Gość: Rad
IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl
10.07.03, 10:40
Jestem co raz mniej szczęśliwym posiadaczem Yarisa od lutego 2002, właściwie
problemy zaczęły się od wiosny tego roku. Pierwsze były tylne lampy mocno
parujące ze skroploną wodą na dole. Problem w ASO usunięto, twierdząc że to
pierwszy tego typu przypadek, co później zweryfikowałem jako bzdurę, bo na
parkingach obejrzałem sobie kilka Yarisów i prawie każdy miał ten sam
problem. Przypuszczam jednak że właściciele owych na to nie zwracali uwagi.
Ale to jest nic przy tym co się dzieje od maja. Po przejechaniu kilkunastu
kilometrów z przednich kół zaczyna wydobywać się pisk, który nasila się przy
nawet minimalnym poruszeniem kierownicą w prawo lub lewo. ASO odwiedzałem
trzykrotnie (za pierwszym razem jako źródło pisków odkryli skorodowane (!)
obejmy przy układzie wydechowym, owszem brzękanie na "luzie" zanikło, ale
piski nie), dzisiaj wstawiłem autko po zeszło tygodniowym ustaleniu "na
słuch" z mistrzem, że "kurczę, faktycznie coś z przodu piszczy". Ale, żeby to
było tylko to, od 3 dni również po dłuższej jeździe, z tyłu, z lewj strony
dochodzi piszczenie z okolic amortyzatorów. co było słychać po zaparkowaniu i
bujaniu tyłem samochodu. A na koniec wspomnię już tylko o plastikowej osłonie
na przewody która jest pod podwoziem po lewj i prawej stronie. Otóż
przykręcałem ją już trzykrotnie... ale to naprawdę pryszcza w prównaniu z
piskami. do tego dzisiaj gość z serwisu powiedział, że te piski to zaczyna
objawiać coraz więcej Yarisów, włąsnie po ponad rocznym użytkowaniu. I oni
nawet niewiedzą co to moze być, przypuszczają że wyciera się warstwa ochronna
na elementach z gumy...
Mam pytanko, czy ktoś z forumowiczów ma podobne objawy w swoim Yarisie?
Pozdrawiam.
Rad