gosc_niedzielny
02.07.03, 13:02
jade sobie rano do pracy mam jakies 20 km spokojnie lece TICO 130 km/h muza
wali a tu nagle wyskoczyl kot bialo kremowy zachlapal mi swoja glowka cala
tablice rejestracyjna , staje patrze zdech ! smutno mi sie zrobilo spalilem
fajke i ruszylem.
Czy mieliscie jakies przydody ze zwierzatkami ?
I jakie byly skutki?
pzdr
gosc niedzielny