Dodaj do ulubionych

moda na hamowanie

16.03.07, 15:15
Zauważyłem ostatnio że panuje jakaś moda na nagłe hamowanie kumuś przed maską.
Właściwie nie nazwałbym tego modą ale degrengoladą kultury w spoleczeństwie.
Zdarzają się nie tylko sytuacje że ktoś przyhamuje ostro bo ktoś z tyłu go
popycha światłami. Ostatnio zdarzyło mi się że gość popychał mnie z tyłu
światłami a ja mu nie zjechałem bo wcale nie jechałem wolno. Wogóle jeżdzę
dosc szybko i zdecydowanie. Gościowi jednak się to nie spodobało. Ominął mnie
z prawej, wjechał przed maskę i dał po hamulcach. Ja stanąłem dęba a serce
waliło mi przez pół dnia. Nie mówiąc o samopoczuciu.
Dla kogo są drogi ? dla ludzi czy dla baranów ?
Widziałem kiedyś taki przypadek jak mój. Tylko facet wyszedł z samochodu na
światłach, otworzył drzwi temu co mu przyhamował i wymierzył cios tam gdzie
należy. Następnie wsiadł do samochodu i spokojnie odjechał. .... Nie pochwalam
ale ... podobało mi się. Taki natychmiastowy Sąd bez zbędych kosztów :)
Obserwuj wątek
    • al9 to jak Ci sie podobało 16.03.07, 15:24
      to czemu sam tak nie zrobiłeś? Większy od ciebie był?
      a o prawostronnym ruchu słyszałeś coś?
      al
      • sneer1976 Re: to jak Ci sie podobało 16.03.07, 15:28
        al9 napisał:

        > to czemu sam tak nie zrobiłeś? Większy od ciebie był?
        > a o prawostronnym ruchu słyszałeś coś?
        > al

        słyszałem coś o prawej ręce która mnie świerzbi jak czytam takie odpowiedzi.
    • al9 [...] 16.03.07, 15:32
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • sneer1976 [...] 16.03.07, 15:44
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • programistajava Re: w mózgu pustka 16.03.07, 15:46
          sneer1976 a czy maiales mozliwosc zjechania na prawy pas? Dlaczego nei jechales
          prawym przepisy mowia wyraznie ktorym pasem sie jezdzi.
          • al9 czemu nie zjechał na prawo? 16.03.07, 15:48
            bo jest wychowawcą..
            ma dwie komórki w mózgu, małe figi i duże fago. To po co ma zjezdzac?
            al
          • sneer1976 Re: w mózgu pustka 16.03.07, 15:54
            nie, bo ktoś jechał z prawej a poza tym ten facet z tyłu chciał żebym się ...
            rozpłynął, najlepiej zniknął . Poza tym wiesz ..... jak są 3 pasy w jedną stronę
            to zawsze jezdzisz tym skrajnie prawej ? wątpię.
            • al9 sneer - prawdziwa historia 16.03.07, 16:01
              Autostrada Szczecin Świnoujście. Lato. Weekend. Ogromna ilość aut. lewym pasem
              jedzie wychowawca.. Nie zjezdza bo jedzie szybko.... Niecierpliwi mijają go z
              prawej, trąbią, jadą dalej... W koncu mija go z prawej samochód z kolejnym
              niecierpliwym, wjezdza na lewy pas przed wychowacę, hamuje... Wychowawca uderza
              w niego, oba auta koziołkują, przekraczają pas zieleni i wpadają pod tira.
              Wszyscy giną. Obaj geniusze szos mieli komplet pasażerów. Nie pamiętam czy
              zginęło 8 czy 9, czy 10 osób. Kierowca tira w szoku.. Korek na 40 km..... Tak
              było. Byłem tam, widziałem na własne oczy.
              al
              • yeger_er Re: sneer - prawdziwa historia 16.03.07, 16:08
                Dlatego takich cieci-wychowawców olewam, sorry sr.m na nich i wyprzedzam prawym
                i jadę sobie dalej po swojemu.
            • programistajava Re: w mózgu pustka 16.03.07, 16:12
              1.Zawsze JESLI MOGE zjezdzam na prawy jesli kogos zmuszam do hamowania.
              Oczywiscie jak nic nei jedzie za mna na lewym pasie a na prawym mam same wyboje
              to jade lewym, chyba ze ktos dojezdza to wtedy zjezdzam na prawy.
              2. jesli jade lewym pasme (2 pasy w 1 keirunku) i wyprzedzam wolno jadacy pojazd
              na prawym a przede mna jedzie sznur samochodow z ta sama predkoscia co ja to nie
              zjezdzam na prawy bo nei mam gdzie. Mialem takei sytuacje ze jade grzeczni Nty w
              kolejce na lewym pasie wyprzedzajac tira a z tylu paaaanei szportowy bolid miga
              dlugimi jzu z 500m zebym... sie zdematerializowac bo on wyprzedzi oprocz mnei
              jeszcze te 15 aut przede mna i te 20 aut przede mna na prawym pasie.
              • sneer1976 re 16.03.07, 17:20
                Chyba się nie zrozumieliśmy. Nie jestem zawalidrogą. Jak jadą samochody lewym
                pasem (gęsiego) szybciej niż ja (co się rzadko zdarza) to oczywiście ze zjezdzam
                na prawy. Ale zgoła inna jest sytuacja kiedy jedzie kilka samochodów swoim
                tempem lewym pasem i nagle z tyłu podjezdza osioł który chce żeby wszyscy mu
                zjechali bo on pragnie, tak bardzo pragnie być o 10 mtr szybciej do przodu.
                Mruga światłami, miota się, podskakuje. Parska , pluje, wymiotuje. Podjeżdza do
                zderzaka, podczas gdy z prawej są inne samochody. Noga az sama chce wylądowac na
                hamulcu ale tego nie robi bo hamuje ją mózg. Natomist tego z tyłu pacana nic nie
                hamuje bo sperma skleiła mu neuroprzekaźniki odpowieadające za myślenie. Poza
                tym,nawet gdybym jechał sam lewym pasem, a do tego szybciej niz na to pozwalają
                przepisy, poniważ chcę sie ustawić na zbliżającym sie skrzyzowaniu na lewym
                pasie bo bedę skręcał w lewo, nikt z tyłu nie ma prawa mnie poganiać. Bo ludzie
                na drodze to nie barany żeby je spędzać na prawą czy na lewą strone. Jak kto
                uważa zresztą :)
                Reasumując nawet jak ktoś sie wlecze lewym pasem to należy go minąć prawym,
                można troche pobluzgać ale niedopuszczalne jest hamowanie mu przed maską.
                Powinno być to traktowane jako umyślne spowodowanie śmierci.
                • piotr2569 Re: re 16.03.07, 18:07
                  Przenieś się do UK - będziesz mógł jeździć po prawej - narazie jak jesteś w
                  polsce to musisz grzecznie przystosować sie do tego, że jak masz wolny prawy
                  pas to masz nim jechać.
                  Jak wleczesz się lewym - ja bym ciebie wyprzedził z prawej strony i potem
                  zwolnił ci do 15km/h - tak dla jaj.
                  • mniammniam3 Re: re 16.03.07, 21:08
                    Jak samochód zmienia człowieka. Prawdopodobnie gdybyście się spotkali przed
                    wejściem do jakiegoś budynku czy pomieszczenia, to nastąpiłoby grzecznościowe
                    ceregielowanie się co do tego, kto ma pierwszy przejść przez te drzwi. Ale już
                    siedząc za kółkiem zmieniamy się w egoistów i chamów nie myśląc o innych
                    użytkownikach drogi.
                  • gls1 Re: re 23.03.07, 20:23
                    No i trafił byś na innego "wariata" który w momencie kiedy wciskał byś hamulec
                    on wcisnął by gaz do dechy, a wiesz co się dzieje z samochodem uderzonym z
                    tyłu?? No to powiem ci on koziołkuje a ten z tyłu ( któremu zrobiłes " jaja")
                    starci najwyżej lampy i zderzak. Widzę na Fizyce spałeś smacznie geniuszku...`
                • niknejm Re: re 19.03.07, 09:55
                  sneer1976 napisał:

                  > Reasumując nawet jak ktoś sie wlecze lewym pasem to należy go minąć prawym,

                  1. Wlekący się lewym pasem łamie przepisy.
                  2. Nie wszędzie wolno wyprzedzać z prawej. Np. poza miastem, jeśli są dwa pasy
                  w każdym kierunku, ale nie ma rozdzielenia kierunków ruchu pasem zieleni - NIE
                  WOLNO. Takie drogi bardzo często spotykane sa w Woj. Świętokrzyskim.

                  Pzdr
                  Niknejm


                  > można troche pobluzgać ale niedopuszczalne jest hamowanie mu przed maską.
                  > Powinno być to traktowane jako umyślne spowodowanie śmierci.
            • iberia.pl Re: w mózgu pustka 23.03.07, 20:32
              sneer1976 napisał:

              > nie, bo ktoś jechał z prawej a poza tym ten facet z tyłu chciał żebym się ...
              > rozpłynął, najlepiej zniknął .

              to zmienia postac rzeczy, ale dziwne, ze nie napisales o tym w pierwszym
              poscie....

              >Poza tym wiesz ..... jak są 3 pasy w jedną stronę to zawsze jezdzisz tym
              skrajnie prawej ? wątpię.

              ostatnio wlasnie tak, bo...prawy jest najszybszy a na srodkowym i lewym sa tacy
              jak ty.
    • sid50 Re: moda na hamowanie 16.03.07, 21:21
      To nie jest moda na hamowanie,to wysyp chamów na drogach, z dnia na dzień ich
      przybywa,czytając niektóre posty na tym forum mam wrażenie ,że ten wysyp nie
      tylko na drogach
      • wujaszek_joe Re: moda na hamowanie 17.03.07, 00:28
        podobno w niemczech takie poganianie jest bardzo surowo karane. nawet mrugnięcie
        światłami. i słusznie
        • raks5 Re: moda na hamowanie 17.03.07, 02:49
          mysle, ze trzeba rozróżnic dwie sytuacje.
          1. Jade lewym pasem, przede mna iles samochodów też, po po prawym ciągnie się
          grupka wolniejszych. Zostawiam bezpieczną odległość. Oczywiście mam techniczną
          możliwość ustąpienia temu mrugającemu z tyłu, ale to oznacza, że on tylko
          przesunie się o ten jeden samochód w wyprzedzaniu ciężarówek. Wtedy nie zjeżdzam
          i niech sobie mruga
          2. Jadę lewym choć prawy jest wolny, ale wyboisty. Wtedy bardzo dobrze, jak z
          daleka ktoś mrugnie sygnalizując, że jedzie jeszcze szybciej (mimo, że ja jadę i
          tak o 40km/h ponad limit). Sam też mrugam z daleka, a jak ktoś mi zjedzie, to
          jeszcze mrugnę z podziękowaniem awaryjnymi. Jak ktoś dopadnie i dopiero wtedy
          mruga- nie oszukujmy się, kazdy może się zagapić, to też zjeżdzam, jak mi
          zajeżdza drogę, to staram się nie wychowywać i nie wysiadać na skrzyżowaniu, bo
          szkoda czasu. Uznaję swoją winę i pobłażam chamstwu gościa, który zajeżdża. Ruch
          prawostronny, wiem, ale też wiadomo, jak czasem wygląda prawy pas (koleiny plus
          deszcz)
          3. Na niemieckich autostradach często się spotykam z czymś takim, że jak ktoś
          naprawdę ostro jedzie (ja 150 a on 200), to mimo że wrzucam kierunek do
          wyprzedzania, ktoś z daleka mruga, że będzie musiał hamować. Zakładam, że to
          jest tak powszechne, że chyba jednak nie zabronione.


          Parę miesięcy temu miałem stłuczke na Dolince Służewieckiej (kto zna Wawę, ten
          wie, że tam okolo 18 jedzie się równo, ale powoli, koło 30-40km/h). jadę i
          widzę, że obok, trochę z przodu, trochę z tyłu jedzie corsa b (kierowca niby
          dojrzały, koło 50) i tasuje lewo, prawo. Nic mu to nie daje, bo każdy pas jak
          pojedzie trochę szybciej, to zaraz zwalnia. Może mój błąd, że nie dałem mu się
          wcisnąć przed siebie (obserwowałem jak jedzie ze dwie minuty i poznałem
          strategię tasowacza). Przyspieszyłem, żeby się nie wcisnął, on założył
          przyspieszoną prędkość, wcisnął się za mnie. Ja musiałem podwójnie przyhamować-
          raz, żeby wyrównać prędkość pasa, dwa, że samochód przede mną zaczął hamować.
          Wiedziałem pół sekundy wcześniej, że we mnie strzeli, ale nie miałem gdzie
          uciekać. Nadział się na hak- ja dużo nie poczułem (samochód wazy koło 1600kg),
          Corsa się pogięła (chłodnica, zderzak itd). Gość miał pretensję, zaproponowałem
          wezwanie policji. Przeprosił. A szkoda, że nie wezwałem, bo jak umyłem auto,
          okazało się, że dobił aż do zderzaka i lakier zdarł. prędkość 10-15km/h więc nic
          się nie mogło stać. Ale co by było, gdyby to było 100km/h. Pewnie mimo jego
          bezspornej winy, miałbym wyrzuty sumienia.

          Panowie, wychowujmy siebie. Cwaniaki niech jeżdzą po swojemu. Zdrowie jest
          ważniejsze
          • sneer1976 Re: moda na hamowanie 17.03.07, 13:40
            Zgadzam się z poprzednikiem.
            Kto trochę interesuje się psychologią wie, że wybuchy złości, również tej na
            drodze, wynikają ze stanu zagrożenia. Niekoniecznie fizycznego ale zazwyczaj
            dotyczącego ego. "jak to ktoś mnie nie przepuści ? a moze robi mi na złość jadąc
            wolniej ode mnie? " I zagrożenie wcale nie musi wystąpić na drodze ale
            wcześniej, które niestety utrzymuje sie a czasami potęguje jeszcze przez jakiś
            czas. Wybuchamy złością w samochodzie ponieważ wiemy że ofiary juz nie spotkamy
            na drodze a nawet jak spotkamy to i tak na niego nie musimy patrzyć czy
            konfrontować. Dlaczego nie wybuchamy w taki sposób w pracy czy w kolejce
            osiedlowego sklepiku ? Jest jeszcze jeden minus złości okazywanej na drodze. Jak
            juz wcześniej napisałem złość zazwyczaj utrzymuje się jeszcze przez pewien czas
            jeśli nie potrafimy sobie z nią poradzić. Np. facet pokłócił sie z żoną w domu a
            później w drodze do pracy mruga, popycha itd. Normalnie gdyby tego nie robił,
            ochłonąłby a pracę zacząłby w stanie powiedzmy spokojnym. Wkurzając się
            natomiast na drodze samo podsyca swoje emocje a pracę zaczyna również
            zdenerwowany, pełen złości i nienawiści. Następnie złości się w pracy co
            powoduje że jest zdenerwowany w drodze do domu, później w domu itd itd w kółko.
            Wykańcza sam siebie. Stąd zresztą bierze się później większość chorób np. zawały.

            Złośnikom proponuje przerwać ten niekończący się emocjonalny dramat. Z pewnością
            wyjdzie im to na zdrowie. Będą bardziej zadowoleni z życia i mniej przykrzy dla
            otoczenia
    • niknejm Re: moda na hamowanie 19.03.07, 09:49
      sneer1976 napisał:

      > Zauważyłem ostatnio że panuje jakaś moda na nagłe hamowanie kumuś przed maską.
      > Właściwie nie nazwałbym tego modą ale degrengoladą kultury w spoleczeństwie.

      Zdarza się, ale ostatnio baaardzo rzadko.

      > Ominął mnie z prawej, wjechał przed maskę i dał po hamulcach.

      To po co blokujesz lewy pas, jak prawy jest wolny? Art. 16, punkt 4 KD się
      kłania.
      Zacznij wymagać kultury najpierw od siebie. Potem od innych.

      Pzdr
      Niknejm
      • gls1 Re: moda na hamowanie 23.03.07, 20:31
        Radzę "niknejm" czytać ze zrozumieniem!! On mówił, że i tak jechał powyżej
        dopuszczalnej prędkości. Tego typu pseudoprawne dyrdymały osmieszają ciebie!!
      • frequentflyer Re: moda na hamowanie 23.03.07, 20:33
        podaj jeszcze paragraf z kodeksu na to że wleczenie się lewym pasem np 140 k/h
        jest gorszym występkiem niż hamowanie komuś przed maską, skoro jak mniemam
        rozgrzeszasz tego drugiego albo i sam tak robisz. ja myślę że jedno i drugie
        jest równie naganne, a nie tylko do pierwsze.
    • iberia.pl Re: moda na hamowanie 23.03.07, 20:31
      sneer1976 napisał:

      > Ostatnio zdarzyło mi się że gość popychał mnie z tyłu
      > światłami a ja mu nie zjechałem bo wcale nie jechałem wolno.

      rece opadaja...wlasnie tacy jak ty lewopasmowcy EGOISCI powoduja u mnie
      irytacje, co za problem zjechac mu na prawy a jak cie minie smyrnac spowrotem
      na lewy skoro to twoj ulubiony pas?

      Co innego gdyby prawy byl zajety wtedy faktycznie ciezko sie zdematerializowac.

      >Wogóle jeżdzę dosc szybko i zdecydowanie.

      jak widac jest to pojecie wzgledne i tamten jechal szybciej a ciebie to chyba
      baardzo zabolalo.Czy dla zobrazowania sytuacji mozesz nam napisac jakim autem
      ty jechales a jakim on?

      >Gościowi jednak się to nie spodobało. Ominął mnie
      > z prawej, wjechał przed maskę i dał po hamulcach. Ja stanąłem dęba a serce
      > waliło mi przez pół dnia. Nie mówiąc o samopoczuciu.

      i dobrze zrobil.


      > Dla kogo są drogi ? dla ludzi czy dla baranów ?

      dla ludzi a nie takich EGOISTYCZYCH baranow jak ty.
      • gls1 Re: moda na hamowanie 23.03.07, 20:37
        No to "Iberio" jak będę miał Porsche i będę jechał 280 km/h lewym pasem a ty np
        160 km/h to też będę ci mrugał a jak zmusisz mnie do zejścia z prędkością
        ponizej 270 km/h to też się z tobą "zabawię" i co ty na to???? Dociera???
        • iberia.pl Re: moda na hamowanie 23.03.07, 20:40
          o co ci czlowieku chodzi?Moze naucz sie czytac ze zrozumieniem.
          Nie napisal, ze prawy mial zajety i dlatego nie zjechal, jesli mial go wolny to
          po diabla blokowal lewy?
          Moze najpierw to kup sobie to porsche a potem poczekamy az nam autostrady
          wybuduja.
          • gls1 Re: moda na hamowanie 24.03.07, 10:16
            Widzę, że "nie dotarło" badałaś sobie kiedykolwiek IQ, a może ty jesteś z
            tych "inteligentnych inaczej", którzy " mają inne rodzaje inteligencji"???
            Doprawdy zadziwiasz brakiem logiki.....
            • iberia.pl Re: moda na hamowanie 24.03.07, 12:49
              wybacz ale ciezko zrozumiec twoj belkot, sam sie gubisz w zeznaniach.
      • sum_tzw_olimpijczyk Re: moda na hamowanie 24.03.07, 10:49
        iberia.pl napisała:
        > >Gościowi jednak się to nie spodobało. Ominął mnie
        > > z prawej, wjechał przed maskę i dał po hamulcach. Ja stanąłem dęba a serc
        > e
        > > waliło mi przez pół dnia. Nie mówiąc o samopoczuciu.
        >
        > i dobrze zrobil.

        Jesteś psychicznie chora? Masz problemy natury osobistej? Może nie przenoś ich
        na drogę. Niezależnie co człowiek robił i jak jechał, to nie my jesteśmy od
        wychowywania na drogach. Najgorszym typem kierowców są właśnie tacy nauczyciele.
        Droga to nie pole bitwy, inni kierowcy to nie nasi przeciwnicy. Iberio, może
        spotkamy się na drodze, zahamuję ci kilka razy ostro przed maską, bo jedziesz wg
        mnie za wolno, a wtedy wejdziesz na forum i napiszesz "dobrze zrobił",ok?
        • iberia.pl Re: moda na hamowanie 24.03.07, 12:54
          sum_tzw_olimpijczyk napisał:

          >
          > Jesteś psychicznie chora?

          ja zy mzoe autor watku?

          >Masz problemy natury osobistej? Może nie przenoś ich
          > na drogę.

          nic mi o tym niewiadomo ale ty domorosly psychologu z bozej laski wiesz lepiej,
          prawda?

          > Niezależnie co człowiek robił i jak jechał, to nie my jesteśmy od
          > wychowywania na drogach.

          a jak dasz znac kretynowi, ze popelnil blad?Ze nastepnym razem kogos zabije?
          Pojedziesz dalej jak gdyby nigdy nic, czy moze poglaszczesz go po glowce?
          Sam spowodowal taka reakcje bo sam byl zlosliwy, i sam najpierw byl
          nauczycielem-po prostu ten drugi odplacil mu tym samym, dziwne?Dla mnie nie
          jest to dziwne.


          > Droga to nie pole bitwy, inni kierowcy to nie nasi przeciwnicy.

          powiedz to autorowi watku.

          >Iberio, może spotkamy się na drodze, zahamuję ci kilka razy ostro przed
          maską, bo jedziesz wg mnie za wolno, a wtedy wejdziesz na forum i
          napiszesz "dobrze zrobił",ok?

          prosze bardzo, jezdze tak zeby innym nie utrudniac jazdy, jesli ktos jedzie
          szybciej ode mnie a ja mam miejsce zeby go przepuscic to to robie i nie jest mi
          zal, ze ktos jedzie szybciej niz ja.Jak nie mam miejsca zeby mu zjechac to po
          prostu jade dalej bo nie opanowalam jeszcze sztuki dematerializacji.
          Wiec daruj sobie swoje chore teorie.
          • sum_tzw_olimpijczyk Re: moda na hamowanie 24.03.07, 15:05
            Kto stwarza większe zagrożenie? Ten co jedzie 60km/h lewym pasem, czy ten co
            złośliwie hamuje mu przed maską? Rób tak dalej, może kiedyś trafisz na kierowcę
            z mniejszym refleksem i z twojego escorta nic nie zostanie.
            • iberia.pl Re: moda na hamowanie 24.03.07, 17:36
              nie zycz drugiemu co tobie niemile.....
          • robert888 menopauza w twym wydaniu przybiera drastyczne 24.03.07, 20:34
            formy.
    • mary_elx chamom hamować trza! 23.03.07, 20:34
      Ja zahamowałem przed maską chamowi. PH w garniturku i butną miną z WBK leasing
      corsą 1.2 jedzie sobie za mną. Przede mną jedzie dostawczak. Lewym pasem sznur
      samochodów, więc nie mam jak wyprzedzić i jadę sobie grzecznie. Sznur na lewym
      się skończył, a kołek w corsie z oczmi nabiegłymi krwią i debilną satysfakcją
      nie pozwolił mi pierwszemu wyprzedzię dostawczaka, ale łyknął od razu mnie i
      owego dostawczaka. Co z tego, że ja mam dwa razy większy samochód z dwa razy
      większym i trzy razy mocniejszym silnikiem... NIE! PH musiał się dowartościować
      i mnie przyblkować. No to dostał za swoje, bo bez wysiłku hama dopędziłem i
      zmusiłem do zatrzymania się w miejscu....
      • robert888 i wtedy zaczęły ci piszczeć hamulce hehe:) 23.03.07, 20:36
        a kołek sobie w ciszy pojechał dalej:)
      • marcin.zal Re: chamom hamować trza! 23.03.07, 20:40
        jest się czym chwalić zapraszam do poradni psychiatrycznej
        • mary_elx Re: chamom hamować trza! 23.03.07, 20:45
          Wiesz co, nie robię takich rzeczy często i wcale nie osiągam z tego tytułu
          satysfakcji. Nie hamuję ostro przed dziadkiem w pie..nezie, który się
          zagapił i jedzie lewym pasem ani przez kimś z obcą rejestracją, co może szuka
          jakiegoś zjazdu w lewo i wlecze się lewym pasem... Ale na CHAMSTWO i
          BEZYMŚLNOŚĆ odpowiadam chamstwem. Przykłądem takiego chamstwa jest ów PH, a
          przykłądy bezmyślności to głupia baba, która nie pozwala mi ominąc zepsutego
          samochodu na moim pasie, ale przyspiesza bylebym tylko nie wjechal przed nią
          albo ćwok rozmawiajacy przez komórkę, który wlecze się lewym pasem, bo jedną
          ręką trudno jest dynamicznie prowadzić...
      • asserwis Re: chamom hamować trza! 24.03.07, 20:48
        proszę nie przewrócić sie ze śmiechu :)))

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=59603096
        tu udaje nie wiem kogo a wcześniej popisuje sie kretynizmem do potęgi.
        nie dziwcie sie że take bzdury wypisuje, tylko czy to uleczalny przypadek
        • mary_elx ass = dupa? 24.03.07, 22:01
          dupaserwis, ty oczywiście WIESZ WSZYSTKO. WIesz dlaczego piszczą hamulce, wiesz
          czym je smarować a czym nie... Na pewno umiesz także opisać budowę sonaty
          klasycznej i zasadę kontrapunktu, potrafisz odróżnić Vermeera z Delft od
          Rembrandta i Matissea od Renoira, rozumiesz ogólną i szczególną torię
          względności i umiesz ugotować lasagne. Wiesz jak przypraw2ić sarninę i umiesz z
          zamkniętymi oczami rozłozyć i złożyć kałasznikowa... No wogóle geniusz jesteś.
          W łóżku oczywiście też najlepszy - osierm razy po dwa raze, cztery raz raz po
          raz, o północy ze dwa razy i nad ranem jeszcze raz. A twoja żona ZAWSZE ma
          orgazm.
          • asserwis Re: ass => odpowiedź 25.03.07, 21:42
            skąd wiesz?? :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka