Gość: Daras
IP: *.gda.computerland.pl
28.06.01, 08:23
Bardzo miły zwyczaj, ale czy do końca bezpieczny? Osobiście jestem za tym, żeby
dziękować unosząc prawą dłoń tak, żeby była widoczna w tylnej szybie. To takie
bardziej ludzkie.
Mruganie awaryjnymi, na pewno lepiej widać, ale czasami z trwogą patrzę na
gościa, który wyprzedzając mnie na drodze z koleinami, czasami nie dokończywszy
jeszcze manewru, szuka przycisku ze światłami awaryjnymi (nie w każdym
samochodzie są one ergonomicznie umieszczone).
Tak więc dziękujmy sobie, bo uprzejmości na drodze nigdy nie za wiele, ale z
rozsądkiem...