16.05.03, 23:32
Pewien sympatyczny polonus rozpoczął na tym forum
pasjonującą dysputę o antyradarach. Nie rozumiem,
jak można być tak głupim, żeby uważać za właściwe
stosowanie takiego urządzenia.
Użytkownik antyradaru daje do zrozumienia innym kierowcom,
że w dupie ma prawo, ich bezpieczeństwo i przepisy, bo
zwalnia tylko wtedy, jak mu zapika.
Posiadanie antyradaru jest równoznaczne z nastawaniem
na czyjeś życie przy wystawianiu kogoś na czatach, żeby
się świństwo nie wydało. Użytkownikom, wożącym z sobą
antyradary, pragnę jednak przypomnieć, że te cuda techniki
nie ostrzegą ich przed furmanką za zakrętem, albo dziurą w
drodze, która pomoże ekspediować jednego z drugim debila -
oby nie w niewinnego człowieka - a na przykład w mur.
Obserwuj wątek
    • devote Re: Antyradar 16.05.03, 23:37
      ja natomiast zaobserwowalem ze na utostradzie jedzie taki palant w jakims
      drogim aucie z radarem przyklejonym do szyby a wcale nie przekracza limiyu.jaki
      tu sens? nigdy sie nie dowiem.czesto takie obrazki widze.
      • bisnesmen Re: Antyradar 16.05.03, 23:40
        Może to ogólny strach przed światem rządzi tymi
        kreaturami?
        • Gość: Michal Re: Antyradar IP: *.telia.com 16.05.03, 23:42
          Raczej ,jak sprzedaje moze smialo napisac "Pelny wypas".
          • bisnesmen Re: Antyradar 16.05.03, 23:44
            Gość portalu: Michal napisał(a):

            > Raczej ,jak sprzedaje moze smialo napisac "Pelny wypas".

            A nie sądzisz, że trudno mu się rozstać z antyradarem?
            Chyba że do każdego auta musi mieć nowy model, pod kolor
            tapicerki i skarpet (biały).
          • Gość: Prezes Re: Antyradar IP: *.ces.clemson.edu 16.05.03, 23:48
            Gość portalu: Michal napisał(a):

            > Raczej ,jak sprzedaje moze smialo napisac "Pelny wypas".

            a kto sprzedaje samochod z detectorem ??
            moze jeszcze sprzedaz samochodu ze starymi butami ?
            albo z kapeluszem :-)
      • Gość: Pol-am Re: Antyradar IP: 207.76.204.* 17.05.03, 00:53
        No wiec ja rowniez jezdze zawsze z detektorem. Jezdze zawsze troche powyzej
        dozwolonej szybkosci - jak zresza wiekszosc ludzi tutaj. Jadacy z albo ponizej
        dozwolonej predkosci to zawalidrogi. Policja wiec ma do wyboru kogo zatrzymac -
        i kiedy wiem ze sa w poblizu - zwalniam pokorniutko.
        Ale najbrdziej przydaje sie w miescie gdzie sie taki ustawi i zarabia
        pieniadze dla miasta....place podatki to im wystarcza. Poza tym - Detector
        Jest Legalny!!!
    • Gość: Prezes Re: Antyradar - zawsze go uzywam IP: *.ces.clemson.edu 16.05.03, 23:47
      bisnesmen napisał:

      > Pewien sympatyczny polonus rozpoczął na tym forum
      > pasjonującą dysputę o antyradarach. Nie rozumiem,
      > jak można być tak głupim, żeby uważać za właściwe
      > stosowanie takiego urządzenia.

      nigdy nie jezdze bez wykrywacza radarow.
      W wiekszosci stanow jest to legalny odbiornik
      fal radiowych.

      > Użytkownik antyradaru daje do zrozumienia innym kierowcom,
      > że w dupie ma prawo, ich bezpieczeństwo i przepisy, bo
      > zwalnia tylko wtedy, jak mu zapika.

      dokladnie tak jezdze.
      A zebys wiedzial ile pieniedzy i klopotow
      to urzadzenie mi oszczedzilo :-)
      Zwrocilo sie wielokrotnie !

      > Posiadanie antyradaru jest równoznaczne z nastawaniem
      > na czyjeś życie przy wystawianiu kogoś na czatach, żeby
      > się świństwo nie wydało.

      ja na niczyje zycie nie czycham


      Użytkownikom, wożącym z sobą
      > antyradary, pragnę jednak przypomnieć, że te cuda techniki
      > nie ostrzegą ich przed furmanką za zakrętem, albo dziurą w
      > drodze,

      furmankami, moj drogi tu jezdza tylko Amiszowie,
      a w moich stronach ich nie ma.
      Jeszcze nigdy nie widzialem furmanki na autostradzie :-)
      kombajnu tez nie :-)

      z dziurami na ogol tez nie jest tak zle jak w Polsce.

      >która pomoże ekspediować jednego z drugim debila -
      > oby nie w niewinnego człowieka - a na przykład w mur.

      debilem to jestes ty !
      • bisnesmen Re: Antyradar - zawsze go uzywam 16.05.03, 23:49
        Gość portalu: Prezes napisał(a):

        > furmankami, moj drogi tu jezdza tylko Amiszowie,
        > a w moich stronach ich nie ma.
        > Jeszcze nigdy nie widzialem furmanki na autostradzie :-)
        > kombajnu tez nie :-)

        Izabela Łęcka też tylko raz widziała fabryka od środka.
        Ale tobie pewnie niewiele to mówi, bo Modern Talking nie napisali
        o tym piosenki.
        • Gość: Prezes Re: Antyradar - zawsze go uzywam IP: *.ces.clemson.edu 16.05.03, 23:54
          bisnesmen napisał:

          > Gość portalu: Prezes napisał(a):
          >
          > > furmankami, moj drogi tu jezdza tylko Amiszowie,
          > > a w moich stronach ich nie ma.
          > > Jeszcze nigdy nie widzialem furmanki na autostradzie :-)
          > > kombajnu tez nie :-)
          >
          > Izabela Łęcka też tylko raz widziała fabryka od środka.
          > Ale tobie pewnie niewiele to mówi, bo Modern Talking
          nie napisali
          > o tym piosenki.

          nie wiem co to jest Modern Talking.

          I lepiej sie gowniarzu tu nie wymadrzaj !
          • bisnesmen Re: Antyradar - zawsze go uzywam 16.05.03, 23:58
            Gość portalu: Prezes napisał(a):

            > nie wiem co to jest Modern Talking.
            Może kupowałeś pirackie kasety i są na nich inne napisy.
            Alo cię źle oceniłem i słuchasz Bad Boys Blue.

            > I lepiej sie gowniarzu tu nie wymadrzaj !
            W jakim sensie lepiej?
            • Gość: Prezes Re: Antyradar - zawsze go uzywam IP: *.ces.clemson.edu 16.05.03, 23:59
              bisnesmen napisał:

              > Gość portalu: Prezes napisał(a):
              >
              > > nie wiem co to jest Modern Talking.
              > Może kupowałeś pirackie kasety i są na nich inne napisy.
              > Alo cię źle oceniłem i słuchasz Bad Boys Blue.
              >
              > > I lepiej sie gowniarzu tu nie wymadrzaj !
              > W jakim sensie lepiej?

              w takim, ze moze ci to wyjsc na zle.
              A zreszta wymadrzaj sie ile chcesz
              Mam cie w dupie !

    • Gość: Pol-am Re: Antyradar IP: 207.76.204.* 17.05.03, 01:09
      Jedna rzecz kolego musisz wziac pod uwage ze operujemy innymi kategoriami -
      drogi w polsce nie byly zaprojektowane i zrobione dla takiego ruchu
      samochodowego jak jest obecnie wiec jest to tragedia na drodze i niestety
      kierowcy jadacy z nadmierna szybkoscia czesto ruzykuja zycie swoje i innych.
      Jak widze wyprzedzajacych na dwupasmowej drodze pomiedzy TIRami to sie wlosy
      jeza ze ludzie tak nisko cenia swoje zycie ale podziwiam zdolonosci kierowcow.
      Tytaj jest calkiem calkiem inaczej. Drogi sa szerokie i proste. Limity
      predkosci sa na te warunki zbyt niskie o czym swiadczy ze ograniczenie jest
      65mph do 75mph ale nawet policja nie lapie ponizej 80mph bo sami jezdza
      szybciej. Wiedza ze nowe auta sa szybkie i bezpieczne ale przepisy sa i miasta
      potrzebuja pieniedzy. Problem jest ze ludzie dostaja prawo jazdy i nie maja
      pojecia a jezdzie samochodem. Ruch na autostradach jest chaotyczny - mijaja z
      prawa i z lewa. Im kto ma wiekszego trucka i mniejszy mozg ten rzedzi na
      drodze. No i 80% aut sa z automatyczna skrzynia biegow - kierowcy w
      samochodach rozmawia na telefonach, jedza, gola sie , maluja sie, ogladaja
      filmy na DVD. No wiec najlepiej po prostu dac gazu i ominac tych co moga robic
      problemy - ale probuj to wytlumaczyc policajntowi...
      Antyradary (wole uzywac slowa detektor bo antyradar to urzadzenie ktore
      zakloca radar) sa legalne, ostragaj cie ze policja jest w okolicy a rowniez to
      ze dzialaja na zaklocenia powoduje ze kierowca ciagle jest uwazny.
      • devote Re: Antyradar 17.05.03, 02:15
        ja nigdy nie urzywam tego badziewia.to bezsens
        jak policjant namierzy ciebie to i tak nie masz szans.strzal laserowy z radaru
        policyjnego to ulamek sekundy.twoj radar "piknie" i ty zaczynasz zwalniac ale
        to i tak juz jest za pozno.policjant juz cie ma.a ty cieszysz sie jak dziecko
        bo cie nie zatrzymal.nie zatrzymal cie nie dlatego ze juz zwolniles tylko
        dlatego ze nie chcialo mu sie gonic jakiegos buraka.

        jezdze szybko ale tylko na autostradach.w miescie jezdze spokojnie.na
        autostradzie w jersey limit jest 65 a ja smigam 80-90 i nikt mnie nie
        zlapal.trzeba miec oczy otwarte do okola glowy.radar to tylko takie
        psyhologiczne zabezpieczenie.
        • Gość: Pol-am Re: Antyradar IP: *.client.attbi.com 17.05.03, 05:05
          Zgoda jesli chodzi o laser - jak cie namierzy to za pozno. Ale za dodatkowe
          $299 mozesz kupic lidar scrambler - on ci namierzy , twoj detector zapiszczy i
          on na na ekranie garbage..... tu uzywaja laser rzadko - ciezki, trzeba celowac,
          lodzie zakladaja rozne rzeczy aby sygal rozproszyc....
    • Gość: Doki typowe... IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 17.05.03, 07:11
      Post biznesmena zaczynajacy ten watek oparty jest na
      dwoch zalozeniach, a oba sa bledne:
      1. jazda powyzej limitu predkosci w danym miejscu jest
      niebezpieczna, i to w takim stopniu, ze mozna mowic o
      swiadomym nastawaniu na cudze zycie
      2. policja przez kontrole predkosci stara sie podniesc
      poziom bezpieczenstwa na drogach.

      Oba powyzsze zalozenia nie wytrzymuja konfrontacji z
      rzeczywistoscia:
      1. limity predkosci zaczeto wszedzie w Europie wprowadzac
      w latach 70-tych, w czasie kryzysu paliwowego i sluzyly
      one wtedy oszczedzaniu paliwa. Zauwazono wtedy
      zmniejszenie liczby wypadkow- nic dziwnego, skoro nie
      mozna bylo jezdzic, bo nie bylo paliwa- i wysnuto
      wniosek, ze to przez ograniczenia predkosci. Ruszyla
      machina wielokrotnych studiow, skonstruowanych tak, by
      prowadzily do jedynie slusznego wniosku. Wiadomo, ze
      wolniejsza jazda pozostawia wiecej czasu na naprawienie
      bledow, ktore na drodze popelnia kazdy. Nie da sie jednak
      tak sprowadzic ryzyka do zera. Malo, drastyczne
      ograniczenia szybkosci (Holandia, Skandynawia) podwazaja
      sensownosc ruchu w ogole. W koncu samochod wymyslono i po
      to, by szybciej dojechac od punktu A do ponktu B. Jakies
      straty musza byc. I tak spora czesc tych "strat w
      ludziach" jest z wlasnej winy denata.
      2. Gdyby policji zalezalo na podniesieniu bezpieczenstwa,
      lapalaby tam, gdzie to ma wplyw na bezpieczenstwo, a nie
      tam, gdzie latwo zlapac, no i nie skupialaby sie tylko na
      jednym wykroczeniu, a zajelaby sie tez stanem swiatel,
      gadaniem przez komorke, jazda bez pasow, a moze przy
      okazji dymieniem diesli...

      Co nie umniejsza faktu, ze antyradar jest malo skuteczny,
      jak to juz napisano w watku: radary pistoletowe, strzaly
      w plecy z fotoradarow i pulapki z petla indukcyjna nie
      zostana na czas wykryte przez antyradar.

      PZDR
      • bisnesmen Re: typowe... 17.05.03, 09:30
        Gość portalu: Doki napisał(a):

        > Post biznesmena zaczynajacy ten watek oparty jest na
        > dwoch zalozeniach, a oba sa bledne:
        (...)
        > 1. Wiadomo, ze
        > wolniejsza jazda pozostawia wiecej czasu na naprawienie
        > bledow, ktore na drodze popelnia kazdy. Nie da sie jednak
        > tak sprowadzic ryzyka do zera.
        Należy więc to ryzyko minimalizować. Jeździć szybko można po drogach
        i w autach do tego przystosowanych. W Polsce takich dróg nie ma i
        większość ograniczeń prędkości, które spotkałem ma sens, to znaczy
        przyczynia się do zwiększnia bezpieczeństwa.

        > Malo, drastyczne
        > ograniczenia szybkosci (Holandia, Skandynawia) podwazaja
        > sensownosc ruchu w ogole. W koncu samochod wymyslono i po
        > to, by szybciej dojechac od punktu A do ponktu B.
        Nieprawda. Początki motoryzacji miały na widoku nie V max,
        a swobodę poruszania i prestiż; uniezależnie się od koni
        (niewygoda) i kolei (wyznaczone trasy).

        > Jakies straty musza byc. I tak spora czesc tych "strat w
        > ludziach" jest z wlasnej winy denata.
        To mnie nie obchodzi, byle nie zabijał taki buc niewinnych
        przestrzegających prawa obywateli.

        > 2. Gdyby policji zalezalo na podniesieniu bezpieczenstwa,
        > lapalaby tam, gdzie to ma wplyw na bezpieczenstwo, a nie
        > tam, gdzie latwo zlapac, no i nie skupialaby sie tylko na
        > jednym wykroczeniu, a zajelaby sie tez stanem swiatel,
        > gadaniem przez komorke, jazda bez pasow, a moze przy
        > okazji dymieniem diesli...
        Masz rację.

        > Co nie umniejsza faktu, ze antyradar jest malo skuteczny(...)
        Jest po prostu atrybutem nowobogackiego kunktatora. Tak jak sygnet
        i złote łańcuchy.
        • Gość: Doki Re: typowe... IP: *.10-200-80.adsl.skynet.be 17.05.03, 18:34
          bisnesmen napisał:


          > Należy więc to ryzyko minimalizować.

          Tak, ale najwyrazniej roznie rozumiemy co to znaczy
          "minimalizowac". Dla ciebie to "osiagnac najnizszy
          mozliwy poziom". Dla mnie "osiagnac najnizszy poziom przy
          zachowaniu w uwadze innych czynnikow". To znaczy: ja
          dopuszczam pewien odsetek ofiar w ruchu jako normalny
          koszt ruchu w ogole.


          > To mnie nie obchodzi, byle nie zabijał taki buc niewinnych
          > przestrzegających prawa obywateli.

          A powinno cie obchodzic, bo przestrzeganie prawa nie
          gwarantuje bezpieczenstwa. Za to wlasne umiejetnosci moga
          to bezpieczenstwo prawie zagwarantowac. Ja zawsze jezdze,
          jakby wszyscy inni kierowcy chcieli mnie zabic. Jak na
          razie nikomu sie nie udalo :-).


          > Jest po prostu atrybutem nowobogackiego kunktatora. Tak
          jak sygnet
          > i złote łańcuchy.

          Mysle, ze "kunktator" to nie to slowo. Skoro jest
          nieskuteczny, to nie ma sensu go kupowac i wozic. To
          wszystko. Nie ma co dorabiac do tego teorii.
          Natomiast niedobrze, ze nie ma jakiegos sposobu obrony
          przed zakusami policji- cos na ksztalt uzbrajania
          zwierzyny na okres sezonu polowan.

          PZDR
          • Gość: Pol-am Re: typowe... IP: *.client.attbi.com 19.05.03, 05:39
            Jesli chodzi o skutecznosc to sie nie zgadzam. Z wyjatkiem lasera normalny
            radar "strzela" wiazke roaproszona ktora sie odbija od wielu elementow i ja na
            otwartej przestrzeni "widze" radar na moim V1 z prawie 2km. W miescie i w
            gorach - z kilkuset metrow i mam czas na reakcje. Jedyne ryzyko to jesli
            jedzie sie solo i policja namierzy na krotkiej odleglosci w zakresie
            widzialnym. W ostatnich kilku latach nie zaplacilem ani jednego mandatu chciaz
            policja mierzy tu notorycznie uzywajac radrow stacjonarnych (suszarka) albo w
            jadacym samochodzie. A jesli chodzi o "szpan" to moze w Polsce - nie tutaj.
            No i to ze uzywam detektora to wcale nie znaczy ze jezdze jak maniak - nie
            place durnych mandatow na pulapkach

