Dodaj do ulubionych

10 grzechów polskich kierowców

    • witwdo 10 grzechów polskich kierowców 16.10.07, 09:44
      Wiem, że dobrze nie jest. Właśnie wróciłem z Ameryki Południowej. Niechby ktoś z
      naszych kierowców spróbował jazdy np. w Limie. Na ulicach nie widziałem ani
      jednego!!! nie obitego samochodu. Na trzech pasach pięć kolumn aut, i trąbienie
      od rana do nocy - żeby pozdrowić, żeby włączyć się do ruchu, żeby ostrzec przed
      wjechaniem na skrzyżowanie. Naprawdę u nas nie jest jeszcze najgorzej... A
      główną przyczynę widzę w rozwoju ekonomicznym za którym nie nadążają
      budowniczowie dróg. W takich Niemczech wraz ze wzrostem zamożności i w związku z
      tym większą ilością aut budowało się drogi. A u nas stawia sie radary i znaki
      ograniczenia zamiast budować drogi...
      • habudzik Re: 10 grzechów polskich kierowców 16.10.07, 09:58
        witwdo napisał:

        A u nas stawia sie radary i znaki
        > ograniczenia zamiast budować drogi...

        No cóż , drugim Dubajem nie bedziemy zbyt prędko ale przesadzasz . Stawiamy
        radary ale drogi też budujemy i remontujemy . Dobrze nie jest ale jest coraz
        lepiej ,cała dk8 od Wrocka do Warszał jest albo po remoncie albo przed i radary
        tez są i to chyba najwioecej . Nie da się tak od razu zbudować sieci autostrad
        jaką mają Francuzi czy Niemcy .
        • zigzaur Re: 10 grzechów polskich kierowców 19.10.07, 12:32
          Autostrady zbudować można. Pod warunkiem ich budowania. W Polsce nie ma to miejsca.

          Pewien koleś opowiadał mi, że najfajniej jeździ się w Kairze (tak gdzieś 10 mln
          mieszkańców). Obowiązują 3 naczelne zasady:
          - Prawo trąbki: kto pierwszy zatrąbi, ten ma pierwszeństwo
          - Prawo ręki: wyciągnięcie ręki przez okno oznacza "Wszyscy stać! Ja tera jadę!"
          - Prawo dzioba: kto uderzył przodem, jest winny spowodowania wypadku
    • xapur Styl jazdy odzwierciedla poziom kultury. 16.10.07, 10:12
      Niestety chamów i buraków ci u nas dostatek, stąd na drodze trzeba
      mieć się na baczności. Zwłaszcza gdy w polu widzenia pojawia się
      Golf lub BMW z ciemnymi szybami - UWAGA, nadjeżdża burak do
      kwadratu.
      Beznadziejne drogi to jedno, beznadziejni kierowcy to drugie. W
      Polsce występują oba problemy z równym natężeniem.
      Ot taki obrazek z miasta. Jadę sobie prawym pasem, za jakieś 200-300
      m będę skręcał w lewo, ale lewym pasem pędzi sznur aut. Dopiero co
      wyrwali się z korka więc dają ile wlezie. Jak myślicie, czy ktoś
      reaguje na kierunkowskaz? Ależ skąd! Efekt - albo dajesz po garach i
      korzystając z wydajnego silnika wskakujesz przed któregoś po to by
      zaraz hamować i szybko skręcać, albo... spokojnie zatrzymujesz się
      przed skrętem i czekasz aż jełopy sobie pojadą. Żeby było
      śmieszniej, ci stojący za mną na prawym też nie mogą wytrzymać i jak
      tylko mija mnie ostatnie auto z lewej natychmiast na lewy pas
      wskakuje delikwent, który stał za mną. No przecież nie będzie czekał
      aż zakręcę!
      Takie sytuacje naprawdę się zdarzają. Cóż, głupich nie sieją, sami
      rosną.
      • kontonagownie Re: Styl jazdy odzwierciedla poziom kultury. 16.10.07, 11:03
        no niestety...zgadzam sie w 100%ach...mam tak samo, mimo ze nie chce
        sie wpychac to czasem musze, bo jak nie, to idiota za mną wjedzie na
        lewy, mimo iz widzi ze mam kierunek wlaczony.
    • hanni Polacy jeszcze dlugo beda sie nawzajem zabijac 16.10.07, 10:27
      Problem polega bowiem na tym, ze kulturalne zachowania (na drodze to branie
      wzglednu na innych, na otoczenie, przestrzeganie przepisow) sa przez wiekszosc
      traktowane jako przejaw slabosci.
    • uwagiluzne śmierć na przejściu dla pieszych 16.10.07, 10:38
      czy ktoś z was kiedyś omal nie zginął na pasach na ulicy dwu -trzypasmowej?
      Kiedy samochód na lewym lub środkowym zatrzymał żeby was przepuścić, a dla
      kierowcy na trzecim pasie byliście niewidoczni, w związku z tym nie zatrzymał
      się (ciężko się niektórym zorientować, że jak samochód przed nimi stoi na
      pasach, to nie dlatego, że kierowca chce sobie uciąć drzemkę). Znam te sytuację,
      codziennie przechodzę obok miejsca na Ursynowie, gdzie w taki sposób zginęła
      matka z dwójką dzieci. I ta wiedza ocaliła mi życie już dwa razy, bo się dwa
      razy upewniam na pasach, zanim pójdę dalej. Niech żyją warszawscy kierowcy, i
      nie żyją piesi!
    • sybir 10 grzechów polskich kierowców 16.10.07, 10:57
      Mam małą uwagę do części artykułu piętnującej "olewanie" ograniczeń
      prędkości.
      Uważam, że sami stawiający znaki powodują taką sytuację. Nastawianie
      wszędzie ograniczeń (mimo logiki wskazującej, że tam można jechać
      szybciej), by mieć czyste sumienie to nieprzemijająca moda.
      W tym roku wybrałem się na urlop samochodowy na Bałkany. Pierwszym
      spostrzeżeniem po wyjechaniu z Polski było to, że jak ktoś postawił
      ograniczenie to chyba miał ku temu powód.
      Inną kwestią jest to, że łatwiej i taniej jest postawić znak, niż
      zrobić remont drogi.
      Reasumując – nadgorliwość stawiaczy znaków jest przyczyną
      znieczulicy kierowców.
      • embriao Re: 10 grzechów polskich kierowców 16.10.07, 14:00
        No to chyba na innych Bałkanach byliśmy. W Serbii i Bośni z ograniczeniami to
        jest masakra. Jedziesz sobie poza terenem 80tka a tu za zakrętem ograniczenie do
        20km/h - masakra.
      • klein4400 Re: 10 grzechów polskich kierowców 18.10.07, 23:30
        Myślę, że z tymi znakami to jest tak jak pisał autor, tak jak piszesz ty ale
        jest jeszcze chyba jeden powód: przepisy które regulują ich stawianie albo
        redagują jakieś dziadki albo są to po prostu przepisy z lat, no żeby nie
        przesadzić, 50-tych. Stawiający znaki wogóle nie biorą pod uwagę wzrastających
        możliwości technicznych samochodu. Jak ktoś jeżdził zabytkiem który miał z 30-40
        lat to wie o czym mowię. Tamte samochody faktycznie gorzej hamowały, gorzej się
        prowadziły itd. lekki zakręt i ograniczenie do 40 to było może wtedy sensowne
        (tak z 40 lat temu). teraz spokojnie mogłoby być 70 - ale nie: dalej jest 40. I
        każdy ma to w dupie. Ja też.

        • zigzaur Re: 10 grzechów polskich kierowców 19.10.07, 12:36
          Niemiecka drogówka jest wyposażona w przyrządy pomiarowe pozwalające udowodnić
          brak bezpiecznego odstępu albo przyśpieszenie przez pojazd wyprzedzany.
          Polska policja chyba nikomu nigdy nie postawiła takiego zarzutu, bo nie ma
          możliwości technicznych.

          Pamiętam, że w roku 1967 pojawiły się pierwsze "duże fiaty" 125p. Na tylnej
          szybie miały naklejony duży żółty napis: "UWAGA, HAMULCE TARCZOWE ZE WSPOMAGANIEM!"
    • scombermix 10 grzechów polskich kierowców 16.10.07, 10:58
      Jakoś w wypowiedziach nie zauważyłem czepiania się PIERWSZEGO
      grzechu, a zwłaszcza tego, iż w tym przypadku ZNOWU interpretuje się
      statystykę tak, żeby zabrzmiało groźnie. Prawdą jest, że ileśset
      osób ginie z powodu tych, co "po jednym", ale TYLKO kilkanaście
      procent całości ofiar śmiertelnych. Tak, cała resztę, albo jak kto
      woli WIĘKSZOSC (ok. 85%!) powodują ci absolutnie trzeźwi!! To jest
      straszne, proszę Państwa.

      Sprawa pieszych na przejściach. W naszej Najjaśniejszej namalowana
      zebra na jezdni jest jedynie elementem dekoracyjnym i nie ma
      przepisu mówiącego o PIEWRSZENSTWIE PIESZEGO na tak oznaczonym
      przejściu. W Europie wygląda to trochę inaczej; przejścia ze
      światłami dla pieszych (niech sobie poczekają), jako kreskami
      zaznaczona ścieżka i przejścia z "zebrą", na których pieszy jest
      świętą krową. Czemu to piszę? Z powodów bezpieczeństwa obcokrajowców
      w obcych krajach zdobywanych przez Rodaków. Uwaga na "obniżone",
      albo pomalowane na żółto krawężniki, albo parkowanie pojazdu po
      stronie ulicy niezgodnie z kierunkiem jazdy... Oj, bo się Naszymi
      coraz rzadziej na upomnieniu kończy...

      Szerokiej drogi!
    • uzynska Re: 10 grzechów polskich kierowców 16.10.07, 11:07
      Niestety to prawda, jak widzę we wstecznym, że ktoś lata z lewej na
      prawą, zwalniam i czekam aż mnie wyprzedzi - mi 2 minuty nie zbawią,
      czasami mam ochotę zgłosić takiego barana na policję, ale czy to coś
      da?
      • jaro_ss Re: 10 grzechów polskich kierowców 16.10.07, 11:46
        A co jesli jest miejsce, to moża wyprzedzać, a w terenie zabudowanym
        to i prawym pasem.... więc za co chcesz gościa podać na policję?
    • marcin.krzyzanowski Cofanie na jednokierunkowej... 16.10.07, 11:30
      ...jest dozwolone, czy się mylę?
    • hetman_a Polacy mają - styl włoski - ten najgorszy... 16.10.07, 11:37
      Polska idzie w kierunku włoskim, gdzie:
      - oznakowania dróg są beznadziejne,
      - autostrady bardzo drogie i równie beznadziejne (w większości bez pobocza ze
      zwężonymi pasami ruchu)
      - brud i śmieci na poboczach dróg to norma
      - chamstwo kierowców
      - jazda rozmawiając przez telefon w jednej ręce a trzymając papierosa w drugiej
      to również norma
      - nie stosowanie się do przepisów ruchu drogowego, i nie chodzi tu o prędkość a
      o stosowanie się do znaków poziomych (ciągłe linie), i pionowych (znaki ustąp
      pierwszeństwa) jak i również do sygnalizacji świetlnej - wręcz normą jest
      wjeżdżanie na skrzyżowanie na świetle czerwonym, bądź wjeżdżanie na skrzyżowanie
      mimo, że widać, że nie ma możliwości go opuścić przez włączeniem się światła
      czerwonego
      Tym tropem można łatwo zauważyć, że Polak i Włoch to bratanki - oboje katolicy,
      brudasy, nieroby a korupcja to coś normalnego i nazywa się ją w obu przypadkach
      pomocą bliskim.
    • ksks3 Gdyby najlepsi kierowcy Europy 16.10.07, 11:45
      musieli przez miesiąc pojeździć po naszych drogach wylądowaliby w
      szpitalu dla wariatów. Ostatnie działania ludzi odpowiedzialnych za
      naszą rzeczywistość w tej materii są porażające. Niewykończona
      droga po remoncie. Boczna krawędź asfaltu kończy się w kopnym
      piachu, tuż za piachem metrowy rów i w tej scenerii nowiutki radar.
      Nie można dostać szału ?
      Zachowanie polskich kierowców na drodze to
      S K U T E K nie przyczyna.
      • achioch Re: Gdyby najlepsi kierowcy Europy 16.10.07, 12:46
        Drodzy Forumowicze, nie jest tak zle. Polacy jezdza dobrze, jak w kazdej nacji
        sa ZLI kierowcy, ale nie generalizowalabym tak tematu. Po Polsce jezdze, zawsze
        staram sie dostosowac do znakow, ustapic tym "spieszacym sie inaczej", nie mam
        zlych wspomnien, wrecz przeciwnie spotykalam sie i z usmiechem, i z
        zyczliwoscia, roznie bywalo. Wyprzedzanie na trzeciego podnosi wlosy na glowie,
        ale zawsze tlumacze sobie, ze jezeli wyprzedzajacy na wlasne zyczenie chce sie
        zabic, to niech sie zabija, jego sprawa, byle innych nie wciagnal w te
        katastrofe. A jak zakonczyla sie sprawa Otylii? Uniewinniona? Zabila brata i co?
      • forumkiller1 Cwaniactwo :( 16.10.07, 13:24
        A mnie najbardziej denerwuje cwaniactwo kierowcow. Dwa pasy do jazdy
        na wprost i jeden do skretu w lewo. Korek. Zawsze znajdzie sie paru
        baranow ktorzy chca przejechac szybciej te 20 metrow i wjechac z
        powrotem na pas do jazdy na wprost. Przez to jadacy na wprost
        czekaja bo inna ciamajda wpuszcza tych z lewego, denerwuja sie i
        robia to samo. Po jakims czasie pasy na wprost stoja, a jedzie tylko
        pas do skretu, tyle ze ... prosto. Gdyby wszyscy jechali zgodnie z
        oznaczeniem - ruch bylby duzo bardziej plynny. No i niestety tez tak
        zaczalem robic, bo stracilem 30 minut na 100 metrowym odcinku raz,
        drugi, trzeci - ale ile mozna byc tym uczciwym? Smutne :(
        • rav107 Re: Cwaniactwo :( 16.10.07, 14:22
          Albo po prostu nie wpuszczać tych cwaniaczków "z lewego pasa", a na
          próby wpychania się na siłę reagowac klaksonem. Gdyby większość
          kierowców tak robiła to by sie oduczyli.
          • zigzaur Re: Cwaniactwo :( 19.10.07, 12:42
            Ja nigdy nie wpuszczam wciskających się na chama buraków. W razie potrzeby
            klakson i długie światła. Zwłaszcza w stosunku do:
            - taryfiarzy
            - autobusów miejskich
            - przybłędów zza wschodniej granicy
            - "działalności gospodarczej robiącej koszty" z kratką za tylnym siedzeniem
    • sybir Jazda po kielichu ? 16.10.07, 11:57
      W wielu krajach dopuszczalna zawartość alkoholu w wydychanym
      powietrzu przekracza 0,5 promila. Wydaje mi się, że procent pijanych
      za kierownicą nie przekracza naszych statystyk. Tradycyjnie musimy
      być bardziej unijni niż sama unia i świętsi od papieża.

      --
      (...) prawie dwa tysiące lat po tym, jak pewien człowiek został
      przybity gwoździami do drzewa, bo twierdził, iż byłoby wspaniale,
      gdyby tak dla odmiany ludzie spróbowali być mili względem siebie
      {Douglas Adams}
    • nroht 10 grzechów polskich kierowców 16.10.07, 12:08
      mnóstwo jest grzechów polskich kierowców a nie tylko 10.
      - wjeżdżanie na skrzyżowanie kiedy nie można z niego zjechać - to wg mnie
      największa głupota. A potem się ci sami "kierowcy" dziwią, że korki są w mieście.
      - bardzo powolne ruszanie po zmianie świateł - bo oczywiście stojąc na światłach
      jest milion innych rzeczy do zrobienia jak pisanie smsów, wybieranie konkretnego
      mp3 z 1000 nagranych na płytę, strojenie radia czy dłubanie w nosie. A jak ktoś
      z tyłu trąbnie na znak, że już jakiś czas jest zielone to w panice szukają
      wajchy od biegów. W efekcie przejeżdżają 3 samochody zamiast 13.
      - (jeden z najbardziej wk... grzechów) wjeżdżasz do wioski i widzisz jak po
      prawej jakiś tubylec szykuje się do wyjazdu z posesji. Stoi, stoi i kiedy jesteś
      już kilkanaście metrów od niego on decyduje się wjechać na drogę po czym po
      przejechaniu kilkunastu metrów z prędkością 20km/h wjeżdża w bramę sąsiedniej
      posesji.
    • emes-nju Re: 10 grzechów polskich kierowców 16.10.07, 12:32
      bazooka_joe napisał:

      > Swietny artykul, moze uswiadomi niektorym to i owo...

      Wedlug mnie ten artykul powien to i owo uswiadomic nam, kierowcom, ale PRZEDE WSZYSTKIM naszej ukochanej waaaaadzy!

      Nie jest prawda jakoby, ze jestesmy tacy, jacy jestemy BO TAK! Jestesmy tacy, bo WARUNKI nas nauczyly takich zachowan. A za warunki odpowiadamy tylko jako, oszukiwani przez politykow, wyborcy - za realizacje przedwyborczych obiecanek cacanek odpowiada waaaaadza. Waaadza, ktora jedyne co potrafi na drogach zrobic to nasr... setki fotoradarow ZAMIAST porawiania infrastruktury!
    • obywatelx5 ci z adhd są najgorsi 16.10.07, 12:39
      specjalne plutony egzekucyjne dla nich
    • xorin To jest takie proste 16.10.07, 14:16
      Chamskim kierowcom powinno się odbierać prawo jazdy - to jest takie proste :)
      • emes-nju Re: To jest takie proste 16.10.07, 14:22
        xorin napisał:

        > Chamskim kierowcom powinno się odbierać prawo jazdy - to jest takie
        > proste :)

        A kto ma to robic? Zanim policja dostala fotoradary, dzielnie walczyla o poprawe bezpieczenstwa na drogach stojac w deszcz lub mroz w krzakach. Teraz dostali fotoradary i znikneli z drog w ogole.
    • brzuchaczmarcin a od kiedy to nie można cofać na jednokierunkowej? 16.10.07, 15:40
      a od kiedy to nie można cofać na ulicy jednokierunkowej??????
      Bo w kodeksie ruchu drogowego nie ma o tym mowy!!!!!!!
      "...przekraczają podwójnej ciągłej i nie parkują na kopertach,
      uważają się za praworządnych. A że zdarza się im zawrócić na zakazie
      czy cofnąć na jednokierunkowej? Nie uznają tego za wykroczenie."
      to taka drobna nieścisłość
    • amarkom 10 grzechów polskich kierowców 16.10.07, 22:08
      Odnośnie filmu - cofać na jednokierunkowej można - pod pewnymi warunkami.
      Chociaż kierowca czerwonego jeden poważny błąd zrobił - nie chodzi o cofanie!
    • b.17.p 10 grzechów polskich kierowców 17.10.07, 21:10
      Przeglądam co tydzień WYSOKIE OBROTY i rzadko znajduję artykuły na
      temat prawidłoej lub bezpiecznej jazdy. Wszyscy z pewnością wiedzą,
      jak powinni jeżdzić, ale gdy wielu jeździ tak jak jeżdzi, nie
      zaszkodziłoby więcej o tym pisać. A może ktoś po przeczytaniu
      uświadomi sobie, ze może szybciej ruszać spod świateł, albo poczuje
      się pochwalony, że właśnie wpuścił kogoś zmieniającego pas. Może
      dowiedziałby się, jak wjeżdża się prawidłowo na zakładkę i kiedy sam
      wjedzie, to już nie wpuszcza, w poczuciu nie wiem czego, pięciu
      cwaniaków przed siebie. Przydałaby się instrukcja jazdy na zakładkę.
      Uważam,że powinno być więcej artykułów o prawidłowym poruszaniu się
      samochodem
    • rosolina 10 grzechów polskich kierowców 18.10.07, 17:30
      Te wszystkie grzechy są do określenia jedną definicją: większość
      (nie wszyscy!) Polaków stoi cywilizacyjnie dość nisko, to pociąga
      za sobą brak tolerancji, kultury i dyscypliny. To jest poprostu
      wschód.
      • emes-nju Re: 10 grzechów polskich kierowców 19.10.07, 10:43
        rosolina napisał:

        > Te wszystkie grzechy są do określenia jedną definicją: większość
        > (nie wszyscy!) Polaków stoi cywilizacyjnie dość nisko

        Bo kraj stoi dosc nisko cywilizacyjnie!

        > to pociąga za sobą brak tolerancji, kultury i dyscypliny.

        Wszyscy na codzien uczymy sie tego ogladajac TV - szczegolnie rezimowa. Jak ma byc inaczej, skoro najwyzsi urzednicy w panstwie zachowuja sie jak grupka chamowatych, rozkapryszonych i msciwych szczeniakow? Ryba psuje sie od glowy...

        > To jest poprostu wschód.

        21 X trzeba isc na wybory i zaczac ten wschod wyganiac z Polski na zbity pysk. Poczynajac od najwyzszych wladz partyjnych i panstwowych!
    • wlodek31 10 grzechów polskich kierowców 18.10.07, 21:52
      Proszę o wskazanie mi przepisu zabraniającego wyprzedzania "na trzeciego". Nie
      twórzmy przepisów które nie przewiduje prawo.

      Oddział 6
      Wyprzedzanie

      Art. 24. 1. Kierujący pojazdem jest obowiązany przed wyprzedzaniem upewnić się w
      szczególności, czy:

      1. ma odpowiednią widoczność i dostateczne miejsce do wyprzedzania bez
      utrudnienia komukolwiek ruchu;

      2. kierujący, jadący za nim, nie rozpoczął wyprzedzania;

      3. kierujący, jadący przed nim na tym samym pasie ruchu, nie zasygnalizował
      zamiaru wyprzedzania innego pojazdu, zmiany kierunku jazdy lub zmiany pasa ruchu.

      2. Kierujący pojazdem jest obowiązany przy wyprzedzaniu zachować szczególną
      ostrożność, a zwłaszcza bezpieczny odstęp od wyprzedzanego pojazdu lub
      uczestnika ruchu. W razie wyprzedzania pojazdu jednośladowego lub kolumny
      pieszych odstęp ten nie może być mniejszy niż 1 m.

      3. Kierujący pojazdem jest obowiązany przy wyprzedzaniu przejeżdżać z lewej
      strony wyprzedzanego pojazdu, z zastrzeżeniem ust. 4, 5 i 10.

      4. Pojazd szynowy może być wyprzedzany tylko z prawej strony, chyba że położenie
      torów uniemożliwia takie wyprzedzanie lub wyprzedzanie odbywa się na jezdni
      jednokierunkowej.

      5. Wyprzedzanie pojazdu lub uczestnika ruchu, który sygnalizuje zamiar skręcenia
      w lewo, może odbywać się tylko z jego prawej strony.

      6. Kierującemu pojazdem wyprzedzanym zabrania się w czasie wyprzedzania i
      bezpośrednio po nim zwiększania prędkości. Kierujący pojazdem wolnobieżnym,
      ciągnikiem rolniczym lub pojazdem bez silnika jest obowiązany zjechać jak
      najbardziej na prawo i - w razie potrzeby - zatrzymać się w celu ułatwienia
      wyprzedzania.

      7. Zabrania się wyprzedzania pojazdu silnikowego jadącego po jezdni:

      1. przy dojeżdżaniu do wierzchołka wzniesienia;

      2. na zakręcie oznaczonym znakami ostrzegawczymi;

      3. na skrzyżowaniu, z wyjątkiem skrzyżowania o ruchu okrężnym lub na którym
      ruch jest kierowany.

      8. Dopuszcza się wyprzedzanie w miejscach, o których mowa w ust. 7 pkt 1 i 2, na
      jezdni:

      1. jednokierunkowej;

      2. dwukierunkowej na odcinku z wyznaczonymi pasami ruchu, pod warunkiem że
      kierujący nie wjeżdża na część jezdni przeznaczoną do ruchu w kierunku
      przeciwnym - w miejscu, gdzie jest to zabronione znakami na jezdni.

      9. Dopuszcza się wyprzedzanie w miejscu, o którym mowa w ust. 7 pkt 3, pojazdu
      sygnalizującego zamiar skręcenia, pod warunkiem że kierujący nie wjeżdża na
      część jezdni przeznaczoną do ruchu w kierunku przeciwnym.

      10. Dopuszcza się wyprzedzanie z prawej strony na odcinku drogi z wyznaczonymi
      pasami ruchu, przy zachowaniu warunków określonych w ust. 1 i 7:

      1. na jezdni jednokierunkowej;

      2. na jezdni dwukierunkowej, jeżeli co najmniej dwa pasy ruchu na obszarze
      zabudowanym lub trzy pasy ruchu poza obszarem zabudowanym przeznaczone są do
      jazdy w tym samym kierunku.

      11. Zabrania się wyprzedzania pojazdu uprzywilejowanego na obszarze zabudowanym.
    • klein4400 Denerwuje mnie gadanie głupot o pladze pijanych 18.10.07, 23:20
      kierowców na drogach. A już w szczególności że przodujemy pod tym względem w
      Europie. Tak się składa że wynika to głównie z polskich restrykcyjnych
      przepisów. 0,2 promila i finito. I taki przyłapany koleś potem figuruje jako
      pijak. We Francji nikt by się nim natomiast nawet nie zainteresował bo
      dopuszczalna dawka alkoholu to 0,5 promila; w Belgii jeszcze więcej.

      Najlepszy sposób alby zmniejszyć liczbę pijanych kierowców to zliberalizować
      przepisy tak aby granicą było nie 0,2% ale 0,5 promila. Tak jak jest w dużej
      części "starej" Europy.
      To też rozsądna granica - takie chyba 1 duże piwo.
      • zigzaur Re: Denerwuje mnie gadanie głupot o pladze pijany 19.10.07, 12:55
        W Niemczech przepisy dotyczące zawartości alkoholu we krwi wyglądają inaczej:

        1. Dopuszcza się 0,5 promila włącznie, ale tylko pod warunkiem bezbłędnej jazdy.
        2. Zawartość alkoholu od 0,4 promila uważana jest za skutek świadomego spożycia
        alkoholu. Jeśli kierowca popełnił wykroczenie drogowe w tym stanie, to jest
        karany za przestępstwo. Za przestępstwo jest uważana w tym stanie jazda niepewna
        i nieostrożna, przez co rozumie się także jazdę zbyt wolną.
        3. Zawartość alkoholu od 0,5 do 1,1 promila stanowi wykroczenie ale tylko pod
        warunkiem nienaruszenia innego przepisu (patrz punkt 2).
        4. Powyżej 1,1 promila sam fakt jazdy w tym stanie jest przestępstwem.

        Za każdy przypadek jazdy po alkoholu nalicza się 6 punktów karnych (po 18
        następuje utrata prawa jazdy). Punkty te jednak pozostają w rejestrze aż przez
        10 lat i to nawet po zdaniu od nowa egzaminu na prawo jazdy. Inne punkty są
        ważne przez 2 lata (wykroczenie i nałożenie kary w postępowaniu
        administracyjnym) albo przez 5 lat (wskutek wyroku skazującego).

        Przy bardzo niewielkiej ilości spożytego alkoholu człowiek robi się nadmiernie
        radosny i optymistyczny ("E, na pewno się wyrobię!"). Do tego zawarta w piwie
        lupulina działa otępiająco.
    • crichton1 Zgadzam się ze wszystkim 19.10.07, 00:15
      Bardzo sprawnie napisany artykuł. Najlepszy jak dotąd, jaki czytałem o polskich
      kierowcach. Pozdrawiam.
    • ksks3 10 grzechów polskich kierowców 19.10.07, 07:31
      Wtórny analfabetyzm - to dotyka wszystkich, niezaleznie od wieku.
      Co do starszych panów za kierownicą to ich niezdecydowanie czy
      gapiostwo za kierownicą jest mniej niebezpieczne niz brawura i
      chamstwo łysych gó..arzy w zajeżdżonych beemkach czy golfach.
      Co do motocyklistów to jest tajemnica poliszynela, że jak się ma
      18 - 19 lat i kupi ścigacza to nie warto robić prawka i tak nikt
      takiego idioty nie bedzie w stanie poddać kontroli.
      Ich istnienie ma tylko jedna dobra strone - transplantologia moze
      funkcjonować.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka