Dodaj do ulubionych

Tzw. podziękowania ...

IP: *.gda.computerland.pl 28.06.01, 08:23
Bardzo miły zwyczaj, ale czy do końca bezpieczny? Osobiście jestem za tym, żeby
dziękować unosząc prawą dłoń tak, żeby była widoczna w tylnej szybie. To takie
bardziej ludzkie.

Mruganie awaryjnymi, na pewno lepiej widać, ale czasami z trwogą patrzę na
gościa, który wyprzedzając mnie na drodze z koleinami, czasami nie dokończywszy
jeszcze manewru, szuka przycisku ze światłami awaryjnymi (nie w każdym
samochodzie są one ergonomicznie umieszczone).

Tak więc dziękujmy sobie, bo uprzejmości na drodze nigdy nie za wiele, ale z
rozsądkiem...

Obserwuj wątek
    • Gość: pl Re: Tzw. podziękowania ... IP: 212.244.170.* 28.06.01, 08:30
      Tym razem trafiłes dobrze. Tyle razy pisałem w innych miejscach - nie mrugajmy
      awaryjnymi niepotrzebnie bo sama nazwa sugeruje ich przeznaczenie. Widziałem
      Francuza, który - kiedy jakiś debil mu pomrugał - gwałtownie zwolnił i zjechał
      na pobocze. Stanąłem i wytłumaczyłem. Długo kręcił głową. U nich to znaczy
      tylko jedno: ostrzeżenie. Wystarczy? Wystarczy. Pozdr.
    • Gość: marcin Re: Tzw. podziękowania ... IP: 195.136.21.* 28.06.01, 08:58
      A polecam szczegolnie wloczenie awaryjnych na Wloskiej autostradzie, zobaczysz jak sie z tylu za Toba
      zagotuje. Wlosi kierunkow nie uznaja natomiest jak widza awaryjne to przedbijaja hamulcem podloge.
    • Gość: pl Re: Tzw. podziękowania ... IP: 212.244.170.* 28.06.01, 09:22
      Pomyślcie, co się może zdarzyć kiedy nowa laguna albo c5 albo coś innego nowego
      przyhamuje przed psem albo kotem na drodze: natychmiast włączą się automatem
      awaryjne. Co takie dziękujące na lewo i prawo niebożę zrobi? Albo raczej czego
      nie zrobi?
    • sahel czesc Daras 28.06.01, 10:14
      widze, ze podobnie jak ja robisz na drugim froncie.
      Co do podziekowan, to uwazam, ze u nas przyjete jest
      dziekowanie awaryjnymi i wszysce uzytkownicy ruchu tak
      odbieraja sygnal awaryjnych (przy wyprzedzaniu). Kiedys
      jak mi gosc mignal prawy-lewy-prawy to nie wiedzialem
      przez chwile co chce zrobic. Jak ktos ma problemy z
      dosiegnieciem wlacznika awaryjnego to niech sobie
      odpusci. Wole, zeby mi nie podziekowal niz mialby sie
      znalezc na drzewie.
      Pozdrawiam,
      PS.
      i tak uwazam, ze AC jest lepszym forum od Gazety
      • Gość: pl Re: czesc Daras IP: 212.244.170.* 28.06.01, 10:27
        Przepr. za upierdliwość, ale za co mam Ci dziękować? Za to, że Ty masz
        kodeksowy obowiązek ( Art.24, p.6 )umożliwić mi bezpieczne wyprzedzenie Ciebie?
        Coś tu jest p.......e!
        • sahel Re: czesc Daras 28.06.01, 10:31
          > Przepr. za upierdliwość, ale za co mam Ci dziękować? Za to, że Ty masz
          > kodeksowy obowiązek ( Art.24, p.6 )umożliwić mi bezpieczne wyprzedzenie Ciebie?

          Jak widze, ze ktos chce mnie wyprzedzic (trasa za miastem
          z poboczem z linia ciagla) to zjezdzam na pobocze jezeli
          jest wolne. I tutaj lamie przepis zeby ktos mogl
          bezpiecznie mnie wyprzedzic. I w takiej sytuacji oczekuje
          podziekowan, bo sam za cos takiego dziekuje. Ale nie
          dziekuje, jak ktos mi nie zjedzie.

          • Gość: Cz.Sahel Re: czesc Daras IP: 212.244.170.* 28.06.01, 10:54
            Współczuję skłonności do nadinterpretacji. Mnie nie zjeżdżaj na pobocze, nie
            chcę Cię podnosić z rowu. Życzę udanych powrotów.
      • Gość: Daras Cześć Sahel! IP: *.gda.computerland.pl 28.06.01, 10:38
        Co do formu tu i tam nie mam jeszcze wyrobionego zdania,
        ale wydaje mi się, że jest tu trochę mniej pleśniaków. :)
    • Gość: Kajetan Re: Tzw. podziękowania ... IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 28.06.01, 10:45
      Ja dziekuje TYLKO reka, a doskonale ja widac w mojej gablocie przez tylna szybe - zreszta ten model
      klasyka nie mial awaryjnych swiatel, a miganie lewo-prawo-lewo jest u mnie nie wykonalne, bo znim
      wlaczy sie migacz, mija baaardzo dluga chwila....

      A dziekuje zawsze, jesli ktos ustapi mi drogi (czyt. zjedzie na prawo) lub tez mignie kierunkiem w
      prawo, ze jest czysto i on wie, ze moge go wyprzedzic - co zreszta sam stosuje, bo jadac 75-85
      (ekonomia :))) prawie caly czas patrze w lusterka i bez zadnego poganiania sam zjezdzam na prawo,
      kiedy widze zblizajace sie auto :))

      pozdrowka i zycze wiekszej uprzejmosci wzgledem siebie na drodze, od tego jeszcze nikt nie umarl i
      krzywda mu sie nie stala, czy to tak wiele tzreba, aby komus szybszemu ustapic miejsca ????
      • Gość: rico Re: Tzw. podziękowania ... IP: 195.136.25.* 28.06.01, 11:40
        Gość portalu: Kajetan napisał(a):

        > A dziekuje zawsze, jesli ktos ustapi mi drogi (czyt. zjedzie na prawo) lub tez
        > mignie kierunkiem w
        > prawo, ze jest czysto i on wie, ze moge go wyprzedzic - co zreszta sam stosuje,
        > bo jadac 75-85

        Nie wiem, ale ja bym taki pewny nie był. A może to jakiś idiota, psychol czy
        żartowniś daje wam znak światłami np podczas wjazdu na wzniesienie, że droga jest
        czysta i bezpieczna a więc można wyprzedzać. Ja bym takiemu nie ufał i wolę sam
        się upewnić czy wolna jest droga żeby wyprzedzić. Zresztą kłania się tutaj kodeks
        drogowy i zasada ograniczonego zaufania, także do tego typu "uprzejmości".




        • Gość: Molo Re: Tzw. podziękowania ... IP: *.proxy.aol.com 28.06.01, 21:33
          Ludzie, dajcie sobie spokoj z tymi podziekowaniami
          swiatlami awaryjnymi, widoczny gest reka w zupelnosci
          wystarczy wiec nie wyslugujcie sie jakimis
          swiatelkami, czy jezeli chcecie podziekowac komus
          bliskiemu za jakis dobry uczynek lub cieple slowa to
          wlaczacie np swiatelka na choince? Usmiech (do
          kobiet :) lub uniesiona reka wystarczy-
          • Gość: net Re: Tzw. podziękowania ... IP: *.net.pl 29.06.01, 08:55
            jestem zdecydowanie przeciwny wszelkim podziękowaniom, bo kultura jazdy
            nakazuje pozwolić dać swobodnie się wyprzedzić, natomiast nienawidzę wszystkich
            tych , którzy przed wyprzedzaniem dają po oczach długimi, a wystarczyłby po
            prostu kierunkowskaz (do tego one są), a nie biorą pod uwagę fakt, że pobocze
            jest tak zniszczone ,że zjechanie na nie grozi ............ , sam widziałem
            kilka razy jak zmuszone "maluchy" do zjechania na pobocze nieomal unosiły się w
            powietrze na koleinach lub dziurach. Pozdr.
            • Gość: Kajetan Re: Tzw. podziękowania ... IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 29.06.01, 09:04
              powiem tylko tak, po to migam (nie siwece, tylko blyskam na chwilke) aby kierowca przedemna
              zwrocil uwage, ze ja wyprzedzam i zeby mi nagle przed maske albo w bok nie wyskoczyl. A juz tak
              mialem i teraz ZAWSZE za miastem migam dlugimi, kiedy juz blyskam kierunkiem. Bo kazdy z lepszej
              fury (wiekszosc :))) mysli, co tam taki stary gruchot, ja zdaze... Wtedy musze dac po hamulcach, trace
              szwung i wyprzedzanie zaczyna sie od nowa, ja popadam we frustracje, staje sie mniej uprzejmy i
              kolko sie zamyka.....

              Wiec nie mow, ze blyskanie i dziekowanie to zly nawyk, bo chyba znasz 3 magiczne slowa prosze,
              przepraszam i dziekuje - chyba ze nie, wtedy trudno...

              A nikt od Ciebie nie wymaga, abys zjezdzal na DZIURAWE pobocze, ale na szerokich trasach
              glownych (np. E7) gdzie pobocze jest szerokosci pasa, to chyba nawet nieuprzejme nie zjechac, tylko
              wlec sie srodkiem drogi 40 tka ;)))))) - zartuje.

              Ciekawi mnie tylko, co Ci tak bardzo szkodzi okazac troche kultury, ale jak to powiedzial moj kolega,
              trzeba ja najpierw miec
              • Gość: Daras Skąd ten atak??? IP: *.gda.computerland.pl 29.06.01, 09:16
                Nie zauważyłem, żeby koledze Net brakowało kultury - skąd ten atak...
                Faktem jest, że powinno się pomagać szybszym do siebie (miejmy nadzieję, że
                równie mądrym), ale czasami faktycznie się nie da. Pobocze na E7 nie wszędzie
                jest takie idealne, czasami pada deszcz, na poboczu leżą liście lub śnieg...


              • Gość: ma Re: Tzw. podziękowania ... IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 29.06.01, 09:21
                Gość portalu: Kajetan napisał(a):

                > Ciekawi mnie tylko, co Ci tak bardzo szkodzi okazac troche kultury, ale jak to
                > powiedzial moj kolega,
                > trzeba ja najpierw miec

                Pewnie to kolega, do ktorego to piszesz powienien odpowiedzec, ale ja sie nie
                moge powstrzymac: No wlasnie - trzeba miec troche kultury, a nie zarzucac jej
                brak innym.

                Zreszta ja tez raczej nie dziekuje, chyba ze rzeczywiscie ustapienie mi drogi
                wiazalo sie ze szczegolnym utrudnieniem - zjechaniem na nierowne pobocze czy
                przekroczeniem ciaglej linii. Ja zawsze zjezdzam i wcale nie oczekuje podziekowan.

                Na drodze trzeba skupic sie na jezdzie a nie na gestach. Obie strony wiedza, ze
                sobie pomogli, wiec po co to uwidaczniac. Slowa obcokrajowca o Polakach: "W zyciu
                codziennym kulturalni, w drzwiach trzeba ich prosic, zeby przeszli przodem,
                tytuluja sie oficjalnie, szarmanccy wobec kobiet - na drodze zachowuja sie jak
                wsciekle psy". Mniej gestow - wiecej zwyklej bezinteresownej zyczliwosci.
              • Gość: PiL Re: Tzw. podziękowania ... IP: 212.244.170.* 29.06.01, 09:23
                Człowieku, po pierwsze doucz się odpowiednich przepisów co do błyskania,
                wyprzedzania, zjeżdzania na (szerokie jak pas i zapewne oddzielone ciągłą
                linią???)pobocze, następnie zastanów się czy masz za co dziękować, a jak już
                stwierdzisz jednoznacznie że tak - dopiero zrób to z kulturą nie wprowadazając
                ludzi w błąd przy tym. Pozdr.
                PS. Dlaczego w Polsce tak bezkrytycznie przyjmują się wątpliwej wartości
                drogowe zachowania gdzieindziej dawno uznane za zbędne (dziękowanie za
                zastosowanie się do jednoznacznego przepisu prawnego), niegrzeczne (pukanie w
                czoło, trąbienie), niebezpieczne (zjeżdżanie na pas awaryjny)i t.p.?
              • Gość: net Re: Tzw. podziękowania ... IP: *.net.pl 29.06.01, 13:42
                Gość portalu: Kajetan napisał(a):


                > ja popadam we frustracje, staje sie
                > mniej uprzejmy i
                z całym szacunkiem: skoro kolega wpada we frustrację na drodze , to może nie
                powinien występować w roli kierowcy
                > Wiec nie mow, ze blyskanie i dziekowanie to zly nawyk
                to nie jest zły nawyk, to jest łamanie przepisów drogowych, tak samo jak
                nieustępowanie miejsca, jeśli jest taka możliwość, a takie zachowanie to toczenie
                swojego rodzaju wojny na drodze i obie strony są winne
                > A nikt od Ciebie nie wymaga, abys zjezdzal na DZIURAWE pobocze, ale na szerokic
                > h trasach
                > glownych (np. E7) gdzie pobocze jest szerokosci pasa, to chyba nawet nieuprzejm
                > e nie zjechac, tylko
                z tym niestety różnie bywa
                KULTURA to adekwatne zachowanie do sytuacji (fakt że kierowcy za rzadko
                spoglądają w lusterko wsteczne), masz prawo dać jedynie sygnał kierunkowskazem, a
                jak ktoś tego nie widzi to jest jego wina, ale odpowiadanie złośliwością na
                złośliwość czy gapiostwo jest poniżej krytyki. Dziękowanie w przeróżny sposób
                odwraca uwagę od jazdy , a nawiasem mówiąc ,ciekaw jestem czy piszący tu
                wiedzą ,że kierowca nie ma prawa podczas jazdy palić papierosów, jeść i
                pić. Pozdr. i więcej optymizmu na drodze
        • Gość: Kajetan Re: Tzw. podziękowania ... psychole IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 29.06.01, 08:59
          Fakt, nienapisalem, ze musze miec co najmniej 500-800 metrow prostej (jak nie wiecej, strzelam na
          oko), aby moc z moim przyspieszeniem bezpiecznie wyprzedzic. Tak wiec w moim przypadku
          ustepowanie z drogi jest bardzo mile, bo moge liczyc, ze ten ktos wie i widzi mnie i zdje sobie sprawe,
          ze go wyprzedzam. A do tego, gdyby (nie zycze sobie tego ani nikomu) jakis burak wyskoczyl z bocznej
          (czyt. polnej) drogi, to nie zajmuje calego lewego pasa, tylko akurat srodkiem, lub nawet nie
          przekraczam skrajni.

          gorzej jak taki idiota wyleci z prawej i wtedy zgarni i mnie i faceta, ktorego wyprzedzam.....

          ale na drodze moze sie zdazyc wszystko, lacznie z ladowaniem UFo i mnie juz nic nie zdziwi ;)))))
    • Gość: nespo Re: Tzw. podziękowania ... IP: 10.13.172.* / *.warta.pl 29.06.01, 14:29
      Dziękować nie zawadzi. Zawsze to przyjemniej na drodze. Ale oczywiście nie
      awaryjnymi tylko prawym - lewym kierunkowskazem (lub na odwrót).
      • Gość: PiL Re: Tzw. podziękowania ... IP: 212.244.170.* 29.06.01, 14:34
        No nie ma na Was rady. Komunikat: Jeśli spotkacie mnie na drodze i zauważycie
        wyprzedzając, że:
        1. nie zwiększam prędkości
        2. zjeżdżam w pobliże pobocza abyście wyprzedzili bezpiecznie
        NIE DZIĘKUJCIE MI !!! Stanowczo zabraniam!!! PiL
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka