Dodaj do ulubionych

Zientarski - niewygodny temat.

28.02.08, 10:36
Z jednej strony zachował się jak typowy wariat drogowy a z drugiej jest też
pupilkiem mediów.

Obstawiam że jednak to drugie wykaże mocniejsze oddziaływanie i nie za wiele
dyskusji na ten temat usłyszymy, no bo jak kolegę po fachu dziennikarza
oskarżać że za szybko jechał.

Nie wiem czy zauważyliście że w żadnym newsie nie podano orientacyjnie z jaką
prędkością jechał...a zawsze to robią...

Natomiast coraz częściej pojawiają się skargi na nierówności drogi.
Gdyby tam nie miał wypadku znany dziennikarz to pewnie zwalonoby wszystko na
prędkość.
A tak to wina nierówności.
Obserwuj wątek
    • dziwny_gosc Re: Zientarski - niewygodny temat. 28.02.08, 10:40
      Dosyć niewygodny, tym bardziej, że grozi mu odpowiedzialność karna za
      spowodowanie śmierci pasażera.
      • omar1 Re: Zientarski - niewygodny temat. 28.02.08, 10:42
        Tak czy siak, powinni go za dupe wziąc, bo niby dlaczego nie?
    • wawrzyniec.dziedzic.pruski Re: Zientarski - niewygodny temat. 28.02.08, 10:42
      podano że jechał ponad 100.
      "Według wstępnych ustaleń za skrzyżowaniem z Wałbrzyską, jadąc grubo ponad 100
      km/godz., samochód podskoczył na muldzie i z ogromną prędkością uderzył w filar
      wiaduktu biegnącego z Ursynowa. Według świadków obaj kierowcy mieli niezapięte
      pasy."
    • oszolom.pl Zientarski - prosty temat 28.02.08, 10:44
      Jeśli spowodował w ten sposób wypadek, to jest idiotą i przestępcą. Jeśli sąd to
      potwierdzi, to facet do pudła i po sprawie.
      • ehehehe Re: Zientarski - prosty temat 28.02.08, 11:07
        oszołom napisz czy ten pojazd był ochrzczony
        bo tak jak i bryczke julki ogien piekielny go pochłonał
      • rydzyk_smigly Jeśli przeżyje, bo stan krytyczny 28.02.08, 11:18
        Samoeliminacja jest najlepszą formą rozwiązania problemu piratów
        drogowych.

        oszolom.pl napisał:
        Jeśli sąd to potwierdzi, to facet do pudła i po sprawie.
        • dziwny_gosc Re: Jeśli przeżyje, bo stan krytyczny 28.02.08, 11:22
          Przypadek znanej pływaczki świadczy, że niekoniecznie za coś takiego ląduje się
          w pudle. W samoeliminację też nie wierzę, zginał w końcu Bogu ducha winny pasażer.
          • exces Re: Jeśli przeżyje, bo stan krytyczny 28.02.08, 11:46
            dziwny_gosc napisał:

            > Przypadek znanej pływaczki świadczy, że niekoniecznie za coś takiego ląduje się
            > w pudle. W samoeliminację też nie wierzę, zginał w końcu Bogu ducha winny pasaż
            > er.

            Twierdzę, że porównywanie tego wypadku do wypadku "znanej pływaczki" to dowód
            na ignorancję piszącego . Okoliczności obydwu zdarzeń - oprócz śmierci pasażera
            - mają się nijak.
            • barnacle.bill.the.sailor Dlaczego ?... 28.02.08, 13:27
              Przyczyną jednego i drugiego była głupota...
              • manhu Re: Dlaczego ?... 28.02.08, 14:17
                Otylia ryzykowała życiem swoim i swego brata, więc jego strata jest o wiele większą karą.

                Ponadto jechała chyba 180 tam gdzie inni jadą ok.140, a nie jak porąbaniec Zientarski 200km/h przy ograniczeniu 50, ale wiadomo inni jadą po 80, ale 180/140 to co innego niż 200/80.

                Dalej ona jechała poza miastem więc zwykle (pewnie z 99%) mogła uszkodzić drzewo, siebie i brata, a Zientarski-psychol mógł zabić kogoś postronnego (z 50% szans)!
                • sakhal Re: Dlaczego ?... 29.02.08, 13:06
                  Nie mowiac juz o tym ze Otylia byla gowniara z dopiero co odebranym
                  prawkiem, a Zientarski to stary wyjadacz samochodowy, dziennikarz
                  motoryzacyjny, rajdowiec, nie pierwszy raz w takiej szybkiej furze
                  siedzial. Znal ryzyko i konsekwencje. To sad na pewno tez bedzie
                  musial wziasc pod uwage.
                  Na rowni obie sprawy mozna traktowac gdyby chodzilo o mandat za
                  wykroczenie, ale nie w takiej sprawie...
      • xenocide Re: Zientarski - prosty temat 29.02.08, 19:42
        oszolom.pl napisał:

        > Jeśli spowodował w ten sposób wypadek, to jest idiotą i przestępcą. Jeśli sąd t
        > o
        > potwierdzi, to facet do pudła i po sprawie.
        >
        Masz krotka pamiec. Warto wspomniec o Otyli Jedrzejczak i jak zabila swojego
        brata tez przez brawure i glupote.
    • atak_bezecny Re: Podali z jaką prędkościa jecha przypuszczalnie 28.02.08, 12:26
      Do tragicznego wypadku doszło tuż przed godz. 22.00 na ul.
      Puławskiej w Warszawie. Kierowca ferrari pędził ul. Puławską w
      kierunku Piaseczna. Według wstępnych ustaleń za skrzyżowaniem z
      Wałbrzyską samochód jechał z prędkością ok. 200 km na godzinę (przy
      ograniczeniu do 50 km/h).

      Samochód podskoczył na muldzie i z ogromną prędkością uderzył w
      filar wiaduktu biegnącego z Ursynowa. Maciej Zientarski został
      wyrzucony z samochodu, ciało Jarosława Zabiegi znaleziono spalone
      obok samochodu.

      Czytałem również, że pasów nie zapieli
      Zgadzam się z Twoim "Stop wariatom drogowym"
    • kon.by.sie.usmial Re: Zientarski - niewygodny temat. 28.02.08, 12:29
      a czy z Otylią nie było podobnie?
      • weissensee Re: Zientarski - niewygodny temat. 28.02.08, 13:17
        Tyle szczęścia, że zderzył się z filarem wiaduktu, a nie z innym
        samochodem...
        • incognitto "kolejny komunikat o stanie zdrowia jutro o13,00" 28.02.08, 13:23

          a kogo to obchodzi?
          kto to jest ów pan?
          próżny, bogaty palant ktory ryzykował swoje życie(kij mu w ucho)
          ale przede wszystkim życie innych ludzi.

          niech teraz tatus pluje sobie w brode, ze synusia na bęcwała wychował
    • alfa.alfa Z ironio. Tokfm puszczał dzis reklamy qadów 28.02.08, 13:28
      w których występował młody Zientarski
    • johny.awantura byl strasznym pupilkiem 28.02.08, 13:30
      w kazdej telewizji byl codziennie po godzinie na kazdym kanale.
      mialem pecha ze go nie widzialem od kilku lat. no poza reklama o
      pzu. ale na pewno byl pupilkiem mediow i na pewno pisaly o nim
      gazety oraz mowily radia. wprawdzoie sie na niego nie natknalem ale
      na pewno o nim pisaly, ja jestem slepy i tyle.

      nie jest przeciez pupilkiem mediow tusk czy nowak albo schetyna, bo
      tych to trudno spotkac gdziekolwiek, nie sa tez pochanke czy lis, bo
      wiadomo, ze oni pracuja. ale zientarski takie wielkie nic musi byc
      pupilkiem. czegokolwiek. sam nie dalby rady.
    • zebonka5 Re: Zientarski - niewygodny temat. 28.02.08, 14:23
      Nadmierna pewnosc siebie jest przewaznie zgubna zwlaszcza w dobrym
      samochodzie na kiepskiej drodze.....szkoda za glupote trzeba palcic
      tak wysoką cene...........
    • foreks banda msciwych polaczkow 28.02.08, 15:03
      zginal mlody czlowiek, zostawil mloda zone i malutkie dziecko. czy Wy
      wiecie, co
      to znaczy dla niej???
      drugi nawet jezeli przezyje, to cale zycie bedzie kaleka, a Wy tu w mysl zasady
      "chlop zywemu nie odpusci".
      • wielki_czarownik Polaczku 28.02.08, 15:24
        Cechą tobie podobnych jest usprawiedliwianie głupoty na zasadzie "bo miał żonę i dziecko" albo "bo młody był".
        W tym wypadku obydwaj wykazali się skrajną głupotą i należy to publicznie napiętnować a nie usprawiedliwiać "bo młody był".
        A jakby Zientarski walnął w inne auto i zabił rodzinę z dwójką dzieci? To co? Też młody był i trzeba mu wybaczyć?
        • tiges_wiz Re: Polaczku 28.02.08, 15:32
          raczej mu nie chodzilo o to czy trzeba go napietnowac a JAK sie to robi. Teraz i
          tak to nie wyglada zle bo jest troche posprzatane.
    • limeryk_pasiasty a najbardziej żałosne jest tvn24.... 28.02.08, 15:05
      ....który twierdzi że to wina źle wyprofilowanej jezdni... (jakiś tam garb jest
      czy cóś)... ale to że zapierdzielał 200 km / h gdzie ograniczenie jest do 50 to
      nic nie znaczy? Co za kiszka z tej tv, ale gdyby tym autem nie jechała taka
      "osobistość" - to pewnie non stop by nawijali o zmianie prawa na bardziej
      restrykcyjne, z 2 tuziny ekspertów by zaprosili do studia, a na miejscu wypadku
      rozbili by obóz i robili wejścia na antene co 15 min. Żałosne. Stała się wielka
      tragedia, ale trzeba mieć galaretkę zamiast mózgu, by zapieprzać 200 km w po
      ulicach miasta! Z Zientarskiego teraz to już pewnie warzywko zostanie,szkoda
      współpasażera.
    • a4774 hipokryzja polskiej prasy 28.02.08, 15:14
      coś jest na rzeczy.

      Z jednej strony, każde pismo i każdy telewizyjny program moto wzywa
      do bezpiecznej jazdy, piętnuje głupotę, cytuje ekspertów, wyszydza
      pełzających przed władzą złapanych piratów drogowych.

      Z drugiej strony, każde pismo i każdy telewizyjny program moto pełne
      są fascynacji mocą, prędkością, przyspieszeniem, te wszystkie
      agresywne opisy, nawet ikonografia z płomieniami, pędem, etc. Te
      testy, w czasie których piszący opowiadają, jak to auto zachowuje
      się przy prędkości 150 km/h, te wywiady, w których taka czy inna
      gwiazdka mediów opowiada, że jeździ dynamicznie ale bezpiecznie...
      • stara_dominikowa Re: hipokryzja polskiej prasy 28.02.08, 16:54
        a4774 napisała:
        te wywiady, w których taka czy inna
        > gwiazdka mediów opowiada, że jeździ dynamicznie ale bezpiecznie...

        ... i wozi w bagażniku zdjęcia z autografem dla policjantów...

        mam nadzieję, że Zientarski się wyliże i zdąży zrozumieć parę spraw.

    • aameet Re: Zientarski - niewygodny temat. 28.02.08, 16:08
      mimo tego wszytskiego i tak szkoda gościa bo to dobry dziennikarz, tu można zobaczyć ostatni wywiad jaki dał Maciej przed wypadkiem: menforum.tv
    • 111slavo Calm down panowie swietobliwi !!! 28.02.08, 20:59
      Juz widze jak wszyscy na ograniczeniu (a juz z pewnoscia na
      szerokiej i prostej drodze) do 50 km/h jada 50, eee gdzie tam 40 bo
      tak jest jeszcze bezpieczniej!
      Tak wiec jeszcze raz panowie super kierowcy: stala sie wielka
      tragedia, a na skargi i wnioski jest jeszcze czas.
      Sami swieci jezdza po Polandzie, a od dziesiecioleci najwiecej
      smiertelnych wypadkow i najwiecej pijakow za kierownica. Moze jest
      gdzies jeszcze jakas druga-inna Polska?
      Prowdobodobnie chlopak zawinil ale najpierw dajcie mu wyzdrowiec,a
      przy okazji zrobcie rachunek sumienia z wlasnych grzechow za
      kierownica.

      pozdr
      • greg82 Re: Calm down panowie swietobliwi !!! 28.02.08, 21:18
        Tak, zrobcie rachunek sumienia i zobaczymy, kto zasuwa 200 na 50. Stawiam na 1-2 osoby. Bo jest roznica miedzy zlamaniem przepisow, a byciem debilem drogowym.
        • hmp_inc Re: Calm down panowie swietobliwi !!! 28.02.08, 21:30
          Auta większości tych użytkowników nie osiągają 200km/h na 3 biegu. Nie rozumiesz
          różnicy między jazdą czymś piekielnie szybkim, a rodzinnym kompaktem. Za
          kamikadze uznałabyś malucha jadącego 120 po warszawie? Bo ja tak. To jak 320 dla
          Ferrari. Gdyby każdemu dać ferrari.. hmm ilośc takich wypadkówo wiele by
          wzrosła. Ofc nie bronię zientarskiego, ale pokusa jeżdżenia szybko czymś SZYBKIM
          jest dużo, dużo większa.
          • ernesto.tequilla Re: Calm down panowie swietobliwi !!! 29.02.08, 10:12
            Facet, co Ty pier....sz?!
            Auto ma niewielkie znaczenie.
            Fizyki nie miales w szkole?!
            m*v w Ferrari <> m*v w maluchu ??
            Jak jedziesz 200 to nie ma znaczenia czym bo i tak wszystko za oknem dzieje sie
            3 razy szybciej niz przy 70.
            • crannmer Re: Calm down panowie swietobliwi !!! 29.02.08, 10:18
              ernesto.tequilla napisał:

              > Fizyki nie miales w szkole?!
              > m*v w Ferrari <> m*v w maluchu ??

              Jak juz, to 1/2*m*(v)kwadrat.
              m*v to ped, a nie energia.
      • red_qublik Re: Calm down panowie swietobliwi !!! 28.02.08, 21:19
        ROZSADEK NIE POZWALA PRZECIETNEMU KIEROWCY JECHAC SZYBCIEJ NIZ
        80/90. ten Pan wykazal sie nieodpowiedzialnoscia na wysokim
        poziomie, nie do zaakceptowania przez znakomita wiekszosc
        uzytkownikow drog. i to pietnujemy, a nie to czy jest on pupilkiem
        czyims, zepsutym malolatem, synaem bogacza czy polityka. powtorze
        raz jeszcze: zal mi wszystkich ktorym stala sie krzywda wczoraj, ale
        to nie zmienia faktu iz zachowanie kierowcy bylo wysoce naganne.
        mozemy to stwierdzic tu i teraz z cala stanowczoscia, bo rozmiar
        wypadku i szczatki pojazdu swiadcza o tym dobitnie.
        swiat nie jest czarno bialy. sa odcienie szarosci. to ze jade 80 na
        50 jest wykroczeniem, lecz jego skutki (statystycznie) sa duuuzo
        mniejsze niz jazda powyzej 150. nie usprawiedliwia to mnie, ale
        obciaza po wielokroc kierowce feralnego ferrari
        • 111slavo Re: Calm down panowie swietobliwi !!! 28.02.08, 22:08
          Rozumiem, ze jak 6 wiesniakow jedzie 15 letnia Calibra miast 50 km/h
          80/90km/h i jak wali w ten sam filar i gdzie ginie cala 6 wiesniakow
          to jest ok bo jechali 80/90 tak? A 79 km/h to juz w ogole wina
          Marsjan?
          Nie mozna byc w miare uczciwym (np. w 51%) albo sie jest uczciwym
          albo nieuczciwym.

          pozdr
          • red_qublik Re: Calm down panowie swietobliwi !!! 28.02.08, 22:21
            111slavo napisał:

            > Rozumiem, ze jak 6 wiesniakow jedzie 15 letnia Calibra miast 50
            km/h
            > 80/90km/h i jak wali w ten sam filar i gdzie ginie cala 6
            wiesniakow
            > to jest ok bo jechali 80/90 tak? A 79 km/h to juz w ogole wina
            > Marsjan?
            nie to nie jest OK. zauwazam jednak ze prawdopodbienstwo wypadku ze
            skutkiem smiertelnym rosnie w drugiej wykladniczo wraz ze wzrostem
            predkosci. i o ile wiekszosc wypadkow przy 80 bedzie skutkowac
            obrazeniami, ale nie smiercia, o tyle wlasciwie 100% wypadkow przy
            200 bedzie smiertelne, badz spowoduje kalectwo do konca zycia.

            > Nie mozna byc w miare uczciwym (np. w 51%) albo sie jest uczciwym
            > albo nieuczciwym.
            jesli popatrzymy na to z punktu widzenia prawa, to masz racje nie
            mozna. bo prawo jest (z reguly) "biale i czarne". natomiast warunki
            drogowe daja nam cale spektrum zachowan. czasami 45 km/h jest
            ryzykowne, czasami 120 km/h jest spolecznie akceptowalne.
            nie mam zamiaru nikogo pietnowac swoim postem. zauwazam jedynie,
            iz "to co przystoi wojewodzie, to nie tobie smrodzie" - jak po
            kielichu rozbije plot sasiada to zaplace grzywne/mandat i spedzie
            weekend naprawiajac go. Gdy zrobi to prezydent panstwa, to jest to
            afera miedzynarodowa.
          • p26 Re: Calm down panowie swietobliwi !!! 02.03.08, 15:07

            Slavo111..Bzdury piszesz. 90 km/h na szerokiej kilkupasmowej arterii to rozsądna
            prędkość. 50 km/h pojawiło się tam bo ktoś zapomniał usunąć garba na drodze.
            Wiadomo, w polandzie zamiast remontować drogi stawia się znaki.

            Ja osobiście 50 km/h jeżdżę w mieście tylko jak muszę, tzn. jak są korki lub
            droga ośiedlowa. Normalnie zawsze jest to więcej. I nie ma z tego powodu żadnych
            wyrzutów sumienia. Jakbym jechał 200 km/h to pewnie był miał.

            Nie bądź taki zasadniczy
            • 111slavo Re: Calm down panowie swietobliwi !!! 02.03.08, 17:08
              Ty oczywiscie jezdzisz 50 jak musisz bo ty jestes jeden z tych
              rowniejszych Polakow co przepisy ma w dup.. i sam decyduje kiedy i
              gdzie jak szybko jechac, a do krytyki obcych jest pierwszy.
              Myslisz, ze jak walniesz babcie na pasach przy 90/50 to sedzia
              powala sie na wypadek Zientarskiego i stwierdzi, ze do 200 to jednak
              jeszcze daleko. Koronnym argumentem na twoja korzysc bedzie
              oczywiscie to, ze ty nie masz zadnych wyrzutow sumienia, a babcia
              sama sobie winna bo powinna w domu zostac...
              Pomijajac kraje gdzie wiecej jest szutru jak asfaltu to chyba tylko
              w Polsce kierowcy sami decyduja i wiedza najlepiej jak szybko
              jezdzic bez wzgledu na przepisy czy znaki, nie maja sobie nic do
              zarzucenia i oczywiscie sa najmadrzejsi.
              Czemu jednak skoro wszyscy sa takie debesciaki mamy najwiecej
              pijakow i mardercow za kolkiem w calej Europie?
      • hmp_inc Każdy kij ma dwa końce 28.02.08, 21:26
        1. To nie pierwsza ofiara na tym odcinku drogi. Niedawno zginęły tam 2 osoby. Co
        zrobili drogowcy (mimo apeli i próśb)? Postawili dwa znaki 50km/h.
        2. Tam faktycznie występuje niebezpieczna nierówność.
        3. 200km/h w Ferrari przy niezapiętych pasach.. Hm jeżeli to prawda to jesteś
        (kompletnym) idiotą zientarski.
        4. Ten człowiek jest już medialnym zerem. Sam przypłaci za to pewnie kalectwem i
        załamaniem psychicznym. Dajcie mu spokój, to jego ból. Opinie niektórych wydają
        mi się żywcem wzięte z Faktu czy innego szmatławca.
        5.Już widzę ten nagłówek jutrzejszych tabloidów - "Zientarski ty morderco"
        • jotka001 Re: Każdy kij ma dwa końce 28.02.08, 23:12
          hmp_inc napisał:
          > 1. To nie pierwsza ofiara na tym odcinku drogi. Niedawno zginęły
          tam 2 osoby. Co zrobili drogowcy (mimo apeli i próśb)? Postawili dwa
          znaki 50km/h.
          2. Tam faktycznie występuje niebezpieczna nierówność

          Nierówność MOŻE być niebezpieczna jak się zbyt szybko jeździ. Sama
          jeżdżę tamtędy prawie codziennie i zawsze przed nią zwalniam.
          Pewnie, że czuje się ją, ale bez przesady. Na normalnej prędkości
          nic nie ma prawa się stać. Natomiast rzeczywiście często jeździ
          tamtędy towarzystwo, które koniecznie musi jechać z prędkością
          światła, mimo to liczba wypadków w tym miejscu jakoś bardzo nie
          rzuciła mi się w oczy. W Warszawie jest mnóstwo o niebo bardziej
          niebezpiecznych miejsc.
    • habudzik Re: Zientarski - niewygodny temat. 28.02.08, 22:01
      Nie wszyscy dziennikarze . Ten idiota był widziany na Warszawie przez " kolegów
      po fachu " na długo przed wypadkiem i wcale wolniej nie jeździł . Nie sądze by
      ktoś go( pojazd ) pomylił - w końcu takie samochody są powszechne ale w Monte
      Carlo a nie w Wawie .
      • skuti Re: Zientarski - niewygodny temat. 28.02.08, 22:30
        jak juz cos piszecie na dany temat to bądźcie chociaż na bieżąco,
        po pierwsze nie wiadomo jeszcze kto kierował

        po drugie nieraz sam zapier....lam po wawie 180 i to nie ferrari i nie jestem jedyny, wystarczy pooglądać uwaga pirat,

        po trzecie nie opowiadajcie jakiś bzdur ze " bogaty synus " itd znacie go osobiście hm?? jak nie to nie pier...cie

        a wypadki sie zdarzały zdarzają i zdarzać będą tak już jest.


        Panie Macku życzę szybkiego i bezbolesnego powrotu do zdrowia.


        [*] dla zmarłego

        a tak na marginesie
        w tamtym miejscu wolniej jak 70-80 to mało kto jeździ.
        • 93sw Re: Zientarski - niewygodny temat. 29.02.08, 09:45
          1. Skąd wiecie ze jechali 200 km/h? Poczekajcie na ekspertyzy.
          2. Ilu z was jeździ zgodnie z przepisami?
          3. Skąd wiecie kto prowadził? Może jechał jako pasażer? I co wtedy, przeprosicie Go za swoje "sądy"?
          4. W tym wypadku zginął człowiek. Nie macie choć cienia współczucia dla jego rodziny?
          5. Z waszych postów można odnieść wrażenie, że 90% kierowców w polsce jeździ zgodnie z przepisami, lub nie znacznie je łamiąc. Paranoja.
          Gratuluje wam.

          • habudzik Re: Zientarski - niewygodny temat. 29.02.08, 16:29
            93sw napisała:

            > 1. Skąd wiecie ze jechali 200 km/h? Poczekajcie na ekspertyzy.

            Expertyzy wykażą że jechał albo 217 albo 234 albo 203 a to nie bedzie miało
            znaczenia w przeciwieństwie do tego że było to kilka razy szybciej niż powinno .
            O tym że nie było to ani 150 a 170 świadczy wrak pojazdu który mimo że hamował
            przez kikadziesiąt metrów przy.. tak że nawet nie można bedzie stwierdzić
            czy nie była to przypadkiem usterka pojazdu . Nawet samoloty spadające z 10 000
            metrów rozbijają się w mniejszym stopniu , umożliwiającym późniejsze dochodzenie
            a nie są wykonane z ultra wytrzymałych na uderzenia materiałów .



            > 2. Ilu z was jeździ zgodnie z przepisami?

            Las rąk widze . Głupie pytanie - nikt


            > 3. Skąd wiecie kto prowadził? Może jechał jako pasażer? I co wtedy, przeprosici
            > e Go za swoje "sądy"?

            Nie ma znaczenia kto prowadził . Jeden zamordował drugiego
        • crannmer Dopust bozy 29.02.08, 10:12
          skuti napisał:

          > po drugie nieraz sam zapier....lam po wawie 180

          Ciekawy przypadek: idiota chwali sie, ze jest idiota.

          > a wypadki sie zdarzały zdarzają i zdarzać będą tak już jest.

          Wypadki sie nie zdarzaja. To nie jest dopust bozy, prawo fizyczne czy przeznaczenie.

          Wypadki sa aktywnie powodowane przez idiotow i jednostki patologiczne. Ktore w
          najlepszym wypadku same odbieraja wlasna nagrode Darwina.

          Kiedy swoja odbierzesz?
          • skuti Re: Dopust bozy 02.03.08, 09:21
            idiotą to jestes ty baranie i dalej sobie pyrkaj swoim fiatem uno w porywach
    • er0n 200 po mieście 29.02.08, 11:39
      Ciekawe kiedy TVN Turbo wykorzysta zdjęcia z tego wypadku w programie "Uwaga Pirat".
      • monnique Re: 200 po mieście 29.02.08, 12:07
        Mi się wydaje,ze 200 to po pierwsze za szybko jak na takie drogi
        gorsze jak w krajach trzeciego świata.No i samochodzik raczej sie
        tez na nie nie nadaje.Kiedyś pożyczyłam bmw od kolegi i urwałam
        spojler na torach.teraz mam toyote lc i uważam,ze to jedyne auto na
        te wertepy
    • zwn51 Re: Zientarski - niewygodny temat. 29.02.08, 17:40
      Ludki: kto ma czas, cierpliwosc i możliwości: wyszukajcie i
      opublikujcie programy, artykuly Zintarskiego. Ciekawe czy kiedys
      mowil, pisal o bezpiecznej jezdzie, predkosci?
      • mobilek22 Re: Zientarski - niewygodny temat. 29.02.08, 18:20
        Zawsze lubiłem programy w których tacy ludzie jak
        Zientarski "uczyli"nas jak powinno się jeździć bezpiecznie itp.
        Ale po jego wyczynie to wszystko traci sens - mysle ze zientarski po
        za tym ze zabil i stał się kaleką to zawalił jako dziennikarz
    • charlie_x Re: Zientarski - niewygodny temat. 29.02.08, 20:01
      splkm napisał:

      > Z jednej strony zachował się jak typowy wariat drogowy a z drugiej
      jest też
      > pupilkiem mediów. ....
      >
      > Nie wiem czy zauważyliście że w żadnym newsie nie podano
      orientacyjnie z jaką
      > prędkością jechał...a zawsze to robią...
      >
      ____
      ..to pierwsze nie ma zadnego znaczenia w obliczu smierc
      kolegi, a co do predkosci ..coz nie musza,bo sadzac po samych
      zdjeciach to musialo byc naprawde bardzo szybko.Obraz jak po
      katastrofie malego samolotu.
      • roxy361 Re: Zientarski - niewygodny temat. 01.03.08, 23:21
        jakze łatwo oceniacie człowieka, którego, jak widać z opisów, zaden
        z Was kompletnie nie znał, zapłacił ogromna cenę za swoją pasję, za
        coś co kochał,nic nie usprawiedliwia tego co zrobił ale nie mówcie "
        morderca", bo jego kolega dobrze wiedział z kim wsiada do samochodu
        i nie ma żadnego znaczenia kto prowadził- finał byłby taki sam,a co
        do pasów to tez prawidłowośc- jeżdżąc z taka predkoscią nikt nie
        zapina pasów- tylko dlatego Maciek zyje.
        • asserwis to juz przesada.... 02.03.08, 00:29
          >jego kolega dobrze wiedział z kim wsiada do samochodu
          > i nie ma żadnego znaczenia kto prowadził- finał byłby taki sam<
          - czyli zamierzali sprawdzić v-max ?

          >a co
          > do pasów to tez prawidłowośc- jeżdżąc z taka predkoscią nikt nie
          > zapina pasów

          daję 10/10 za ten post.
        • c64 się uśmiałem 02.03.08, 01:01
          > z Was kompletnie nie znał, zapłacił ogromna cenę za swoją pasję,
          za
          > coś co kochał

          No dobrze, ale mógł jednak tą swoją pasję i miłość realizować w
          innym miejscu. My nie mamy do tego pana pretensji o to, że jechał
          200 km/h (na torze F1 jeżdzą przecież jeszcze szybciej i nikt do
          nich nie ma pretensji), ale o to że jechał 200km/h W CENTRUM MIASTA
          i mógł oprócz swojego kolegi zabić innych ludzi.

          > nic nie usprawiedliwia tego co zrobił

          to po co próbujesz go tłumaczyć?
        • robert888 wiadomo, że zapinaja pasy tylko cioty 02.03.08, 09:51
          prawdziwy męszczyzna nigdy tego nie robi.
          • asserwis Re: wiadomo, że zapinaja pasy tylko cioty 02.03.08, 11:43
            > prawdziwy męszczyzna nigdy tego nie robi.

            " męszczyzna " prawdziwy zawsze ginie bohatersko: z dużą prędkością na szafie,
            w wypadku, zawsze zabija go jego pasja- szybkość.
    • piotrek4w Re: Zientarski - niewygodny temat. 04.03.08, 11:26
      Dziwne że TVN nie wini za wypadek Pisu. Przecież mogli poprawić
      nawierzchnię przez 2 lata...
      • loyezoo Re: Zientarski - niewygodny temat. 04.03.08, 17:37
        Ja wtrące małe słówko z dzisiejszych wiadomości radiowych.Są
        świadkowie że nie kierował Zientarski.Ja go też nie bronię ale
        dopóki nie ma pewności nie można gościa (ledwie żywego)
        sądzić.Pozdrawiam i bez wzgledu na całą sprawę życze powrotu do
        zdrowia.
        • gasper21 Re: Zientarski - niewygodny temat. 04.03.08, 21:45
          podrzucę tylko takie spostrzeżenie. Jadąc trasą nr 8 "katowicką" na
          ograniczeniu do 70 gdzie jest naprawde niebezpiecznie tzn zjazd z
          góry zakręt i tuż za nim przejście dla pieszych oraz przystanek
          autobusowy dokładnie 392 km tej trasy. Samochód Volkswagen Passat
          oklejony w barwy TVN TURBO jechał około 140-150 km/h. Widząc że ma
          antenke od CB od razu zagaiłem jak to jest że w programie "Uwaga
          Pirat" wszystkich którzy łamią przepisy nawet te drobne piętnuje się
          bardzo zgryźliwymi komentarzami a on tak sobie jeździ jak by był na
          niemieckim autobahnie. Oczywiście odpowiedzi żadnej nie otrzymałem.
          Tylko kilka wrzutek od innych uczestników że faktycznie chore jest
          że ktoś poucza a sam jeździ jak przysłowiowy pirat. Tak właśnie
          wygląda polska rzeczywistość. Nie ma lepszego ubezpieczenia niż w
          PZU itp. a potem w pośpiechu zalepia się plakaty i wycofuje się z
          ramówek telewizyjnych no cóż rzeczywistość nie raz już nas
          przerosła.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka