Gość: Marek
IP: *.atlanta-36-37rs.ga.dial-access.att.net
04.03.03, 03:09
Obejrzalem dzis dokladnie samochody Infiniti: M45, Q45, G35 i FX45. Wrazenia:
- oprocz FX45 wszystkie inne sa zaprojektowane dla japonczykow a nie dla
normalnego rozmiare europejczyka (184 cm). Zarowno w Q45, M45 jak i G35
nawet po maksymalnym obnizeniu siedzenia nadal dotykalem glowa sufitu.
Znalezenie wygodnej pozycji do jazdy w zadnym z tych samochodow bylo
niemozliwe. Co wiecej zakres regulacji foteli na wysokosc we wszystkich tych
pojazdach byl wlasciwie marginalny - 2-3 cm max. FX 45 zostawialo troszke
miejsca na glowe, ale siedzenie mialo ten sam mankament
- jakosc wykonczenia wnetrza bardzo ladna, ale to nadal nie jest Lexus.
Szczegolnie razila mnie aluminiowa konsola w FX45 i G35 - 100% gwarancji ze
po roku bedzie porysowana i powygniatana.
- z zewnatrz M45, Q45 i FX45 sa odlotowe. Lampy Q45 budza wrazenie. A 20"
felgi (w standardzie!) FX45 wygladaja ultra-odlotowo. Ale 18" M45 tez budzi
wrazenie
Jezdzilem wylacznie M45 (bo ten pojazd zamierzalem moze kupic) i
przyspieszenia sa rzeczywiscie przyjemne, ale silnik ma jakos malo momentu
na niskich obrotach - dopiero jak sie rozhula to ciagnie jak szalony. A ja
przyzwyczajony jestem do przyspieszen z 1000 RPM...
Podsumowujac - moje marzenia o M45 sie dzis rozbily... Wracam do wyrobow
amerykanskich. Moze i badziewiasto wykonczone, ale jak jest 240 KM to je
czuc a jak jest fotel regulowany w pionie to 10 cm sie rusza.