czlowiek.znikad
11.10.07, 14:23
Wczoraj miałem imprezę z kolegami, wypiliśmy po pół litra i na koniec jak
koledzy poszli poszłem przeparkować samochód pod blokiem.
Zobaczył to sąsiad, który jest milicjantem i wezwał swoich kolesi. I oni
przyjechali i mnie zgarnęli na myjkę, zabrali prawko i powiedzieli, że kierują
sprawę do sądu za niby jazdę po pijanemu.
Czy mieli prawo w ogóle mnie zatrzymać i zabrać prawko za parkowanie przed
blokiem? Przecież to nie jest droga publiczna, ale osiedlowa.
A z sąsiadem mendą i tak się policzę.