Dodaj do ulubionych

zacznijmy od głównego problemu - Policji

16.03.07, 09:22
<<Straciłem szacunek do policji.>>
no właśnie bo od tego sie zaczyna.
kim jest policjant , bo takich znam na pęczki. Otóż chłopak zaplątał sie w
życiu, inni mają absolutoria, dobre zawody a on nic nie potrafi.
jaki sposób na życie - iść do policji!
A potem dziwimy sie jacy to oni są lub nie. Mają niski poziom (zapewne są
wyjątki)i trudno od nich wymagać czegokolwiek rozsądnego.
a juz o machaniu szmatą przy każdej sposobności lub jeżdzeniu bez przedniej
tablicy (fotoradar nie łapie)i puszczaniu kolegów po "fachu" to temat na
osobny wątek.
pewnie naraziłem sie POLICJi ale niepolicjantów jest zdecydowannna większość.
Obserwuj wątek
    • asserwis Re: zacznijmy od głównego problemu - Policji 16.03.07, 22:07
      ktos ma podobne zdanie?
      • mariusz-ef Re: zacznijmy od głównego problemu - Policji 16.03.07, 22:30
        tak, ja
      • asserwis Re: zacznijmy od głównego problemu - Policji 19.03.07, 11:44
        tylko jeden odważny??
        • tiges_wiz Re: zacznijmy od głównego problemu - Policji 19.03.07, 11:49
          jeszcze mi sie nie zdarzylo aby policjant sie mnie czegosc czepial a kilka
          rutynowych kontroli zawsze wypadalo w przyjaznej atmosferze. Raz jeden pan
          przytarl mi zderzak na parkingu i zawowal mnie przez supermarketowy megafon, po
          czym zaplacil za szkode i tez to byl policjant jak sie pozniej okazalo. dlaczego
          mam wiec narzekac?
          • sid50 Re: zacznijmy od głównego problemu - Policji 19.03.07, 12:43
            Nigdy nie miałem żadnych problemów z policją.
            Oczywiście bywało,że płaciłem mandaty,ale nigdy nie miałem wątpliwości ,że
            popełniłem wykroczenie.Oczywiście wiem,że większość płaci niesłusznie ,bo oni
            byli w porządku ,tylko ci okropni policjanci są wszystkiemu winni,a ja cóż
            zawsze płaciłem słusznie.
            • al9 no to pogratulować szczescia 19.03.07, 22:05
              do Panów policjantów...
              jezdze, jak wiekszosc zapewne, szybciej niz nakazuja przepisy. Dosc czesto wiec
              łapią mnie chlopcy radarowcy. Poustawiani gdzie s w krzakach, z podniesionymi
              klapami bagaznikow (zeby zaslonic koguty). Ida na pewniaka, stoja tam, gdzie
              KAZDY jedzie za szybko..
              Ok. Moje ryzyko. Ale dlaczego w 8 na 10 przypadkach (ostatni raz w sobote
              przedwczoraj) pada zdanie: 200 zł i 4 punkty, ale mozemy to inaczej zalatwic..
              JAK inaczej? łapówka. to codzienność na polskich drogach..
              ------
              a zyczliwosc policji do obywateli i jej profesjonalizm pozna tez kazdy, kto
              zgłaszał w komendzie fakt kradziezy np radia z auta. Maszyny do pisania,
              znudzony funkcjonariusz, zmarnowane 2h, zero szans na jakiekolwiek działania.
              Wczesniej rzecz jasna próba skłonienia mnie do rezygnacji z zeznan (pogarszam
              wyniki i skutecznosc panów stróżów nie wiem czego)
              Policja w naszym kraju działa źle, jest źle opłacana, nie ma motywacji do
              pracy, nie czuje zobowiązań w stosunku do utrzymujących ja podatników, niestety
              to widac i czuc..
              al
              al
    • gosc1978 Re: zacznijmy od głównego problemu - Policji 19.03.07, 16:22
      Siedzi taki matol co mu sie pewnie w zyciu nie powiodlo i obraza policjantow na
      forum - bo nic innego widac nie potrafi - ot sposob na (wy)zycie (sie).
      Do szkoly policyjnej cie nie przyjeli czy co? albo z dziewczynami ci nie
      wychodzi? skad tyle frustracji?

      niski poziom to raczej na pewno masz ty - nie kazdy musi miec jak to ty z
      namaszczeniem podkreslasz "absolutorium". A zawod jak zawod, pewnie masz w
      rownej pogardzie strazaka, smieciarza, ksiegowego...

      ps. Nie jestem policjantem, wiecej nawet nie znam zadnego policjanta osobiscie.
      Moje dotychczasowe doswiadczenia z policja - generalnie ok, z dwoma wyjatkami.

    • mobile5 Re: zacznijmy od głównego problemu - Policji 19.03.07, 17:18
      asserwis napisał:
      inni mają absolutoria, dobre zawody a on nic nie potrafi.

      Absolutorium, to trochę niedokończone wykształcenie. Samo słowo tak mądrze brzmi?
    • 737ng Re: zacznijmy od głównego problemu - Policji 19.03.07, 21:29
      Poza jednym jedynym wyjatkiem wszystkie moje kontakty z Policja, tak w Polsce
      jak i poza, byly OK. Owszem, placilem rozne mandaty ale zawsze byly wynikiem
      popelnionego wykroczenia. Natomiast kiedy potrzebowalem pomocy nigdy mi
      Policjanci jej nie odmowili. Lacznie z czeskim, ktory nawet nam wolne miejsca do
      spania wyszukal kiedy wsystko bylo zajete (festiwal Smetany byl) :)

      Ogolnie sprawdza sie zasada, ze jesli ty jestes pozytywnie nastawiony to i inni
      sie tym odwdziecza. Moze wiec na poczatek zmien swoje podejscie do Policji?

      K.
    • raks5 Re: zacznijmy od głównego problemu - Policji 19.03.07, 21:56
      jeśli zatrzymamy się na drogówce, a to forum może do tegeo zawężać, to nigdy nie
      miałem problemu z nimi. Owszem, mandatów sporo. Drogówka w Polsce jest (piszę to
      na podstawie kilkunastu kontroli):
      1. Zawsze konkretna
      2. Nie czepia się pierdół (małe przekroczenia, niezapięcie pasów, wykroczenia,
      które nie miały dużego wpływu na bezpieczeństwo często są niżej "nagradzane" niż
      każe taryfikator)
      3. Zawsze kiedy płacę, wiem za co i jestem odpowiednio pouczony
      4. Nigdy nie udało mi się ich wyprowadzić z równowagi, nawet jak sam byłem
      wku... to oni profesjonalnie prowadzili interwencję
      5. Nie jest łatwo zastosować na nich manipulacji (a chyba jestem w tym dobry-
      dużo pracuję z prostymi ludźmi)
      6. Są uśmiechnięci, zdecydowani, przyjmują logiczne argumenty (przyjęli nawet
      taki, że skoro mnie złapali, a mam CB, to znaczy że wiedziałem, że ich nie ma, a
      jednak jestem odpowiedzialny i zwolniłem- jechałem 82 w białych i obniżyli mi
      mandat w stosunku do taryfikatora właśnie ze względu na ten argument)
      7. Są pewni siebie i formułowanych zarzutów
      Efekt- na każdy z wypisanych mandatów godziłem się bez zastrzeżeń

      Natomiast prewencja (generalnie niebieskie czapki):
      1. tylko raz byli profesjonalni (złapali mnie kilka razy)
      2. Sugerują łapówki (nie daję, ale wyraźnie sugerowali)
      3. Tępo gadali
      4. Byli podatni na manipulację- dwa razy tylko zapłaciłem niebieskim. Raz tym
      profesjonalnym z puntku 1, raz bucom, którzy skasowali mnie 200zł za parkowanie
      po lewej stronie, gdy o 2 w nocy, na pustej drodze przekroczyłem ciągłą linię
      kilka metrów za skrzyżowaniem
      5. Nie potrafili obronić swoich argumentów
      6. Nie są pewni siebie

      to są moje spostrzeżenia.
      Ergo- policjanci są ok.
      A- raz byłem w potrzebie. Wyglądałem chyba nietęgo, szukałem szpitala.
      Zatrzymałem policję (patrol, drogówka). Zaholowalil mnie do szpitala ze dwa,
      trzy km i nawet zaproponowali, że jeden poprowadzi mój samochód, jeśli nie czuję
      się dobrze!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka