Dodaj do ulubionych

Skuter-alternatywa na korki i rosnące ceny paliw?

13.05.07, 13:38
Witam.

Dojeżdzam codziennie samochodem do pracy. Zanim wyjadę z mojego kochanego
osiedla mija 20 minut. 15km droga do pracy zajmuje mi 30-40 min. Po pracy
przeważnie jade do dziewczyny za miasto - 50km w dwie strony. Generalnie na
paliwo wydaję koło 800zł miesięcznie. Do pracy nie mogę dojechac komunikacją
miejską gdyż wiąże się to z 2 przesiadkami i zajmuje ponad godzinę. PKP, PKS
róznież nie wchodzi w grę ze względu na koszty.
Co sądzicie o skuterach? Czy to dobra alternatywa dla samochodu? Czy ktoś
dojeżdza skuterem do pracy? Jak takie coś sprawuje się za miastem? Co w
wypadku deszczu, zmroku, zimna etc.
Może ktoś potrafi polecić mi jakiś model? Nigdy czymś takim nie jeżdziłem więc
na początek wystarczy mi cos używanego.

Pozdrawiam
Tomasz
Obserwuj wątek
    • wielki_czarownik Dobry pomysł 13.05.07, 15:52
      Bezpieczeństwo w zasadzie takie jak na rowerze. Kup sobie chińczyka z gwarancją za 2499 w hipemarkecie a nie babraj się z używanymi. Jak się po gwarancji zepsuje to najwyżej kupisz nowy.
      Jedyny problem to trzymanie tego tak, aby nikt nie ukradł. Piwnica odpada (przepisy p-poż. no i ciężko taki motorek po schodach targać). Trza mieć garaż albo schowek jakiś. Sam bym kupił, ale nie mam gdzie go na noc schować.
      • miszasty Re: Dobry pomysł 13.05.07, 16:49
        wielki_czarownik napisał:

        > Bezpieczeństwo w zasadzie takie jak na rowerze. Kup sobie chińczyka z
        gwarancją
        > za 2499 w hipemarkecie a nie babraj się z używanymi. Jak się po gwarancji zeps
        > uje to najwyżej kupisz nowy.

        Taaa... problem w tym, że poza silnikiem (który w 90% przypadków jest na
        licencji Hondy w większości takich "marketówek"), to skuter zasadniczo psuje
        się od momentu... opuszczenia fabryki: w sumie "drobnostki" czyli odkręcanie
        się śrub zawieszenia, plastiki źle spasowane i mnóstwo, mnóstwo innych!
        To już lepiej chodzić pieszo albo kupić "malucha" - poważnie mówię.
        Chińszczyzna to tragedia jeśli chodzi o skutery! I gwarancja w tym przypadku
        nic nie daje!
        • swoboda_t Re: Dobry pomysł 15.05.07, 10:46
          Dodatkowo nieraz jest problem z częściami do chińczyków. Ostatnio Romet
          wprowadził na rynek skutery, made in Taiwan, no ale spora sieć i krajowa marka
          moze przynajmniej problemu części pozwolą uniknąć. W każdym razie chyba lepiej
          kupić markową używkę niż chinola.
    • miszasty Re: Skuter-alternatywa na korki i rosnące ceny pa 13.05.07, 16:57
      tomasz.kosinski napisał:

      > Co sądzicie o skuterach? Czy to dobra alternatywa dla samochodu? Czy ktoś
      > dojeżdza skuterem do pracy? Jak takie coś sprawuje się za miastem? Co w
      > wypadku deszczu, zmroku, zimna etc.

      Skuter do miasta i na korki to jest rewelacja! Polecam od razu zainteresowanie
      się dwusuwami a nie 4suwami - chyba że przedkładasz trochę niższe spalanie,
      osiągi i moc to 4suw. Ale przy takiej małej pojemności to polecam tylko
      dwusuwa: olej lejesz 1 litr na ok. 1000 km, dozowanie jest automatyczne,
      skrzynia biegów też bezstopniowa automatyczna (sprzęgła nie ma). Mijasz korek,
      jedziesz dalej - nie dość że szybciej to i dużo oszczędniej. Z parkowaniem też
      nie musisz szukać miejsca itd. Na trasę przydałoby się coś większego z
      dwuśladów - zależy jaka trasa itp.
      Co do zmroku, deszczu i zimna - przed kałużami skuter chroni; częściowo przed
      wiatrem też, jak chcesz mieć pełen komfort, to warto zakupić szybę.

      > Może ktoś potrafi polecić mi jakiś model? Nigdy czymś takim nie jeżdziłem więc
      > na początek wystarczy mi cos używanego.

      O chińszczyźnie nawet nie myśl - to już lepiej coś koreańskiego. Potem lepsze
      marki to włoskie, potem japońskie, z nich potem Yamaha, na czele Honda. Taki
      jest ranking trwałości i awaryjności. Cenowo też w tej kolejności kwoty rosną.
      • crannmer Fachowiec od sprzegiel 13.05.07, 19:21
        Mechanik od przekladni miszasty napisał:

        > skrzynia biegów też bezstopniowa automatyczna (sprzęgła nie ma).

        Sprzeglo z pewnoscia jest - automatyczne.
        Brak dzwigni nie swiadczy o braku sprzegla. Inaczej zatrzymujac pojazd dusilbys
        silnik az do zgaszenia.

        MfG

        C.

        Dewulotopodobne, w_r_e_d_n_e i inne trole sa w smietniku
        • miszasty Re: Fachowiec od sprzegiel 13.05.07, 19:57
          crannmer napisał:

          > Mechanik od przekladni miszasty napisał:
          >
          > > skrzynia biegów też bezstopniowa automatyczna (sprzęgła nie ma).
          >
          > Sprzeglo z pewnoscia jest - automatyczne.
          > Brak dzwigni nie swiadczy o braku sprzegla. Inaczej zatrzymujac pojazd
          dusilbys
          > silnik az do zgaszenia.

          Rozumiem, że to za trudne domyśleć się kontekstu zdania, które się czyta: jak
          komuś polecasz auto z automatyczną skrzynią biegów, to zapewne dodajesz, że "MA
          TAM SPRZĘGŁO", prawda?
          Specjalnie dla "ffffaaaahoooofffffccccaaa cranmera": sprzęgło jest i owszem,
          odśrodkowe.
        • nocebo Re: Fachowiec od sprzegiel 13.05.07, 21:54
          > Sprzeglo z pewnoscia jest - automatyczne.
          > Brak dzwigni nie swiadczy o braku sprzegla. Inaczej zatrzymujac pojazd
          dusilbys
          > silnik az do zgaszenia.

          Są wyjątki, np. w Fieście CTX (z bezstopniową skrzynią biegów) nie było
          sprzęgła (żadnego!), sama przekładnia CVT zapewniała rozłączenie napędu.
          • crannmer Re: Fachowiec od sprzegiel 13.05.07, 22:18
            nocebo napisał:

            > Są wyjątki, np. w Fieście CTX (z bezstopniową skrzynią biegów) nie było
            > sprzęgła (żadnego!), sama przekładnia CVT zapewniała rozłączenie napędu.

            Primo gdyby tak bylo, sama przekladnia bylaby sprzeglem.

            Ale tak nie bylo. Samochod wyposazony w CTX (albo identyczna skrzynie Selecta
            Fiata) oczywiscie posiada zautomatyzowane sprzeglo.
            Skrzynie tego typu (z paskiem miedzy kolami klinowymi zmieniajacymi czynna
            srednice) nie nadaja sie do spelniania funkcji sprzegla.

            Tu wlasnie ktos sprzedaje to nieistniejece sprzeglo:
            www.fiesta-ka-forum.de/forum/showthread.php?t=35363
            MfG

            C.

            Dewulotopodobne, w_r_e_d_n_e i inne trole sa w smietniku
    • ryar Re: Skuter-alternatywa na korki i rosnące ceny pa 13.05.07, 18:34
      też trochę myślałem o skuterze, ale po w-wie to chyba jednak bał bym się jeździc
      może kiedyś jak się upowszechni i podejście kierowców aut będzie takie na zachodzie
      • simon_r Re: Skuter-alternatywa na korki i rosnące ceny pa 14.05.07, 16:17
        naprawdę nie ma się czego bać... bać to się możesz tylko tego, że za chwilę
        będziesz chciał coś mocniejszego.. ja kiedyś oddałem auto na miesiąc do
        blacharza i na tą okoliczność pożyczyłem skuter od kumpla... tak mnie "wciągło",
        że już następnego roku zrobiłem kat. A i teraz śmigam Transalpem po Wwie.
        Poruszam się zwykle TT aż do ronda Zesłańców i nawet na skuterze nigdy nie
        miałem problemów... przejazd z Białołęki to ok. 30 do 40 minut oszczędności na
        dwoch kółkach w jedną stronę... dziennie to ponad godzina życia do przodu!!!
        No i oczywiście koszty... Honda Lead, którą jeździłem paliła ok. 2l na
        100km!!... motor to ok. 5l.


        -------------------
        Pomóżcie w projekcie - Klik TU
        A TU - wieczorne marudzenia zgreda
    • dr.verte Re: Skuter-alternatywa na korki i rosnące ceny pa 13.05.07, 18:42

      1000 przejechanych km dla skutera to tyle co 15 000 dla samochodu

      nie mozna tego eksploatować tak jak auta
      • miszasty Re: Skuter-alternatywa na korki i rosnące ceny pa 13.05.07, 18:55
        dr.verte napisał:

        >
        > 1000 przejechanych km dla skutera to tyle co 15 000 dla samochodu

        Taaaa... a świstak siedzi i zawija je w te sreberka.
        Z tym że z wyjątkiem chińszczyzny i innej taniochy. Coś za coś.

        P.S. Na przyszłość idź choć oglądnąć i przejechać się skuterem, nie mówiąc o
        jego posiadaniu - zanim zaczniesz takie głupoty pisać. Bo jeszcze ktoś ci
        uwierzy...
        • dr.verte Re: Skuter-alternatywa na korki i rosnące ceny pa 13.05.07, 18:58

          Misiu a miałeś ty choćby motór?
          • billy.the.kid Re: Skuter-alternatywa na korki i rosnące ceny pa 13.05.07, 19:31
            wuefemke.
          • miszasty Re: Skuter-alternatywa na korki i rosnące ceny pa 13.05.07, 19:58
            dr.verte napisał:

            >
            > Misiu a miałeś ty choćby motór?

            I motory i skutery i motorowery i skutery.
            A co chcesz wiedzieć?;D
          • simon_r Re: Skuter-alternatywa na korki i rosnące ceny pa 14.05.07, 16:19
            nawet jeśli jest tak jak piszesz to remont silnika w skucie kosztuje ok. 200zł
            na Wale Miedzeszyńskim (wymiana zatartego tłoka)... nie ma o czym mówić gdy
            koszt paliwa jest pięciokrotnie niższy.


            -------------------
            Pomóżcie w projekcie - Klik TU
            A TU - wieczorne marudzenia zgreda
      • speedone Re: Skuter-alternatywa na korki i rosnące ceny pa 13.05.07, 19:44
        dr.verte napisał:

        >
        > 1000 przejechanych km dla skutera to tyle co 15 000 dla samochodu


        swieta prawda 2tak w skuterku wytrzymuje z 20-30tys km tzn wymiania tloka a
        czasem tez szlif cylindra.

        Moze lepiej by bylo jakies autko na rope ? np polo ktory pali 5l oleju ?
        • miszasty Re: Skuter-alternatywa na korki i rosnące ceny pa 13.05.07, 19:59
          speedone napisał:

          > dr.verte napisał:
          >
          > >
          > > 1000 przejechanych km dla skutera to tyle co 15 000 dla samochodu
          >
          >
          > swieta prawda 2tak w skuterku wytrzymuje z 20-30tys km tzn wymiania tloka a
          > czasem tez szlif cylindra.

          Taaa... no z wyłączeniem japończyków - to prawda. Przetestowane wielokrotnie w
          praktyce:)
          • speedone Re: Skuter-alternatywa na korki i rosnące ceny pa 13.05.07, 20:04
            miszasty napisał:

            > Taaa... no z wyłączeniem japończyków - to prawda. Przetestowane wielokrotnie w
            > praktyce:)

            nie wiele wiecej ale jednak wiecej choc za te pare tys zl co jest droższy nie warto
            • miszasty Re: Skuter-alternatywa na korki i rosnące ceny pa 13.05.07, 20:57
              speedone napisał:

              > miszasty napisał:
              >
              > > Taaa... no z wyłączeniem japończyków - to prawda. Przetestowane wielokrot
              > nie w
              > > praktyce:)
              >
              > nie wiele wiecej ale jednak

              Nie wiem ile więcej, ale fakt faktem rozbierałem ostatnio taką zwykłą dwusuwową
              50tkę Hondy po 32.000 km. Do wymiany (i to niekoniecznie, ale żeby być
              precyzyjnym to powiem) co najwyżej były tylko pierścienie na cylindrze. Cała
              reszta w stanie idealnym.
              Ale już tzw. włoszczyzna reprezentuje o wiele niższy poziom trwałości: po kilku
              tys. km już trzeba coś wymieniać, nie mówiąc o większym przebiegu.
              Nie mówiąc o gorszych markach lub "markach"...
              • dr.verte Re: Skuter-alternatywa na korki i rosnące ceny pa 13.05.07, 21:01

                dobra,już wiemy że Japonia to jest TO!nie musisz powtarzać w każdym zdaniu
                • miszasty Re: Skuter-alternatywa na korki i rosnące ceny pa 13.05.07, 21:23
                  dr.verte napisał:

                  >
                  > dobra,już wiemy że Japonia to jest TO!nie musisz powtarzać w każdym zdaniu

                  Oj, widzę jakieś urazy chowane od dzieciństwa chyba...;)))
                  Nigdzie nie napisałem, że "Japonia to jest to".
                  Honda to marka japońska. Ale ten o którym pisałem zrobili... we Włoszech:) A
                  więc co... krzyknijmy, że "Włochy to jest to"?
                  Ja się NIE dołączam... Hihi;)) Ale forumowicz przewrażliwiony na punkcie...
                  swoim;)))
                  EOT
                  • ddr6 Re: Skuter-alternatywa na korki i rosnące ceny pa 13.05.07, 22:23
                    miszasty napisał:

                    > dr.verte napisał:
                    >
                    > >
                    > > dobra,już wiemy że Japonia to jest TO!nie musisz powtarzać w każdym zdani
                    > u
                    >
                    > Oj, widzę jakieś urazy chowane od dzieciństwa chyba...;)))
                    > Nigdzie nie napisałem, że "Japonia to jest to".
                    > Honda to marka japońska. Ale ten o którym pisałem zrobili... we Włoszech:) A
                    > więc co... krzyknijmy, że "Włochy to jest to"?
                    > Ja się NIE dołączam... Hihi;)) Ale forumowicz przewrażliwiony na punkcie...
                    > swoim;)))
                    > EOT

                    ty to w kazdym temacie masz cos do powiedzenia i w kazdym cos rownie
                    ciekawego .
                    chyba sie dzisiaj wywrociles na skuterze nieskonczona ilosc razy czyli
                    dokladnie raz bo to to samo
    • pikpok25 Re: Skuter-alternatywa na korki i rosnące ceny pa 13.05.07, 22:38
      Jeśli chodzi o twoje wymagania (dystans i jazada pozamiejska) to potrzebujesz
      skutera o pojemności minimum 125cm, przy mniejszej pojemności będziesz hamować
      ruch i denerwować innych. Będziesz potrzebować też kurtkę, spodnie i rękawiczki
      motocyklowe żeby się komfortowo jeździło na wietrze deszczu i jak zimno.
    • maboo Re: Skuter-alternatywa na korki i rosnące ceny pa 14.05.07, 14:09
      Jako, że siedziałem ostatnio w Rzymie, to chciałbym dopowiedziec parę
      szczegółów.

      Po pierwsze żadne Polo na ropę palące 5 ltr, a nawet jakby paliło 2 ltr, nie
      będzie tak sprawne w ruchu miejskim jak skuter, bo po prostu jest 4x od niego
      szersze. Zatwardziali katamaryniarze nie zrozumieją o co mi chodzi, ale oni i
      tak nie wpadną na pomysł, że na 2OO może być lepiej, szybciej, sprawniej, itp.

      Po drugie w temacie warunków atmosferycznych to trzeba założyć szybę, która
      zwiększy minimalnie spalanie, ale w czasie deszczyku spokojnie suniesz do
      przodu z kaskiem przylepionym do szyby i nic nie płynie po twarzy. Dodatkowo
      pokrowiec na kolana i spokojnie średni deszczyk można przetrwać. Problemem mogą
      być chlapiące samochody z boku i generalnie duży deszcz.

      Co do marek to we Włoszech jeździ za trzęsienie Piaggio, Aprilli, Scarabeo,
      MBK, natomiast z japońszczyzny jest bardzo dużo Hondy SH i dużych skuterów typu
      Tmax, Burgman, itp. Koreańczyków typu KYMCO, itp jest tam stosunkowo mało,a
      chińszczyzny prawie wogóle.

      Wracając do tematu proponuję kupić jakieś używane 4T 125ccm typu KYMCO, koszt
      rzędu 4000 tyś i śmigać tym. Chociaż osobiście wolałbym klasyczny motocykl.

      Maboo
      • tomasz.kosinski Re: Skuter-alternatywa na korki i rosnące ceny pa 14.05.07, 20:34
        Tylko przy pojemności 125ccm potrzebuję już prawo jazdy kat. A ?
        • speedone Re: Skuter-alternatywa na korki i rosnące ceny pa 14.05.07, 22:29
          niestety tak
      • speedone Re: Skuter-alternatywa na korki i rosnące ceny pa 14.05.07, 22:33
        maboo napisał:

        > Jako, że siedziałem ostatnio w Rzymie, to chciałbym dopowiedziec parę
        > szczegółów.
        >
        > Po pierwsze żadne Polo na ropę palące 5 ltr, a nawet jakby paliło 2 ltr, nie
        > będzie tak sprawne w ruchu miejskim jak skuter, bo po prostu jest 4x od niego
        > szersze. Zatwardziali katamaryniarze nie zrozumieją o co mi chodzi, ale oni i
        > tak nie wpadną na pomysł, że na 2OO może być lepiej, szybciej, sprawniej, itp.

        Rzym Rzymem My tutaj mamy polske gdzie większość kierowców utrudnia jazde na 2oo
        , wiec takie polo by bylo dobrym wyborem.

        To moj pierwszy sezon jest na 4oo i teraz tesknie za motorkiem' cos za cos niestety
    • 737ng Re: Skuter-alternatywa na korki i rosnące ceny pa 14.05.07, 23:07
      Kupilem Yamahe BWS, 50cc 2suw, jezdze codziennie do pracy - rewelacja. W deszczu
      jest OK jesli masz dobra kurtke, skuter z szyba skutecznie chroni przed woda.
      Zdazylo mi sie nawet po sniegu jechac :) Koszty paliwa sa smieszne, oslugi tez.
      Najszybciej to jedzie 70km/h po plaskim (nie ma ogranicznikow predkosci). Nie ma
      klopotu z utrzymaniem sie w ruchu.

      Ogolnie polecam, choc jesli polkniesz bakcyla bedziesz chcial cos wiekszego - ja
      przymiezam sie do Yamahy Virago :)

      K.
    • hernandez Z "punktu" widzenia miasta Rzym:) Jesli w Rzymie 14.05.07, 23:53
      skuter sie sprawia bardzo dobrze to czemu w Wawie ma byc inaczej? Szczerze
      polecam ja sie tez zastanaiwam czy sobie nie kupic uzywki we Wloszech i
      przywiezc do Wawy. Szybki, tanio i jak bedzie sie rozsadnie jezdzilo
      bezpiecznie.
    • trypel Re: Skuter-alternatywa na korki i rosnące ceny pa 15.05.07, 07:56
      Na motocyklu jezdze od lat. W korkach bajka niestety koszty utrzymania
      zdecydowanie wieksze niz w tanim aucie. Dlatego tylko do miasta mysle o skuterze
      - oczywiscie 50ccm dwusów, godziny szczytu nie robią wrażenia, eksploatacja
      tansza niz bilety autobusowe, w deszczu spokojnie, można w garniturze :) no i
      wbrew pozorom kierowcy nie są tacy beznadziejni i zazwyczaj ustepują i dają
      pomykac środkiem. No i sezon wbrew pozorom trwa od marca do listopada wiec nie
      jest źle
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka