marceli.szpak
23.04.03, 14:16
Stanalem sobie dzisiaj na parkingu, a obok mnie takie oto cudo:
Opel Astra Classic, futerko na kierownicy, na lusterku wstecznym rozaniec, a
na desce rozdzielczej ustawiony pionowo 10 centymetrowy .... krucyfiks.
Ciekaw bylem czy to moze samochod ksiedza, chodz za biednie wygladal, no i
poczekalem pol godziny na wlasciciela. Okaza sie nim facet po 40-ce w
kapeluszu. Zastanawia mnie czy jak taki jedzie to jest wpatrzony bez przerwy
w ten krzyzyk i powtarza dziesiatki rozanca, czy to moze tylko tak dla ozdoby.
Bo jesli to pierwsze, to juz wiem czemu kapelusznicy maja taka zla opinie
jako kierowcy. Mysle, ze powinno sie wprowadzic zakaz wieszania na lusterku
wszelakich rozancow, krzyzykow itp. Nie to, zebym mial cos przeciwko
dewocjonaliom, ale to juz jest przesada, no i powoduje zarozenie na drodze.