Dodaj do ulubionych

Tankowanie na stacji Shell=ryzyko

IP: 212.244.167.* 06.05.03, 16:56
Mojej żonie pracownik na stacji Shell w W-ie przy Ostrobramskiej zatankował
benzynę zamiast ropy.Efekt-samochód trzeba było opróżnić ze złego paliwa
stracone 6 h ,arogancja pracowników shella,ok 200zł strat .Nie chcieli
zwrócić za warsztat i zlaną benzynę.Omijajcie.
Obserwuj wątek
    • Gość: Mar Re: Tankowanie na stacji Shell=ryzyko IP: *.skorosze.2a.pl 06.05.03, 17:46
      a benzyniarz się nie pytał żony jakie paliwo sobie życzy?
      • Gość: towires Re: Tankowanie na stacji Shell=ryzyko IP: 212.244.167.* 06.05.03, 19:32
        A gdyby powiedziała żeby wlać benzynę ,to uważasz,że powinin wlać,pomimo,że na
        klapce od wlewu jest napisane jak byk ;DIESEL;?Nie,nie powiedziała
        pracownikowi,żeby wlał benzynę.
        • Gość: Mar Re: Tankowanie na stacji Shell=ryzyko IP: *.skorosze.2a.pl 06.05.03, 20:18
          Gość portalu: towires napisał(a):

          > A gdyby powiedziała żeby wlać benzynę ,to uważasz,że powinin wlać,pomimo,że
          na
          > klapce od wlewu jest napisane jak byk ;DIESEL;?Nie,nie powiedziała
          > pracownikowi,żeby wlał benzynę.

          a nie uważasz, że powinna powiedzieć? A gdyby wlali 98 v-power zamiast zwykłej
          95 to też byś miał pretensje? Przecież to są zwykli fizole, którym trzeba
          powiedzieć co mają zrobić, bo sami nic nie umieją wymyśleć mądrze. Dlatego
          pracują przy nalewakach a nie na uniwersytecie. Mnie się zawsze pytają jakiej
          benzyny nalać i zawsze dostają 2 złote, chociaż nie chcą. Zecydowenie mówię
          też "proszę nie myć szyb". I działa. A akurat na shell lubię jeździć włąśnie
          dlatego, że nalewają i człowiek się nie upaprze od dystrybutora i mu łapy
          benzyną nie śmierdzą.
          • Gość: towires Re: Tankowanie na stacji Shell=ryzyko IP: 212.244.167.* 07.05.03, 21:55
            Nie wiem co chcesz udowodnić.Czy to że Shell to super firma ,czy to że jak to
            mówisz przy nalewakach pracują tam idioci.Nie wiem co robisz i nie chcę wiedzieć
            ale na 100% czasem robisz błędy.Tak naprawdę to nie nnajważniejszy jest błąd
            tego pompiarza ale zachowanie szefostwa,właśnie tych po uniwersytetach.Tankuj
            tam dalej ,będziesz miał pachnące rączki.
            • Gość: Mar Re: Tankowanie na stacji Shell=ryzyko IP: *.skorosze.2a.pl 08.05.03, 04:58
              Gość portalu: towires napisał(a):

              > Nie wiem co chcesz udowodnić.Czy to że Shell to super firma ,czy to że jak to
              > mówisz przy nalewakach pracują tam idioci.Nie wiem co robisz i nie chcę
              wiedzie
              > ć
              > ale na 100% czasem robisz błędy.Tak naprawdę to nie nnajważniejszy jest błąd
              > tego pompiarza ale zachowanie szefostwa,właśnie tych po uniwersytetach.Tankuj
              > tam dalej ,będziesz miał pachnące rączki.


              Nic nie chcę udowodnić. Z Shellem łączy mnie tylko tyle, że tam czasem kupuje
              benzynę. A że przy nalewakach pracują osobnicy mało rozgarnięci (zreszta nie
              tylko na stacjach Shell) to wcale nie trzeba udowadniać - to jest po prostu
              oczywiste. I wcalę nie chodzi o to żeby tych ludzi obrażać - dobrze że pracują,
              a nie kradną, ale tylko do takiej pracy widocznie się nadają. Ja wiem, że męska
              duma każe ci bronić żony, ale wyobraź sobie analogię: Wchodzisz do sklepu
              mięsnego i mówisz: poproszę kilo mięsa. No to sklepowa zapakowała ci kilo
              schabu i cześć. A w domu baba robi awanturę, bo przeciez miła być CIELĘCINA.
              Trzeba mówić wyraźnie czego się chce.
    • Gość: Ali Re: Tankowanie na stacji Shell=ryzyko IP: *.rzesa.rzeszow.pl 06.05.03, 18:29
      No to trzeba zmienić np na Orlen
      • Gość: verte Re: Tankowanie na stacji Shell=ryzyko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.05.03, 18:40
        Właśnie zawsze pytają jakie lać paliwo.Ale tak czy inaczej dziwie się,że nie
        zwrócili kasy.Widziałem na Shellu inną sytuacje.Kierowiec w sienie,burak,cham i
        pieniacz ubzdurał sobie że nalewacz obrysował mu gumowym wężem lakier i zrobił
        wielką awanture,że przecierz to nowe auto,że tyle zapłacił,że pracownicy
        niekompetentni,że kim on nie jest i komu naskarży.Kazał wzywać sobie kierowników
        itp.Oczywiscie nie było żadnej rysy tylko malutki czarny ślad,który schodził pod
        palcem.tak czy inaczej burak osiągnął swoje,przyleciał kierownik z zastepcą,
        płaszczyli sie obaj przed gościem,przepraszali,ostentacyjnie opierdalali bogu
        ducha winnego nalewacza a w końcu w ramach przeprosin gość nie zapłacił wogóle
        za paliwo i jeszcze dostał jakiś bonus.A może to był zaplanowana akcja byraka w
        sienie.
    • kicur Re: Tankowanie na stacji Shell=ryzyko 06.05.03, 20:07
      Gość portalu: towires napisał(a):

      > Mojej żonie pracownik na stacji Shell w W-ie przy Ostrobramskiej zatankował
      > benzynę zamiast ropy.Efekt-samochód trzeba było opróżnić ze złego paliwa
      > stracone 6 h ,arogancja pracowników shella,ok 200zł strat .Nie chcieli
      > zwrócić za warsztat i zlaną benzynę.Omijajcie.

      Sorki, ale na mój gust, to Ty albo żona za mało naciskaliście. Przypomina mi
      się wątek na Forum, w którym kobieta odradzała zakup Focusa, bo do nowego auta
      dołożyła już 5000 zł, bo... nie miała zdrowia użerać się z ASO!
      A wracając do tematu, to o całą resztę po wlaniu niewłaściwego paliwa powinna
      zatroszczyć się stacja, a następnie powiedzmy pełny bak właściwego dla Was
      paliwa na koszt Shella.
      Jak ja się kiedyś zirytowałem, że niewielkiej ilości punktów na kartę Smart
      nikt nie przelał (a miał przelać), to udostępnili mi telefon z biura
      kierownika, żebym sobie do W-wy wydzwaniał dlaczego tak jest? A potem jeszcze
      sam im kazałem dzwonić - i jacy teraz uprzejmi: 500% normy wyrabiają :)))
      Generalnie uważam, że nieważne czy pracownik pytał, skoro pisało - to ICH WINA!!
      Pozdrawiam!
      • Gość: towires Re: Tankowanie na stacji Shell=ryzyko IP: 212.244.167.* 07.05.03, 22:18
        Naciskaliśmy ich ale są odporni albo szkoleni w takich sytuacjach.W centrali
        Shella niejaki pan Remigiusz Wolak-team leader,a więc już dość
        wysoko ,zaproponował w ramach rekompensaty płyn do spryskiwaczy-niezły gość co?
        W końcu wlali bak ropy ale jak pisałem jest ok 200 zł strat.Pal licho te 2 stówy
        ,ale te nerwy ,dzieciak jechał do lekarza w CZD a siedział tyle godzin na stacji
        ,no i ten arogancki Wolak.Wysłaliśmy pismo do Shella ale pewnie trafiło do kosza
        Pozdrawiam
    • jlolek Re: Tankowanie na stacji Shell=ryzyko 07.05.03, 11:35
      Chyba cala sytuacje wymysliles - rury w dystrybutorach maja rozne srednice
      podobnie otwory w samochodach do nalewania paliwa. Nie da sie nalac ropy do
      benzyniaka...
      • Gość: piotrek Re: Tankowanie na stacji Shell=ryzyko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.03, 11:39
        Ten post dotyczy sytuacji odwrotnej.
      • Gość: towires Re: Tankowanie na stacji Shell=ryzyko IP: 212.244.167.* 07.05.03, 22:24
        Wyobraż sobie że można wlac benzynę do diesla.
        • Gość: Odyn Re: Tankowanie na stacji Shell=ryzyko IP: *.acn.pl / 10.71.4.* 07.05.03, 23:03
          Witam,
          Jeżeli masz rachunek z warsztatu, który wypompował paliwo to postaraj się
          dodatkowo o pisemne oświadczenie takiego warsztatu o przeprowadzanej operacji i
          towarzyszących okolicznościach.

          Dolicz do tych 200 zł kolejne, powiedzmy... 800 zł - razem 1000 zł tytułem
          odszkodowania (w ramach odpowiedzialności odszkodowawczej typu deliktowego -
          415 i n. K.C.).

          Wyślij do Shella przedsądowe wezwanie do zapłaty (nie skargę do tzw. centrali,
          która to skarga, jak rezolutnie skonstatowałeś, wylądowała w koszu). Nie
          zapominij oznaczyć terminu do zapłaty, którego uchybienie spowoduje wystapienie
          do sądu. Zagroź dalszymi kosztami, które obciążą Shella w przypadku
          koniecznosci obrania drogi sądowej (koszty sądowe i adwokackie). Wyślij
          poleconym za zwrotnym potwierdzeniem odbioru, zachowując kopię pisma i zwrotkę
          z poczty.

          To powinno podziałać.

          Jeżeli nie zadziała to sprawę w sądzie masz wygraną na 99%. Czekasz od roku do
          kilku lat (niestety tyle to trwa w Warszawie) i dostajesz 1000 złotych z
          odsetkami ustawowymi (aktualnie 13% p.a.) liczonymi od dnia wymagalności czyli
          od daty oznaczonej w przedsądowym wezwaniu do zapłaty.

          pozdrawiam
          • Gość: ida Re: Tankowanie na stacji Shell=ryzyko IP: *.csk.pl 08.05.03, 08:40
            Gość portalu: Odyn napisał(a):

            > Witam,
            > Jeżeli masz rachunek z warsztatu, który wypompował paliwo to postaraj się
            > dodatkowo o pisemne oświadczenie takiego warsztatu o przeprowadzanej operacji
            i
            >
            > towarzyszących okolicznościach.
            >
            > Dolicz do tych 200 zł kolejne, powiedzmy... 800 zł - razem 1000 zł tytułem
            > odszkodowania (w ramach odpowiedzialności odszkodowawczej typu deliktowego -
            > 415 i n. K.C.).
            >
            > Wyślij do Shella przedsądowe wezwanie do zapłaty (nie skargę do tzw.
            centrali,
            > która to skarga, jak rezolutnie skonstatowałeś, wylądowała w koszu). Nie
            > zapominij oznaczyć terminu do zapłaty, którego uchybienie spowoduje
            wystapienie
            >
            > do sądu. Zagroź dalszymi kosztami, które obciążą Shella w przypadku
            > koniecznosci obrania drogi sądowej (koszty sądowe i adwokackie). Wyślij
            > poleconym za zwrotnym potwierdzeniem odbioru, zachowując kopię pisma i
            zwrotkę
            > z poczty.
            >
            > To powinno podziałać.
            >
            > Jeżeli nie zadziała to sprawę w sądzie masz wygraną na 99%. Czekasz od roku
            do
            > kilku lat (niestety tyle to trwa w Warszawie) i dostajesz 1000 złotych z
            > odsetkami ustawowymi (aktualnie 13% p.a.) liczonymi od dnia wymagalności
            czyli
            > od daty oznaczonej w przedsądowym wezwaniu do zapłaty.
            >


            no super! 99% szansy na wygraną w sądzie, no no... I swiadków żadnych, co by
            zeznali, ze pracownik stacji zignorował wyraźne polecenie klienta i z
            premedytacja nalał benzyny zamiast ON, nie trzeba???
            Jak kiedyś bede potrzebowac nieco kasy na ciuchy to sobie pojadę na shella i
            zatankuje nie to co powinnam...
            • mindo Re: Tankowanie na stacji Shell=ryzyko 08.05.03, 10:44
              Powinieneś przede wszystkim żonę porządnie opieprzyć za brak dozoru nad
              pracownikiem shella.
              Ciekawi mnie co ona w tym czasie robiła. Może poprawiała sobie makijaż?

              Tez tankuję czasami na tych stacjach ale zawsze mówię gościowi co ma nalać i
              ile a potem patrzę po jaki wąż sięga. Cała filozofia.
          • Gość: towires Re: Tankowanie na stacji Shell=ryzyko IP: 212.244.167.* 09.05.03, 07:54
            Dzięki Odyn za pomoc.
            Pozdrawiam
    • Gość: macra Re: Tankowanie na stacji Shell=ryzyko IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.05.03, 10:55
      dlatego nie tankuje na shellu! pozatym ceny maja z kosmosu.. i ta rzekoma
      wyzszosc ich paliwa nad paliwami z innych stacji! istna bzdura, a ceny dla
      frajerow ktorzy lubia przeplacac..a punkty smart - byl juz watek na ten temat!
      (nie mialem na mysli nikogo urazac;-) wolny wybor, szczegolnie jak ktos ma
      firmowe auto i brzydko mowiac wala go ceny paliwa :-)

      pozdrawiam
      • Gość: XP Re: Tankowanie na stacji Shell=ryzyko IP: 213.77.31.* 09.05.03, 08:55
        Czy jak ktoś woli szynkę zamiast pasztetowej to też jest frajerem bo przepłaca?
        Ja wolę shella 99+ niż każdą inną 95, tak samo nie używam oleju za 30zł/4l,
        można też tak powiedzieć o oponach, wycieraczkach, płynie do spryskiwaczy itd.
        Nie zawsze to co jest tańsze jest tak samo dobre jak droższe, odwrotnie też
        zachodzi taka relacja ale w zdecydowanie mniejszym stopniu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka