Dodaj do ulubionych

Dziwny dźwięk

16.06.03, 08:45
Witam!
Od kilku dni pojawił się w moim samochodzie niepokojący odgłos dochodzący
gdzieś z prawego przodu. Takie dziwne "pyrkanie" (podobne jakby się
drewnianym patykiem z bardzo dużą częstotliwością uderzało w plastikowe
pudełko). Pojawia się przy zimnym silniku (jakieś 10-15 minut po starcie
zanika) w okolicy 3000 obr/min i tylko(!) kiedy naciskam na pedał gazu
(zwłaszcza przy ostrym przespieszaniu). Jak tylko zdejmuję nogę z gazu dźwięk
w ułamku sekundy znika. Na początku stawiałem na rezonans jakiejś plastikowej
części podwozia, ale boję się że może być to sprawka jakiegoś elementu
przeniesienia napędu, bo dźwięk zanika również po wrzuceniu na bieg jałowy
(choć to przecież również wywołuje spadek obrotów). Sam nie wiem... Czy ktoś
może mnie oświecić?
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • remo29 Re: Dziwny dźwięk 16.06.03, 12:10
      A jeszcze jakieś inne hipotezy? ;)
      • Gość: Gal Re: Dziwny dźwięk IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 16.06.03, 12:19
        remo29 napisał:

        > A jeszcze jakieś inne hipotezy? ;)

        Z innych to wentylator o obudowę? koło pasowe? coś w przegubach?

        Pzdr.
        Gal
    • greenblack Re: Dziwny dźwięk 16.06.03, 12:16
      Jakieś łożysko poszło. Przy określonych prędkościach obrotowych i pod wpływem
      obciążenia wpada w większe drgania. Naprawdę trudno coś ocenić na pisemnie
      przekazany słuch:P


      Pozrawiam
      • qrakki999 Re: Dziwny dźwięk 16.06.03, 12:58
        Może byc łożysko /koła/, ale ono bardzo szybko zacznie stale buczeć/wiem bo mam
        obecnie takie buczenie:(/. Ale jezeli przypomina to odgłos plastykowy to moze
        nadkole sie poluzowało i o cos brzeczy? U mnie po wielu dochodzeniach wewnatrz
        komory silnika dopiero 'młody' /brat:)/ znalazł przyczyne brzeczenia - urwany
        zaczep nadkola prawego, przedniego koła. Dodam, ze brzeczało tylko na biegu
        jałowym, gdy dodawałem gazu /nawet gdy auto stało/ to brzeczenie cichło. Być
        moze to to. Ale nie dam sobie nawet paznokcia uciać za moja teorię:)
        pzdr.
        Q
    • Gość: Marek Re: Dziwny dźwięk IP: *.atlanta.ga.us 16.06.03, 13:25
      Ja bym poczekal. Albo samo przejdzie albo sie zrobi
      gorzej. Jak sie zrobi gorzej to bedziesz wiedzal co to.
      Inne rozwiazanie to otworzyc maske i posluchac skad ten
      dzwiek dochodzi.
      • Gość: Marek Wlasnie mi sie przypomnialo IP: *.atlanta.ga.us 16.06.03, 13:26
        Jezeli ten dzwiek jest tylko w czasie jazdy, to
        podejrzewam ze czeka Cie przyjemnosc wymiany ktoregos z
        przegubow...
    • Gość: Gal Re: Dziwny dźwięk IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 16.06.03, 13:33
      remo29 napisał:

      Pojawia się przy zimnym silniku (jakieś 10-15 minut po starcie
      > zanika) w okolicy 3000 obr/min i tylko(!) kiedy naciskam na pedał gazu
      > (zwłaszcza przy ostrym przespieszaniu).

      Remo! Coś mi się przypomniało. Nie wiem czym jeździsz, ale utrapieniem
      Oplowskich silników 1.4 był permanentnie luzujący się pasek klinowy. Objawy
      były takie jak podajesz (tzn kiedy zimny, potem ustępuje, przy przyspieszaniu,
      znika jak się puści gaz). Zanikał również przy trzech tysiącach (bo pasek
      zdążył się "rozpędzić").
      Tyle tylko, że to piszczało jak cholera, a nie terkotało. Ale jak to opel to
      sprawdź pasek - może o coś haczy jak luźny.
      Daj znać co to było.

      Pzdr.
      Gal
      • remo29 Re: Dziwny dźwięk 16.06.03, 13:52
        > Remo! Coś mi się przypomniało. Nie wiem czym jeździsz, ale utrapieniem
        > Oplowskich silników 1.4 był permanentnie luzujący się pasek klinowy. Objawy
        > były takie jak podajesz (tzn kiedy zimny, potem ustępuje, przy
        przyspieszaniu,
        > znika jak się puści gaz). Zanikał również przy trzech tysiącach (bo pasek
        > zdążył się "rozpędzić").
        > Tyle tylko, że to piszczało jak cholera, a nie terkotało. Ale jak to opel to
        > sprawdź pasek - może o coś haczy jak luźny.

        "Pacjent" to swift 1.3.
        Z tym paskiem też może być coś na rzeczy - rano na zimno lubi sobie popiszczeć,
        ale to raczej takie kwilenie pisklaka niż pisk astry made in Gliwice...
        W ogóle jak czytam Wasze porady (dzieki wielkie), to tak jakbym czytał
        encyklopedię zdrowia: mam wszystkie choroby świata :)
        Bo i wspomniany pasek, i nadkole (2 tyg temu urwałem chlapacz, który pociągnął
        zderzak, a ten spadł z zaczepu i teraz sobie lekutko zwisa. Jest wprawdzie z
        tyłu, ale kto wie jak ten odgłosy w czasie jazdy się rozchodzą...), i łożysko,
        i przegub... Niestety nie wchodzi w grę zaglądanie pod maskę - przy 100km/h
        może to być niebezpieczne, a na postoju rzeczony dźwięk nie występuje.
        Podoba mi się sugestia Marka z pozostawieniem auta na "obserwacji", tylko, żeby
        w międzyczasie chory nie zmarł :)
        Poprzednia moja suzuka mówiła do mnie w bardzo zrozumiałym języku; tą mam od
        niedawna i jeszcze nie znam tego narzecza :)
        pzdr
        Remo

        PS
        Dzięki za rady. Gdyby jeszcze ktoś coś - piszcie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka