Dodaj do ulubionych

Porysowali mi blache. Pomocy!

IP: *.stacje.agora.pl 27.04.03, 13:15
Wczoraj przezylem ostra zalamke.
Zaparkowalem na parkingu TESCO (Wa-wa, ul. Polczynska). Grzecznie. Nikogo nie
zastawilem, stanalem rowne 15 - 20 cm od obu bocznych linii koperty (na
dlugosc tez ok). Mam maly samochod (Clio) wiec naprawde nikom nie moglem
przeszkadzac. Jadac do tesco nikogo nie wyprzedzalem, nie taranowalem itp.

Po co to wszystko pisze?
Otoz jak wrocilem z koszem, to mialem 2 metrowa ryse na lewym boku,
ewidentnie zrobiona czym ostrym (kluczem? gwozdziem?).

ZA CO!!!!????? Jak mozna zyc w kraju, w ktoryms ot tak dla fantazji rznie sie
komus blachy samochodu?! Cala sobote mialem spie...na z tej bezsilnej zlosci.
Nie pomoglo nawet czerwone wino.

Mam prosbe do forumowiczow. Odpowiedzcie, czy Was tez cos takiego spotkalo? I
co zrobic w tej sytuacji? Chcialbym te ryse zlikwidowac (jest obrzydliwa).
Ile to moze kosztowac? Jak to sie robi? Czy warsztat moze mi to jakos
wypolerowac? Jestem w stanie wylozyc kilkaset zlotych, ale wiecej wolalbym
nie...

zalamany niki

Obserwuj wątek
    • Gość: polokokt Re: Porysowali mi blache. Pomocy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.03, 13:38
      tak, mojemu bratu kiedys pod palacem kultury w stolcy ktos tez przejechal czyms
      ostrym przez bok samochodu i tez nie wiedziec czemu to zrobil. A mi ktos
      wgniotl maske, jak postawilem samochod przodem do chodnika. Wyglada to tak
      jakby ktos jechal rowerek, lub hulajnoga (albo chulajnoga?) stracil rownowage i
      raczka przejechal po masce. Lakier nawet nie zarysowany , tylko takie
      wgniecenie w formie dlugiej krechy przez cala maske (zderzak tez nie drasniety,
      normalnie strasznie dziwna sprawa).
      Jesli masz ryse do blachy (a z tego co piszesz to tak wlasnie jest) to aby nie
      bylo sladu po tym przykrym zdarzeniu, bedzie potrzeban interwencja lakiernika.
      Polerowanie zdaje efekt jesli rysa jest tylko delikatna, taka powierzchowna, do
      podkladu, albo jeszcze plyciej (w niektorych przypadkach dobry efekt daja
      kredki koloryzujace, ale nie wiem jak to sie spisuje przy powaznych
      uszkodzeniach). W przypadku gdy jest do blachy to bez lakierowania sie nie
      obejdzie. Lakierowanie w stolicy w prywatnych warsztatach (nie w ASO) to koszt
      jakies 300 zl (oczywiscie +/- bo mozna tez znalezc za 500zl i za 250zl, zreszta
      za 500zl to i w ASO tez juz zrobi) za element (element to np drzwi, blotnik
      itd), wiec latwo policyzc przyblizona kwote naprawy.
      Ja sie juz powiedzmy przyzwyczailem ze stawiajac samochod w stolicy na
      publicznych parkingach, w centrach handlowych musze sie liczyc z drobnymi
      uszkodzeniami. Kiedys ktos mi przytarl delikatnie (praktycznie tylko wrastwe
      bezbarwna lakieru) tylny blotnik w Sadyba Best Mall, ale wtedy popelnilem blad
      i zatrzymalem sie obok starego samochodu ktorego wlascicielowi pewnie sredni na
      jego stanie zalezalo, wiec nie uwazal tez na sasiednie samochody. A teraz bedac
      w gorach jakas pani sposcila swoj samochod z recznego i jak to w gorach ten sie
      stoczyl trafiajac ladnie w moj samochod. no coz takie zycie. W kazdym razie
      lacze sie w zalu.
      Pozdrawiam
    • Gość: macra Re: Porysowali mi blache. Pomocy! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 27.04.03, 14:00
      z tego wzgledu od dwoch lat ubezpieczam samochod tylko w pakiecie! nie
      zastanwiam sie potem czy strace znizke.. etc! po prostu zglaszam kazda szkode i
      nie martwie sie samochodem (nie ma potem zwyzek w zaleznosci od szkod
      zgloszonych z AC, bo place skladke od % wartosci auta) i ASO zajmuje sie takimi
      naprawami nie wybrzydzajac, bo z AC zawsze "sciagna" nalezna kwote!

      jesli nie masz ubezpieczeniam (wiec zakladam ze i sam. nie jest na gwarancji)
      znajdz taniego ale DOBREGO lakiernika - bo ceny w ASO sa zdecydowanie
      przesadzone, zeby placic z wlasnej kieszeni, trzeba miec naprawde gruby portfel!

      jesli rysa jest tylko po wierzchniej warstwie lakieru, mozna to spolerowac,
      nawet samemu dobra gruboscierna pasta (dostepna np na na stacjach orlenu - w
      tubce za ok 15 zl!, spradze nazwe jesli jestes zainteresowany)! jesli baza jest
      zdarta pozostaje lakierowanie lub kredki (wg mnie daja krotkotrwaly efekt)

      pozdrawiam:-)
    • Gość: Marek Re: Porysowali mi blache. Pomocy! IP: *.atlanta-33-34rs.ga.dial-access.att.net 27.04.03, 15:22
      TurtleWax ColorMagic - kredka + wosk. Efekty zdumiewajace, choc zaleza od
      koloru lakieru. U mnie na czarnym po przetarciu znikaja wszelkie rysy, ryski,
      odpryski itp. Trzeba pare razy nalozyc.

      Jak nie masz metallika to mozesz pokusic sie o kupienie zestawu do
      lakierowania i poprawienie tej rysy samemu. Ale nie polecam bo mi nigdy takie
      lakierowanie porzadnie nie wyszlo.
      • Gość: macra Re: Porysowali mi blache. Pomocy! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 27.04.03, 15:30

        > TurtleWax ColorMagic - kredka + wosk.

        szukam kosmetykow tej firmy od dluzszego czasu, niesety bez efektow,
        szczegolnie do skorzanej tapicerki - kosmetyki stosunkowo drogie ale podobno
        rewelacyjne?!? gdzie tego moge szukac?
    • derwisz911 Re: Porysowali mi blache. Pomocy! 27.04.03, 16:57
      Mnie 5 lat emu, jakieś 2 tygodnie po pomalowaniu całego auta, ktoś
      wygrawerował gwoździkiem na masce gustowne (20x20cm) KS (Dla nie-Krakowian: KS
      Cracovia, to taki nasz podupadły klub piłkarski)... Tak więc: do szczęśliwej
      stłuczki z pewnym księdzem w CC (nie z mojej winy) byłem jeżdżącą reklamą
      wspaniałej drużyny piłkarskiej.

      pozdrawiam
      • Gość: pilot Re: Porysowali mi blache. Pomocy! IP: *.wil.pk.edu.pl 28.04.03, 11:12
        miałem kiedyś dziurę na masce od kamienia. po pewnym czasie zaczęło to sobie
        rdzewieć. pojechałem do kilku lakierników i powiedzieli,że trzeba malować całą
        maskę (dla dziurki ok 1 cm2) - koszt to ok. 350 PLN. Znalazłem lakiernika,
        który bawi się tzw. "wpyłkami". za 100 załatał dziure i jeszcze polakierował
        lusterka (oczywiście obudowy). zrobił to tak dobrze, że nawet nie wiem gdzie
        była rzeczona dziura. dopiero przy silnym sztucznym oświetleniu widać lekką
        mgiełkę w tym rejonie. teraz każdą rysę "zalatwiam" w ten sposób.
        pozdr
        PS. lakiernik jest w okolicy krakowa.
        • derwisz911 Re: Porysowali mi blache. Pomocy! 28.04.03, 14:24

          > PS. lakiernik jest w okolicy krakowa.
          Byłbyś tak dobry i podal namiary dokładniej. Dobrze by było "w razie czego"
          wiedzieć.

          pozdrawiam serdecznie!
    • doro6 Re: Porysowali mi blache. Pomocy! 28.04.03, 13:00
      Bywają i jawne kolizje, ale co z tego, gdy sprawca wypiera się tego, co zrobił !
      Podzielam Twoje oburzenie i zdenerwowanie.
      Mam pewien rodzaj komfortu w takiej sytuacji: korzystałem kilkakrotnie (tzn
      moja srebrna Nexia) i moi znajomi też, z warsztatu w Otrębusach (za Pruszkowem,
      powrót kolejką EKD). Tel 758 5251. Wszyscy jesteśmy zadowoleni.
    • qrakki999 Niki wpadnij na I piętro do Rocka!!! 28.04.03, 14:18

      Bo po id widzę, że musimy parkowac gdzieś obok siebie:)
      To pogadamy! Może pomogę /wuj lakiernik, znajomy diler marki w Wawie/
      A może na tą rysę starczy taka 'zaprawka' która można kupic u dilerów. Kolega
      do Vectry kupił u Opla za 17 zł.


      pzdr.
      Q
    • Gość: bernstein Re: Porysowali mi blache. Pomocy! IP: *.icpnet.pl 28.04.03, 16:02
      ja mialem to szczescie ze zlapalem gnoja po tym jak porysowal mi maske(maske
      samochodu oczywiscie :-) ). I co sie okazalo ? Chlopaczek lat 26 -
      przedstawiciel handlowy jakiejs niemieckiej firmy. Nie spodobalo mu sie pewnie
      ze lakier mojej 7-ki bardziej blyszczal niz jego zlomu. W kazdym badz razie
      szybciutka sprawa sadowa i dostalem spoooro kasy :)
      • qrakki999 A czy powiedział dlaczego to zrobił? 28.04.03, 16:27
        Panie 'bernstein' czy wytłumaczył swoje motywy?
        pzdr.
        Q
        • Gość: bernstein Re: A czy powiedział dlaczego to zrobił? IP: *.icpnet.pl 29.04.03, 20:40
          nie :( to mozna uzasadnic tylko wrodzona glupota
    • Gość: marcin Re: Porysowali mi blache. Pomocy! IP: *.elblag.dialog.net.pl 04.05.03, 17:26
      Gość portalu: niki napisał(a):

      > Wczoraj przezylem ostra zalamke.
      > Zaparkowalem na parkingu TESCO (Wa-wa, ul. Polczynska). Grzecznie. Nikogo
      nie
      > zastawilem, stanalem rowne 15 - 20 cm od obu bocznych linii koperty (na
      > dlugosc tez ok). Mam maly samochod (Clio) wiec naprawde nikom nie moglem
      > przeszkadzac. Jadac do tesco nikogo nie wyprzedzalem, nie taranowalem itp.
      >
      > Po co to wszystko pisze?
      > Otoz jak wrocilem z koszem, to mialem 2 metrowa ryse na lewym boku,
      > ewidentnie zrobiona czym ostrym (kluczem? gwozdziem?).
      >
      > ZA CO!!!!????? Jak mozna zyc w kraju, w ktoryms ot tak dla fantazji rznie
      sie
      > komus blachy samochodu?! Cala sobote mialem spie...na z tej bezsilnej
      zlosci.
      > Nie pomoglo nawet czerwone wino.
      >
      > Mam prosbe do forumowiczow. Odpowiedzcie, czy Was tez cos takiego spotkalo?
      I
      > co zrobic w tej sytuacji? Chcialbym te ryse zlikwidowac (jest obrzydliwa).
      > Ile to moze kosztowac? Jak to sie robi? Czy warsztat moze mi to jakos
      > wypolerowac? Jestem w stanie wylozyc kilkaset zlotych, ale wiecej wolalbym
      > nie...
      >
      > zalamany niki
      >
      > moze sprobuj u obslugi parking prawie napewno jest monitotrowany moze
      bedzie widoczny gosc i moze tez byc znany policji a koszt to w zaleznosci od
      glebokosci i koloru moze bedzie moze punktowo
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka