Dodaj do ulubionych

To też jest polski tuning.....

IP: *.kki.krakow.pl 21.02.03, 16:19
Bez komentarza
forum.streetracing.pl/viewtopic.php?t=1510
Obserwuj wątek
    • Gość: kyfy Re: To też jest polski tuning..... IP: *.kki.krakow.pl 21.02.03, 17:01
      Teraz jakoś nie widze złośliwych komentarzy, no cóż typowe polskie zachowanie.
      Zbluzgać,wyśmiać i zmieszać z błotem.
      • remo29 Re: To też jest polski tuning..... 24.02.03, 10:10
        Gość portalu: kyfy napisał(a):

        > Teraz jakoś nie widze złośliwych komentarzy,

        A po co? Nie tarzam się ze śmiechu dla zasady, tylko wtedy kiedy widzę coś
        śmiesznego. Twój link dowodzi tylko słuszności wszystkiego co napisałem
        wcześniej. Da się dokonać zmian w samochodzie w odpowiedni sposób - wymienione
        w linku firmy produkujące wszelkiej maści wzbogacacze silników, zawieszenia czy
        co tam jeszcze to, w odróżnienia od warsztatu pana Henia, PROFESJONALNI
        wykonawcy. Nie stawiam znaku równości między oblepieniem szyb czarnym workiem,
        a przeróbką silnika za kilka (kilkanaście?)tys. zł. Widziałem parę lat temu we
        Wrocławiu vw garbusa z silnikiem porscha. Myślisz że się śmiałem krzycząc "co
        za debil!" ? Nie - szczęka opadła mi do ziemi. To jest tuning.
    • wichura Re: To też jest polski tuning..... 21.02.03, 17:12
      Tak, czasami nawet widać go na różnych zlotach. Przeważnie siedzą w nich faceci
      35-50 lat, jest to dla nich 2 samochód w rodzinie. Czasami młodzi mechanicy
      samochodowi, dla których ważniejsze są nowe chromy i spojlery niż jedzenie dla
      dziecka.
      A 95% tuningu w Polsce to spojlery (byle większe. Głąby nie wiedzą, że źle
      zamontowany spojler przynosi odwrotne od zamierzonych efekty), czarne szyby bez
      atestu, aluminiowe nakładki na wydech (z supermarkeu, za 9,99 złotych) i
      systemy car-audio (o ile uda się kupić kradziony sprzęt). Pozdrawiam
      • Gość: kyfy Re: To też jest polski tuning..... IP: *.kki.krakow.pl 21.02.03, 17:17
        Czytałes link? To komentuj to co tam jest, a nie pisz jakiś zasłyszanych i
        przeczytanych tutaj pierdół. Taki tuning o jakim ty piszesz to wieśniactwo nie
        tuning. Dałem po to tego linka,zeby pokazać że prawdziwy tuning w PL istnieje i
        ma się coraz lepiej!!!

        P.S. Może nie rozumiesz co tam pisze?
        • wichura Re: To też jest polski tuning..... 21.02.03, 17:31
          Czytałem (inaczej bym nie skomentował). Jest tam paru pasjonatów, którzy chcą
          zmodyfikować swoje samochody w sposób profesjonalny (?), co za tym idzie
          kosztowny. Są gotowi wywalić kilkanaście tysięcy, by z 400 KM zrobić 412 KM
          (czego nie rozumiem). Ale jak określiłbyś proporcje między takim tuningiem a
          pseudotuningiem, z którego się tu wszyscy naśmiewamy? Pozostanę przy swoim 5%-
          95%.
          • Gość: Niknejm Re: To też jest polski tuning..... IP: 143.26.81.* 21.02.03, 18:00
            wichura napisał:

            > Czytałem (inaczej bym nie skomentował). Jest tam paru pasjonatów, którzy chcą
            > zmodyfikować swoje samochody w sposób profesjonalny (?), co za tym idzie
            > kosztowny. Są gotowi wywalić kilkanaście tysięcy, by z 400 KM zrobić 412 KM
            > (czego nie rozumiem). Ale jak określiłbyś proporcje między takim tuningiem a
            > pseudotuningiem, z którego się tu wszyscy naśmiewamy? Pozostanę przy swoim
            > 5%-95%.

            Dokładnie. Ja byłem zainteresowany np. kompletnym układem wydechowym Mugena do
            swojej Hondy. Spełnia on wszystkie wymogi (środowisko, hałas). Pozwalałby
            zyskać około 15KM na mocy maksymalnej (ze 170 zrobiłoby sie 185KM), poprawiłaby
            sie elastyczność. Oczywiście koszt byłby dość mocno powalający, powyżej 6000PLN
            (może nawet zbliżyłby sie do 9000). I w tym jest sedno - ile możemy wydać. I z
            tego głównie wynika różnica tuning-tjónink. Niestety :-(
            Nawiasem mówiąc, nie zrobiłem tego, bo do mojego modelu auta Mugen nie robi
            kompletnych układów wydechowych (robi do zbliżonych modeli, ale do mojego
            akurat nie), a 'sztukowańca' (każda część z innej parafii) nie chciałem, bo
            efekt mógł być żaden, koszt wysoki, a hałas nadmierny.
            Kompletny układ innego producenta, Supersprinta odpadł z powodu problemów,
            jakie bywają w Hondach po jego montażu (błędy odczytu sondy lambda).

            Niestety, z tuningiem jest tak, że 'u Pana Henia w garażu, za dwie stówy' można
            próbować go zrobić, ale w 99% przypadków wyjdzie nam wtedy tjónink.

            Pzdr
            Niknejm
            • Gość: bObOrObOl Re: To też jest polski tuning..... IP: *.chello.pl 22.02.03, 01:15
              Siema Niknejm. A nie zastanawiałeś się nad nitro? Za ok. 3500 pln możesz mieć
              50 rumaków więcej (lub 35 - pewnie bezpieczniej dla silnika). Myślę o tym
              bardzo konkretnie na wiosnę, bo jest to chyba najlepsza oferta efektu do
              kosztów. W dodatku to renomowany NX a nie jakaś garażowa popierdułka.
              • Gość: Niknejm Re: To też jest polski tuning..... IP: 143.26.81.* 24.02.03, 11:07
                Gość portalu: bObOrObOl napisał(a):

                > A nie zastanawiałeś się nad nitro? Za ok. 3500 pln możesz mieć
                > 50 rumaków więcej (lub 35 - pewnie bezpieczniej dla silnika). Myślę o tym
                > bardzo konkretnie na wiosnę, bo jest to chyba najlepsza oferta efektu do
                > kosztów. W dodatku to renomowany NX a nie jakaś garażowa popierdułka.

                Tak, myślałem o tym, ale:
                1. Strasznie działa na środowisko - tlenki azotu ida ponoć z rury w ilościach
                niesamowicie przekraczających normy.
                2. Jest to, wbrew pozorom, poważna ingerencja w silnik, a tego nie chcę robić,
                bo do krajowych fachowców nie mam zaufania (silnik VTEC DOHC, wysokoobrotowy,
                który jest trwały, ale łatwo go wykończyć nieprzemyślanymi przeróbkami - silnik
                ma lekkie tłoki i korbowody, dzięki czemu lepiej się 'wkręca', ale za to 'nie
                lubi' turbo, NOS, jeśli nie zrobimy poważnych przeróbek).
                3. Nie wytrzymałoby (na dłuższą metę) zapewne sprzęgło, półosie, przeguby -
                kolejne duże dziengi.

                Jeśli chciałbym turbo, lub NOS, musiałbym naprawdę sporo rzeźbić w silniku. A w
                PL nie ma specjalistów z dużym doświadczeniem w tej dziedzinie. Kolega nie tak
                dawno założył turbo w Cifku 1.4 u Grabowskiego. No i rozwaliło silnik...

                W moim przypadku chciałem wydech, ale zrezygnowałem z wyżej podanych przyczyn.

                Pzdr
                Niknejm
                • Gość: bObOrObOl Re: To też jest polski tuning..... IP: *.chello.pl 24.02.03, 23:54
                  Gość portalu: Niknejm napisał(a):

                  > Gość portalu: bObOrObOl napisał(a):
                  >
                  > > A nie zastanawiałeś się nad nitro? Za ok. 3500 pln możesz mieć
                  > > 50 rumaków więcej (lub 35 - pewnie bezpieczniej dla silnika). Myślę o tym
                  > > bardzo konkretnie na wiosnę, bo jest to chyba najlepsza oferta efektu do
                  > > kosztów. W dodatku to renomowany NX a nie jakaś garażowa popierdułka.
                  >
                  > Tak, myślałem o tym, ale:
                  > 1. Strasznie działa na środowisko - tlenki azotu ida ponoć z rury w ilościach
                  > niesamowicie przekraczających normy.

                  Rzeczywiście nie pomyślałem o tym. Pamiętajmy jednak, że (w odróznieniu na
                  przykład od turbo lub wycięcia kata) używasz tego wynalazku tylko za
                  naciśnięciem pstryczka, więc zatruwanie nie jest ciągłe.

                  > 2. Jest to, wbrew pozorom, poważna ingerencja w silnik, a tego nie chcę
                  robić,
                  > bo do krajowych fachowców nie mam zaufania (silnik VTEC DOHC, wysokoobrotowy,
                  > który jest trwały, ale łatwo go wykończyć nieprzemyślanymi przeróbkami -
                  silnik
                  >
                  > ma lekkie tłoki i korbowody, dzięki czemu lepiej się 'wkręca', ale za to 'nie
                  > lubi' turbo, NOS, jeśli nie zrobimy poważnych przeróbek).

                  Rany, zapomniałem ile ty masz rumaków - 169. I jeszcze ci mało??? Czy to
                  zgodnie z zasadą, że mocy zawsze jest za mało? Więc może i ja dam sobie
                  spokój... ;-) Faktycznie VTi to porządnie wysilony motor i chyba nie ma sensu w
                  nim grzebać w polskich warunkach i za niekosmiczną kasę.

                  > 3. Nie wytrzymałoby (na dłuższą metę) zapewne sprzęgło, półosie, przeguby -
                  > kolejne duże dziengi.

                  No tak, z tym się liczę. Co się da, będę się starał wymieniać na mocniejsze
                  (sprzęgło na przykład).

                  >
                  > Jeśli chciałbym turbo, lub NOS, musiałbym naprawdę sporo rzeźbić w silniku. A
                  w
                  >
                  > PL nie ma specjalistów z dużym doświadczeniem w tej dziedzinie. Kolega nie
                  tak
                  > dawno założył turbo w Cifku 1.4 u Grabowskiego. No i rozwaliło silnik...

                  Tak, ale on chyba przegiął ze stopniem sprężania i chyba zamontował jeszcze
                  N2O, to i nie dziwota że hondzinę rozniosło.

                  • Gość: Niknejm Re: To też jest polski tuning..... IP: 143.26.81.* 25.02.03, 10:01
                    Gość portalu: bObOrObOl napisał(a):

                    > Rzeczywiście nie pomyślałem o tym. Pamiętajmy jednak, że (w odróznieniu na
                    > przykład od turbo lub wycięcia kata) używasz tego wynalazku tylko za
                    > naciśnięciem pstryczka, więc zatruwanie nie jest ciągłe.

                    Ciągłe nie, ale ponoć strasznie wysokie. Choć osobiście pomiarów nie robiłem ;-)

                    > Rany, zapomniałem ile ty masz rumaków - 169. I jeszcze ci mało??? Czy to
                    > zgodnie z zasadą, że mocy zawsze jest za mało?

                    E nie... Hobby takie ;-)

                    > Tak, ale on chyba przegiął ze stopniem sprężania i chyba zamontował jeszcze
                    > N2O, to i nie dziwota że hondzinę rozniosło.

                    Nie, NOSa nie miał (znam gościa osobiście ;-)), ale fakt, że podkręcił to turbo
                    zdrowo.
                    Z drugiej strony, nawet profesjonalistom zdarzają się wpadki. Niedawno jeden
                    gość stuningował (w Szwajcarii, w Comptechu) Hondę S2000 z 240KM na 310KM
                    (doładowanie mechaniczne). I rozwaliło mu silnik na autostradzie... Podobno
                    Comptech już poprawił swój produkt, a i odpowiedzialność za wpadkę wziął też na
                    siebie.

                    Pzdr
                    Niknejm
          • Gość: kyfy Re: To też jest polski tuning..... IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 22.02.03, 23:11
            wichura napisał:

            > Czytałem (inaczej bym nie skomentował). Jest tam paru pasjonatów, którzy chcą
            > zmodyfikować swoje samochody w sposób profesjonalny (?), co za tym idzie
            > kosztowny. Są gotowi wywalić kilkanaście tysięcy, by z 400 KM zrobić 412 KM
            > (czego nie rozumiem). Ale jak określiłbyś proporcje między takim tuningiem a
            > pseudotuningiem, z którego się tu wszyscy naśmiewamy? Pozostanę przy swoim
            5%-
            > 95%.
            No to chyba nie dokładnie czytałeś!!!! Bo tam chodzi jak z 1.8T (max 225KM)
            zrobić 400 lub 600KM. A to ja już rozumiem.....
            • Gość: kyfy Re: To też jest polski tuning..... IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 22.02.03, 23:21
              Max 225KM w serii (to dla matołów)
    • Gość: hip Re: To też jest polski tuning..... IP: *.pgi.waw.pl 24.02.03, 08:29
      Szanowny Kolego,
      Polski tuning to, jak już wielokrotnie na tym forum pisano, w 95% jest tragedią
      młodocianych nieudaczników. I to jest plaga, o której piszę w swoich
      wypowiedziach. Skrajności oczywiście są, zarówno w jedną jak i w drugą stronę.
      Nikt nie zaprzecza, że jest grupa ludzi poważnie traktujących zamiłowanie do
      modyfikacji samochodowych. I dobrze, i ja o tym wiem i w niczym mi to nie
      przeszkadza. Zapewniam, Cię też, jak usilnie chcą niektórzy sugerować, że nie
      czuję żadnej zazdrości. Po prostu mam inne spojrzenie na te sprawy i inne
      zainteresowania.
      Zwróć uwagę, że nie piszemy o profesjonalnym tuningu tylko o prymitywnych
      przeróbkach stwarzających zagrożenie na drodze i o samochodach, których stan
      techniczny nadaje się do natychmiastowego wyeliminowania z ruchu.
      Z innej beczki: po co komu podwyższać moc silnika np. z 300 do 400 KM (nie
      użytkując samochodu w warunkach rajdowych). Czy to przydatne jest np. w mieście
      albo na jakiejkolwiek drodze publicznej? Czy to tylko miania i obsesja
      zwiększania mocy bez racjionalnego uzasadnienie?
      pozdr
      • Gość: pilot Re: To też jest polski tuning..... IP: *.wil.pk.edu.pl 24.02.03, 11:56
        hip to jest koleś, który jest całkowitym przeciwnikiem tuningu. żadne argumenty
        do niego nie przemawiają. cokolwiek bys napisał, zawsze znajdzie się coś
        przeciw. wydaje mi się, że dla hipa, każdy powinien mieć auto fabryczne.wcale
        nie uważam, by w naszym kraju 95% to był wieś-tuning (skąd wiesz co mają pod
        maską samochody, wyglądające zupełnie skromnie?)
        pytanie po co ktoś chce mieć 400 KM przypomina mi pytanie po co komuś znaczki
        pocztowe, czy karty telefoniczne - po prostu hobby.
        • Gość: hip Re: To też jest polski tuning..... IP: *.pgi.waw.pl 24.02.03, 12:46
          Gość portalu: pilot napisał(a):

          > hip to jest koleś, który jest całkowitym przeciwnikiem tuningu. żadne
          argumenty
          >
          > do niego nie przemawiają. cokolwiek bys napisał, zawsze znajdzie się coś
          > przeciw. wydaje mi się, że dla hipa, każdy powinien mieć auto fabryczne.
          hip: Masz wszelkie przymioty aby znaleźć się w Księdze Rekordów Guinnessa. W
          jednym zdaniu zawrzeć tyle bzdur to istny talent.

          wcale
          > nie uważam, by w naszym kraju 95% to był wieś-tuning (skąd wiesz co mają pod
          > maską samochody, wyglądające zupełnie skromnie?)
          hip: No dobrze nie 95 tylko 93%. I nie rozśmieszaj mnie sugestią, że ryczące,
          oklejone workami stare golfy i bmw (ostatnio omijałem 2 takie widząc jak
          tuningowiec grzebał coś w tym swoim stuningowanym silniku 400km, jeden z
          wściekłością kopał nawet w ten swój cud motoryzacji) mają silniki porsche pod
          maską. Bo pęknę ze śmiechu.

          > pytanie po co ktoś chce mieć 400 KM przypomina mi pytanie po co komuś znaczki
          > pocztowe, czy karty telefoniczne - po prostu hobby.
          hip: Jak hobby to dobrze. Zapytałem bo myślałem, że oprócz tego jest jakaś
          praktyczna zaleta posiadania takiego bolida. Miałem nadzieję, że chociaż
          powiesz, że chodzić tu może np. o bezpieczeństwo. Ale jeśli tylko o hobby to
          też OK>
          • Gość: pilot Re: To też jest polski tuning..... IP: *.wil.pk.edu.pl 24.02.03, 13:21
            nie mam pojęcia dlaczego moge znaleźć się w księdze rekordów? przede wszystkim
            mógłbyś napisać dlaczego w tym jednym zdniu zawarłem tyle bzdur. ( to się
            nazywa rzeczowa dyskusja - bo chyba nie wiesz co to jest)
            ponadto nienawiść i zacietrzewienie jakie aż kipi z twoich wypowiedzi
            predestynuje cię do księgi rekordów guinnessa ( o ile jest taka dyscyplina)
            patrzysz na tuning przez pryzmat kilku baranów z ciemną folią na przedniej
            szybie i wyjącym silnikiem. Żadne argumenty do ciebie nie trafiają i już mi się
            nie chce wyjaśniać niczego co by było związane z tuningiem.
            jak czytam twoje posty, to od razu przychodzi mi na myśl nasz czołowy polityk
            lepper. na niczym się nie zna, ale wszystko wie najlepiej i tylko on ma monopol
            na prawdę.

            PS. spieszę z wyjaśnieniem, że to co na szybach to jest specjalna folia (nie
            worki!) ale taki dyletant jak ty mógł się pomylić.
            PS2. moc silników piszemy dużymi literami "KM" a nie km-to są kilometry
            PS3.cytuję:
            >I nie rozśmieszaj mnie sugestią, że ryczące,
            >oklejone workami stare golfy i bmw (ostatnio omijałem 2 takie widząc jak
            >tuningowiec grzebał coś w tym swoim stuningowanym silniku 400km, jeden z
            >wściekłością kopał nawet w ten swój cud motoryzacji) mają silniki porsche pod
            >maską. Bo pęknę ze śmiechu.
            kiedy sugerowałem, że ryczace stare golfy i bmw mają silniki porsche?????????
            ponownie spieszę z wyjaśnieniem, że moja wypowiedź miała na celu uświadomienie,
            że tuning nie dotyczy tylko spojlerów czy "worków na szybie" (sprawę worków już
            wyjaśniłem) i często zdarza się, że właściciele tuningują tylko silniki (czego
            nigdy nie zrozumiesz).
            • Gość: hip Re: To też jest polski tuning..... IP: *.pgi.waw.pl 24.02.03, 13:44
              Gość portalu: pilot napisał(a):

              ( to się
              > nazywa rzeczowa dyskusja - bo chyba nie wiesz co to jest)
              > ponadto nienawiść i zacietrzewienie jakie aż kipi z twoich wypowiedzi
              > predestynuje cię do księgi rekordów guinnessa ( o ile jest taka dyscyplina)
              > patrzysz na tuning przez pryzmat kilku baranów z ciemną folią na przedniej
              > szybie i wyjącym silnikiem. Żadne argumenty do ciebie nie trafiają > jak
              czytam twoje posty, to od razu przychodzi mi na myśl nasz czołowy polityk
              > lepper. na niczym się nie zna, ale wszystko wie najlepiej i tylko on ma
              monopol na prawdę.

              > PS. spieszę z wyjaśnieniem, że to co na szybach to jest specjalna folia (nie
              > worki!) ale taki dyletant jak ty mógł się pomylić.
              > PS2. moc silników piszemy dużymi literami "KM" a nie km-to są kilometry
              często zdarza się, że właściciele tuningują tylko silniki (czego
              > nigdy nie zrozumiesz).

              hip: Nie podniecaj się tak bardzo. Tuning Cię zaślepia. Zamiast argumentów
              używasz inwektyw. To typowe dla polskiego pseudotuningu.
              Nie musisz się poza tym popisywać i pouczać mnie co to jest km. Ośmieszasz się
              tylko. To też typowe dla polskiego pseudotuningu.
              Nigdy nie krytykowałem prawdziwego profesjonalnego tuningu. Twierdziłem
              jedynie, że za nim nie przepadam. Natomiast moja zedaprobata odnosi się do
              plagi ryczących, oklejanych foliami pojazdów z matołami-gówniarzami w środku,
              którzy nie przestrzegają prawa i podstawowych norm społecznych i którym się
              wydaje, że są rajdowcami mogąc bezkarnie panoszyć się po drogach publicznych. A
              pisanie, że po polskich drogach jeździ zaledwie kilka psseudotuningowanych
              pojazdów jest przyznaniem się do zaślepienia i ignorancji.
              Warto wysilić się i spróbować zrozumieć o co mi chodzi jeśli chcesz wdawać się
              w polemikę. Dlatego zapamiętaj: nie mam nic przeciw profesjonalnemu tuningowi
              jeśli pojazd spełnia obowiązujące normy a kierowca przestrzega prawa.

            • greenblack Re: To też jest polski tuning..... 24.02.03, 18:41
              Gość portalu: pilot napisał(a):

              i często zdarza się, że właściciele tuningują __tylko__ silniki


              I myślisz, że jest się czym chwalić? Zwiększenie mocy np. ze 100 KM do 200 KM
              musi iść w parze z modyfikacjami zawieszenia, ogumienia, a przede wszystkim
              hamulców. Pozostawienie standardowych, to idiotyzm.


              (czego
              > nigdy nie zrozumiesz).

              Niestety, ja też nie.


              Pozdrawiam
              • remo29 Re: To też jest polski tuning..... 25.02.03, 08:39
                Heh, daleko szukać: do poloneza wsadzono silnik rovera, ale hamulce zostały
                stare. Hamowanie taką szybką krową przypominało lądowanie JumboJeta...
                • Gość: kyfy Re: To też jest polski tuning..... IP: *.kki.krakow.pl 25.02.03, 10:06
                  "tylko silnik" to znaczy auto bez spojlerów,ciemnych szyb,głośnego wydechu.
                  Przy takim tuningu zmienia się zazwyczaj zawiechę, hamulce, felgi, cały wydech.
                  • Gość: pilot do hipa IP: *.wil.pk.edu.pl 26.02.03, 12:24
                    zastanawia mnie kto tu się bardziej podnieca. rozmowa z tobą przypomina
                    rzucaniem grochem o ścianę. nie chce mi się z tobą gadać....

                    PS.jeżeli chodzi o inwektywy, to zastanowiłbym się kto ich bardziej używa
                    PS2. kiedyś słyszałem takie powiedzenie: "beton - odporny na wiedzę i trudny do
                    zarąbnania" - to idelanie pasuje do ciebie.
                    pozdr.
                    • Gość: hip Re: do hipa IP: *.pgi.waw.pl 26.02.03, 13:50
                      Gość portalu: pilot napisał(a):

                      > zastanawia mnie kto tu się bardziej podnieca. rozmowa z tobą przypomina
                      > rzucaniem grochem o ścianę. nie chce mi się z tobą gadać....
                      hip: Nikt Cię nie zmusza do dyskusji. Zresztą nie mając argumentów lepiej
                      rzeczywiście zrezygnować.

                      >
                      > PS.jeżeli chodzi o inwektywy, to zastanowiłbym się kto ich bardziej używa
                      > PS2. kiedyś słyszałem takie powiedzenie: "beton - odporny na wiedzę i trudny
                      do zarąbnania" - to idelanie pasuje do ciebie.
                      hip: Znów zamiast konkretnych argumentów jakieś dywagacje, tym razem o
                      materiałach budowlanych. To bez związku z tematem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka