Dodaj do ulubionych

Opony zimowe - owczy ped - cz. 2

18.12.01, 13:30
Tamto się za długo wgrywało... :))

Czy nie zauważyliście analogii pomiędzy (niestety coraz bardziej skutecznym -
vide wpisy w cz. 1 wątku) ogłupianiem ludzi nt konieczności używania "opon
zimowych" i "włączonych świateł mijania w dzień"? Podobnie jak to, że najlepsza
opona zimowa nie zastapi zdrowego rozsądku kierowcy, a tylko osłabia jego
czujność (mam opony zimowe to wyhamuję) podczas jazdy, tak włączone światła
mijania w dzień powodują "otępienie". Kierowca przyzwyczaja się i gdy coś tam
jedzie bez włączonych świateł, jego spostrzegawczość już nie jest tak dobra..
Efekt? BUUUM! Ponieważ obowiązek jazdy z włączonymi światłami już istnieje (a
coraz częściej słyszy sie różnych oszołomów, którzy chcą go rozciągnąć na cały
rok), obawiam się, że obowiązkowa jazda w "oponach zimowych" np. od 15.11 do
28.02 to tylko kwestia czasu... Niech żyje postęp!!! Fuck!
Obserwuj wątek
    • kulicki Re: Opony zimowe - owczy ped - cz. 2 18.12.01, 13:45
      Kryj sie!!! Zaraz zostaniesz zmieszany z blotem,
    • Gość: Niknejm Re: Opony zimowe - owczy ped - cz. 2 IP: *.pg.com 18.12.01, 13:46
      gregory1906 napisał(a):

      > Czy nie zauważyliście analogii pomiędzy (niestety coraz bardziej skutecznym -
      > vide wpisy w cz. 1 wątku) ogłupianiem ludzi nt konieczności używania "opon
      > zimowych" i "włączonych świateł mijania w dzień"?

      Nikt nikogo nie ogłupia. Są dobre argumenty za stosowaniem opon zimowych i
      włączonych świateł mijania w dzień. Według mnie przeważają one nad argumentami za
      nie stosowaniem tych rozwiązań. Tyle. A tak swoją drogą - miałeś okazję pojeździć
      na oponach zimowych i letnich w zimie? Masz porównanie? Bo ja mam...

      > Podobnie jak to, że najlepsza
      > opona zimowa nie zastapi zdrowego rozsądku kierowcy,

      Pewnie. Bezdyskusyjnie.

      > a tylko osłabia jego
      > czujność (mam opony zimowe to wyhamuję) podczas jazdy, tak włączone światła
      > mijania w dzień powodują "otępienie". Kierowca przyzwyczaja się i gdy coś tam
      > jedzie bez włączonych świateł, jego spostrzegawczość już nie jest tak dobra..
      > Efekt? BUUUM!

      Tja... To zróbmy (dla podwyższenia czujności) zakaz włączania świateł w nocy.
      Kierowcy będą bardziej czujni ;-) Proponuję też montować w kierownicy bagnet
      skierowany ostrzem do kierowcy :-)(zamiast poduszki powietrznej). Czujność
      gwarantowana. Tylko jak ktoś wyjedzie Ci z zasłoniętej ulicy podporządkowanej
      (zwłaszcza bez świateł i po ciemku), czujność połączona nawet z V=30km/h może Cię
      nie uratować, zwłaszcza jak dla 'podwyższenia czujności' zakażemy zapinania pasów
      bezpieczeństwa.
      Wiem, posuwam wszystko do absurdu. Ale zastanów się, czy to przypadkiem nie
      działa też w drugą stronę?

      Pozdrawiam,
      Niknejm
      • kulicki Re: Opony zimowe - owczy ped - cz. 2 18.12.01, 14:01
        Tacy wlasnie mierni "kierowcy" jak ty powoduja
        wiekszosc wypadkow.
        Kupi sobie taki "zachodni" samochod ala Skoda Fabia,
        zalozy zimowki, wlaczy swiatlai, nacisnie gaz do dechy
        i mysli, ze mu to wystarczy do jazdy. Nie wie, ze do
        jazdy potrzeban jest przede wszystkim glowa, a samochod
        sam nie pojedzie.
        • Gość: Ralph Re: Opony zimowe są ok. IP: *.bielsko.dialog.net.pl 18.12.01, 14:19
          Zimówki to najzwyczajniej w 'świecie' podstawa. Mieszkam w Bielsku i masa
          śniegu na ulicach, za miastem jeszcze więcej; to bardzo, bardzo kontrowersyjne
          twierdzić po 'autorsku'...i nie używanie zimówek uderza właśnie w słabych
          kierowców najmocniej- nie tylko i tak z założenia wolno i 'nieporadnie' jeżdżą,
          to jeszcze inni powiększają tą przepaść. Nie mówiąc o zwykłej frajdzie z
          rajdowania w moich okolicach! Choć z drugiej strony z pewnym wysiłkiem autora
          można zrozumieć...na razie współczuję:(
          • gregory1906 Re: Opony zimowe są ok. 18.12.01, 14:57
            Gość portalu: Ralph napisał(a):

            z pewnym wysiłkiem autora można zrozumieć...na razie współczuję:(

            A ja bez większego wysiłku rozumiem Ciebie. Wydałeś szmal na te opony zamiast na
            coś pożytecznego, nikt Ci już tych pieniędzy nie zwróci, więc pocieszasz się jak
            możesz. Przykład, że mieszkasz gdzieś na wsi pod Bielskiem, gdzie nikt nigdy nie
            odśnieża Twojej polnej dróżki też jest chybiony. Na tej zasadzie góral z
            Gubałówki mógłby przekonywac o konieczności zakładania łańcuchów na koła. Jeszcze
            niedługo,a przez takich jak Ty będą kazać jeździć dzieciom w kaskach na
            hulajnogach. Przecież mogą sobie porozbijać głowy! Ech....

      • Gość: Druid Re: Opony zimowe - owczy ped - cz. 2 IP: 192.168.2.* 18.12.01, 14:24
        Gość portalu: Niknejm napisał(a):

        > Nikt nikogo nie ogłupia. Są dobre argumenty za
        stosowaniem opon zimowych i
        > włączonych świateł mijania w dzień. Według mnie
        przeważają one nad argumentami za
        > nie stosowaniem tych rozwiązań. Tyle.

        Wedlug mnie w ogole nie powinno sie jezdzic w nocy. Tyle.


        A tak swoją drogą - miałeś okazję pojeźdz
        > ić
        > na oponach zimowych i letnich w zimie? Masz porównanie?
        Bo ja mam...

        Ja tez mam, wyobraz sobie.
        Wlasnie sie dowiedzialem, ze w samochodzie sluzbowym tez
        takie cos zalozyli (juz miesiac temu), ale niestety nie
        odczulem zadnej roznicy:(

        >
        > > Podobnie jak to, że najlepsza
        > > opona zimowa nie zastapi zdrowego rozsądku kierowcy,
        >
        > Pewnie. Bezdyskusyjnie.
        >

        Szkoda, ze ty sie tu nie lapiesz.

        > > a tylko osłabia jego
        > > czujność (mam opony zimowe to wyhamuję) podczas
        jazdy, tak włączone światł
        > a
        > > mijania w dzień powodują "otępienie". Kierowca
        przyzwyczaja się i gdy coś
        > tam
        > > jedzie bez włączonych świateł, jego spostrzegawczość
        już nie jest tak dobr
        > a..
        > > Efekt? BUUUM!
        >
        > Tja... To zróbmy (dla podwyższenia czujności) zakaz
        włączania świateł w nocy.
        > Kierowcy będą bardziej czujni ;-) Proponuję też
        montować w kierownicy bagnet
        >

        Glupi zawsze znajdzie glupi argument.

        > skierowany ostrzem do kierowcy :-)(zamiast poduszki
        powietrznej). Czujność
        > gwarantowana. Tylko jak ktoś wyjedzie Ci z zasłoniętej
        ulicy podporządkowanej
        > (zwłaszcza bez świateł i po ciemku), czujność połączona
        nawet z V=30km/h może C
        > ię
        > nie uratować, zwłaszcza jak dla 'podwyższenia
        czujności' zakażemy zapinania pas
        > ów
        > bezpieczeństwa.
        > Wiem, posuwam wszystko do absurdu. Ale zastanów się,
        czy to przypadkiem nie
        > działa też w drugą stronę?
        >
        > Pozdrawiam,
        > Niknejm


        Szkoda slow. Takich idiotyzmow dawno nie czytalem
        • Gość: greg Re: Opony zimowe - owczy ped - cz. 2 IP: *.univ.trieste.it 18.12.01, 14:37
          Gość portalu: Druid napisał(a):

          >
          > Szkoda slow. Takich idiotyzmow dawno nie czytalem


          Bo chyba swoich postow nie czytasz, drogi Druidzie!
          Pozdrowienia z Wloch, gdzie miliony glupich Wlochow daja sie otumanic jak te owce
          i pedza "bez potrzeby" wymienic gumy na zimowe!

    • Gość: Niknejm Re: Opony zimowe - owczy ped - cz. 2 IP: *.pg.com 18.12.01, 14:46
      OK, jak widać z braku argumentów Kulicki i Druid potrafią zdobyć się tylko na
      głupie uwagi, obelgi i wycieczki osobiste.

      Ich wola. Ja na tym poziomie dyskutować nie będę.

      Pozdrawiam rozsądnych i potrafiących bronić swojego punktu widzenia w sposób
      mający coś wspólnego z kulturą i logiką...

      Niknejm

      • Gość: Druid Re: Opony zimowe - owczy ped - cz. 2 IP: 192.168.2.* 18.12.01, 14:59
        To raczej tobie zabraklo argumentow.
        Uciekaj, uciekaj....
        • Gość: Aguirre Re: Opony zimowe - owczy ped - cz. 2 IP: *.acn.waw.pl 18.12.01, 15:05
          Druid po prostu zalogował się na gazecie pod innymi nickami i teraz sam siebie poiera w dyskusjach.
          Fucking pathetic....
          • gregory1906 Re: Opony zimowe - owczy ped - cz. 2 18.12.01, 15:17
            Druid, Kulicki!
            Panowie, jestem z Wami. Najgorsze, to poddać się sądom i opiniom "większości".
            Jak powiedział klasyk: "jedzmy g...., miliony much nie moga się mylić"
            Gregory1906
            • Gość: szatan Re: Opony zimowe - owczy ped - cz. 2 IP: 10.128.128.* 18.12.01, 15:35
              gregory czemu twoim zdaniem świecenie świateł cały rok zmniejsza
              bezpieczeństwo???..jakbyś mógł odpowiedzieć bo ja nie rozumiem....świecisz..to
              lepiej widzisz(widzą cie inni)...unikniesz wypadku bo jest mniejsze
              prawdopodobieństwo że cię ktokolwiek nie zauważy....

              czyli tak jak wspomniał Arti czy niknejm idąc twoim tropem rozumowania.....
              nie świeć w dzień bo to obniża czujność aż podsuwa się
              riposta....nie świeć w nocy a czujność jeszcze bardziej się zwiększy i co za
              tym idzie bezpieczeństwo....

              heja
          • Gość: szatan Re: Opony zimowe - owczy ped - cz. 2 IP: 10.128.128.* 18.12.01, 15:18
            Gość portalu: Aguirre napisał(a):

            > Druid po prostu zalogował się na gazecie pod innymi nickami i teraz sam siebie
            > poiera w dyskusjach.
            > Fucking pathetic....
            też mi się tak wydawało....bo chyba nie ma takich dwóch druidów na forum to by
            było straszne.......

            pierwszy raz słyszę że Druid ma służbowy wóz....no pogratulować....teraz trzy
            ulice na krzyż będzie przebywać innym autem...a leon z rozpaczy zaszyje się w
            garażu.........nie zauważył różnicy w oponach..staruszka zauważy....przynajmniej
            głośniejszy odgłos toczenia.....ale nie dziwię się...tak wyśmienity kierowca jak
            druid nie widzi żadnej różnicy....

            ha! a może nim zawładnęła reklama "skoro nie widać różnicy to po co
            przepłacać" :))
            • Gość: Niknejm Re: Opony zimowe - owczy ped - cz. 2 IP: *.pg.com 18.12.01, 15:33
              Gość portalu: szatan napisał(a):

              > Gość portalu: Aguirre napisał(a):
              >
              > > Druid po prostu zalogował się na gazecie pod innymi nickami i teraz sam si
              > ebie
              > > poiera w dyskusjach.
              > > Fucking pathetic....
              > też mi się tak wydawało....bo chyba nie ma takich dwóch druidów na forum to by
              > było straszne.......
              >
              > pierwszy raz słyszę że Druid ma służbowy wóz....no pogratulować....teraz trzy
              > ulice na krzyż będzie przebywać innym autem...a leon z rozpaczy zaszyje się w
              > garażu.........nie zauważył różnicy w oponach..staruszka zauważy....przynajmnie
              > j
              > głośniejszy odgłos toczenia.....ale nie dziwię się...tak wyśmienity kierowca ja
              > k
              > druid nie widzi żadnej różnicy....

              Właśnie. A zimówki założyli mu cichcem, nocą, jak spał, na parkingu pod domem
              (względnie włamali mu się do garażu, żeby mu te $%^&^% opony założyć) ;-))

              > ha! a może nim zawładnęła reklama "skoro nie widać różnicy to po co
              > przepłacać" :))

              70% gospodyń domowych nie może się mylić! :-))

              Sorki, nie mogłem się powstrzymać... :-))))

              Pozdrawiam,
              Niknejm
      • Gość: ARAFAT Druid i spólka IP: 10.10.10.* 18.12.01, 16:27
        Faktycznie to gdyby głupota bolała to byście jęczeli całymi dniami... głupi mam
        na imię a na nazwisko niereformowalny tak powinniście się przedstawiać. Niknejm
        dobrze wam napisał ja się też pod tym podpisuję.
        A swoją drogą jak będziecie bzykali w burdelu to nie zakładajcie gumy bo po
        co...
        pozdrawiam fajansiarzy
        P.S Znam typa co tylną lewą gumę ma letnią prawą zimową i to w porządnym aucie
        nie jesteście z nim spokrewnieni?
    • Gość: amal Re: Opony zimowe - owczy ped - cz. 2 IP: *.di.tuniv.szczecin.pl 18.12.01, 15:22
      gregory1906 napisał(a):

      > Czy nie zauważyliście analogii pomiędzy (niestety coraz bardziej skutecznym -
      > vide wpisy w cz. 1 wątku) ogłupianiem ludzi nt konieczności używania "opon
      > zimowych" i "włączonych świateł mijania w dzień"?

      Nie zauwazylem. Jest istotna roznica. Otoz stosowanie opon zimowych jest
      zalezne od warunkow na drodze. Natomiast wlaczone swiatla mijania w niczym
      nie przeszkadzaja przez caly rok.

      > .. włączone światła mijania w dzień powodują "otępienie". Kierowca przyzwyczaja
      > się i gdy coś tam jedzie bez włączonych świateł, jego spostrzegawczość już nie
      jest tak dobra..

      Powoduja u Ciebie "otepienie"? Jezeli inni kierowcy
      nie potwierdza Twoich slow to moze lepiej sie przebadac?
      Potraktuj to prosze zartobliwie. Na serio - przeciez teraz zdarza sie sytuacja, ze
      ktos nie ma wlaczonych swiatel mijania (choc powinien) i to oznacza, powinnismy
      je wszyscy wylaczyc aby nie byc "otepionym"?

    • Gość: darius Re: Opony zimowe - owczy ped - cz. 2 IP: 212.160.211.* 18.12.01, 15:50
      Nie będę wdawał się w polemikę, ale idąc TWOIM tokiem rozumowania to kurka
      wodna światła stopu rozleniwiają kierowców, a jak komuś nie działają to bum w
      tyłek.
    • Gość: Andre Re: Opony zimowe - owczy ped - cz. 2 IP: *.pcplus.com.pl 18.12.01, 20:11
      Jest taki gatunek a raczej podgatunek ludzi, których nie da się przekonac.
      A jeśli jakimś cudem się da, to i tak się nie da.
      Proszę Państwa . Odpuśćcie.
      Na tym forum nie było jeszcze tak jałowej dyskusji.
      Pozdrawiam.
    • Gość: Boryna Re: Opony zimowe - oczywiscie IP: *.dsf.de 18.12.01, 22:11
      Mam wrazenie ze nasz powszechnie szanowany kolega
      probuje zaczac nowy watek ironiczna przekora. Ot tak
      aby cos sie dzialo. Inaczej nie mozna wytlumaczyc tego
      co pisze. Opony zimowe sa tak samo niezbedne jak
      zapalanie swiatla noca.
      Przeciez wystarczy odrobina dobrej woli aby stwierdzic
      ze przyczepnosc na sniegu (rowniez ubitym) wzrasta,
      skraca sie droga hamowania (nawet jesli niewiele to te
      pare metrow moze byc decydujace). Na lodzie pomoze
      niestety tylko rozsadek. Mamy wolnosc i nie powinien
      nikt nikomu kazac. Dlatego na zachodzie nie ma przymusu
      zakladania opon zimowych. Zrobiono w zamian cos innego.
      Uczstnik wypadku ktory nie ma zimowek moze sie pozegnac
      z pieniedzmi z ubezpieczenia. A co do swiatel. Od roku
      2004 producenci samochodow zobowiazali sie zo seryjnego
      instalowania swiatel palacych sie caly czas.Firmy Hella
      i Bosch opracowamy zarowki zuzywajace bardzo malo pradu.
      Wystarczy ze zostanie wprowadzone tylko to co za Odra i
      Nysa a rozni koledzy wypisujacy rozne opinie i tak
      zrobia to co dla nich najlepsze.
      • Gość: pewal Re: Opony zimowe - oczywiscie IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 18.12.01, 23:12
        No i znowu wyszedłem na idiotę. Nie dość, że jeżdżę na zimowych oponach to
        jeszcze przez cały rok palę światła mijania. Jutro rano pobiorę służbową broń i
        się zastrzelę. A może ......?
        I powtarzam: podziwiam WAS. Pa
        • Gość: Jarek Re: Opony zimowe - oczywiscie IP: *.unregistered.formus.pl 19.12.01, 09:33
          Gość portalu: pewal napisał(a):

          > No i znowu wyszedłem na idiotę. Nie dość, że jeżdżę na zimowych oponach to
          > jeszcze przez cały rok palę światła mijania. Jutro rano pobiorę służbową broń i
          >
          > się zastrzelę. A może ......?
          > I powtarzam: podziwiam WAS. Pa

          No to jest nas dwoch, ale ja nie mam dostepu do broni.
          Pewal, nie rob tego! Chociazby dla Twojej zonki!
          Pozdr
        • Gość: Krzych Re: Opony zimowe - oczywiscie IP: *.dsf.de 19.12.01, 19:39
          Nie zabijaj sie lepiej. Nich zostanie w tym kraju kilku rozsadnych
          Pozdrowienia
          • Gość: pewal Re: Opony zimowe - oczywiscie IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 19.12.01, 19:55
            No dobra niech Wam będzie... Czyli zostało mi "A może.....?". Mam nadzieję, że
            rozsądnych jest jednak więcej. A Druidowi i jemu podobnym powtarzam: zmieńcie
            lakarza, bo ten Was okłamuje. Pa
    • Gość: TK Re: Opony letnie - owcze pierdzenie IP: *.clinika.pl 20.12.01, 12:48
      Dowod empiryczny:

      Mieszkam w Gdansku, do pracy normalnie dojezdzam 10 minut, dzis
      zajelo mi to poltorej godziny. Dlaczego? Ano dlatego, ze na ulicy
      Kartuskiej (centrum Gdaska) po nocnych opadach sniegu, na podjezdzie
      o minimalnym nachyleniu droga zakorkowala sie na amen. Jak to sie stalo?
      Ano goscie na swoich letnich oponkach po zatrzyamniu, nie potrafili juz
      z miejsca ruszyc! I to wylacznie osobowki, bo kilka TIR'ow podjechalo
      bez problemu, a kierowcy Seata Cordoby, Poldka, Sieny i kilku jeszcze
      innych samochodow (marka nie odgrywa tu roli) z przerazeniem w oczach
      obracali w miejscu na swoich letnich gumkach! Wyprzedzic nie bardzo bylo
      jak bo z naprzeciwka tez wolno posuwajacy sie korek, a Ci rozkladali
      rece i PROSILI kierowcow za nimi, co by ich pchneli. Ja bym ze wstydu
      pchnal sie chyba do rowu na ich miejscu.

      Dodam, ze dla 70% samochodow, w tym i mojego, ten mini-podjazd nie sprawil
      problemu, ale w pracy zjawilem sie ponad godzine po czasie. Oczywscie
      moglby mi ktos zarzucic, abym przewidzial glupote i nieodpowiedzialnosc
      innych i wyjechal wczesniej, ale nie o to chodzi.

      Wiwat asertywnosc na letnich oponkach! Gratuluje wszystkim przeciwnikom
      "owczego pedu" dobrego samopoczucia.

      Tomek
    • Gość: PG Re: Opony zimowe - owczy ped - cz. 2 IP: *.chello.pl 21.12.01, 22:17
      Rozwazania o bezpieczenstwie w tonie "owczego pedu" to nieporozumienie. Mysle,
      ze dzisiaj wielu przeciwnikow opon zimowych zmieni zdanie. A jesli chodzi o
      rozsadek podczas jazdy, to jest on potrzebny zawsze, bez wzgledu na pore roku
      czy typ ogumienia. Wiec o jego braku nie ma potrzeby pisac.
      Dzisiaj dzieki oponom zimowym uratowalem tylek (i kieszen) pewnemu
      taksowkarzowi, ktory zajechal mi droge i wpadl w poslizg.
      To, ze mieszka sie miescie, nie oznacza, ze nie bedzie slisko - w koncu to zima.
      Mam propozycje dla przeciwnikow zimowek: przejedzcie sie po sliskiej
      nawierzchni autem z oponami zimowymi a potem z letnimi.
      I nie bedzie juz takich watkow...
      • Gość: huggoo Re: Opony zimowe - owczy ped - cz. 2 IP: *.acn.pl 21.12.01, 23:40
        Wszystkich przeciwników "zimówek" zapraszam serdecznie dzisiaj do Warszawy!!!!
        hi,hi,hi i ... powodzenia!

        Pozdrawiam.
        • Gość: Jarek Opony letnie - owczy ped - czas na zmiane!!! IP: *.unregistered.formus.pl 22.12.01, 09:43
          Gość portalu: huggoo napisał(a):

          > Wszystkich przeciwników "zimówek" zapraszam serdecznie dzisiaj do Warszawy!!!!
          > hi,hi,hi i ... powodzenia!
          >
          > Pozdrawiam.

          No co Ty Huggoo?! Po co nam wieksze korki?!

          A tak na powaznie to wyczytalem kiedys na tym forum (cz. 1), ze w duzym miescie
          (np. w W-wie) snieg na ulicach lezy najdluzej 10 dni. No i tak sie zastanawiam i
          licze te dni... toc ten termin minal w zeszlym tygodniu!!! Albo Ci "fachowcy" od
          jazdy na caloroczniakach/letniakach nie potrafia liczyc, albo maja znikomy wplyw
          na aure, wiec zamiast pisac dyrdymaly by sie wzieli do odsniezania, bo zgodnie z
          ich informacjami moge juz zalozyc letnie oponki bez obawy, a nie chcialbym
          wjechac Driud'owi, Kulickiemu i im podobnym w d....

          Wezta sie wiec chlopaki do roboty, a ja lece do wulkanizatora!!! Teraz Wam pokaze
          jak mozna szalec!!!

          Zdrowych Swiatek ;-)
    • Gość: Krzysiek Re: Opony zimowe - owczy ped - cz. 2 IP: 10.0.215.* 22.12.01, 10:30
      Wczoraj wreszcie poraz pierwszy mialem najszybsze auto w miescie. Zadne BMW,
      mesie, Alfy i inne wyscigowki tylko moje CC. Wszystkich zostawialem w tyle.
      Czesc probowala nawet niedopuszczac do wyprzedzenia przez takie G. A ja po
      swiatlach i sio mi z drogi. Zgadnijcie jakie mialem opony?
      • Gość: Krzychu Re: Opony zimowe - owczy ped - cz. 2 IP: *.manhattan.gda.pl 22.12.01, 23:39
        Jeżeli panowie prowodyży antyzimówkowi mają wątpliwości niech czytają (jeżeli
        potrafią): jadąc dzisiaj jedną z głównych dróg pomorza, spokojnie, w porywach
        50 km/h bo "zima znów zaskoczyła drogowców" , omal nie zostałem staranowany i
        moja rodzina przez wieśniaka, kierowcę malucha, który nie dość że szybko jechał
        środkiem dość wąskiej drogi, to jeszcze zmuszony był podróżować po
        zlodowaciałych muldach śniegu. Jechał z przeciwka, będąc prawie równo ze mną
        autem jego zaczęło zarzucać, i gościa dosłownie wyrzuciło na mój pas - na
        szczęście już przejechałem. Debil jak się potem okazało miał KOMPLETNIE ŁYSE
        LETNIE STARE OPONY. Jak by porysował mi samochód to najpierw pożądnie by
        dostał odemnie w...r..l , a potem zadzwoniłbym do zaprzyjaźnionego policmajstra
        i poprosił o 1000zł. mandat dla ofiary w dziurawym kaszlaku. I nie miałbym tu
        żadnych skrupułów. Za dużo w życiu wypadków widziałem, z tyłu siedziało moje
        małe dziecko. Ja jeżdżąc sprawnym samochodem, z zimowymi oponami mogłem jechać
        rozważnie, więc ty też powinienneś to przewidzieć.

        Pozdrowienia dla wszystkich normalnie i odpowiedzialnie myślących kierowców.
        • Gość: Swir Re: Opony zimowe - owczy ped - cz. 2 IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 23.12.01, 23:13
          Ale z ciebie zakochany we wlasnym gownianym intelekcie prymityw.
          Co to jest "prowodyży" ty maly niedouczony fiucie?
          • Gość: Krzychu Re: Opony zimowe - owczy ped - cz. 2 IP: *.manhattan.gda.pl 26.12.01, 19:14
            Gość portalu: Swir napisał(a):

            > Ale z ciebie zakochany we wlasnym gownianym intelekcie prymityw.
            > Co to jest "prowodyży" ty maly niedouczony fiucie?


            Spoooooooxxxxxxxxx

    • Gość: OLO I Re: Opony zimowe - owczy ped - cz. 2 IP: *.chello.pl 23.12.01, 01:14
      Panowie, o ile druid gadał głupoty - chociaż miał także swoje racje, To WY na
      swoich zimowych gumach wykazaliście się szczytem chamstwa, prostactwa i czego
      tam jeszcze to sobie dopiszcie. A dlaczego? Bo oprócz merytorycznych,
      sensownych odpowiedzi większość była tak bezmyślna i agresywna, że nie
      chciałbym spotkać ŻADNEGO z was na swojej drodze - jeżeli jeździcie tak jak
      myślicie i mówicie to nie pomogą wam (celowo z małej litery) żadne nawet
      najlepsze opony zimowe ani łańcuchy - one nie chronią od skutków głupoty na
      drogach.

      Mądry na letnich w ogóle nie wyjedzie w zimie, mądry na uniwersalnych będzie
      uważał, a co zrobi głupi na zimowych? Zrobi To samo co na letnich czy
      uniwersalnych - stopień głupoty nie zależy od rodzaju opon.

      Ciekawe co byś Krzychu powiedział gdyby ten koleś miał zimówki - co ty myślisz,
      że jak się je założy to cie nie wyrzuca z kolein i muld!!!! W ogóle ciekaw
      jestem co mają sobie do powiedzenia goście po stłuczce, którzy obaj mieli
      zimówki - bo z poprzednich postów wynika, że auta na zimowych oponach się w
      ogóle nie rozbijają z własnej winy kierowców tych aut. Winni są zawsze ci
      pozostali.
      Nie wiem ale wam się chyba wydaje, że po zakupie takich opon jesteście
      niezniszczalni, wspaniali, piękni, mądrzy i inteligentni i bardziej
      doświadczeni - np. jakiś gość sie chwali, że dop... CINQUECENTO po mieście
      szybciej niż BMW - z chwalenia się takim wyczynem usprawiedliwia tylko "(nie)
      wielkość" przyrodzenia. Żenujące.
      • Gość: Krzychu Re: Opony zimowe - owczy ped - cz. 2 IP: *.manhattan.gda.pl 23.12.01, 17:26
        "Ciekawe co byś Krzychu powiedział gdyby ten koleś miał zimówki - co ty
        myślisz,
        że jak się je założy to cie nie wyrzuca z kolein i muld!!!! "

        On nie miał zimówek, bo widziałem to "na żywo"

        "W ogóle ciekaw
        jestem co mają sobie do powiedzenia goście po stłuczce, którzy obaj mieli
        zimówki - bo z poprzednich postów wynika, że auta na zimowych oponach się w
        ogóle nie rozbijają z własnej winy kierowców tych aut."

        No właśnie! Nic nie zastąpi zdrowego rozsądku kierowcy!!!! Nawet debil na
        zimówkach to zagrożenie na drodze!!! A co dopiero na letnich!


        "Winni są zawsze ci
        pozostali. "

        Czy ja tak k...a napisałem? A nie przyszło Tobie do głowy jakie to zagrożenie
        stwarzają ludzie na letnich gumach w zimie? Ty chyba zimy nie widziałeś!
        A jeżeli w porywach przejeżdżasz swoim autem 15 tys.km. rocznie to co ty w
        ogóle wiesz o różnicy między zimówkami a oponami letnimi! Jeżeli sądzisz że
        udaje Ci się fartem jakoś przejeździć na letnich , to czekaj, do czasu!
        Kpl.zimówek kosztuje ok. 800-1500 zł, a naprawa ew.stłuczki kilka tysięcy zł.
        (chyba że jeździsz maluchem czy trabantem:))) )

        Utrata ew. zniżki w ubezpieczeniu - też to sobie weź do rozrachunku mądralo na
        letnich oponach.

        • Gość: OLO I Re: Opony zimowe - owczy ped - cz. 2 IP: *.chello.pl 23.12.01, 20:25
          Jeżdżę dużo i nie na letnich (trochę śliskie:)) - mieszkam na południu Polski i
          po górach jeżdżę także w zimie - więc tutaj mnie nie zagniesz - nawet znam parę
          myków które ułatwiają życie (np. wiaderko żwiru w bagażniku, saperka, łańcuchy,
          alternatywne trasy itp) i wiem kiedy sobie trzeba odpuścić, chociaż ostatnio
          jeden gość z Rabki dał mi wiele do myślenia tzn. rozszerzył moją granicę
          nieużywania łańcuchów na śniegu (cyt.: Eee, co będziesz łańcuchy zakładał??
          Wstydu mi narobisz. Wyjedziesz, a ja ci pokaże JAK. I dało się)

          Ja wcale nie nawołuje do jeżdzenia na letnich - przecież piszę o tym w moim
          poście!!!!

          Nie piszę również, że jestem guru w kwestii jeżdżenia po śniegu tak jak inni w
          tym wątku (cinquecento z bmw!!). Opony zimowe nie są po prostu cudownym
          środkiem rozwiązującym WSZYSTKIE problemy jazdy w zimie. Cóż z tego, że gościu
          będzie miał zimówki jeżeli będzie wracał z Sylwestra w Zakopanym 5-8 godzin do
          Krakowa jeżeli ja to zrobie w max. 3 godziny z obiadem po drodze jadąc na
          uniwersalnych, tylko że inną trasą, nie stojąc w korku.

          Poza tym zauważyłem, że w naprawdę trudnych warunkach wszyscy zakładają
          łańcuchy - ci w na zimówkach i ja na uniwersalnych - schodzą więc z piedestału
          do mojego poziomu.

          Dlatego nie kupię zimowych opon. NIE SĄ MI ONE POTRZEBNE!!!
          • Gość: mn Re: Opony zimowe - owczy ped - cz. 2 IP: *.lubl.gazeta.pl 24.12.01, 13:07
            Gość portalu: OLO I napisał(a):

            >
            >
            > Dlatego nie kupię zimowych opon. NIE SĄ MI ONE POTRZEBNE!!!

            Kluczowe wyrazenie - nie sa MI one potrzebne - czyli Ty radzisz sobie na uniwersalnych, i bardzo dobrze- nie
            musisz kupowac zimowek, ale Ty- nie musisz a nie nikt- nie musi , a koles zalozyciel watku (6 lat praktyki -
            imponujace, prawda?) twierdzi ze kazdy posiadacz zimowek to idiota. Tak naprawde auto prowadzi glowa, jak jest
            sprawna da sobie rade zawsze....ale ludzie, na zimowkach tej glowie jest latwiej.......to oczywiste i nie ma co sie
            wysilac zeby udowodnic co innego........DO WSZYSTKICH, KTORZY NIE MIELI ZIMOWEK i BYC MOZE SIE WAHAJA -
            NIE SLUCHAJCIE TYCH CO MAJA LETNIE TYLKO TYCH CO MAJA ZIMOWKI.
            WESOLYCH SWIAT.....
            • Gość: Michal Re: Opony zimowe - owczy ped - cz. 2 IP: *.telia.com 24.12.01, 13:25
              Tak samo jest z ABS-em
              i z innymi systemami ulatwiajacymi kierowanie autem.
              To znaczy wedlug pewnych kolegow najlepiej cofnac sie do hamulcow
              bebnowych,usuniecia serva z kierownicy,spryskiwaczy reflektorow,szyb,powrot do
              resorow,do motorow dolnozaworowych jak miala stara garbata
              Warszawa,kierunkwskazow strzalkowych,opon diagonalnych i predkosci 40km/h na
              prostej a zakretach 20km/h,zastapic zarowki halogenowe dobrym
              wzrokiem,powrocic do gaznikow i zwyklych swiec. To wszystko niepotrzebne
              wystarcza umiejetnosci nabyte i przekazane przez dziadka ktory zrobil prawo
              jazdy w latach 30-tych i jeszcze zyje.
              Moze warto by sprobowac.
              Dzisiaj na autostradzie pomiedzy Malmö a Lund rano godz.4 nikt nie
              odsniezyl,lezalo swiezego 20cm puchu,a pod spodem szklaneczka co iraz ludziska
              zjezdzali do rowu przy predkosci 40km/h.Wszyscy sie wyciagali nawzajem i
              pomagali sobie,nie trzeba bylo wzywac pomocy.Co drugie auto ma kolce ,a
              wszyscy zimowe opony poniewaz jest mus.Gdyby mieli letnie byly by napewno
              dachowanka.
              • mr.conti Re: Opony zimowe - owczy ped - cz. 2 26.12.01, 03:45
                Gość portalu: Michal napisał(a):

                > Tak samo jest z ABS-em
                > i z innymi systemami ulatwiajacymi kierowanie autem.
                > To znaczy wedlug pewnych kolegow najlepiej cofnac sie do hamulcow
                > bebnowych,usuniecia serva z kierownicy,spryskiwaczy reflektorow,szyb,powrot do
                > resorow,do motorow dolnozaworowych jak miala stara garbata
                > Warszawa,kierunkwskazow strzalkowych,opon diagonalnych i predkosci 40km/h na
                > prostej a zakretach 20km/h,zastapic zarowki halogenowe dobrym
                > wzrokiem,powrocic do gaznikow i zwyklych swiec. To wszystko niepotrzebne
                > wystarcza umiejetnosci nabyte i przekazane przez dziadka ktory zrobil prawo
                > jazdy w latach 30-tych i jeszcze zyje.
                > Moze warto by sprobowac.
                > Dzisiaj na autostradzie pomiedzy Malmö a Lund rano godz.4 nikt nie
                > odsniezyl,lezalo swiezego 20cm puchu,a pod spodem szklaneczka co iraz ludziska
                > zjezdzali do rowu przy predkosci 40km/h.Wszyscy sie wyciagali nawzajem i
                > pomagali sobie,nie trzeba bylo wzywac pomocy.Co drugie auto ma kolce ,a
                > wszyscy zimowe opony poniewaz jest mus.Gdyby mieli letnie byly by napewno
                > dachowanka.
                NO I JAK WAM TERAZ BARANKI BOZE PRZECIWNICY ZIMOWEK , JAK WAM ??

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka