Dodaj do ulubionych

przejechałem się fiatem

02.08.07, 09:33
uno do pribałtyki. łotwa.
autko w pełni obciążone. przejechałem 1600 km.w tym ok 400 w jezdzie
miejskiej. zuzycie benzynki-5,1 l/100km. chyba miły wynik?
Obserwuj wątek
    • purhed Re: przejechałem się fiatem 02.08.07, 09:40
      jeśli to uno turbo to bardzo dobry wynik:D
      ale piszesz zapewne o 1.0 fire...
      i tak całkiem mało spalił.
      • billy.the.kid Re: przejechałem się fiatem 02.08.07, 09:47
        fiat 0,9.
        • purhed Re: przejechałem się fiatem 02.08.07, 09:48
          łooo dziewięćsetka!

          Tak z ciekawości - jak sobie daje radę ten motorek z załadowanym uno?
          • pindoll Re: przejechałem się fiatem 02.08.07, 11:17
            purhed napisał:

            > łooo dziewięćsetka!
            >
            > Tak z ciekawości - jak sobie daje radę ten motorek z załadowanym uno?


            to może ja się wetnę w dyskusję: załadowane uno 0.9 nie radzi sobie w ogóle,
            pamiętam że kiedys takim nieszczęściem pojechaliśmy w Tatry (we trzech kabanów
            + sprzęt) - na Zakopiance ciągnęliśmy za sobą wąż samochodów. Na trójce i
            podjeździe pod górę nie przyspieszał w ogóle, czasem nawet konieczna była
            redukcja. Z tego co pamiętam, wentylacja wnętrza to jakieś żenujące
            nieporozumienie. o spalaniu 5.1 w takich warunkach też nie było mowy.
    • iberia.pl Re: przejechałem się fiatem 02.08.07, 10:41
      wynik moze i mily ale komfort chyba sredni....
      • billy.the.kid Re: przejechałem się fiatem 02.08.07, 11:19
        czuje sie pod pedałem ze zdziebko ciężej idzie ,trochę mniej odejścia.

        co do komfortu-miałem poczatkowo wybrac się maybachem- ale chciałem właśnie
        trochę oszczedzić na benzynie- i dlatego wybrałem uniaczka.

        w łotwie-miasto dyneburg- śmiesznie myślałem ze trafiłem do dresiarskiego
        miasta-tyle bmw. poza tym sporo audi i vw.wsyzstko z niemieckiego importu. a
        patrzta ludkowie-bemewicami jeżdżą normalni ludzie. fiaty widziałem chyba ze 2.
        • billy.the.kid Re: przejechałem się fiatem 02.08.07, 11:24
          pindolku-byłęm tym toczydłem w taterkach. z tym ze jechałem sam z małą torbą.
          tzn woreczaek MÓJ-miałem normalny- a mały bagaż.i tu szedł prawie
          niezauważalnie po górkach.może w paru miejscach musiałem zredukować do 4 biegu.

          kupiłem go wyłącznie do wyjazdów wycieczkowych. do pracusia dojeżdżam w 15
          minut tramwaikiem-i jeszcze se gazetę w tym czasie przeczytam.
          • pindoll Re: przejechałem się fiatem 02.08.07, 12:28
            billy.the.kid napisał:

            > pindolku-byłęm tym toczydłem w taterkach. z tym ze jechałem sam z małą torbą.
            > tzn woreczaek MÓJ-miałem normalny- a mały bagaż.i tu szedł prawie
            > niezauważalnie po górkach.może w paru miejscach musiałem zredukować do 4
            biegu.

            billy, dzieciaczku, ja mówię o zupełnie innej sytuacji - trzech kabanów +
            sprzęt. Nie wiem co chcesz mi udowodnić, że wątłej postury jesteś i dlatego
            twoje toczydełko jakoś daje sobie radę? Bo nie rozumiem...
        • wujaszek_joe Re: przejechałem się fiatem 02.08.07, 11:24
          > co do komfortu-miałem poczatkowo wybrac się maybachem- ale chciałem właśnie
          > trochę oszczedzić na benzynie- i dlatego wybrałem uniaczka.
          niezłe :)
    • al9 Re: przejechałem się fiatem 02.08.07, 15:55
      Szczecin Zakopane Szczecin (autostradą przez Niemcy) 1600 km civic 1,8 4 osoby
      plus bagaż 7,2l/100 (cały czas włączona klima)....
      al
      • billy.the.kid Re: przejechałem się fiatem 02.08.07, 21:40
        pindolku-napisałem w takim temaciku syneczku ze kużden kupuje se pojazda do
        swoich potrzeb-no i naturalnie do możliwości finansowych. tak u mnie z
        pieniąchami wyglądało- i zacząłem ten temacik w takim dziwnym poczuciu- że nie
        narzekam na rzęcholka.
        • pindoll Re: przejechałem się fiatem 03.08.07, 09:40
          no i fajnie że jesteś zadowolony, ja tylko chciałem sie wpisać, bo jakies
          doświadczenia w temacie mam. A ty się dąsasz jak dzidzia jakaś...
          • des4 uno w górach 03.08.07, 10:08
            Nasz pierwszy rodzinny samochód to Uno 1,0 fire. Wybraliśmy się nim swego czasu
            z żoną na wakacje do Slowacji - Slovensky Raj, Niskie Tatry itd. Bez problemu
            dawał sobie radę na górkach i podjazdach z dwiema dorosłymi osobami i bagażem.
            Pewnie że nie jest to Lancrusiser z trzylitrowym silnikiem ale dlaczego
            niektórzy od razu deprecjonują samochód tylko dlatego że jest nieduży i ma małą
            moc??? Nie każdy ma tyle kasy aby kupować duże i mocne auto...
            • pindoll Re: uno w górach 03.08.07, 10:48
              des4 napisał:

              > Nasz pierwszy rodzinny samochód to Uno 1,0 fire.

              uwierz, że pomiędzy tym motorem a 0.9 jest przepaść

              > ale dlaczego niektórzy od razu deprecjonują samochód tylko dlatego że jest
              nieduży i ma małą moc???

              uno nie jest wcale takie małe a z silnikiem 1.4 i śmieszną masą goni kocura nie
              jednej nowej lymuzynie typu oktawka II 1.4 16V. Chociażby z tego powodu sam
              zostawiłem sobie maździnę 323 GT starego trupa.
              • des4 Re: uno w górach 03.08.07, 12:21
                W każdym razie nie mogę złego slowa powiedzieć na ten samochód. Ma już 10 lat i
                zostawiliśmy go sobie jako drugi samochód do miasta. Będziemy jeździć aż do
                zarżnięcia. W tym czasie najpoważniejsza awaria to tłumik do wymiany po 6
                latach, raz czy dwa wymiana uszczelki przy półosiach, a teraz jesienią muszę
                zrobić blacharkę bo mi się zaczynają pojawiać plamki rdzy przy tylnym nadkolu.

                Jako samochód do miasta jest rewelacyjny - malo pali, zwrotny, a po 10 latach
                nie boję się dodatkowej rysy na karoserii.

                No i jest znacznie większy w środku niż porównywalne wielkościowo auta jak np.
                corsa czy micra, przy prawie 190 cm wzrostu akurat jestem czuły na tę kwestię...

                Nie mam też zastrzeżeń co do wentylacji. Zaparowania zimą czy po deszczu przy
                włączonym nawiewie na szybę znikają po 2-3 minutach...
                • billy.the.kid Re: uno w górach 04.08.07, 10:15
                  pindolku-jakos tak odniosłem wrazenie ze chcesz mnie biedaka pogrążyć pisząc ze
                  taki pojazd który ja-na stare lata uważam za rakietę- ty uważaśz go za łojzuniu-
                  aż nie napiszę za co.jeśli nie- to miło.
                  • romando1 Re: uno w górach 04.08.07, 10:43
                    Bardzo dobre auto.Mój kolega zrobił 250tys.km.bez awari i jeżdził by dalej ale
                    ukradli. Zielony, a akcja miała miejsce w Bydgoszczy.
                • breblebrox Re: uno w górach 04.08.07, 17:40
                  Ja mam też Uniaczka, ale 1.4 (przerobiony z Vana, 75 KM :-D) i też jestem zadowolona. Pali ok. 7 l/100 km w jeździe po mieście, jest zwrotny (nie ma problemów z parkowaniem), a na zielonym świetle większość samochodów wącha spaliny z mojej rury.
                  Fakt, minusem jest blacha - jak już zacznie rdzewieć to masakra. No i wentylacja, tu mam zastrzeżenia - jak tylko na zewenątrz zrobi się chłodniej, albo popada deszcz, to muszę mieć pod ręką ściągaczkę do wody, bo inaczej ani rusz.
                  Samochód odkupiłam od firmy, przebieg 220000 km, więc i tak nieźle się trzyma.
                  Ogólnie bardzo polubiłam to auto :-)
                  • breblebrox Re: uno w górach 04.08.07, 17:45
                    Ach, zapomniałam dodać - Uniaczkiem tym odbyliśmy już dwie dłuższe wycieczki: na Węgry i do Chorwacji (trzy dorosłe os. + plus wyżywienie i bagaż na dwutygodniowy pobyt - sprawował się bez zarzutu.
                    W Chorwacji śmigaliśmy przez dwa tygodnie wzdłuż całej Dalmacji, m. in. płw. Trpanj (a górki tam nie małe) - bez problemowo, nawet nie jęknął, spalanie wzrosło o 1 l./100 km.
      • iberia.pl do al 04.08.07, 11:15
        czy ktos pytal gdzie i jak jezdzisz swoja hondka?Watek dotyczyl Uno a nie
        twojego "megasuperhiper syfika".
        • billy.the.kid Re: do al 04.08.07, 16:35
          a co mi tam. można i hondeńką. i pisać tez można.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka