Dodaj do ulubionych

Skręcanie w lewo.

IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 13.06.03, 05:53
Nie wiem jak to wygląda w Polsce czy innych krajach, ale w Kanadzie
(Toronto) znakomita większość kierowców nie potrafi prawidłowo skręcać w
ulice wielopasmowe. Skręt w prawo to jeszcze jakoś idzie, ale w lewo to jest
tragedia. Większość kierowców, gdy skręca w lewo, zamiast trzymać się lewego
pasa, a potem dopiero zmienić pas na środkowy czy prawy (po uprzednim
włączeniu prawego migacza), od razu „ścina” zakręt i zjeżdża na prawą
stronę. Gdy ktoś im zwróci uwagę, to są bardzo zdziwieni i stukają się w
czoło. Policja nie specjalnie na to reaguje i często policjanci sami tak
robią. Według moich nieformalnych obserwacji 60%-75% kierowców tak robi.
Czasami, gdy dwa pasy ulicy skręcają w lewo w ulice trzy-pasmową, dochodzi
do stłuczek czy bardziej poważnych wypadków, bo jedni drugim zajeżdżają
drogę. Nie jestem rasistą, ale prym tutaj wiodą obywatele pochodzenia
orientalnego.

Pozdrawiam….
Obserwuj wątek
    • Gość: Pol-am Re: Skręcanie w lewo. IP: *.client.attbi.com 13.06.03, 06:20
      Byc moze w Kanadzie obowiazuje ta sama zasada jak w USA - skret w lewo
      wykonuje sie z lewego pasa i konczy na dowolnym - dostepnym. W polskich
      przepisach chyba trzeba bylo skonczyc rowniez na srodkowym.. No i tu tez mozna
      skrecac w prawo na czerwonym swietle (jesli nie ma zakazu i po uprzednim
      zatrzymaniu sie- jest to traktowane jak znak stopu) - trzeba wiec uwazac na
      jadacych z przeciwka i skrecajacych w lewo bo oni maja prawo zajechac nam
      droge na prawym pasie... Co kraj to obyczaj
    • Gość: Kierowiec Re: Skręcanie w lewo. IP: 212.6.124.* 13.06.03, 07:59
      Gość portalu: Walter napisał(a):

      > Nie wiem jak to wygląda w Polsce czy innych krajach, ale w Kanadzie
      > (Toronto) znakomita większość kierowców nie potrafi prawidłowo skręcać w
      > ulice wielopasmowe. Skręt w prawo to jeszcze jakoś idzie, ale w lewo to jest
      > tragedia. Większość kierowców, gdy skręca w lewo, zamiast trzymać się lewego
      > pasa, a potem dopiero zmienić pas na środkowy czy prawy (po uprzednim
      > włączeniu prawego migacza), od razu „ścina” zakręt i zjeżdża na pra
      > wą
      > stronę.

      Zobacz najpierw w miejscowych przepisach. W wielu krajach (np. w Niemczech)
      jesli w lewo skreca tylko jeden pas, mozna z niego bezposrednio wjechac na
      dowolny pas drogi poprzecznej, niezaleznie od ich ilosci. To normalna,
      sankcjonowana prawem praktyka.

      BTW nie jestem pewien, ale w Polsce to chyba rowniez jest dozwolone.

      POzdr.

      K.
    • Gość: bocian nie rozumiem problemu IP: 213.76.133.* 13.06.03, 09:06
      W Posce mozesz skręcajac w lewo zjechać na dowolny pas.

      Natomaist nie rozumiem problemu - jeśłi są światła to to czy gość skreci w
      lewo na prawy czy na lewy pas jest hcyba obojetne. Musi tylko przepuscic tego
      co skręca w prawo z naprzeciwka.

      Bez pasów też jest to obojetne - jeśli skręci tak ze zajedzie komus drogę to
      jest winny ewentualnego wypadku.

      Nie rozumiem problemu...

      PZdr
    • greenblack Czasami podejrzewam, że tu pisują ludzie... 13.06.03, 10:24
      ...jeszcze przed egzaminem na PJ. Bo nie chce mi się wierzyć, że z takim
      poziomem "wiedzy" udało im się zdać ten egzamin i przeżyć na drodze.


      Pozdrawiam
      • Gość: bocian Re: Czasami podejrzewam, że tu pisują ludzie... IP: 213.76.133.* 13.06.03, 11:22
        ...ciekaw jestem o co Ci konkretnie chodzi...
        • greenblack Re: Czasami podejrzewam, że tu pisują ludzie... 13.06.03, 11:28
          Konkretnie o wątpliwości dotyczące elementarza jazdy samochodem: jak skręcać?,
          czy włączać kierunkowskaz przy skręcie w lewo?, czy ustąpić jadącemu z
          przeciwka przy skręcie w lewo?:O, czy można wyprzedzać z prawej? itd.
          Zatrważajace!

          Pozdrawiam
          • Gość: Staruch Re: Czasami podejrzewam, że tu pisują ludzie... IP: *.fys.sdu.dk 13.06.03, 12:03
            nie wiem, czy w kodeksie jest napisane (Pl), ze skrecajac w lewo mozna zajac
            dowolny pas.:-((
            Praktyka w Pl jest raczej taka, ze sie zajmuje wewnetrzny.
            Jezdze troche w Danii i tutaj jest inaczej. Zajmuje sie pas zewnetrzny.
            Powoduje tutaj zagrozenie, bo jak droga jest 2pasmowa to ja smialo skrecam w
            lewo i zajmuje pas wewnetrzny, natomiast konkurent vis a vis skrecajacy w swoje
            prawo jest przerazony (bo jest pewny,ze zajme pas zewnetrzny)i traktuje mnie
            jako wymusiciela pierwszenstwa. Nie wiem, jak jest w tutejszych przepisach.
            Wyglada na to, ze to kolejna sprawa, ktora u nas jest madrzej rozwiazana
            (przynajmniej w praktyce).Pzdr.
            • greenblack Re: Czasami podejrzewam, że tu pisują ludzie... 13.06.03, 12:22
              Gość portalu: Staruch napisał(a):

              > nie wiem, czy w kodeksie jest napisane (Pl), ze skrecajac w lewo mozna zajac
              > dowolny pas.:-((

              Jest napisane.


              > Jezdze troche w Danii i tutaj jest inaczej. Zajmuje sie pas zewnetrzny.
              > Powoduje tutaj zagrozenie, bo jak droga jest 2pasmowa to ja smialo skrecam w
              > lewo i zajmuje pas wewnetrzny, natomiast konkurent vis a vis skrecajacy w
              swoje
              >
              > prawo jest przerazony (bo jest pewny,ze zajme pas zewnetrzny)i traktuje mnie
              > jako wymusiciela pierwszenstwa.

              Czyli jak on i Ty musicie zająć zewnętrzny, to wasze drogi muszą się
              skrzyżować:O - bez sensu. Tak jest na pewno czy zcegoś nie doczytałeś?


              Pozdrawiam
              • Gość: Staruch Re: Czasami podejrzewam, że tu pisują ludzie... IP: *.fys.sdu.dk 13.06.03, 13:09
                albo sie niejasno wyrazilem, albo Ty nie zrozumiales. Ja mam polskie
                przyzwyczajenie i skrecajac w lewo zajmuje pas wewnetrzny (lewy). On - bedac na
                przeciwko mnie -(dunczyk) skrecajac w prawo zajmuje pas zewnetrzny czyli prawy.
                Byloby OK, gdyby nie to, ze kazdy Dunczyk na moim miejscu zajalby tez pas
                zewnetrzny (prawy). Tutaj ten, co skreca w lewo ustepuje temu, ktory z
                naprzeciwka skreca w prawo (choc sa 2 pasty ruchu - moim zdaniem bez sensu).
                Zatem ow Dunczyk bedac pewny, ze ja mu zajade droge wscieka sie i trabi - na
                buraka z Polski. Jasne?
                • Gość: jolly_bb Re: Czasami podejrzewam, że tu pisują ludzie... IP: *.home.net / 192.168.1.* 13.06.03, 13:46
                  w polsce zasada jest taka, ze mozesz po skrecie zajac dowolny pas. z wyjatkiem
                  sytuacji gdy stoisz na jednym z kilku pasow np do lewoskretu. wtedy po skrecie
                  zajmujesz 'swoj'
                  to na pewno jest gdzies w kodeksie a wiem na 100% ze bylo takie pytanie na
                  egzaminie na prawko jak kiedys zdawalem i odpowiedz jest taka, ze zajmujesz
                  dowolny pas. oczywscie rozsadnie zrobic tak ze skrecajacy w lewo na lewy, a w
                  prawo na prawy - ale to tylko rozsadek, nie przepis. przepis jest ze masz
                  skrecajacemu w prawo ustapic.
              • Gość: eM Re: Czasami podejrzewam, że tu pisują ludzie... IP: *.net.external.hp.com 13.06.03, 13:31
                greenblack napisał:

                > > nie wiem, czy w kodeksie jest napisane (Pl), ze skrecajac w lewo mozna
                > > zajac dowolny pas.:-((
                >
                > Jest napisane.

                Nie jest... Ale co nie jest zabronione, jest dozwolone ;-)

                Wiem, że w Polsce >w praktyce< skręcający w prawo zajmuje zewnętrzny, a w lewo
                wewnętrzny pas, ale wg mnie nie jest to do końca zgodne z przepisami. Zawsze
                należy puścić skręcającego w prawo z naprzeciwka, bo po pierwsze on ma
                pierwszeństwo, a po drugie też może zająć dowolny pas. Stosując się do tego
                nie będzie problemów ani w Polsce, ani w Danii.

                • Gość: Staruch Re: Czasami podejrzewam, że tu pisują ludzie... IP: *.fys.sdu.dk 13.06.03, 13:50
                  a ja sie z Toba nie zgadzam. Stosujac sie do tego nie bedzie problemow ani w
                  Pl, ani w Dk. Prawda. Ale to jest zly tok myslenia. Wtedy cierpi plynnosc
                  ruchu. Ruch staje sie (niepotzrebnie) wolniejszy. Sa korki. Robiac tak, ajk
                  mowisz unikniesz kolizji na tym skrzyzowaniu, ale spowodujesz gdzie indziej, bo
                  ludzie sie spiesza i przepychaja. Uwazam, ze trzeba dostosowac przepisy do tej
                  sytuacji. Wtedy jest bezkolizyjnie i plynnie.Pzdr.
                  • Gość: jolly_bb Re: Czasami podejrzewam, że tu pisują ludzie... IP: *.home.net / 192.168.1.* 13.06.03, 13:53
                    Gość portalu: Staruch napisał(a):

                    > a ja sie z Toba nie zgadzam. Stosujac sie do tego nie bedzie problemow ani w
                    > Pl, ani w Dk. Prawda. Ale to jest zly tok myslenia. Wtedy cierpi plynnosc
                    > ruchu. Ruch staje sie (niepotzrebnie) wolniejszy. Sa korki. Robiac tak, ajk
                    > mowisz unikniesz kolizji na tym skrzyzowaniu, ale spowodujesz gdzie indziej,
                    bo
                    >
                    > ludzie sie spiesza i przepychaja. Uwazam, ze trzeba dostosowac przepisy do
                    tej
                    > sytuacji. Wtedy jest bezkolizyjnie i plynnie.Pzdr.


                    a co w sytuacji gdy z obu stron (lewo i prawoskret) sa po dwa pasy do skretu,
                    a na drodze, na ktora sie wjezdza jest ich tylko 2 lub 3? jak wtedy podzielisz
                    te pasy? na jakiej zasadzie? tego sie nie da dobrze zrobic w przejrzysty
                    sposob. przeczytaj moj poprzedni post to skumasz jak jest w polsce.
                  • Gość: eM Re: Czasami podejrzewam, że tu pisują ludzie... IP: *.net.external.hp.com 13.06.03, 14:13
                    Gość portalu: Staruch napisał(a):

                    > a ja sie z Toba nie zgadzam. Stosujac sie do tego nie bedzie problemow ani w
                    > Pl, ani w Dk. Prawda.

                    To w czym się nie zgadzasz?

                    > Ale to jest zly tok myslenia.

                    Przestrzeganie przepisów to jest zły tok rozumowania?

                    > Wtedy cierpi plynnosc ruchu. Ruch staje sie (niepotzrebnie) wolniejszy.
                    > Sa korki. Robiac tak, ajk mowisz unikniesz kolizji na tym skrzyzowaniu,
                    > ale spowodujesz gdzie indziej, bo ludzie sie spiesza i przepychaja. Uwazam,
                    > ze trzeba dostosowac przepisy do tej sytuacji. Wtedy jest bezkolizyjnie
                    > i plynnie.Pzdr.

                    Absolutnie się zgadzam, że przepisy należy dostosowywać. Mamy mnóstwo durnych
                    przepisów (nie tylko w KD), ale dopóki nie zostaną zmienione - obowiązują, a
                    fakt, że uważamy je za bezsensowne, nie upoważnia do ich łamania.
                    • Gość: Staruch Re: Czasami podejrzewam, że tu pisują ludzie... IP: *.fys.sdu.dk 13.06.03, 14:29
                      nigdy z Toba nie polemizowalem, ale widze zes uparty!
                      Ja nie mowie, zeby lekcewazyc przepisy i tez mam jakies niepolskie geny w sobie
                      i uwazam tak, jak Ty. Ale w Twoim wywodzie do mnie widze zarzut, ze uwazam
                      inaczej. Nie. Dopoki przepisy sa jakie sa trzeba je stosowac, a toczyc walke o
                      ich zmiane.
                      Tym niemniej: jezeli w przepisach stoi, ze zajac mozna dowolny pas, to poiwedz
                      mi, w ktorym miejscu je lamie, zajmujac zewnetrzny?
                      Chodzi o to,zeby napisac, ze w przypadku wjazdu na 2 pasmowke, lewoskrecacz ma
                      zajac lewy a prawoskrecacz prawy pas i konie.
      • Gość: crx Re: Czasami podejrzewam, że tu pisują ludzie... IP: *.kghm.pl 13.06.03, 14:13
        !!!
        zdali zdali...
        bo:
        jedni wkuli testy na pamięć i nauczyli się parkować (czyt. zmieścić między
        tyczkami)

        a inni są bystrzejsi,ale myslenie zabiera im za duzo energii igłowę zostawiają
        na prkingu

        a jeszce inni tfoorczo uskuteczniają swoje radosne filozofie na temat
        usprawnienia ruchu drogowego...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka