apocalipse
13.03.07, 21:27
Witam,
noszę się z zamiarem kupna nowego auta segmentu B, budżet do 40, max 45
tysięcy w przypadku super okazji. Zostały następujące możliwości:
- Fiesta - tania, ale słabo wyposażona,
- Clio - dobrze wyposażony, tragiczne wspomaganie, brak osiągów,
- Corrolla demo - granica możliwości cenowej,
- segment B demo - najlepsze relacja cena/jakość.
I tu mam pytanie - czy warto kupować samochód demonstracyjny od dealerów? Mam
na oku kilka ofert, są to auta z 2006 roku z przebiegiem do 4 tys. km., na
pełnej gwarancji, najczęściej znacznie lepiej wyposażone i z lepszymi
silnikami, niż auta nowe, na które mnie stać.
Czy są jakieś przeciwskazania przed kupnem takiego samochodu? Wiadomo jak był
użytkowany - potencjalny kupiec wsiadał, przejeżdżał 5 km, przyśpieszał,
hamował wysiadał + użytkowanie przez serwis. Nie jest to oczywiście
najzdrowsze dla auta, szczególnie przy zerowym przebiegu, ale specjalnych
szkód też wyrządzić nie może.
Brać taki samochód, czy mieć obawy?
Pozdrawiam,
MG