Gość: dok IP: *.acn.waw.pl 21.04.03, 23:24 prosze o opinie, czy warto kupowac corolle z lat 92-94, jaki mniej wiecej to koszt, jakie "za" i jakie "przeciw" z gory dzieki pzdr Link Zgłoś Obserwuj wątek
Gość: dok Re: corolla 92-94 IP: *.crowley.pl 22.04.03, 13:59 moze jakies opinie wlascicieli??:) Link Zgłoś
Gość: Wonsz Re: corolla 92-94 IP: 24.76.196.* 22.04.03, 21:11 Ja mialem Corolle '92, z silnikiem 1332ccm (zwanym 1.4) 16V. Jedno z moich lepiej wspominanych aut. Przez dwa lata zrobilem okolo 80tys km, sprzedawalem jak miala 150. Jedyny problem to gumowe elementy tylnego zawieszenia. Stukal wachacz bo guma byla wyrobiona, wymiana kosztowala 400zl. Potem stukal stabilizator bo gumy go mocujace sie wyrobily. Kolega - mechanik, tez toyociarz, wymyslil jakies podkladki i problem zniknal. Koszt: wspolnie wypita skrzynka piwa :))) Troche trzeszczala deska rozdzielcza, ale weekend, srubokret i filc rozwiazaly problem. Autko bylo zwinne, wystarczajaco szybkie i niedrogie w eksploatacji. Sluzylo mojej zonie i mnie, wiec nie wiem jak by bylo dla wiekszej rodziny. Kupilem w 1999 za 20tys, sprzedalem w 2001 za 16tys. Te roczniki sa tez spotykane ze starym silnikiem z poprzedniego modelu, 1.3 12V. Mialem ten poprzedni model z tym wlasnie silnikiem i nie polecam. Sasiad wracal z dzieciakiem taka toyota z wakacji i mieli czolowke z dostawczym. Auto poszlo na zlom, ale u nich skonczylo sie na kilku zlamanych zebrach. Sprzedalem z bolem, wyprowadzalem sie za granice i nie bylo mozliwosci jej zabrac. Jak ogladam zdjecia z wakacji to do tej pory mi jej szkoda :))) Ciekawostka: Wszyscy moi znajomi poza jednym rozbijali sie niemieckimi wozami. Moja corollka tak sie spodobala, ze po dwoch latach jazdzili juz toyotami. K. Link Zgłoś