magik76 29.03.07, 18:32 Kupiłam w komisie samochód, który okazało się ze ma uszkodzony silnik. Zakup odbył sie we wtorek (dziś jest czwartek) czy mam szanse na zwrot auta do komisu? Link Zgłoś Obserwuj wątek
buraque Re: Kupiłam wadliwy samochód... 29.03.07, 20:01 magik76 napisała: > Kupiłam w komisie samochód, który okazało się ze ma uszkodzony silnik. Zakup > odbył sie we wtorek (dziś jest czwartek) czy mam szanse na zwrot auta do komisu > ? bez gwarancji? jakie to auto? na czym polega to uszkodzenie? napsz coś więcej... Link Zgłoś
magik76 Re: Kupiłam wadliwy samochód... 29.03.07, 20:41 Kupiłam samochód w komisie, podpisaliśmy umowę i... Po dniu odstawiłam auto do mechanika aby wymienić pasek rozrządu i tam sie okazało ze silnik jest do wymiany. Jest to ford. Na jeździe próbnej nie było nic słychać aby silnik źle chodził.Teraz okazuje się że długo na nim nie pojeżdżę... Nie wiem co teraz robić. Czy mam jakieś szanse na wymianę zakupionego (wadliwego - chyba tak można powiedzieć w tym przypadku) towaru? Proszę o jakąś poradę... Link Zgłoś
marjuz Re: Kupiłam wadliwy samochód... 29.03.07, 20:52 Z etgo co mi wiadomo, to kupujący ma prawo zerwania umowy bez żadnych konsekwencji w ciągu 10 dni od jej zawarcia, czyli w Twoim przypadku jest to nadal aktualne. Poprawcie mnie jeśli się myle? Link Zgłoś
mike68 Re: w razie czego prwao jest po Twojej stronie 29.03.07, 22:58 na używane rzeczy obowiązuje rękojma , do 14 dni masz prawo zwrotu pieniędzy za wady ukryte - tylko działaj , jak nie będzie chciał oddać - postrasz go sądem a zapewne on będzie dobrze wiedział że nie wygra - na pewno bedzie próbował ściemniać , myslę, że jest facetem w stylu ' widziały gały co brały ' ale to nie te czasy Link Zgłoś
buraque Re: Kupiłam wadliwy samochód... 29.03.07, 22:21 magik76 napisała: > Kupiłam samochód w komisie, podpisaliśmy umowę i... Po dniu odstawiłam auto do > mechanika aby wymienić pasek rozrządu i tam sie okazało ze silnik jest do > wymiany. ale konkretnie co jest do wymiany? nie sprawdzałaś auta przed zakupem? Link Zgłoś
mary_elx co to znaczy uszkodzony silnik? 29.03.07, 21:59 pękniety blok, zuzyte uszczelniacze, powyginane tłoki...? A samochód dobrze jexdzi? Nie spala oleju? Ma odpowiednie przyspieszenie? Bo jeżeli tak, to na czym polega uszkodzenie? A może to mechanik robi cie w wała, a nie komisiarz. Link Zgłoś
lapufkasz Re: co to znaczy uszkodzony silnik? 29.03.07, 22:06 mary_elx napisała: > pękniety blok, zuzyte uszczelniacze, powyginane tłoki...? A samochód dobrze > jexdzi? Nie spala oleju? Ma odpowiednie przyspieszenie? Bo jeżeli tak, to na > czym polega uszkodzenie? A może to mechanik robi cie w wała, a nie komisiarz. A jak wygladaja powyginane tloki?-korbowody raczej jak juz . Ogolnie bedzie trudno ,trzeba by udowodnic ze samochod posiadal ukryte wady a czy zuzyty silnik jest ukryta wada?W pewnym sensie jest taka sama czescia jak klocki hamulcowe z czasem sie zuzywa .Duzo zalezy od tego jaka jest tresc umowy ale znjac komisy maja wesje mozliwie najlepsza dla siebie.Moge sie mylic nie nzam sie na kruczkach prawnych. Link Zgłoś
onioni Mam podobny problem - prośba o odp. 30.03.07, 00:45 Mam podobny problem - auto chodziło ok na jeździe próbnej, ale po kupnie okazało się, że jak silnik się rozgrzeje (np: po 20 km) to były problemy. Do wymiany były świece, kable i cewka - razem ponad 500 zł .... czy mam szanse na odzyskanie tej kasy, czy też będzie to traktowane, że w aucie 10-letnim, trzeba się z tym liczyć .... :) Link Zgłoś
piotr33k2 Re: Mam podobny problem - prośba o odp. 30.03.07, 01:00 to są elementy eksploatacyjne do normanlnej wymiany wiec jeżlei nie miałeś specjalnej uwzgledniającej te elemnty w umowie wzmianki nie masz żadnych szans ,pozatym kupując auto uzywane to jest normalne że trzeba doliczyc dodatkowe koszty na zużyte wieloletnia eksplatacja czesci ,co innego jak natomiast jest ukryta powazna awaria uniemożliwiająca praktycznie normalną eksploatacje bez generalnego remontu jak np. przytoczona tu już pęknieta głowica ,tloki itd itp. Link Zgłoś
magik76 Re: Kupiłam wadliwy samochód... 09.04.07, 10:20 No i oddałam auto do komisu, z tego faktu ze nie chce sie auta pozbyć(bo mi sie podoba) naprawią mi go i to bez zadnych oporów... Oczywiscie bede miec oko nad warsztatem w ktorym beda dokonywac tej naprawy a po otrzymaniu auta dam go do sprawdzenia. Pozdrawiam Link Zgłoś
jacek671 Re: Kupiłam wadliwy samochód... 09.04.07, 11:06 moto.wp.pl/kat,45754,wid,8778246,wiadomosc.html?rfbawp=1174380333.589&ticaid=13893 Link Zgłoś
gwizdek79 Re: Kupiłam wadliwy samochód... 24.04.07, 08:29 PO PIERWSZE OPINIA RZECZOZNAWCY BEZ TEGO NIC W SĄDZIE NIE WSKURASZ OCZYWIŚCIE SPRZEDAWCA NIE PRZYJMIE AUTA Z POWROTEM WIEC ODRAZU ZŁÓŻ REKLAMACJE TÓRĄ MUSI PRZYJĄC POTEM SKONTAKTUJ SIĘ Z RZECZNIKIEM PRAW KONSUMENTA ON CI NA PEWNO POMOŻE A I ZOBACZ DOKŁADNIE Z KIM ZAWARŁAŚ UMOWE KUPNA SPRZEDAŻY (JAK Z OSOBĄ FIZYCZNĄ ANIE Z KOMISEM CO BARDZO CZĘSTO MA MIEJSCE )TO ZAPOMNIJ POWYŻSZE I JEDZ SOBIE NAPRAWIĆ NIESTETY HANDLARZE SAMOCHODAMI TO CWANIACY ŻEBY NIE POWIEDZIEC ZŁODZIEJE.WIEM CO PISZE BO MIAŁEM TAK SAMO JAK TY PRZEGRAŁEM W SĄDZIE BO NIE BYŁEM W STANIE UDOWODNIĆWINY KOMISU SĄD ZAROBIŁ NA MNIE 400 NIC TYLKO SIĘ ZAŁAMAĆ Link Zgłoś
loyezoo Re: Kupiłam wadliwy samochód... 24.04.07, 16:32 Po drugie to wyłącz Capsa i nie krzycz.Co do rękojmi 14 dni.Obecne prawo unijne daje ci gwarancję na 12 m-cy!! nawet na używany toster chyba że podpiszesz w umowie klauzule która to znosi.Zaważcie że nawet na allegro coraz częściej ludzie robią taki dopisek że nie dają gwarancji i musisz to podpisać,inaczej nie sprzedadzą towaru.Niestety nie każdy wie o tym przepisie. Link Zgłoś
kaqkaba Re: Kupiłam wadliwy samochód... 10.05.07, 10:07 loyezoo napisał: > Co do rękojmi 14 dni. A skąd ten termin. W KC jest napisane wyraźnie że 1 rok (i 3 lata budynki) od dnia wydania rzeczy kupującemu. > Obecne prawo unijne > daje ci gwarancję na 12 m-cy!! nawet na używany toster chyba że podpiszesz w > umowie klauzule która to znosi. A podstawę prawną możesz podać. Bo gwarancja jest typowo umowna i jak jest to jest a jak nie ma to nie ma. Znowu odsyłam do KC. > nawet na używany toster chyba że podpiszesz w > umowie klauzule która to znosi.Zaważcie że nawet na allegro coraz częściej > ludzie robią taki dopisek że nie dają gwarancji i musisz to podpisać,inaczej > nie sprzedadzą towaru.Niestety nie każdy wie o tym przepisie. No i niby wszystko prawda tylko że nie gwarancja a rękojmia, i tu nawet przepis podam: Art. 558. § 1. Strony mogą odpowiedzialność z tytułu rękojmi rozszerzyć, ograniczyć lub wyłączyć. Jednakże w umowach z udziałem konsumentów ograniczenie lub wyłączenie odpowiedzialności z tytułu rękojmi jest dopuszczalne tylko w wypadkach określonych w przepisach szczególnych. § 2. Wyłączenie lub ograniczenie odpowiedzialności z tytułu rękojmi jest bezskuteczne, jeżeli sprzedawca zataił podstępnie wadę przed kupującym. Link Zgłoś
maartini Re: Kupiłam wadliwy samochód... 25.04.07, 21:08 Do umowy sprzedaży komisowej, zawartej przez komisanta z osobą fizyczną, która nabywa rzeczy w celu niezwiązanym z jej działalnością gospodarczą ani z zawodową, stosuje się przepisy o sprzedaży konsumenckiej (korzystniejsze dla Ciebie, o ile mieścisz się w powyższej definicji os.fiz.). Art. 770 KC reguluje odpowiedzialność prowadzącego komis w zakresie rękojmi, i tak: "Komisant nie ponosi odpowiedzialności za ukryte wady fizyczne rzeczy, jak również za jej wady prawne, jeżeli przed zawarciem umowy podał to do wiadomości kupującego (co powinno być skierowane bezpośrednio do kupującego). Jednakże wyłączenie odpowiedzialności nie dotyczy wad rzeczy, o których komisant wiedział lub z łatwością mógł się dowiedzieć." (oczywiście przy uwzględnieniu profesjonalnego, zawodowego charakteru działalności komisanta). Tak więc wydaje się, że prawo stoi po Twojej stronie, ale z egzekwowaniem jego, jak zwykle, może być problematyczne i kosztowne (nerwy, czas, biegły, radca, itd.). Dlatego najlepiej zacząć po dobroci, ale być pewnym siebie i dobrze przygotowanym do dyskusji. Powodzenia. Link Zgłoś
maartini Re: Kupiłam wadliwy samochód... 25.04.07, 21:22 Można sobie jeszcze dodatkowo przeczytać komentarze do art. 471 KC (niekorzystny dla komisanta rozkład ciężaru dowodu) i art. 355 par. 2 KC (staranność profesjonalisty). Tak przy okazji, z racji tych 2 przepisów warto wg mnie np. ubezpieczać auta u brokera. Jak Cię zakład ubezpieczeń orżnie na odszkodowaniu, jeszcze można ewentualnie "ścignąć" brokera - profesjonalistę w tym co robi. U agenta ubezpieczeniowego jest dużo gorzej pod tym względem. Link Zgłoś
magik76 Re: Kupiłam wadliwy samochód... 26.04.07, 18:26 Sprawa zakończyła się tak, że auto zostało naprawione (koszt naprawy w 2/3 pokryli panowie z komisu, choc powinni pokryć cały). Nie kłócili się ze mną, nie robili problemów... Warto walczyć o swoje. Link Zgłoś
marra.vln Re: a w razie zakupu od prywatnego użytkowanika??? 10.05.07, 09:27 umowa podpisana...jak wygląda ewentualny zwrot auta?? teoretycznie powinno byc bez problemów? Link Zgłoś
kaqkaba Re: a w razie zakupu od prywatnego użytkowanika?? 10.05.07, 10:20 marra.vln napisała: > umowa podpisana...jak wygląda ewentualny zwrot auta?? teoretycznie powinno byc > bez problemów? Problemy zawsze mogą być. W umowach są zapisy o tym, że stan techniczny jest kupującemu znany. Więc musisz udowodnić, że o wadzie ukrytej nie wiedziałaś, pomimo iż oświadczyłaś, że stan jest znany. Albo że sprzedający Cię okłamał co do stanu auta. Z rękojmią od nieprzedsiębiorców jest trudniej. Sprzedający powinien umożliwić przejażdżkę, sprawdzenie na stacji diagnostycznej, a nawet wizytę u mechanika. Link Zgłoś
annamaria53 Też kupiłam wadliwy samochód 10.05.07, 18:40 Kupiłam dwa tygodnie temu samochód, wzięłam kredyt. Autem jeździłam 3 dni. W komisie twierdzili,że wszystko jest ok. Samochód podobał mi się, byłam kilka razy go obejrzeć, zrobiłam jazdę próbną, wydawało się, że jest w porządku. Problemy zaczęły się po trzech dniach, Zapaliła się kontrolka od serwisu, a że to była niedziela przed długim weekendem, a potem długi weekend, mechanicy i serwisy nieczynne. W piątek po weekendzie pojechałam do ASO, okazało się , że zespsuł się zawór EGR , który kosztuje 1800zł + wymiana. Zgodziłam się naprawić samochód w ASO, zamówili część, we wtorek auto zostało naprawione, wróciłam do domu, niby wszystko oki. W środę wyprowadzam auto z garażu, zapala się ponownie kontrolka serwisu, pojechałam do ASO, zapytać, co tym razem, okazuje się , że skrzynia biegów jest do wymiany, ewentualnie naprawy koszt, ok. 7-20 tys.zł. Co ja mam robić, czy przysługuje mi jakieś prawo? byłam w komisie, próbowałam się z nimi dogadać, niby wszystko dobrze, oni są chętni do rozmów, natomiast były właściciel nie. Twierdzi, że samochód nie miał żadnej wady ukrytej i ,że wygra sprawę w sądzie. Jeśli ktoś miał może podobne problemy, może mi udzieli porady, jak z tego wybrnął, bo póki co mam kredyt, i niesprawny samochód , który stoi w ASO. Dowiedziałam, się tylko, że poprzedni właściciel, miał problemy z automatyczną skrzynią biegów i dlatego najprawdopodobniej sprzedawał to auto. Za pomoc z góry dziękuję. Link Zgłoś
sum_tzw_olimpijczyk Re: Też kupiłam wadliwy samochód 10.05.07, 19:08 I niech mi ktoś kur... powie, że najlepiej robić w ASO! Zawór EGR za 1800zł! Co to za samochód, Maybach z platyny czy może prom kosmiczny? Zawór EGR to koszt max 500zł (no, może są takie co kosztują więcej, tak do 800zł), ale nie 1800zł! Zmień ASO, wymiana skrzyni za 20 tys zł??? Mi chcieli turbinę wymienić, tylko 8000 zł za samo turbo, które w sklepie kosztuje 1200zł... Link Zgłoś
iberia.pl Re: Też kupiłam wadliwy samochód 10.05.07, 19:25 przepraszm a co to za auto? Na przyszlosc przed zakupem proponuje wizyte u zaprzyjaznionego mechanika -nie kupilabym auta bez konsultacji z mechanikiem, stacja diagnostyczna czy zupelnie zewnetrznym serwisem. Link Zgłoś
sum_tzw_olimpijczyk Re: Też kupiłam wadliwy samochód 10.05.07, 19:45 Zawór EGR za 1800zł... Tak na szybko - w intercars zawór EGR do niego to 220zł. Oryginał. Link Zgłoś
annamaria53 Re: Też kupiłam wadliwy samochód 10.05.07, 19:51 Niestety, ale w intercars sprawdzałam i takiego zaworu nie mieli, zresztą obdzoniłam kilka hurtowni części u mnie w mieście, a także w Krakowie i Katowicach, gdzie w Katowicach nawet byłam , bo Pan stwierdził, że ma taki zawór za ok. 1300 zł, niestety to nie był ten, a cena rynkowa tego zaworu nie w ASO tylko w sklepie ok. 1500-1700 zł Link Zgłoś
sven_b Re: Też kupiłam wadliwy samochód 28.05.07, 22:31 Jezeli ma być oryginał to do Opli tu jest najtaniej www.stachowiak.pl/ Link Zgłoś
annamaria53 Re: Też kupiłam wadliwy samochód 29.05.07, 21:01 Dzięki za adres. Auto już naprawione, mam nadzieję, że szybko nie będę musiała korzystać z tego adresu. Pozdrawiam Link Zgłoś
magik76 Re: Też kupiłam wadliwy samochód 28.05.07, 17:42 Masz prawo do reklamacji!!! Przeszłam to na własnej skórze. I jeśli Ci właściciel komisu mówi NIE- to nie daj sie zwieść i pchaj sprawę do sądu. Link Zgłoś
kruszyna75 Re: Też kupiłam wadliwy samochód 28.05.07, 22:07 Mam pytanie. A co w sytuacji gdy samochód został już przerejestrowny i zapłacony podatek. Czy wtedy też jeszcze można zgłosić reklamację? Samochód kupiliśmy tydzień temu. Link Zgłoś
magik76 Re: Też kupiłam wadliwy samochód 04.06.07, 16:27 To nic ze przerejstrowałas samochod. Reklamuj go jesli jest wadliwy! Link Zgłoś
niknejm Re: Też kupiłam wadliwy samochód 29.05.07, 13:19 magik76 napisała: > Masz prawo do reklamacji!!! Przeszłam to na własnej skórze. Napisz wreszcie co było zepsute. Pzdr Niknejm Link Zgłoś
magik76 Re: Też kupiłam wadliwy samochód 04.06.07, 16:28 Przykro mi w tej chwili nie odpowiem...wszystkim zajmował sie mąż. Wiem ze silnik był do całkowitej wymiany. Link Zgłoś
annamaria53 Re: Też kupiłam wadliwy samochód 29.05.07, 21:04 Komis nie mówił NIE, ale to była skomplikowana sprawa, która mogłaby trwać latami, dogadaliśmy się bez sądu. Nie mniej mam nauczkę na przyszłość. Jeśli nowe auto to tylko z salonu. Pozdrawiam Link Zgłoś
niknejm Re: Też kupiłam wadliwy samochód 30.05.07, 10:59 Wniosek błędny. Wniosek prawidłowy powinien brzmieć: nie kupujemy używanego auta bez gruntownego sprawdzenia tegoż - najlepiej w zaufanym ASO. Jak ktoś kupuje 'na wiarę', to ma przechlapane. Pzdr Niknejm Link Zgłoś