Dodaj do ulubionych

auto z "salonu"

24.09.07, 20:44
Od kilku miesięcy mam "nowy"samochód.Po lekkim trąceniu przedniego
zderzaka[parking],zaczął lekko opadać.Salon odmówił naprawy,zdjął go
ktoś inny i...belka poprzeczna wygięta w tył,centralnie wgniecenie
po haku holowniczym...i co teraz?
Obserwuj wątek
    • przemekthor Re: auto z "salonu" 25.09.07, 13:46
      Pewnie sa jakes federacje konsumenckie czy cos - ciekwe tylko, jak
      zamierzasz udownodnic wade ukryta, przeciez sprzedawca zawsze moze
      powiedziec, ze sam najechales na kogos i szukasz glupiego, co
      naprawi to za darmo.
      • tiges_wiz Re: auto z "salonu" 25.09.07, 14:00
        mi sie wydaje, ze mozna mniej wiecej okreslic czas wystapienia uszkodzenia.
        Inaczej wyglada swieze, a inaczej juz takie, ktore ma jakis czas.
        • przemekthor Re: auto z "salonu" 25.09.07, 14:43
          Mozna pewnie wszystko, pytanie jest, czy warto leciec w koszta.
          Przeciez jak zalozysz zderzak, to nic nie widac, nie? I tak przy
          odsprzedazy nie dostaniesz za auto tyle, ile jest warte, to co sie
          przejmujesz? Praktyka pokazuje, ze jak uzywane auto jest zbyt
          piekne, to nikt go nie chce :)
          • musiszsiezalogowac1 Lec do Biedronki !!! 25.09.07, 21:48

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka