Gość: Marek Gd Re: Niezawodne samochody IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 28.07.03, 11:23 Ciągle piszecie, że "francuzy" są do d...! Od 8 lat jeżdżę Renault i to podobno najbardziej awaryjnymi (Clio, obecnie Thalia)i nic się nie dzieje! Tzn. elementy, które mają się zużyć po np. 60000km dożywają bez problemu do przebiegów określonych przez producenta. Problemy to oczywiście plastiki i inne takie "duperele", ale silnik, skrzynia i zawieszenie bardzo ok. (polskie drogi 100%!. Pali dużo mniej niż w instrukcji: 1.4 benz. średnio w mieście 6.5l/100km, trasa 5.2-5.5l/100km! Albo testy przeprowadzają tylko Niemcy i faworyzyją swoje auta i produkowane u siebie, albo kierowcy muszą nauczyć się jeździć! Link Zgłoś
Gość: Lolo Re: Niezawodne samochody IP: 62.233.201.* 28.07.03, 13:03 Gość portalu: Marek Gd napisał(a): > Ciągle piszecie, że "francuzy" są do d...! Od 8 lat jeżdżę > Renault i to podobno najbardziej awaryjnymi (Clio, obecnie > Thalia)i nic się nie dzieje! Tzn. elementy, które mają się zużyć > po np. 60000km dożywają bez problemu do przebiegów określonych > przez producenta. Problemy to oczywiście plastiki i inne > takie "duperele", ale silnik, skrzynia i zawieszenie bardzo ok. > (polskie drogi 100%!. Pali dużo mniej niż w instrukcji: 1.4 > benz. średnio w mieście 6.5l/100km, trasa 5.2-5.5l/100km! Albo > testy przeprowadzają tylko Niemcy i faworyzyją swoje auta i > produkowane u siebie, albo kierowcy muszą nauczyć się jeździć! Tia, jasne. Moje auto jest najlepsze na świecie. Trudno być krytykiem (na publicznym forum) swoich własnych decyzji - szczególnie gdy chodzi o wydanie kupy kasy. To normalny mechanizm psychologiczny - jak już coś kupimy w ramach kompromisu pomiędzy osiągalną dla nas ceną a marzeniami - to potem wmawaiamy sobie, że całe życie marzyliśmy o Renault Thalia i jest to najlepsze auto w tej galaktyce a Ci co myślą inaczej to swołocz, której kudy do nas - super sprytnych, oszczędnych chytrusków i do tego bezbłędnych kierowców. To, że Renault ma na polskim rynku najwyższy budżet promocyjny, nieważne - przecież my OCZYWIŚCIE NIE KUPUJEMY POD WPŁYWEM REKLAMY, tylko chytrze korzystamy z okazji i promocji, no nie? Abstrachując od faktu, że nie porzeczytałeś uważnie komentowanego artykułu, to w ramach ogólnego wrzucenia na luz - proszę oto opinia o design'ie francuzów. Humor typowo britolski prosto ze stronki BBC: Jedna z wykręconych kategorii nagród za 2002 rok: "Next up - Wierdest-Looking Renault Award. The nominees are: Megane - a family car, but only if you are the Osbornes Vel Satis - a businessman's car if you're business is Enron Avantime - a sporty coupe, but only if you want a car that's neither sporty... or a coupe And the winner, in true mad Renault style, is the Nissan Micra. The judges noted there was clearly too much ink in the designer's pen." Przez grzeczność nie wspomnieli o cudownej linii nadwozia Thalii.. pozdro Lolo Link Zgłoś
Gość: niki Re: Niezawodne samochody IP: *.stacje.agora.pl 28.07.03, 14:23 > Gość portalu: Marek Gd napisał(a): > Tia, jasne. Moje auto jest najlepsze na świecie. Trudno być krytykiem (na > publicznym forum) swoich własnych decyzji - szczególnie gdy chodzi o wydanie > kupy kasy. To normalny mechanizm psychologiczny - jak już coś kupimy w ramach > kompromisu pomiędzy osiągalną dla nas ceną a marzeniami - to potem wmawaiamy > sobie, że całe życie marzyliśmy o Renault Thalia i jest to najlepsze auto w tej > galaktyce a Ci co myślą inaczej to swołocz, której kudy do nas - super > sprytnych, oszczędnych chytrusków i do tego bezbłędnych kierowców. A moze Thalia naprawde dobrze sie sprawuje? Oczywiscie, ze kazda liszka swoj ogonek chwali (sam tak robie), ale przeciez zdarzaja sie sytuacje, kiedy chwalimy sie w zgodzie z prawda. Zreszta wyobraz sobie, ze sa osoby, ktore z wlasnej woli wybraly jakis model Renault, wydaja na niego mnostwo kasy, za ktora mogliby kupic inny samochod. Ich wybor. Co na to powiesz? A moze tylko umiesz sie wysmiewac z osob, ktore kupily tanszy samochod od Twojego? Bardzo nieladnie. A o gustach sie nie dyskutuje. To ze Brytyjczykow Megane smieszy - coz, ich prawo. O ile wiem, kilka lat z rzedu w UK za najladniejszy samochod terenowy uwazano...Daewoo Musso. Natomiast mozna dyskutowac o wynikach sprzedazy. Wedlug agencji Reuters, Megane II jest w tej chwili NAJLEPIEJ sprzedajacym sie samochodem w Europie Zachodniej. Pewnie ktos ja za chwile zdetronizuje, ale fakt pozostaje faktem. pozdrawiam wszystkich, zwlaszcza tych anonimowych forumowiczow, ktorzy oczywiscie poruszaja sie tylko E albo S klasse. (Greenblack, to nie do Ciebie, sorry jesli urazilem, bo bardzo cenie Twoja wiedze i opinie) niki Link Zgłoś
greenblack Lolo, a od kiedy Ty jesteś takim poliglotą? 30.07.03, 16:47 www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=20&w=7017737&a=7018896 Pozdrawiam Link Zgłoś
micho64 Re: Lolo, a od kiedy Ty jesteś takim poliglotą? 05.08.03, 20:23 greenblack napisał: > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=7017737&a=7018896 > > Pozdrawiam greenblack jesteś niesamowity Pozdrawiam Link Zgłoś
edek40 Re: Niezawodne samochody 28.07.03, 14:27 Hmmmm. Te 60.000 km to jest przebieg? Jezeli cos zaczyna sie psuc po takim przebiegu, to wspolczesny samochod nie zasluguje na miano samochodu. Podam Ci 2 przyklady z mojego podworka. Mazda 323f rok prodkcji 92, przy sprzedazy w tym roku miala 210.000 km. Awarie: alternator (doklanie prostownik - po 180.000 km), tylne amortyzatory (po 200.000 km - przednie jeszcze zyja), sworzen wahacza (po 160.000 km), wydech (miedzy 150.000 a 190.000 wymieniany stopniowo), uszczelniacze trzonkow zaworowych (okolo 170.000 km). Silnik nie bral oleju, analiza spalin znakomita, badania okresowe przechodzila "z marszu" bez picowania w serwisie. Mazda 626 rocznik 95. Aktualnie przebieg 170.000 km. Awarie: tlumik srodkowy oraz tarcze hamulcowe (160.000 km), czeka mnie uszczelnie walka rozrzadu i walu korbowego, ale poczekam do wymiany pasa rozrzadu przy 200.000 km. Wyciek jest minimalny. Wlasnie z marszu pokonala badania techniczne. Poza tym oczywiscie obsluga standardowa. Zaden z powyzszych nigdy nie mial wymienianego nawet termostatu czy cewki zaplonowej. Nie znam zjawiska awarii elektryki i elektroniki w tych samochodach, a jest jej sporo szczegolnie w przypadku 626. Moja pracownica ma megane z 99 roku. Przebieg 140.000 km. Tylko w ciagu tego roku "w robocie" byla cewka zaplonowa (jedna z dwoch - czesc 400 zl + serwis 250 zl w tym podlaczenie do komputera), termostat (200 zl za oryginal z wymiana za moja rada w nieautoryzowanym warsztacie). Do roboty jest zepsuta pompka spryskiwacza. Poprzednia wlascicielka (matka owej pracownicy) wymieniala komputer silnika, przednie zawieszenie (ze szczegolnym uwzglednieniem lacznikow stabilizatora), przelacznik zespolony pod kierownica, silniczek od szyby i kupe innych pierdolek typu gasniecie silnika zupelnie bez powodu. Link Zgłoś
Gość: cuba79 Re: Niezawodne samochody IP: *.net80.citysat.com.pl 06.08.03, 15:35 A ja mam megana z 96r i z tej listy co wymieniles przy 323f to wiem co to tłumik a i jeszcze znam sie na wycieraczkach bo tez wymienialem, w mazdzie to co 800tys. km nalezy wymienic wycieraczki. zreszta 92rok i przebieg 210000 to co do koscioła w niedziele? 99r 140000 eksploatacja troszke bardziej intensywna co? komfortu nie porownujmemy bo w 323f jest fantastiko. A co najwazniejsze wcale nie twierdze ze megane to najmniej awartyjny samochod na swiecie moj kolega ma golfaII i pasata i problemy rownie male sasiad lanosa i tez jezdzi i nie narzeka ale o czym to swiadczy??? Link Zgłoś
Gość: crazy Re: Niezawodne samochody IP: *.vline.pl / 217.98.54.* 03.01.04, 13:57 Toyota Carina II r. 88 r. przebieg 350tys. km, oprócz wymiany materiałów eksploatacyjnych raz poszła pompa wodna , poza tym od nowosci nic się nie dzieje a auto jezdzi jak nowe. To się nazywa jakość :-))) Link Zgłoś
Gość: piter Re: Niezawodne samochody IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.03, 17:11 mam fele 95 1300 benzyna-gaz na szafie 300.000km z czego ja w ciągu 5 lat przejechałem ponad 250tys km. nigdy mnie nie zawiodła nie stałem w polu wyjeżdzałem za granice (2500km na wakacje). regularnie serwisuje dbam o samochod i wymienilem naprawde niewiele rzeczy. przebieg 60.000km mnie bawi bo tyle to potrafie zrobic w ciągu roku. dobry samochod poznasz po 200tys km a nie poniżej setki. fela jest koncu listy TUV z 9% usterek ja jakoś tego nie doświadczyłem. statystycznie ja i mój pies mamy 3 nogi i co z tego wynika? Link Zgłoś
Gość: kaer7 Re: Niezawodne samochody IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.04, 00:05 Przedewszystkim toyoty carina lub corola. Ja swoją cariną(93r.), przyjechałem właśnie 2000000. Wszystkie przeglądy z biegu. Link Zgłoś
Gość: Milos Re: Niezawodne samochody IP: 193.19.140.* 31.01.04, 00:30 2 MILIONY kilometrów ? To rzeczywiście rekord do księgi Guinessa ;-) Link Zgłoś
Gość: Z^2 Re: Niezawodne samochody IP: *.opisik.pulawy.pl 28.07.03, 12:27 Kluczem jest dobry serwis, nawet najlepsze auto bez niego potrafi sprawić dużo kłopotu. Pozdrawiam Z^2 Link Zgłoś
skolmi Re: Niezawodne samochody 28.07.03, 14:34 np. Mitsubishi Colt 1,8 D rocznik 1985, przebieg 320000, nie robione nic ponadnormatywnego. Trochę wioska tym jeździć, ale temu autu należy się szacunek. Link Zgłoś
Gość: Lolo Re: Niezawodne samochody IP: 62.233.201.* 28.07.03, 15:01 @niki: Oczywiście, że dane auto może być bezawaryjne, ale przy średniej usterkowości dla danego modelu przekraczającej rednią dla badanej próby (w przypadku Dekry i Tuv to nieomal 100% rynku) po prostu proporcjonalnie wzrasta prawdopodobieństwo rozkraczenia się na ciemnej drodze w lesie pod Kocią Wólką. Ja wolałbynm tego uniknąć... Z resztą wnioskowanie na pdst. tylko i wyłącznie własnych doświadczeń jest z oczywistych względów bezceloewe, nie spełnia warunków naukowości i nie może być dla nikogo rozsądnego argumentem za lub przeciw kupnie danego modelu. Może i jest pomocne za to w kupnie danego egzemplarza, bo jeśli właściciel nie ściemnia i pozwoli sprawdzić swoje reewelacje nt. swojego auta i porządnego mechanika - takie auto należy brać. Na naszym złodziejskim rynku gwarancja pochodzenia jest mimo wszystko , moim zdaniem, ważnniejsza od marki... Zdaje się, że funkcją Marka Gd postingu jest samopołechtanie ego tudzież danie ujścia frustracji..., ale na prawdę bez urazy, to jest forum anie Sejm, powinniśmy sieę rzeczywiście bardziej szanować... Sorry Jasne, że wielu z nas wolałoby mieć co najmniej 9-5, S, 7, A8 w zależności od gustu, ale... wybieramy kompromis, który wcale nie musi być zgniły... Na szczęście są rozsądni Japończycy, respect edwek40. pozdro, Lolo (M323F - sprzedane, szukam nowej, M626) Link Zgłoś
Gość: PTYŚ Re: Niezawodne samochody IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.03, 11:20 skolmi napisał: > np. Mitsubishi Colt 1,8 D rocznik 1985, > przebieg 320000, nie robione nic ponadnormatywnego. > Trochę wioska tym jeździć, ale temu autu należy się szacunek. Trochę wioska mówić że to wioska. Link Zgłoś
Gość: bodzio Re: Niezawodne samochody IP: *.artvox.pl / 192.168.1.* 29.07.03, 23:09 Nie ma takich samochodów! Link Zgłoś
Gość: NUTA Re: Niezawodne samochody IP: 195.116.185.* 30.07.03, 14:28 Masz racje Bodzio. Nie ma takich samochodów.Znajomy kupił nowego........za cieżkie pieniadze i "rozkraczył sie " 2 km.za serwisem a inny jeździ "Trabantem" wiele lat i nic! Kompletnie nic !!!Może to i dobrze,że tak jest.Tak jak w zyciu,nie zawsze najpiekniejsza kobieta jest równoczesnie cudowna małżonką. Link Zgłoś
x-darekk-x Re: Niezawodne samochody 05.08.03, 17:24 moze jestem farciarz, ale: jezdze juz "pare" lat i roznymi samochodami. ponad 30.000km rocznie. i nigdy zaden samochod mi sie nie popsul. mam na mysli taka awarie, ktora nie pozwalala by mi jechac dalej lub wymagala interwencji w ciagu najblizszych kilkuset kilometrow. psuja sie elektryczne szyby, wentylatory, zawiasy drzwi, podswietlenia popielniczki, ale nigdy mechanika. dlatego uwazam, ze im prostszy samochod, tym lepszy. a jezdzilem samochodami i nowymi i ponad 30-letnimi, i takimi z przebiegiem jednocyfrowym i takimi o przebiegu pol miliona. jak bym mial oceniac wg siebie, to wszystkie samochody sa niezawodne. :) Link Zgłoś
yooyo Re: Niezawodne samochody 05.08.03, 18:18 Mój Megane to rocznik 2000, przebieg 68000 km Dotychczas: 1. po 27000 pierwsze problemy: - amortyzator tył złamany (bez obciążenia na ul. Nowowiejskiej w Warszawie) - 2 gi amortyzator tył po dwóch tygodniach na trasie Katowickiej - samochód bez obciążenia 2. - 35000 km cewka zapłonowa - 35500 km druga cewka zapłonowa 3. - 65000 stuki w przednim zawieszeniu Czy sa pytania ? Pozdrawiam Link Zgłoś
Gość: ARAFAT co sie upier.... tego Renault???????????????????? IP: *.ipt.aol.com 06.08.03, 11:41 Ja lubie Renault i nie interesuje mnie to czy sie popsuje czy nie. Jak sie popsuje to naprawie ot cala filozofia. Psuja sie te nasze auta ze wzgledu na drogi. A co do niezawodnych aut to wymieniacie auta z lat 90 i 80 tych kiedy byly robione tylko w japonii. Dzisiaj to juz troche mit o tej japonskiej niezawodnosci. Przyznaje ze japonczyki sa lepsze mimo wsyztko od europejskich wyrobow. Dla mnie nie ma znaczenia czy auto sie popsuje czy nie. Ja zwykle wymieniam np. amotryzatory po 60 tys km mimo ze sa jeszze dobre po prostu lubie bezpieczenstwo a i moje auta sa uzywane w sposb malo delikatny zatem nie oszczedzam na czesciach. Zmartwie was ale niespodzianek mam niezwykle malo. ARAFAT Laguna II 1.8 16V Priv 2001 Megane Coupe 1.6 1998 tymczasowo Mercedes S klasa 320L 2002 Mercedes A klasa A190 Avantgarde na automacie nonstop w serwisie Pozdrawiam Link Zgłoś
Gość: Niknejm Re: co sie upier.... tego Renault???????????????? IP: *.pg.com 06.08.03, 13:06 Gość portalu: ARAFAT napisał(a): > Ja lubie Renault i nie interesuje mnie to czy sie popsuje czy nie. Jak sie > popsuje to naprawie ot cala filozofia. W sumie fakt, ale ja mam jedno auto, a nie dwa. A bez auta jest mi trochę trudno funkcjonować (dość dalekie dojazdy w różne miejsca). Więc nie mogę sobie pozwolić na przestoje w serwisie. Dlatego kupuję auta statystycznie mało awaryjne, skrupulatnie robię przeglądy i patrzę mechanikom na ręce :-) Pzdr Niknejm Link Zgłoś
Gość: ARAFAT Re: co sie upier.... tego Renault???????????????? IP: *.ipt.aol.com 06.08.03, 15:14 Jasne Niknejm. Wielu wspomina ze amortyzatory czy inne powazne elementy nie powinny tak szybko sie zuzywac. Nalezy sobie zadac pytanie kto jak jezdzi jakie drogi wybiera czy zwalnia na progach, torowiskach itp. Ja wiem ze jak szanujesz auto to pojezdzi dluzej. Przewinal tes sie watek o brytyjskich zartch. Akurat anglicy ze swoim jukej sa dla mnie zadnym autorytetem! Swiry i tyle Zauwaz ze stopien naszpikowania elektronika zdecydowanie determinuje wyzsza awaryjnosc Pozdrawiam ARAFAT Link Zgłoś
Gość: Młody Re: co sie upier.... tego Renault???????????????? IP: *.udn.pl 31.01.04, 11:08 No i sam widzisz ARAFAT, nawet samochody uważane za bezawaryjne po prostu się psują. Dzisiejszy Mercedes to już nie to samo co Mercedes 10 lat temu, nie ma się co oszukiwać. Link Zgłoś
Gość: Z^2 Re: Niezawodne samochody IP: *.opisik.pulawy.pl 06.08.03, 11:51 to taki, który jest dobrze serwisowany w dobrym serwisie przez dobrego mechanika. Pozdrawiam Z^2 Link Zgłoś
Gość: lexus Re: Niezawodne samochody IP: *.trzebinia.net / 192.168.70.* 06.08.03, 12:20 ..totalna bzdura z tą niezawodnością, są auta psujące się częściej lub rzadziej i za większe lub mniejsze pieniądze.Trudno zaliczać do usterek wymianę amortyzatorów,klocków,szczęk,tarcz hamulcowych czy też elementów zawieszenia na to nie ma wpływu żaden tzw.superserwis czy mechanik czarodziej, na te elementy nie mamy wpływu.Ktoś mi zarzuci,że jedne elementy są gorsze inne lepsze i owszem zgadza się, jednak dobre rzeczy kosztują a za nie mało kto chce zapłacić.Bo zastanówcie się Panowie czy zawsze kupujecie części oryginalne, markowe czy szukacie tańszych zamienników.Odnośnie niezawodności to trudno porównać np.S-klasse z fiatem uno, przede wszystkim duży i ciężki samochód musi być wykonany z solidnych materiałów, gdyż i prędkości osiągane przez te samochody są różne i trudno aby takie Uno miało elementy zawieszenia solidne - bo ile ono ważyłoby wtedy ? Link Zgłoś
Gość: Z^2 Re: Niezawodne samochody IP: *.opisik.pulawy.pl 06.08.03, 12:59 Gość portalu: lexus napisał(a): > ..totalna bzdura z tą niezawodnością, są auta psujące się częściej lub rzadziej ... i jest to zależne od marki, typu, roku produkcji oraz koloru z rozróżnieniem metalic czy nie. Dalej patrz na markę itp. a serwis schrzani Ci auto - kto Ci chłopcze naopowiadał takich ... (autocenzura)... Pozdrawiam Z^2 Link Zgłoś
Gość: Z^2 Re: Niezawodne samochody IP: *.opisik.pulawy.pl 06.08.03, 13:05 Gość portalu: lexus napisał(a): [...] > elementy nie mamy wpływu.Ktoś mi zarzuci,że jedne elementy są gorsze inne > lepsze i owszem zgadza się, jednak dobre rzeczy kosztują a za nie mało kto chce > > zapłacić.Bo zastanówcie się Panowie czy zawsze kupujecie części oryginalne, > markowe czy szukacie tańszych zamienników.Odnośnie niezawodności to trudno [...] i tu Cię mam. By nie mieć kłopotów z autem kupuję także te najlepsze części, co w połączeniu z dobrym serwisem czyni auto lepsze i mniej zawodne i marka niewiele zmieni tego stanu rzeczy - tylko dobre i oryginalne części dają taką gwarancję. Dalej nie czytałem, więc nie mam zdania. Jeszcze raz pozdrawiam Z^2 Link Zgłoś
Gość: lexus Re: Niezawodne samochody IP: *.trzebinia.net / 192.168.70.* 06.08.03, 15:02 ...wcale mnie nie masz, moze Ty kupujesz najlepsze części ale chyba nie zrozumiałeś sedna postu. Nie mówimy tu o celowym czy nie zepsuciu samochodu przez serwis a o awaryjności naszych pojazdów. Pzdr. Link Zgłoś
Gość: Z^2 Re: Niezawodne samochody IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 06.08.03, 21:41 Gość portalu: lexus napisał(a): > ...wcale mnie nie masz, moze Ty kupujesz najlepsze części ale chyba nie > zrozumiałeś sedna postu. Nie mówimy tu o celowym czy nie zepsuciu samochodu > przez serwis a o awaryjności naszych pojazdów. > Pzdr. Jak wiele dobrych mamy serwisów? Co z tego, że auto jest OK jak serwis nie da rady w przypadku bardziej wymagającej naprawy - jedynie co w większości przypadków proponują - to sprzedaż auta i niech następny się męczy. Taki przypadek miał mój brat, sprzedał i kupił inne (podobno mniej awaryjne) a mnie pytał się czy da radę sobie w garażu wymienić tłumik i nie dlatego, że chce oszczędzać tylko dlatego, że ma dość naciągaczy w serwisach. Poczytaj sobie ilu żali się na złe serwisy. Pozdrawiam Z^2 Link Zgłoś
Gość: g.a Re: Niezawodne samochody IP: *.chello.pl 01.01.04, 16:31 jeździłem maluchem, dużym fistem, polonezem. były to samochody wykorzystywane wyłącznie do celów rodzinnych, przejeżdzałem około 15 tys. km rocznie. Przy takiej eksploatacji nie ma co mówić o awaryjności. Chwalę sobie poloneza,którym na kontrakcie w Rosji przejechałem bez awarii około 40 tys. km. Jednak przy bardziej intensywnej eksploatacji rocznie 50 - 60 tys. km rocznienie najlepiej spisywały mi się japońskie samochody. Bardzo złą opinię mam o golfie i pasacie. Nie mają co konkurować z mazdą 626. Obecnie jeżdzę czwartym civicem i stwierdzm, że ostatni model z 2001r jest najgorzej wykonanym samomochodem. Awarie nie powodowały przerwania jazdy, ale powodowały pewną uciążliwość. Nie występowało to w poprzednich modelach. Stwierdzam po przejechaniu 100tys. km tym modelem ,że wszystkie te usterki były wynikiem niechlujnego montażu i braku kontroli montowanych elementów. Awaryjność jest wynikiem przestrzegania reżymu technologicznego i kultury techniczej montażystów, a z tym jest coraz gorzej bo montownie lokalizowane są tam gdzie jest najtańsza siła robocza. Nadal jednak preferuję hondę i mazdę jako samochody małoawaryjne. Natomiast nigdy już nie kupię niemieckiego przereklamowanego złomu. wszystko Link Zgłoś
nekysz Fiat Punto - tragedia!!! 02.01.04, 20:27 Jestem nieszczęśliwym posiadaczem Fiata Punto, rocznik 96 (XII), 106 tyś km przebiegu. I powiem, że jestem tym samochodem załamany, po prostu. Kupiłem go trzy lata temu od teścia, samochód wówczas 4 letni, zaledwie 38 tyś km przebiegu, ale juz wtedy trzeba było wymienić tylne amortyzatory i silentbloki. A później posypało się wszystko: 1 60 tyś przebiegu i 4 lata - padł akumulator. Niby nie jest to awaria ale w punciaku zastosowano akumulator 32Ah a więc słabszy niż w maluchu! I to maleństwo wsadzono do wzbogaconej niby wersji. 2. 80 tyś km, wymiana: tył wahacze, kolejny raz silentbloki, sworznie, tuleje, sanki, regeneracja belki - typowa usterka w puntach pierwszej generacji przód - wahacze, końcówki drążków, sworznie - łączny koszt to 3,5 tyś złotych 3.83 tyś - alternator. Typowa usterka w puntach, w wyniku oddziaływania wilgoci rozłupało obudowę która mechanicznie zablokowała pracę wirnika. Samochód na hol i 550 zł naprawa, niby pod Warszawą aby taniej, części ponoć orginalne ( przynajmnie opakowanie takie było). 4.84 tyś - przeguby - 350 zł 5.Kostka elektryczna od wentylatora, 150 zł 6. 85 tyś - tylna część tłumika, cen nie podaje bo po znajomości zrobiłem 7.94 tyś - kolejna awaria alternatora, tym razem zablokowało sie łożysko wirnika, przypadek jeden na sto - 330zł , wymiana wirnika 8. W tym czasie poszły cewki wysokiego napięcia, pompa paliwowa, monotawny w salonie alarm ( zwariował), "harmonijka" w układzie wydechowym, silnik kroczący - łączny koszt napraw to ponad 1100zł i to nie ASO, gdzie nie dość że nie wiedzieli co autku dolega ( ów nieszczęsny alarm który raz na jakiś czas odcinał dopływ paliwa po 5 sek pracy silnika, pomimo wymontowanego bezpiecznika) to jeszcze nie umieli zmienić filtru paliwa (!) co okazło się zadaniem wręcz karkołomnym. 9.106 tyś - sprzęgło, właśnie je robię Samochód kupiłem z pełną świadomością niskiej pozycji punto we wszystkich rankingach niezawodności, ale w najczarniejszych myslach nieprzewidywałem, że będzie aż tak źle. Nie wiem, może ja przesadzam ale z tego co widzę to w porównaniu do samochodów forumowiczów i wszelkich znajomych posaidających wozy nawet dużo starsze i w powszechnej opini bardziej awaryjne ( jak np. polonezy) mój punciak to jeżdzący złom i nie wiem czy jest to kwestia pechowego egzemplarza czy raczej reguła dla fiata. . A wielka szkoda bo to autko naprawde wdzięczne, bardzo przestronne, które dobrze się prowadzi, jak na swoja klasę bardzo funkcjonalne. Po naprawie sprzęgła pozbywam się jednak dziada w nadzieji, że żaden diabeł więcej mnie nie podkusi do zakupu fiata. Przenigdy!!! Link Zgłoś
oktob Re: Niezawodne samochody 02.01.04, 20:34 Dla mnie to nissany i dobry serwis (np. w Olsztynie). Link Zgłoś
Gość: Bob Re: Niezawodne samochody IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.01.04, 21:09 Tylko japońskie auta, toyoty, nissany, hondy lub mazdy, reszta jak się uda trafić. Jak zsumuje sie koszty eksploatacj po 7-8 latach (w moim przypadku to 130-140kkm przebiegu)japończyka, to zazwyczaj wychodzi to sporo mniej niż podobnej klasy auta francuskiego, włoskiego czy niemieckiego, w których o wiele częściej trzeba coś wymieniać, naprawiać. Poza tym jak kupuje się nowego japończyka dają 3 lata gwarancji. Link Zgłoś
Gość: Młody Re: Niezawodne samochody IP: *.udn.pl 31.01.04, 11:05 Nie wiem czy ktoś już tutaj to pisał, bo nie czytałem całego wątku, ale ... ... nie ma w dzisiejszych czasach samochodów doskonałych (oj przepraszam, oczywiśćie są, ale nie na kieszeń większości zwykłych szarych obywateli). Ograniczenie kosztów produkcji, ale jednocześnie zwiększenie szybkości produkcji - to wszystko prowadzi właśnie do "chorób wieku dziecięcego". Firmy nie są jednak przygotowane na to, żeby upchnąć do swoich samochodów elektroniki, którą po prostu trzeba sprawdzić setki tysięcy razy. Pozdrawiam motomaniaków! Kuba Link Zgłoś
Gość: Mariusz S. Re: Niezawodne samochody IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.04, 11:47 Półtora roku temu kupiliśmy trzy Fiaty Stilo do firmy. W ciągu roku auta przejeżdżają około 120 tys. km. Dwa Stilo do serwisu jeżdżą tylko na przeglądy, trzecie to dramat i tragedia, ciągle coś się psuje z wymianą skrzyni biegów włącznie. Postanowiliśmy przy 90 tys. zamienić kierowców i usterki jak ręką odjął. Za to zaczęło psuć się auto na które przesiadł się kierowca z tego psującego. Po zaliczeniu drugiej stłuczki podziękowaliśmy temu panu za pracę. Wniosek nasuwa się sam- auto trzeba szanować a ano odwdzięczy się nam niezawodnością. P.S. Nie jestem fanem marki Fiat, prywatnie jeżdżę japończykiem Link Zgłoś