imlardis2
05.03.07, 17:55
Żenujące jest to, że nie miałam pojęcia, co zrobić. Najchętniej rozpłakałabym
się, bo to już kolejny dzień z rzędu, kiedy miałam spóźnić się do pracy
(pracuję w tej firmie dopiero od miesiąca).
Podzwoniłam i przyjechali koledzy, zmienili koło i po sprawie, ale... Czy nie
powinni tego uczyć na kursie? Boże, co ja bym zrobiła bez telefonu?
Siedziałabym i ryczała. Jako kierowca, jestem całkiem dobra (jak na babę),
ale techniczne rzeczy mnie przerażają, bo nie mam o nich pojęcia. Niestety.
Pozdrawiam baby za kierownicą