h.i.p
08.09.03, 10:37
W najbliższy weekend odbędzie się moto party 2003 - impreza dla
motocyklistów. Nie lubię mianiaków motocyklowych, tuningowców i tym
podobnych. Ale pewnie nie zwróciłbym szczególnej uwagi na owe party gdyby nie
program imprezy wetknięty w moje drzwi. Czytam w nim między innymi co będzie
działo się na niej:
próby na torze, wyścigi na 1/4 mili, ekspozycja motocykli, muzyka, koncerty,
pokazy taneczne.
I wszysko byłoby generalnie OK. Ale oczywiście dla tego typu środowiska byłby
to zbyt wysoki poziom kultury. Zjedzie się zapewne trochę tuningowców, a więc
generalnie osobników o niezbyt wysokich wymaganiach w zakresie kultury
masowej. I tu organizatorzy zapewniają dla nich typową rozrywkę dla
tuningowanej swołoczy: palenie gumy, konkurs na największy brzuch piwny itp.
Brakuje jeszcze takich konkurencji jak plucie na odległość i szczanie
precyzyjne (po Żywcu bo wśród sponsorów imprezy są Browary Żywiec).
Na uwagę zasługuje, że uczesnictwo w wyścigach kosztuje 35 zł a sędziowie
przed wyścigiem sprawdzą stan techniczny pojazdów, uprawnienia i trzeźwość
prowadzącego.
Ciekawe czy powtórzy się sytuacja z tegorocznego ATS Toruń.
pozdrawiam