: 217.153.119.* 15.11.01, 16:24
            Gość portalu: Ryszard napisał(a):

            > Paliwo jest mniej wazne od jakosci oleju. Tylko b. dobry syntetyk, czestsze
            > zmiany oleju niz podaje fabryka no i oczywiscie bez szalenstw na zimnym silniku
            >
            > i odczekac te kilkanascie sek. po zjezdzie z trasy nie dla wychlodzenia a
            > zwiekszenia dawki oleju smarujacego os turbiny. Turbina sfatygowana moze
            > wydawac taki dziwny swist (pogwizd) przy przyspieszaniu. moja tak robila az sie
            >
            > wziela i rozleciala. pozdr. R

            Jezu, nie strasz!!! Moja turbinka od jakichs 15-tu tys. wydaje taki gwizd przy
            przyspieszaniu, ktory tak sobie narasta od cichego do pelnego gwizdu. Dlugo
            jezdziles z gwizdzaca? Jak sie objawilo "wziela i rozleciala"? Rozpadla na
            kawalki, przestala wlaczac? Autko nie chcialo w ogole jechac, czy jezdzilo bez
            doladowania? Ja co prawda wiem, ze to nie jest urzadzenie wieczne, a przejechalo
            juz ponad 320 000 km, ale bardzo bym chcial, zeby jeszcze troche posluzylo...
            Syntetyka nie wleje, bo autko jezdzilo na mineralnym i przy tym przebiegu moglbym
            od razu rozbierac silnik na kawalki, ale stosuje mobila diesel. Odpowiada klasie
            zalecanej przez producenta i tu duzo wiecej nie wymysle.
            • Gość: Ryszard Re: Zywotnosc turbiny w TDI IP: *.abo.wanadoo.fr 15.11.01, 17:43
              Nie chce Cie straszyc: turbinka mi gwizdala leciutko cala trase z Fr do PL
              (1600 km) rozwalila sie w ten sposob , ze zassala olej z miski, silnik poszedl
              na 7 tys obrotow i chodzil prze 2 min. mimo wylaczenia stacyjki. Chmura nad
              pomorska wioska byla duza, biala i zrobilo sie jak we mgle. Gdzies przeczytalem
              ze tdi nie lubia by za duzo oleju nalac. Moze przelalem? Troche dolewalem gdyz
              mam taki zwyczaj przedd trasa. Mysle , ze mozesz lac syntetyk lub pol syntetyk.
              Teraz oleje sa "mieszalne". Silnik nie powinien sie rozleciec. Co ma bys to
              bedzie... pozdr. R.
              • Gość: Pitz Re: Zywotnosc turbiny w TDI IP: 217.153.119.* 15.11.01, 18:05
                Gość portalu: Ryszard napisał(a):

                > Nie chce Cie straszyc: turbinka mi gwizdala leciutko cala trase z Fr do PL
                > (1600 km) rozwalila sie w ten sposob , ze zassala olej z miski, silnik poszedl
                > na 7 tys obrotow i chodzil prze 2 min. mimo wylaczenia stacyjki. Chmura nad
                > pomorska wioska byla duza, biala i zrobilo sie jak we mgle. Gdzies przeczytalem
                >
                > ze tdi nie lubia by za duzo oleju nalac. Moze przelalem? Troche dolewalem gdyz
                > mam taki zwyczaj przedd trasa. Mysle , ze mozesz lac syntetyk lub pol syntetyk.
                >
                > Teraz oleje sa "mieszalne". Silnik nie powinien sie rozleciec. Co ma bys to
                > bedzie... pozdr. R.

                Dzieki za odpowiedz. Ja ostatnio zrobilem w trasie ponad 5200 km w 9 dni i jakos
                na razie nic sie nie stalo. Jesli chodzi o olej, to nie dolewalem specjalnie, bo
                nigdy mi go nie bierze, a potem okazalo sie w domciu, ze przy wiekszych
                predkosciach przez dluzszy czas (autostrada) wzial i to sporo - mokry byl tylko
                koniec bagnetu.
                Nalanie syntetyka przy przebiegu ponad 300 tys. nie jest praktycznie mozliwe, bo
                olej wyplukal by caly nagar i totalnie rozszczelnil silnik. To jest akurat
                pewnik. Zobaczymy, bo ja nie mam TDI, tylko zwykly silnik z komora wstepna. Moze
                jeszcze troche pojezdzi.
Pełna wersja