Dodaj do ulubionych

Przykład idzie z góry... :-(

12.08.03, 19:45
Czterech funkcjonariuszy policji podejrzewanych o pomaganie w wyłudzaniu
odszkodowań za sfingowane stłuczki samochodowe zatrzymano w Lubelskiem -
poinformował rzecznik Prokuratury Apelacyjnej w Lublinie Cezary Maj.

W dwie afery stłuczkowe w Lubelskiem zamieszanych jest łącznie już dziewięciu
funkcjonariuszy policji.

W poniedziałek i wtorek zatrzymani zostali czterej funkcjonariusze, którym po
przesłuchaniu przedstawione zostaną zarzuty dotyczące fabrykowania dokumentów
służbowych potwierdzających fikcyjne zderzenia samochodów - powiedział Maj.

Policyjne notatki opisywały wypadki, które nigdy się nie wydarzyły albo też
podawały nieprawdziwe okoliczności sfingowanych stłuczek. Służyły do
wyłudzania nienależnych odszkodowań OC i AC od towarzystw ubezpieczeniowych.

Według ustaleń prokuratury, zatrzymani policjanci w latach 1997- 2001
spreparowali w ten sposób dokumentację sześciu kolizji. Brały w nich udział
luksusowe samochody, m.in. mercedes, BMW i nissan patrol, a łączna kwota
odszkodowań wyniosła około 310 tys. zł. Co najmniej w jednym przypadku
policjant wziął łapówkę w wysokości 1 tys. zł.

Trzej zatrzymani policjanci pracowali w sekcji ruchu drogowego komendy
policji w Puławach. Dwaj z nich są już na emeryturze. Czwarty to pracownik
operacyjny posterunku w Dorohusku. Został on już zwolniony ze służby, a w
stosunku do pozostającego w służbie funkcjonariusza z Puław wszczęte zostało
postępowanie dyscyplinarne.

Ostatnie zatrzymania są związane z rozbiciem w maju zorganizowanej grupy
przestępczej zajmującej się wyłudzaniem odszkodowań za sfingowane wypadki. W
tej sprawie jest już podejrzanych ponad 30 osób, z czego 19 przebywa w
areszcie. Wśród aresztowanych są dwaj policjanci z puławskiej drogówki.
Łączna kwota wyłudzonych odszkodowań sięga 1 miliona zł.

Jest to już druga afera stłuczkowa ujawniona na Lubelszczyźnie. W pierwszej,
wykrytej w grudniu, jeden akt oskarżenia został w ubiegłym miesiącu
skierowany do sądu. Prokuratura oskarżyła trzech policjantów - dwóch z
Bychawy i jednego z Lublina - o pomoc w wyłudzaniu odszkodowań. Grozi im kara
do 10 lat pozbawienia wolności.

Ogółem w tej aferze podejrzane są 32 osoby. 18 przebywa w areszcie, a kwota
odszkodowań wyłudzonych od towarzystw ubezpieczeniowych przekracza 1 milion
zł.

Zrodlo: motoryzacja.interia.pl/news?inf=416398

Ja naprawde nie mam nic do policji - nawet wsrod znajomych i w rodzinie mam
policjantow. Jednak zajmujac stanowiska strozow prawa, nie mozna czuc sie
bezkarnym i bezczelnie lamac prawo...
Jedynym usprawiedliwieniem jest przyklad idacy z gory - poczawszy od
komendantow wojewodzkich, skonczywszy na poslach i rzadzie.
PS.Zapewne pamietacie afere z dziupla w centrum Krakowa. Dzis ogladalem
zniszczonego zielonego Wartburga na ul.Radziwillowskiej - pomnik korupcji.
Nie nastraja optymistycznie...
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka