sneer1976
16.03.07, 15:15
Zauważyłem ostatnio że panuje jakaś moda na nagłe hamowanie kumuś przed maską.
Właściwie nie nazwałbym tego modą ale degrengoladą kultury w spoleczeństwie.
Zdarzają się nie tylko sytuacje że ktoś przyhamuje ostro bo ktoś z tyłu go
popycha światłami. Ostatnio zdarzyło mi się że gość popychał mnie z tyłu
światłami a ja mu nie zjechałem bo wcale nie jechałem wolno. Wogóle jeżdzę
dosc szybko i zdecydowanie. Gościowi jednak się to nie spodobało. Ominął mnie
z prawej, wjechał przed maskę i dał po hamulcach. Ja stanąłem dęba a serce
waliło mi przez pół dnia. Nie mówiąc o samopoczuciu.
Dla kogo są drogi ? dla ludzi czy dla baranów ?
Widziałem kiedyś taki przypadek jak mój. Tylko facet wyszedł z samochodu na
światłach, otworzył drzwi temu co mu przyhamował i wymierzył cios tam gdzie
należy. Następnie wsiadł do samochodu i spokojnie odjechał. .... Nie pochwalam
ale ... podobało mi się. Taki natychmiastowy Sąd bez zbędych kosztów :)