redakcja 11.07.01, 12:28 Co sądzisz o sprzedaży w systemie argentyńskim? Czy jest to korzystna forma nabycia samochodu? Jak oceniasz prawdopodobne wprowadzenie zakazu działalności takich systemów? Podziel się z nami swoją opinią! Link Zgłoś Obserwuj wątek
Gość: Niknejm Re: Sprzedaż samochodów w systemie argentyńskim IP: *.pg.com 11.07.01, 12:37 Według mnie jest to po prostu metoda naciągania ludzi, którzy nie czytają paragrafów umowy wydrukowanych 'małą czcionką'. Z drugiej strony każdy ma prawo zawierać takie umowy, jakie chce (w granicach prawa). I zakazywanie czegoś tak, jak w tym przypadku, nie jest chyba najlepszym pomysłem. Poza tym obawiam się, że natychmiast znaleźliby się ludzie, którzy umieliby obejść nowe zakazy i działać dalej w sposób niewiele odbiegający od obecnego. Pozdrawiam, Niknejm Link Zgłoś
Gość: Kwasek Re: Sprzedaż samochodów w systemie argentyńskim IP: *.se.com.pl 11.07.01, 12:45 Czy sątacy, którzy nabyli samochód w ten sposób, jak długo czekali. Jakie mieli rzeczywisty koszt nabycia? Link Zgłoś
Gość: Pawelek Re: Sprzedaż samochodów w systemie argentyńskim IP: 10.1.1.* / 217.153.26.* 16.07.01, 12:03 Ja na Seicento w Autotak czekalem 18 miesiecy i wylosowali mnie. Wszystko poszlo sprawnie, dostalem mozliwosc promocyjnej doplaty do lepszej wersji auta. Obsluga mila, wszystko wytlumaczyli itp. Teraz dopiero korzystam naprawde z tego systemu - rata ok.400zl/m, oprocentowanie ok. 3% rocznie. W sumie "przeplace" za samochod okolo 18% wartosci przez 6 lat! Link Zgłoś
Gość: PiL Re: Sprzedaż samochodów w systemie argentyńskim IP: 212.244.170.* 11.07.01, 12:53 Coprawda nie zastanawiałem się nad tą formą kupna auta, ale zdaje się, że w tym systemie raty są znacznie niższe od rat zakupu kredytowanego (raty - nie spłaty). Jeśli tak jest to czyni to zakup możliwy dla wielu młodych ledwie co usamodzielnionych ludzi. Przerażać powinien długi w większości przypadków czas oczekiwania na auto i wieloletni okres spłat, ale to akurat, o ile się orientuję, odpowiednio młodych nie zraża. Czy warto utrzymać system? Chyba nie, ale warto znaleźć sposób na naprawdę satysfakcjonującą obie strony transakcję. Czy różne promocje i rabaty ze strony sprzedawców nie świadczą o rezerwach w ustalaniu cen samochodów? Może sprawa kiedyś znormalnieje i przysłowiowe pół procenta zysku spełni pazerny sen dealera?... Link Zgłoś
Gość: Sven Re: Sprzedaż samochodów w systemie argentyńskim IP: 212.191.129.* 11.07.01, 13:56 Opowiedzialem niedawno znajomemu Holendrowi o systemie argentynskim. Czlowiek sluchal i bladl z kazdym nastepnym moim zdaniem, po czym zapytal czy Rzad o tym wie... Link Zgłoś
Gość: PiL Re: Sprzedaż samochodów w systemie argentyńskim IP: 212.244.170.* 11.07.01, 14:05 Nie ma się co Holendrowi dziwić - u nich rząd wie wszystko o wszystkim. Ledwie 15 milionów mieszkańców. A poważnie: banki (też holenderskie) nie robią przecież nic innego. To pieniędzmi swoich klientów spekulują na giełdach, lokują w innych bankach na korzystniejszych lokatach, dokonują zakupów, inwestują - długo by wyliczać. Więc te autka z opóźnionym materializowaniem chyba są legalne? Link Zgłoś
Gość: Sven Re: Sprzedaż samochodów w systemie argentyńskim IP: 212.191.129.* 11.07.01, 16:02 Nawet nie o to chodzi. Gosc ni w zab nie mogl pojac jak mozna czekac na auto ponad 2 lata, majac je dawno splacone i nie mogac wyjac kasy!!! Nie pojmowal legalnosci takiej sytuacji. Jezdzi autem kupionym na kredyt, ktory wynosi 7% (!) w skali roku, ale takiego wariantu nie znal. Myslal, ze to nawet w Argentynie by nie przeszlo. Link Zgłoś
Gość: grogreg Re: Sprzedaż samochodów w systemie argentyńskim IP: 212.160.165.* 11.07.01, 14:09 To jest dokladnie tak samo,jakbysmy odkladali na samochod na rachunek oszczednosciowy, tylko ze oprocentowanie mamy wyzsze (znaczy sie w banku). W skrocie - wielkie zlodziejstwo Link Zgłoś
rajdowiec Re: Sprzedaż samochodów w systemie argentyńskim 12.07.01, 10:04 jakos nie wyobrazam sobie aby ktos bez przymusu odlozyl na swije konto kwote na samochod, zawsze znajdzie sie inny wydatek atak w systemie jest mus wiec sie placi, a nikt nikogo nie zmusz do podpisania umowy jesli jestem w miare inteligentny to jesli czegos nie rozumiem to tego nie podpisuje a nie sadze zeby nad tymi "biednymi klientami" konsorcjow ktos stal z pistoletem i grozil ze jak nie podpisze tej umowy to........... wies sumujac ludzie ktorzy podpisali takie umowy nie czytajac ich, nie rozumiejac sa sami sobie winni nikt inny nie jest temu winny. Ustawowy zakaz jest bez sensu znajda sie kruczki i te firmu beda dalej dzialac, mamy demokracje wolny rynek to czemu czegos zakazywac moze by trzeba zakazac głupoty ludziom! Link Zgłoś
Gość: obero Re: Sprzedaż samochodów w systemie argentyńskim IP: 192.168.1.* / 157.25.128.* 07.08.01, 13:38 Brawo! Barawo, brawo, brawo. Rajdowiec trafiłeś w sednao. Klienci systemów argentyńskich obwiniają wszystkich do okoła ale nie siebie, nigdy siebie. Link Zgłoś
Gość: PiL Re: Przy okazji, do redakcji. IP: 212.244.170.* 11.07.01, 14:13 A tak przy okazji: czy nie dałoby się usprawnić działania Waszego serwera tak aby można było bez długiego oczekiwania wejść na niniejsze forum? Niekiedy bowiem, przy dużym natężeniu "ruchu" postów zwłaszcza, jest to wprost niemożliwe. I ważne i ciekawe głosy gdzieś uciekają... Link Zgłoś
Gość: Guard Re: Sprzedaż samochodów w systemie argentyńskim IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 11.07.01, 14:17 Business is business. Zwlaszca dla firm tego typu. A jesli jeszcze do tego dolaczy sie odpowiedni marketing ("oferta dla ludzi ktorzy nie posiadaja zdolnosci kredytowej") i wysokie prowizje dla handlowcow (chyba dla zlagodzenia ewentualnych wyrzutow sumienia) to sprawa prosta. Generalnie uwaga na ten system. Link Zgłoś
Gość: grzegorzs Re: Sprzedaż samochodów w systemie argentyńskim IP: 195.116.107.* 11.07.01, 14:47 O mały włos nie kupiłem Matiza w Autosystemie (w 1999 r.). Bardzo dokładnie zapoznałem się z regulaminem i przyznam szczerze, że nie dopatrzyłem się jakichkolwiek kruczków; Ale musimy być świadomi tego co robimy. Musimy wiedzieć, że (w Autosystemie) 1. Wartość spłacanej raty zależy od aktulnej, fabrycznej wartości wybranego samochodu w najtańszej wersji wyposażenia. 2. Jeżeli chcemy kupić inną wersję wyposażenia musimy przy odbiorze dopłacić różnicę. 3. W Autosystemie tworzone są grupy kupujących, które zbierają kapitał na zakup samochodów. Jeżeli uzbierają pełną kwotę na zakup, odbywa się losowanie i jeden z nich otrzymuje auto. 4. Organizowane są również licytacje. Co miesiąc podajesz, ile maksymalnie możesz zapłacić na raz rat. Ten kto zapłaci najwięcej - odbiera samochód. A więc rozpoczynając wpłaty nikt nie określi nam kiedy otrzymamy nasz samochód!!!!! Oczywiście po odbiorze musisz dalej płacić - zazwyczaj raty rozłożone są na 7lat i w ciągu tych 7 lat powinieneś samochód dostać. To wszystko wytłumaczył mi sprzedawca w Autosystemie na Al. Jerozolimskich (1999r.). Poza tym powiedział, że gdy w jakimś terminie będę chciał odebrać samochód, mam się zgłosić wcześniej, zazwyczaj już po pół roku (od rozpoczęcia wpłat) można się ubiegać o przyznanie auta. Nie było w umowie nic małym druczkiem. Umowa była długa, ale jasno napisana. Trzeba wziąć do domu, przeczytać 5 razy i zastanowić się, czy odpowiada mi losowy termin przyznania samochodu. Swoją drogą to nie wiem czy Autosystem jeszcze istnieje, bo w końcu wziąłem zwykły kredyt w banku i jestem zadowolony z samochodu i niezadowolony z odsetek. Pozdrawiam grzegorzs Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: Sprzedaż samochodów w systemie argentyńskim IP: 192.168.10.* / *.unregistered.formus.pl 11.07.01, 15:06 Komentarz do tekstu Grzegorza - nic dodac, nic ujac. Zalety: tanszy od kredytu - za wplaty w jednym okresie kupowane jest auto i rozlosowywane wsrod uczestnikow - brak odsetek, moze dodatkowe oplaty manipulacyjne na potrzeby utrzymania pracownikow Wady: brak pewnosci, kiedy otrzymasz auto - najpozniej w 7-ym roku! losowanie, czyli toto lotto, niejasnosci przy wielokrotnych wplatach rat w jednym okresie - mozliwosc odbioru auta wczesniej - czy nie jest to nieco korupcjogenne? Ale wszystko zalezy od Was. Kazdy swoj rozum ma i moze wiazc odpowiedzialnosc za swoje decyzje. Pozdr Link Zgłoś
Gość: Olek_M Re: Sprzedaż samochodów w systemie argentyńskim IP: 212.244.39.* 11.07.01, 19:08 W autotaku zasady sa takie same oprocz jednej - nie mozna ubiegac sie o wczesniejszy odbior autka. Ja sie niestety (ale moze i stety) zdecydowalem na autotak i jestem juz w nim 3 rok i dalej nie mam auta, grupa ludzi ktora sie decydowala trzy lata temu na uczestnictwo w systemie powoli sie niecierpliwi i juz 23 osoby w ogole zrezygnowal. Najgorsze w tym systemie jest to ze posiadajac juz pelny wklad nie mozna kupic auta, trzeba czekac na losowanie lub licytacje co jest BARDZO DENERWUJACE Link Zgłoś
rajdowiec Re: Sprzedaż samochodów w systemie argentyńskim 12.07.01, 10:17 tak czytam te listy i sie dziwie tej obronie tych co podpisali nikt nikogo do niczego nie zmusza, mamy wolna wole, sami sie na cos decydujemy,a tu taki lament i placz w ramach obrony pokrzywdzonych, bez przesady, ludzie opamietajcie sie zacznijcie myslec macie prawo wolnego wyboru, jak ktos ma problemy ze swoim zachowaniem niemoze powsciagnac swoich zapedow do posiadania czegos na co go nie stac i podpisuje umowe bo on musi to miec bo jego sasiad to ma, a w banku nikt mu kredytu nie udzieli bo on zarabia 800zl i ma 5 dzieci i musi miec nowe auto i on moze placic te niskie raty z oprocentowaniem 0 no to niech placi i mysli czemu tu jest 0% a w banku np 20% chyba dostanie te auto w ramach imswtytucji charytatywnej trzeba myslec czytac co sie podpisuje i nie wierzyc w to co ktos mowi bo karzdy towar jest najlepszy dla sprzedajacego Link Zgłoś
Gość: raa Re: Sprzedaż samochodów w systemie argentyńskim IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.07.01, 23:52 zajmowałem sie sprawami konsorcjów "argentyńskich" podczas pracy w organizacji konsumenckiej. System argentyński jest przyczyna nieszczęscia i frustracji baaaaaaaaardzo wielu osób a przepisy prawa dotyczace tzw. niedozwolonych klauzul umownych w umowach konsumenckich zostały wprowadzone dopiero niedawno. Nikomu nie polecam udziału w konsorcjach, które bezlitosnie wykorzystują naiwność klientów, którzy sa przekonani najczęściej), że jeżeli firma działa, ma placówki w eksponowanych punktach miast to jakiś państwowy urząd sprawuje kontrole nad trescia proponowanych do podpisywania umów. Dodatkowego smaczku dodaje fakt, że dealerzy w salonach wprowadzają w błąd kupujacych co do zasad działania systemu poniewaz maja prowizję od każdej zawartej umowy i chcą złapać jak najwięcej frajerów. W żadnym cywilizowanym kraju (USA, Europa Zach.) ten system nie funkcjonuje (oprócz Portugalii gdzie ma marginalne znaczenie i zdecydowanie mniej barbarzyński charakter niż w Polsce). Mozna powiedziec, że frajerzy, którzy dali się zwieść sprzedawcy i nie przeczytali umowy są sami sobie winni. Trzeba jednak pamietać, że gro z nich to ludzie niezamożni i niezaradni a poza tym umowy te czesto nie sa respektowane przez konsorcja już w trakcie istnienia grupy. Mało kto z klientów decyduje sie na proces sądowy p-ko firmie bojąc sie konfrontacji z profesjonalnym przeciwnikiem w sytuacji zapaści panujacej w polskim sądownictwie. pozdr. Link Zgłoś
Gość: Mr. T Re: Sprzedaż samochodów w systemie argentyńskim IP: *.ne.mediaone.net 12.07.01, 01:06 Gość portalu: raa napisał(a): > zajmowałem sie sprawami konsorcjów "argentyńskich" podczas pracy w organizacji > konsumenckiej. System argentyński jest przyczyna nieszczęscia i frustracji > baaaaaaaaardzo wielu osób a przepisy prawa dotyczace tzw. niedozwolonych > klauzul umownych w umowach konsumenckich zostały wprowadzone dopiero niedawno. > Nikomu nie polecam udziału w konsorcjach, które bezlitosnie wykorzystują > naiwność klientów, którzy sa przekonani najczęściej), że jeżeli firma działa, > ma placówki w eksponowanych punktach miast to jakiś państwowy urząd sprawuje > kontrole nad trescia proponowanych do podpisywania umów. Dodatkowego smaczku > dodaje fakt, że dealerzy w salonach wprowadzają w błąd kupujacych co do zasad > działania systemu poniewaz maja prowizję od każdej zawartej umowy i chcą złapać > > jak najwięcej frajerów. > W żadnym cywilizowanym kraju (USA, Europa Zach.) ten system nie funkcjonuje > (oprócz Portugalii gdzie ma marginalne znaczenie i zdecydowanie mniej > barbarzyński charakter niż w Polsce). > Mozna powiedziec, że frajerzy, którzy dali się zwieść sprzedawcy i nie > przeczytali umowy są sami sobie winni. Trzeba jednak pamietać, że gro z nich to > > ludzie niezamożni i niezaradni a poza tym umowy te czesto nie sa respektowane > przez konsorcja już w trakcie istnienia grupy. Mało kto z klientów decyduje sie > > na proces sądowy p-ko firmie bojąc sie konfrontacji z profesjonalnym > przeciwnikiem w sytuacji zapaści panujacej w polskim sądownictwie. > pozdr. Tak sobie czytam i mysle... Jedyni ludzie, ktorzy moga sie pisac na system, gdzie na samochod czeka sie do 7 lat to tacy, co maja juz samochody i chca sobie kupic cos extra typu Porsche... Jezeli ktos samochodu nie ma a zapisuje sie na system o ktorym piszecie, to znaczy, ze mu samochod nie jest potrzebny i traktuje go tylko jako droga zabawke, bez ktorej mozna sie w koncu obejsc. Tak wiec system argentynski jest dobra rzecza dla hobbystow, nie dla ludzi, ktorym samochod jest potrzebny. Link Zgłoś
Gość: PTee Re: Sprzedaż samochodów w systemie argentyńskim IP: *.bresa.com.pl 12.07.01, 02:16 System argentyński - no cóż, jak to mawiają, nie ma "etycznego" biznesu. Jest tylko firma, właściciel, i działanie polegające na osiągnięciu dodatniego wyniku finansowego, czyli po prostu zysku... Nie ma się co temu dziwić w dzisiejszej Polsce. Natomiast firmy, które w celu osiągnięcia zysku bazują na niestety powszechnej nieznajomości prawa, obiecują przysłowiowe gruszki na wierzbie, mamią niespełnialnymi obietnicami, nieuczciwą reklamą, podsuwają do podpisu umowy sformułowane na pograniczu prawa nie powinny istnieć. Proszę zauważyć, że właśnie to działanie na krawędzi prawa jest koniecznym warunkiem istnienia różnych Autotaków i AutoPlanów. Każde "ucywilizowanie" tych firm, spowodowałoby, że straciłyby one rację bytu. Jak już wspomnieli przedmówcy, taka forma handlu(?) jest zabroniona w większości cywilizowanych krajów, i jakoś w tych krajach nikt nie biada, że wolny rynek jest duszony przez biurokrację. Oczywiście, decydenci będą mieli do wyboru - czy mając na uwadze dobro konsumentów zakazać tego rodzju praktyk, czy w imię ortodoksyjnego liberalizmu gospodarczego pozwalać na wszystko, umożliwiająć takim firmom marsz "po trupach" w celu nabicia kieszeni... Pozdrawiam Link Zgłoś
Gość: FidoDido Re: Sprzedaż samochodów w systemie argentyńskim IP: 217.8.186.* 12.07.01, 08:04 Witam wszystkich. Prawdę mówiąc, jakiś czas temu potwornie chciałem kupic samochod w tym systemie. Poszedłem do auto planu aby coś się dowiedzieć. Po bardzo szybkiej prezentacji i wielu moich pytaniach nie dowiedziałem się nic! Nie uzyskałem tak właściwie odpowiedzi na moje pytania. Co więcej, gdy poprosiłem znajomego, który jest prawnikiem, by zadzwonił do firmy i dowiedział się czegoś, okazało się, że taki sprzedawca, tak na prawdę nie ma pojęcia o czym mówi i jakichkolwiek wiadomości na temat oprocentowania (np co to WIBOR), warunków itp. Z moim znajomym nie chciano w ogóle rozmawiać. Dlaczego? Bo był zbyt mądry. Ci ludzie są jednak bardzo sprytni i mają dobre "gadane". Potrafią zamydlać oczy i wmówić, że czarne to białe i na odwrót. Bazując na naiwności ludzkiej mogą nam sprzedać kota w worku. Zdecydowałem jednak, że nie kupię samochodu u kogoś, kto rozmawiając ze mną i moim znajomym, nie potrafił się wysłowić i wyjaśnić mi spraw o które proszę (wiedząc o nich oczywiście). Proszę jednak wszystkich, by dobrze sie zastanowili nad kupnem samochodu w ten sposób a idąc do takiej firmy postarajcie się przypomnieć o tym co napisałem. Pozdrawiam. Link Zgłoś
Gość: Ra Re: Sprzedaż samochodów w systemie argentyńskim IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.07.01, 11:23 Mój znajomy kupił Espero w takim systemie i jest bardzo zadowolony . Kupił go w ten sposób , że ( nie majšc oczywi�ci całej kasy na samochód ) w drodze licytacji przebił inne oferty ( nie było to aż tak dużo ) i wygrał go . Potem spłacał kolejne raty twierdzšc , że sš niższe niż z te z kredytu bankowego Link Zgłoś
Gość: wito Re: Sprzedaż samochodów w systemie argentyńskim IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 17.07.01, 09:13 Pomijam nieuczciwość sprzedawców i niektórych firm ale czy przez to można dyskredytować cały system? Wiadomo nic za darmo. Skoro grupy są samofinansujące się to wiadomo jedni korzystają inni tracą. Potrzebne są jasne uwarunkowania prawne. Przecież jeżeli policja nie może sobie poradzić z kradzieżami radioodbiorników samochodowych nikomu nie wpada na myśl wprowadzenie zakazu montowania tychże w samochodach! W firmie, której ja pracuję są osoby, które w tym systemie kupiły już kilka samochodów, znaczy są ludzie, którzy są zadowoleni z tej formy zakupu. Pozdrawiam! Link Zgłoś
Gość: rysiu Re: Sprzedaż samochodów w systemie argentyńskim IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 18.07.01, 06:59 system argentynski przyjal sie tylko w Polsce i w przypadku Daewoo przyczynil sie do klopotow tej firmy.Byl najwiekszym dealerem /sprzedal okolo 10- 20%/fabryki w Warszawie.Wostatnim czasie AICE przwfarbowalo sie na AUTOPLAN sprzedajac inne marki/marzenia/ Czytajac wypowiedzi przewija sie w dyskusji pruba ratowania tego biznesu przez niektorych dealerow AICE /rajdowiec ma 5 punktow sprzedazy w supermarketach/Jednak fakt faktem jest to piramida finansowa ktora wymknela sie z pod kontroli fabryki,ministerstwa finansow,NIK-u,prokuratory. Liczba poszkodowanych przez system AICE bedzie dochodzila do ok 100.000 osob i bedzie jedna z wiekszch afer finansowych.Biedni ktorzy kupili marzenia beda jeszcze biedniejsi.Koszt zakupu samochodu w AISE i innych konsorcjach jest wiekszy od najdrozszego kredytu bankowego o okolo 20 % i wynosi okolo 40-50%. Sposob pozyskiwania klientow to agresywna reklama,ruchliwe miejsca sprzedazy,czesta zmiana personelu,falszywa informacja ustna,drakonska umowa w jedna strone.Umowy podpiywali przewanie ludzie ktorzy nie mogli uwierzyc ze w Polsce w tak jawny sposob mozna legalnie oszukiwac.Ale jak mowia komunisci w masie jest sila i dopiero dramat wielu polskich rodzin zmusi rzad do reakcji jak pisze Kublik-szkoda tylko ze o tych oszustwach dowiedzial sie dopiero dzisiaj.W PRL u chociaz rzad gwarantowal jako takie odszkodowania czy ulgi.Klienci AICE dostana Fige.W polsce ludzie nie moga sie nauczyc ze nikt nigdy nic nie daje za darmo/czytaj bez oprocentowania. Link Zgłoś
Gość: zrzęda Re: Sprzedaż samochodów w systemie argentyńskim IP: *.ipartners.pl 18.07.01, 17:19 Sam kupiłem samochód w tym systemie ale..wpisałem się do niego ponad 5 lat temu!!!. Wtedy banki wymagały wpłaty minimum 30 procent ceny samochodu, a potem udzielały kredytu na 24 raty, czyli rata przekraczała znacznie średnią krajową zarobków; żeby było ciekawiej, najwyższe raty płaciło się na początku, kiedy klient był całkowicie goły. Ja czekałem 2 lata, potem wylicytowałem swoje auto. Raty już spłaciłem, więc samochód jest całkowicie mój. Dziś są zupełnie inne warunki kredytowania w bankach, dilerzy prześcigają się w ułatwieniach dla kupujących. Uważam, że taki zakup jest generalnie niekorzystny finansowo - oprocentowanie jest ukryte w tzw. opłacie administracyjnej, która nie podlega zwrotowi w razie rezygnacji. Ale - nikt nikogo pod pistoletem nie zmusza do zawarcia umowy tego rodzaju, więc i zakazywanie nie ma sensu. Niech firmy udzielające kredytów działają odważniej, a wtedy i systemy argentyńskie padną. I na koniec - pamiętam, że w roku, w którym czekałem jeszcze na samochód, w AICE rozdawano nagrody dla pracowników. Średnio wychodziło to tyle, że starczyło na malucha. Poza tym było spotkanie gdzieś w ciepłej strefie (te informacje pochodzą z ówczesnej prasy). Pozdrawiam Link Zgłoś
Gość: Piotras Re: Sprzedaż samochodów w systemie argentyńskim IP: *.legnica.dialog.net.pl 22.07.01, 01:27 Dwukrotnie kupowałem samochód w systemie argentyńskim.Pierwszy był organizowany przez PZMot z Katowic(nie wiem,czy jeszcze istnieje),drugi to Autotak.Wybrałem te systemy z prostego powodu-oprocentowanie kredytów.W argentyńskich to około 16% na "koszty administracyjne" przez cały okres płacenia.Kiedy zaczynałem banki chciały 40 rocznie! I zdawałem sobie sprawę w co się pakuję. Że jest losowanie i licytacja.Że przez pierwszy rok-półtora nie ma szans na wylicytowanie czegokolwiek,bo ludzie walą po 80% wartości samochodu,później kwoty gwałtownie spadają.Mniej więcej po dwóch latach można licytować za 25% wartości. Oczywiście naganiacze wciskali kit (szczególnie w Autotak),że już na pewno po pół roku będę jeździł swoim samochodem.Wielu się na to łapało.Podobno jeszcze gorzej nacinano w Daewoo.Znajomy tak się napalił na obietnice,że poczeka tylko miesiąc,najdłużej dwa,że nawet nie czytał umowy.Czekał ponad rok. Bzdura! Chyba,że ktoś ma szczęście w losowaniach. Systemy są dobre dla tych,którym się nie spieszy,albo mają około 80%ceny samochodu,a nie chcą brać kredytu z banku(obowiązkowe Autocasco) Czy powinny być zlikwidowane? Nie. Jeszcze trochę a zemrą śmiercią naturalną,pojawiły się kredyty w Euro o wiele tańsze,pewniejsze i szybsze. Jeżeli ktoś chce szczegółów,to nie ma sprawy. Link Zgłoś
Gość: Zenek Re: Sprzedaż samochodów w systemie argentyńskim IP: *.chello.pl 25.07.01, 22:02 Zapisałem się do Autotak we wrześniu 1997 roku na Fiata Brava. Grupa zawiązała się w Październiku. Raty ok 600 PLZ W Lutym ''98 wylosowałem auto które odebrałem dokładnie w Prima-Aprilis. Pełnia szczęścia. Rata obecnie ok.750! (w zależności od promocji za auto klasy średniej, przeciętna banku 1200!) Możliwość odroczenia trzech rat przed i trzech po przyznaniu auta. W razie udokumentowanej utraty pracy możliwość odroczenia o pół roku!!! Żadnych zaświadczeń. Bez konieczności ubezpieczenia AC i żadnych związanych z tym cesji. Bez zastawu sądowego. Auto jest moje i tylko moje, mogę je sprzedać, zamienić, zostawić w rozliczeniu kupując następne. Po ok. 1.5 roku, gdy wyszumieli się ci co uprali u nich kasę, można było wylicytować nawet dwoma ratami. Każdy kij ma dwa końce. Z jednej strony ja do wersji SX musiałem dobulić gotówą z drugiej teraz każdy otrzymuje Bravę 1.2 16V Steel z klimą i ABS w standardzie. Wcześniej nie zawsze znaczy lepiej. Kumpel zbierał na Punto i doczekał się, po dwóch latach otrzymał nowiuśkie Punto II gdzie na dodatkowe wyposażenie dostał dogodny kredyt w Fiat Bank''u. Ci co jeszcze w mojej grupie nie wylosowali auta pod koniec roku dostaną prosto z taśmy nowiutkie Fiaty Stilo bez żadnych dodatkowych opłat!!! Co do istnienia takich systemów. Zdecydowane TAK! Tylko może na taką działalność powinny być wydawane koncesje, aby wyeliminować naciągaczy. Poza tym jest to forma takiej "książeczki" oszczędnościowej dla tych co tanim kosztem w PRZYSZŁOŚCI chcą zmienić/kupić samochód. Pozdr. Link Zgłoś
Gość: Artur Re: Sprzedaż samochodów w systemie argentyńskim IP: *.Astral.Lodz.PL 04.08.01, 15:39 W 1992 roku nabyłem swój pierwszy nowy samochód za pośrednictwem Autokonsorcjum.W tym czasie nie mógłbym sobie pozwolić na kupno nowego pojazdu za gotówkę,a oprocentowanie kredytów bankowych wywoływało zawrót głowy.Przeczytałem dokładnie wtedy umowę.Doszedłem do wniosku,że jest to jedyna dla mnie korzystna forma nabycia "nówki".Zacząłem spokojnie lacić raty,w które były wliczone płaty tzw.administracyjne.....wiele niższe od odsetek od kredytu,i spokojnie zajałem sie sprzedażą posiadanego wtedy starego poloneza.Po jego sprzedaży zalicytowałem i po 4 miesiacach od wejścia do systemy stałem sie posiadaczem nowego auta po cenie praktycznie takiej samej jak zakup za gotówke.Od tego czasu zmieniłem już 4 samochody-kupuje je nowe za gotówkę,ale jestem pewien,że gdyby nie decyzja o przystąpieniu do konsorcjum to jeszcze długo jeżdziłbym używanymi.Pamiętajcie-trzeba czytać warunki umowy-ja na tym bardzo skorzystałem....i nie miałem złudzeń,że po miesiącu dostanę samochód,ale dokładnie sobie zaplanowałem kiedy go odbiorę.Reasumując te systemy nie są oszukańcze,dają szerokie możliwości nabycia pojazdu bez konieczności zarzynania się jak to jest z ratami bankowymi,ponadto przy możliwości dysponowania częścia gotówki można mieć upragniony samochód dużo szybciej.O tym,że te systemy nie oszukują wypowiedział sie sad w Katowicach bodajże w 1996 roku umarzając śledztwo w sprawie systemu argentuńskiego stosowanego przez jedną z tamtejszych firm.Uznał,że nie jest to działalność parabankowa,a do obowiązku klienta należy czytanie warunków umowy przed podpisaniem,a nie jojczenie,że nie dostali samochodu po wpłaceniu 600 zł!Pozdr. Link Zgłoś