            Cheers
            • Gość: Marcel Re: typowe... IP: *.reshall.umich.edu 19.05.03, 05:49
              Ogladalem V1 w sieci i wyglada on na calkiem spore urzadzenie. Moglbys napisac,
              czy montuje sie go w miejscu na radio, czy ma on jakies wlasne patenty? Czy
              mozna to jakos dyskretnie zainstalowac?
              • Gość: Pol-am Re: typowe... IP: 207.76.204.* 19.05.03, 17:43
                V1 jest troszke wiekszy niz inne poniewaz pokazuje z ktorej srony jest sie
                mierzonym. Montaz to w wiekszosci na szybie (przedniej lub tylnej) - na
                przyssawki (trzymaja wyjatkowo mocno). JEsli chodzi o zasilanie to krecony
                kabel z zaplaniczki albo podlaczenie na stale. Ja uzywam rowniez tzw "hidden
                display" - malutki modul montowany w innym miejscu ktory jak sie podlaczy - to
                pokazuje wszystkie sygnaly i ma "mute " ale wylacza wszystkie swiatelka na
                glownym module - te czerwone mrugajace swiatelka sa bardzo widoczne i policja
                mimo ze detektor jest legalny - bardzo tego nie lubi. No wiec ja mam
                zamontowany V1 na przedniej szybie (kolega ma na tylnej) a hidden display
                obok dzwigni zmainy biegow (kolega ma na dole tablicy rozdzielczej.
                Nie wiem czy V1 ma opcje aby go zupelnie ukryc - poniewaz mierzy z 4 stron
                musialyby byc 4 czujniki i jesli sie doda to do kosztow plus kabelki to nie
                byloby to takie tanie. Jest detektor K4 ktory jaest zaprojektowany to tego aby
                byl zupelnie ukryty - ale ten kosztuje chyba Ok $1500.
                Tak nawiasem mowiac wczoraj na odleglosci ok 30 mil - 2 razy minalem policje z
                wlaczonym radarem i w jednym przypadkau zatrzymali kierowce Pasata ktory mnie
                mijal (pewnie sie biedak zloscil czemu to ja tak nagle zwolnilem)
                • Gość: Prezes Re: typowe... IP: *.ces.clemson.edu 19.05.03, 21:30
                  Gość portalu: Pol-am napisał(a):

                  > V1 jest troszke wiekszy niz inne poniewaz pokazuje z
                  ktorej srony jest sie
                  > mierzonym. Montaz to w wiekszosci na szybie (przedniej
                  lub tylnej) - na
                  > przyssawki (trzymaja wyjatkowo mocno). JEsli chodzi o
                  zasilanie to krecony
                  > kabel z zaplaniczki albo podlaczenie na stale. Ja
                  uzywam rowniez tzw "hidden
                  > display" - malutki modul montowany w innym miejscu
                  ktory jak sie podlaczy - to
                  > pokazuje wszystkie sygnaly i ma "mute " ale wylacza
                  wszystkie swiatelka na
                  > glownym module - te czerwone mrugajace swiatelka sa
                  bardzo widoczne i policja
                  > mimo ze detektor jest legalny - bardzo tego nie lubi.
                  No wiec ja mam
                  > zamontowany V1 na przedniej szybie (kolega ma na
                  tylnej) a hidden display
                  > obok dzwigni zmainy biegow (kolega ma na dole tablicy
                  rozdzielczej.
                  > Nie wiem czy V1 ma opcje aby go zupelnie ukryc -
                  poniewaz mierzy z 4 stron
                  > musialyby byc 4 czujniki i jesli sie doda to do kosztow
                  plus kabelki to nie
                  > byloby to takie tanie. Jest detektor K4 ktory jaest
                  zaprojektowany to tego aby
                  > byl zupelnie ukryty - ale ten kosztuje chyba Ok $1500.
                  > Tak nawiasem mowiac wczoraj na odleglosci ok 30 mil - 2
                  razy minalem policje z
                  > wlaczonym radarem i w jednym przypadkau zatrzymali
                  kierowce Pasata ktory mnie
                  > mijal (pewnie sie biedak zloscil czemu to ja tak nagle
                  zwolnilem)
                  >

                  No wlasnie. dobra taktyka jesli nie ma sie detektora
                  jest jak to sie na kolei mowi "obserwacja szlaku",
                  tzn. patrzysz daleko wprzod i obserwujesz zachowanie
                  innych kierowcow. jesli w pewnym miejscu wszyscy po kolei
                  na prostym odcinku autostrady naciskaja na hamulce
                  ni z tego ni z owego, to duze prawdopodobienstwo,
                  ze zobaczyli ukrytego w krzakach policjanta.

                  Inna metoda jest wyposazenie auta w CB radio.
                  Kierowcy ciezarowek (jako ze im nie wolno uzywac
                  detektorow) nieustannie informuja sie nawzajem
                  o napotykanych patrolach na publicznych kanalach
                  radiowych.
                • Gość: Marcel Re: typowe... IP: *.reshall.umich.edu 20.05.03, 02:25
                  Dzieki za info. U nas policja opuscila juz zimowe leze i jest jej pelno w
                  prawie kazdej kepie krzakow i pod kozdym mostem.
        • Gość: Prezes Re: typowe... IP: *.ces.clemson.edu 19.05.03, 21:22
          bisnesmen napisał:

          > Gość portalu: Doki napisał(a):
          >
          > > Post biznesmena zaczynajacy ten watek oparty jest na
          > > dwoch zalozeniach, a oba sa bledne:
          > (...)
          > > 1. Wiadomo, ze
          > > wolniejsza jazda pozostawia wiecej czasu na naprawienie
          > > bledow, ktore na drodze popelnia kazdy. Nie da sie jednak
          > > tak sprowadzic ryzyka do zera.
          > Należy więc to ryzyko minimalizować. Jeździć szybko
          można po drogach
          > i w autach do tego przystosowanych. W Polsce takich
          dróg nie ma i
          > większość ograniczeń prędkości, które spotkałem ma
          sens, to znaczy
          > przyczynia się do zwiększnia bezpieczeństwa.
          >
          > > Malo, drastyczne
          > > ograniczenia szybkosci (Holandia, Skandynawia) podwazaja
          > > sensownosc ruchu w ogole. W koncu samochod wymyslono i po
          > > to, by szybciej dojechac od punktu A do ponktu B.
          > Nieprawda. Początki motoryzacji miały na widoku nie V max,
          > a swobodę poruszania i prestiż; uniezależnie się od koni
          > (niewygoda) i kolei (wyznaczone trasy).
          >
          > > Jakies straty musza byc. I tak spora czesc tych "strat w
          > > ludziach" jest z wlasnej winy denata.
          > To mnie nie obchodzi, byle nie zabijał taki buc niewinnych
          > przestrzegających prawa obywateli.
          >
          > > 2. Gdyby policji zalezalo na podniesieniu bezpieczenstwa,
          > > lapalaby tam, gdzie to ma wplyw na bezpieczenstwo, a nie
          > > tam, gdzie latwo zlapac, no i nie skupialaby sie tylko na
          > > jednym wykroczeniu, a zajelaby sie tez stanem swiatel,
          > > gadaniem przez komorke, jazda bez pasow, a moze przy
          > > okazji dymieniem diesli...
          > Masz rację.
          >
          > > Co nie umniejsza faktu, ze antyradar jest malo
          skuteczny(...)
          > Jest po prostu atrybutem nowobogackiego kunktatora. Tak
          jak sygnet
          > i złote łańcuchy.

          przesadzasz. Moj antyradar kosztowal okolo $100
          Gdzie tu mowic o sygnecie czy zlotym lancuchu ???
          • bisnesmen Re: typowe... 19.05.03, 21:37
            Takie łańcuchy i sygnety są w PL domeną taksówkarzy i
            młodocianej gangsterki, czyli większość towaru pochodzi
            z kradzieży albo wykonana jest z tombaku. Za swoje $100
            mógłbyś u nas zafundować image takiego plejboja.
            • Gość: Prezes Re: typowe... IP: *.ces.clemson.edu 19.05.03, 21:38
              bisnesmen napisał:

              > Takie łańcuchy i sygnety są w PL domeną taksówkarzy i
              > młodocianej gangsterki, czyli większość towaru pochodzi
              > z kradzieży albo wykonana jest z tombaku. Za swoje $100
              > mógłbyś u nas zafundować image takiego plejboja.

              dziekuje, nie zalezy mi na tym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka