Dodaj do ulubionych

używany sacochód z salonu

18.02.07, 13:35
Proszę o pomoc. Zamierzam kupić używany samochód. Niestety nie znam się na
samochodach ani nie mam żadnego znajomego, który jest mechanikiem i mógłby mi
pomóc w wyborze auta. Natrafiłam jednak na ofertę sprzedaży samochodu
używanego przy salonie. Czy sądzicie że opłaca się wydać trochę więcej kasy,
ale kupić samochód sprawdzony i z gwarancją dealera. Czy przy takim zakupie
też się mogę naciąć??
Obserwuj wątek
    • pracuj Re: używany sacochód z salonu 18.02.07, 13:38
      Trzeba być bardzo czujnym. Moja firma kiedyś kupiła używanego Opola od dealera
      i okazało się, że licznik był przekręczony o 120tys. Dlatego kup auto tylko z
      książką przeglądów.
      • doris7701 Re: używany sacochód z salonu 18.02.07, 13:42
        Ale słyszałam że taką książkę też łatwo podrobić i nie jest ona żadną gwarancją.
        • lol_niezly Re: używany sacochód z salonu 18.02.07, 14:45
          Ja kupiłem samochód z komisu salonu, póki co zrobiłem nim 1500 km i nie narzekam.
          Dostałem wszystkie kluczyki, kartę pojazdu, instrukcje + 4 inne książeczki,
          dokumenty kupna i sprzedaży samochodu, oczywiście książka serwisowa itd.
          Parę tysięcy drożej ale jestem spokojniejszy :]
    • polokokt Re: używany sacochód z salonu 18.02.07, 15:25
      samochody z komisów prowadzonych przy ASO danej marki to zadna gwarancja. Moj
      tata wygral z pewną francuska firma sprawe w sadzie bo auto zepsulo sie dwa razy
      a nie przejechalo 1000 km od nowosci (kupilismy jako nowy w salonie). Samochod
      zabrali i oddali kase, dorobili nowa ksiazke (bo wstarej zadalismy za kazdym
      razem wpisu o usterce), na liczniku przybylo kilka km i wystawili w swoim
      komisie jako super autko, oczywiscie nie wspominajac ani slowem o tym ze auto
      dwa razy na srodku ulicy zostawilo caly olej i oni nie wiedzieli wtedy nawet jak
      temu zapobiec...
      Tak ze jak dla mnie handlarze jak wszyscy inni, maksymalny zysk minimalnym kosztem.
      Pozdrawiam
      • dzwoneczek-malutki Re: używany sacochód z salonu 18.02.07, 18:11
        Absolutnie zgadzam się z Polokoktem,
        właśnie zmieniłam auto 3-letnie na nowe z tego samego salonu,stare zostało w
        rozliczeniu, sprawdzanie tego starego samochodu trwało 15 min, były to tylko
        oględziny i włączenie silnika (nawet się nim nie przejechano)i od razu
        zaproponowano wycenę.
        Ten pan od sprzedaży samochodów używanych (ten, który oglądał auto)nawet nie
        wie, ze auto zgrzyta przy wrzucaniu wstecznego, dowie sie o tym pewnie dopiero
        następny właściciel,
        Nie jest to żadna poważna wada, choćby taka jaką miał Polokokt,
    • 1realista Re: używany sacochód z salonu 18.02.07, 18:23
      komis czy dealer po jednych pieniądzach. i tu i tu potencjalnie oszukują.
    • iberia.pl Re: używany sacochód z salonu 18.02.07, 18:27
      nie masz zadnej gwarancji, jak beda chcieli to tez Cie oszukaja, kto jak kto
      ale oni wiedza najlepiej jak odpicowac auto i jak ukryc jego mankamenty.Zatem
      badz czujna:-).
    • wilk11 Re: używany samochód z salonu 18.02.07, 18:32
      Myślę, że kluczową rolę odgrywa tu gwarancja.
      Zdarzało mi się kupować różne rzeczy używane i zawsze robiłem to w miejscach,
      gdzie takiej gwarancji udzielano. Wyszedłem na tym bardzo dobrze, polecam.
      Jak to mówią, biednych nie stać na kupowanie tanio - ja się z tym zgadzam.
    • mechanioll Re: używany sacochód z salonu 18.02.07, 18:43
      Zdecydowanie warto, pod warunkiem, że będzie sie to działo na zachód od odry i
      u dobrego dilera. np. dilerzy lexusa w ramach programu lexus select dają 3 lata
      gwarancji bez limitu kilometrów
    • doris7701 Re: używany sacochód z salonu 19.02.07, 09:12
      Dziękuje bardzo za wszystkie odpowiedzi. Myślalam, że jeżeli ktoś sprzedaje
      samochód używany przy salonie to dbanie o reputacje danej marki nie pozwala na
      oszukiwanie. Ale jak widać w Polsce takimi rzeczami nikt się nie przejmuje.
      Liczy sie tylko zysk. Ciekawa jestem gdzie wobec tego osoby nieznające się mogą
      kupić samochód?! Chyba trzeba liczyc tylko na szczęście:)
      • robert888 Re: używany sacochód z salonu 19.02.07, 09:33
        wystarczy, że twój samochód ulegnie wypadkowi, zostanie kiepsko naprawiony i
        natychmiast zrozumiesz jak to funkcjonuje. Każdy jest mądry aż do momentu gdy
        przyjdzie do niego klient, który zaoferuje 50% spodziewanej ceny "bo auto miało
        wypadki". I wtedy jakims cudem nagle auto staje sie "nufkom sztukom
        nieśmiganom", hehe:)
      • chris62 Re: używany sacochód z salonu 19.02.07, 16:28
        Na szczęście też trzeba liczyć pewne osoby do aut mają a inne nie mają szczęścia.
        Czy to z salonu czy z komisu musisz poprosić o pomoc kogoś obeznanego z tematem.
        Może i przy salonie też zdarzają się jakieś wpadki jak tu opisano ale znacznie
        rzadziej niż na giełdach czy w komisach.
        Poza tym salon daje roczną rękojmię wiec nie muszą wszystkiego sprawdzać to oni
        ryzykują. Jeżeli przy umowie zastrzeżesz sobie wpisy np. o bezwypadkowości
        samochodu a potem okaże sie, że to nieprawda to masz podstawy do reklamacji.
        Istnieje teżmożliwość wykupu gwarancji na podzespoły nie wiem czy wszędzie ale
        np w Renault tak praktykują.
        Najlepiej, żebyś wiedziała kto jeździł tym autem i czy serwisował go regularnie.
        Takie rzeczy jak wymiana oleju i przeglądy są rejestrowane w systemie
        komputerowym i można sprawdzić kiedy i co było wymieniane.
        Reasumując - to najpewniejsza forma zakupu używki choćo 2-3 tysiące droższa.
        Najlepsze auta są takie które ktoś kupił bo akurat nowszy model wyszedł wiec
        stary w rozliczenie i odbiór nowego.
        Są ludzie którzy tak robią bo prestiż wymaga żeby zawsze mieli najnowszy model
        albo po prostu tak lubią. Tacy nie bawią się w sprzedaż w ogłoszeniach.
        Negocjować oczywiście trzeba nawet w salonie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka