Dodaj do ulubionych

motocykliści i samochody

IP: 195.94.207.* 27.06.03, 14:08
Czy jadąć w ruchu miejskim ustepujecie miejsca motocyklistom? np. odsuwacie
sie lakko na bok jeżeli jednoslad chce dojechac jako pierwszy do świateł,
albo "przecisnąć" sie w gąszczu sunacych w korku aut???
ja staram sie zawsze tak czynić

Obserwuj wątek
    • x-darekk-x Re: motocykliści i samochody 27.06.03, 14:37
      to chyba powinno byc oczywiste. skoro ja i tak nie moge jechac, to po co mam
      hamowac motocykliste?
      • Gość: Sofija Re: motocykliści i samochody IP: 195.94.207.* 27.06.03, 14:40
        Wbrew pozorom to nie jest oczywiste......... jak czasami obserwuje bezmyslnosc
        niektóych kierowców i fakt, ze wogóle nie patrza w lusterka to aż mnie ......
        trafia (napisałam NIEKTÓRYCH, bo oczywiście sa ludzie i ludziska)
        pozdrawiam
        • greenblack Re: motocykliści i samochody 27.06.03, 14:46
          A od kiedy motocykliści mogą wypdrzedzać z prawej?


          Pozdrawiam
          • Gość: frequent flyer Re: motocykliści i samochody IP: 80.241.130.* 27.06.03, 15:33
            no właśnie, przy tym jak takiego wyprzedzam, mam obowiązek zachowania 1 metra
            odstępu, a on może się przepychać ocierając się o moje lusterka? nie ma
            sprawiedliwości na świecie - i tyle.
            a jak stojąc pod światłami otworzę drzwi na dwie sekundy żeby wyciągnąć spod
            wycieraczki paprocha co po szybie maże a on w te drzwi i we mnie wjedzie to kto
            winien? moim zdaniem jego nie ma prawa tam być a pas na którym stoję jest
            zajęty - cały. dobrze kombinuję?
            • polokokt Re: motocykliści i samochody 28.06.03, 01:47
              no wlasnie, to jest ciekawe pytanie. moj kolega jakis miesiac temu mial podobna
              sytuacje ale z rowerzysta. Rowerzysta mijal samochod z prawej strony a w
              samochodzie otworzono drzwi ................................. oj troche bolalo.
              Efekt to przesuniete drzwi (poczatkowo nie do zamkniecia), rower troche
              pokiereszowany i gosc na zszycie szyi pojechal :)
              I tak sie zastanawialismy co by bylo jakby wezwac policje (bo kolega sie
              dogadal i bylo po sprawie). Bo niby rowerzysta jako normalny uzytkownik drogi
              nie moze wyprzedzac z prawej. Ale tez pasazer lub kierowca samochodu zanim
              otworzy drzwi, powinien sie upewnic czy nic nie nadjezdza (sytuacja podobna jak
              do parkowania rownolegle do jezdni, jak otwierasz drzwi to patrzysz w lusterko
              czy nic nie jedzie). no wiec mi sie wydaje ze jesli motocyklista bedzie
              wyprzedzal z lewej a Ty otworzysz drzwi to wina bedzie Twoja. Natomiast jak
              motocyklista bedzie wyprzedzal z prawej i pasazer otworzy drzwi to wina bedzie
              obopulna, bo jedno sie nie upewnilo, a drugie nie powinno z tej strony jechac.
              Tak mi sie wydaje.
              Pozdrawiam
              PS
              A co do tematu to ja staram sie zawsze ulatwiac (oczywiscie w miare mozliwosci)
              • Gość: misiu Re: motocykliści i samochody IP: *.chello.pl 28.06.03, 16:10
                polokokt napisał:

                > no wlasnie, to jest ciekawe pytanie. moj kolega jakis miesiac temu mial
                podobna
                >
                > sytuacje ale z rowerzysta. Rowerzysta mijal samochod z prawej strony a w
                > samochodzie otworzono drzwi ................................. oj troche
                bolalo.
                >
                > Efekt to przesuniete drzwi (poczatkowo nie do zamkniecia), rower troche
                > pokiereszowany i gosc na zszycie szyi pojechal :)
                > I tak sie zastanawialismy co by bylo jakby wezwac policje (bo kolega sie
                > dogadal i bylo po sprawie). Bo niby rowerzysta jako normalny uzytkownik drogi
                > nie moze wyprzedzac z prawej. Ale tez pasazer lub kierowca samochodu zanim
                > otworzy drzwi, powinien sie upewnic czy nic nie nadjezdza (sytuacja podobna
                jak
                >
                > do parkowania rownolegle do jezdni, jak otwierasz drzwi to patrzysz w
                lusterko
                > czy nic nie jedzie). no wiec mi sie wydaje ze jesli motocyklista bedzie
                > wyprzedzal z lewej a Ty otworzysz drzwi to wina bedzie Twoja. Natomiast jak
                > motocyklista bedzie wyprzedzal z prawej i pasazer otworzy drzwi to wina
                bedzie
                > obopulna, bo jedno sie nie upewnilo, a drugie nie powinno z tej strony
                jechac.
                > Tak mi sie wydaje.
                > Pozdrawiam
                > PS
                > A co do tematu to ja staram sie zawsze ulatwiac (oczywiscie w miare
                mozliwosci)

                Moim skromnym zdaniem sytuacja jest trochę inna. Jeśli (moto)cyklista będzie
                Cię omijał z lewej strony i uderzy w Twoje drzwi - wina jest co najwyzej
                obopólna, ze wskazaniem na niego. Twoja - ponieważ nie upewniłeś się, czy nic
                nie nadjeżdża, jego - ponieważ nie zachował bezpiecznej odległości, a poza tym
                nie miał prawa jechać już zajętym pasem. W każdym razie istnieje mozliwość, że
                zostaniesz uznany za niewinnego zdarzenia. Jeżeli zaś stoisz na prawym pasie,
                rowerzysta/motocyklista wjeżdżający w Twoje otwarte, prawe drzwi ponosi pełną
                odpowiedzialność, ponieważ wysiadający pasażer ma prawo przypuszczać, że z tej
                strony nic nie jedzie. Poza tym pasażer, nawet gdyby chciał, ma bardzo
                ograniczone możliwości widzenia wstecz. Lusterka są bowiem ustawione względem
                kierowcy, a nie pasażera.
              • Gość: frequent flyer Re: motocykliści i samochody IP: 80.241.130.* 30.06.03, 16:46
                polokokt napisał:
                Ale tez pasazer lub kierowca samochodu zanim
                > otworzy drzwi, powinien sie upewnic czy nic nie nadjezdza (sytuacja podobna
                jak
                >
                > do parkowania rownolegle do jezdni, jak otwierasz drzwi to patrzysz w
                lusterko
                > czy nic nie jedzie).
                Podobna o tyle o ile. Bo po co miałbym tu jednak patrzeć w lusterko skoro się
                upewniłem - pas obok też stoi - nie bardzo wiem. Co tu może nadjeżdżać - chyba
                że slalomujący mototycklista lub rowerzysta? myślę że ten metr odstępu jego też
                obowiązuje - a wtedy on potrzebuje wolnego pasa o szerokości +/- 263 cm (po
                metrze z każdej strony plus jego szerokość), i jeszcze ma nie przekroczyć
                ciągłej linii (nie kołem przecie a całym obrysem!). zatem slalomu legalnie
                wykonać się nie da.
    • Gość: tomjk Re: motocykliści i niemotocykliści IP: 195.205.180.* 27.06.03, 15:03
      Gość portalu: Sofija napisał(a):

      > Czy jadąć w ruchu miejskim ustepujecie miejsca motocyklistom? np. odsuwacie
      > sie lakko na bok jeżeli jednoslad chce dojechac jako pierwszy do świateł,
      > albo "przecisnąć" sie w gąszczu sunacych w korku aut???
      > ja staram sie zawsze tak czynić
      >
      >
      czy jadąc motocyklem sprawdzacie często jego masymalne osiągi? Czy palicie
      asfalt? Czy przerabiacie tłumiki, by miały "rasowe" brzmienie? Czy uważacie, że
      najlepsze miejsce dla motocykla to oś (środek)drogi? Czy uważacie, że fajnie
      jest jechać nie jeden za drugim, ale jeden obok drugiego?

      wreszcie, czy świrujecie jadąc motocyklem na imprezę do sąsiedniej wioski?
    • Gość: toudi Re: motocykliści i samochody IP: *.oc.oc.cox.net 28.06.03, 09:39
      jak ci ktorys zajezdza droge to z buta jego lusterko i i widzisz jaka mine ma
      palant w samochodzie
      • Gość: Michal Re: motocykliści i samochody IP: *.telia.com 28.06.03, 13:14
        Ciekawie jest w Szwecji.Motocyklista jest takim samym uzytkownikiem jak
        automobilista.Nie wolno robic slalomow przed skrzyzowaniem.Kazdy czeka swojej
        kolejki.Natomiast na autostradzie jak gosciu wyrywa 130-140km/h to policjant w
        aucie prosi rekka "na milosc boska chlopaki troszke spokojniej" jak niemaja
        radaru nie zatrzymuja.No i na autostradach jest duzo roznych aparatow.Bylem na
        truskawkach przed chwila.Przyjezdza facet zakutany w skorach z cwiekami i
        helmem,ostani model Harley Davidsona motor moze ma 2 miesiace.Tez idzie na pole
        zbierac jak wylazl ztych skor patrze o i oczom nie wierze gosciu na oko 75
        lat.Wygladal tak groznie brakowalo mu lancucha w reku a to dziadzius
        emeryt,siwiutki ale rzeski.Pzdr.Michal
    • Gość: Mirek Re: motocykliści i samochody IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl 28.06.03, 21:53
      1. To że stoisz na danym pasie wcale nie znaczy że to jest TWÓJ pas. Przepisy
      nie zabraniają, motocykl może wyminąć stojący inny pojazd tak z prawej jak i z
      lewej (zdaje się że rowerem nie wolno tego robić). Co innego gdyby przejechał
      linię ciągłą (co się często zdarza).
      2. Wysiadając, otwierając drzwi (obojętne które) trzeba się upewnić czy nic nie
      nadjeżdża. Jadąc obok samochodu stojącego na jezdni przed skrzyżowaniem mam
      prawo tego oczekiwać.
      A tak ogólnie: stoisz przed skrzyżowaniem i czekasz. Będziesz dłużej czekać,
      jeśli motocykle będą stały w rzędzie za samochodami i zajmowały tyle samo
      miejsca co one. Jak przepuścisz je, one pojadą szybciej, ty też. No chyba że
      jesteś "psem ogrodnika" (jak to ktoś napisał "nie ma sprawiedliwości") a takich
      nie tylko na drogach jest mnóstwo.
      Zresztą wystarczy popatrzeć jak samochody robią miejsce motocyklom w
      cywilizowanych krajach.
      • Gość: Michal Re: motocykliści i samochody IP: *.telia.com 28.06.03, 22:11
        Mirku jako ciekawostka,motocykle maja prawo stac pod swiatlem parami trojkami
        ile jest miejsc,na szosie tzn jezdza parami kolo siebie i jest to dozwolone.
        Natomiast w miescie niestety niewolno slalomikowac.Pzdr.Michal
        • Gość: Domino Re: motocykliści i samochody IP: 195.94.207.* 30.06.03, 14:02
          Ja zawsze ustepuje ;-)
    • Gość: trooper ilość pasów ruchu IP: *.nsm.pl 30.06.03, 14:16
      Jeżeli są np. 3 pasy ruchu to nie róbmy z nich 4 do cholery.
      Co z tego, że motocykl się mieści? Wprowadza to niepotrzebne zamieszanie i
      zagrożenie.
      Motocykle powinny jeździć środkiem pasa, bo inaczej percepcja kierowcy
      samochodu patrzącego w lusterko może ich nie wyłapać.

      Wyjątkiem są sytuacje, gdy mogę ustąpić miejsca przy krawężniku dla
      skręcających na zielonej strzałce. Proszę bardzo.

      pozdr,M
      • Gość: Sofija Re: ilość pasów ruchu IP: 195.94.207.* 30.06.03, 15:54
        A co z lusterkami bocznymi?
        A na marginesie to zgodnie z przepisami motocyklista powinien jechac nie
        śwrodkiem pasa, lecz na prawym pasie ruchu przy prawej krawędzi a na lewnym prz
        lewej.
        Pozdrawiam
        Sofi
    • Gość: volica Re: motocykliści i samochody IP: *.bna.bellsouth.net 01.07.03, 15:35
      w tennessee motocyklisci beda mogli legalnie przejechac skrzyzowanie na
      czerwonym swietle. Chodzi o to, ze czujniki zaintalowane w semaforach nie
      potrafia wykryc ze jakis pojazd czeka na zielone. w sumie motor to nie taka
      kupa zelastwa jak auto.

      aj, poleje sie krew...
      • Gość: frequent flyer Re: motocykliści i samochody IP: 80.241.130.* 01.07.03, 16:00
        u nas już blisko trzydzieści lat temu krążył kawał, że w związku
        z "przejściowymi trudnościami" i napiętą sytuacją budżetową emeryci i renciści
        będą mogli przechodzić na czerwonym i kąpać się w miejscach niedozwolonych. bo
        ja wiem?
        • Gość: volica Re: motocykliści i samochody IP: *.bna.bellsouth.net 01.07.03, 16:03
          no coz...
          moze faktycznie ktorys motocyklista wyprzedzil kongresmana.

          a tak przy okazji: rowerzystow to nie dotyczy :)
          wiec bede musial stac na czerwonym, az samochod sie pojawi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka