Dodaj do ulubionych

Maybach kiepsko sie sprzedaje

12.09.03, 02:22
Maybach cos sie na razie kiepsko sprzedaje - do konca lipca tylko 278
znalazlo nabywcow na calym swiecie. MB chce produkowac okolo 1000 rocznie.
Jedyna pociecha, ze konkurencja nie radzi sobie wiele lepiej. Sprzedaz
Rollsow tez zmalala w USA, ktore sa waznym rynkiem - od stycznia do sierpnia
sprzedano tylko 38 (w tym samym okresie zeszlego roku sprzedano 77). Bantleya
przedaz w USA jast podobna jak przed rokiem (262 i 265 odpowiednio). Za to
sportowe Ferrari sprzedaja sie jak cieple buleczki mimo podobnej ceny: 738 w
zeszlym roku i 818 w tym (USA tylko do sierpnia). Kiepsko za to rysuja sie
perspektywy Veyrona, auto ma powazne problemy z aerodynamika i jest
niemozliwoscia sterowanie nim. VW zdaje sobie sprawe, ze nigdy nie zwroci mu
sie ta inwestycja.
Chyba niektore firmy przecenily popyt na auta superluksusowe, myslac ze hossa
internetowa bedzie trwala wiecznie.
Obserwuj wątek
    • Gość: verte Re: Maybach kiepsko sie sprzedaje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.09.03, 02:43
      Kiepsko za to rysuja sie
      perspektywy Veyrona,


      Czego?A co to jeśli można?
      • Gość: A Re: Maybach kiepsko sie sprzedaje IP: *.netspeed.com.au 12.09.03, 02:50
        Pocztaj sobie i poogladaj. Ja nie kupie !
        www.vwvortex.com/news/02_01/02_27/geneva_01/veyron/index.shtml
    • greenblack Re: Maybach kiepsko sie sprzedaje 12.09.03, 08:38
      Maybach nie oferuje wiele ponad to, co S600, a kosztuje kilka razy więcej.
      Gdybym miał pieniądze na takie samochody, to kupiłbym Phantoma albo Arnage.
      Maybach za bardzo przypomina Mercedesa;)


      Pozdrawiam
      • Gość: Kierowiec Re: Maybach kiepsko sie sprzedaje IP: *.ewetel.net 12.09.03, 08:44
        greenblack napisał:

        > Maybach nie oferuje wiele ponad to, co S600, a kosztuje kilka razy więcej.
        > Gdybym miał pieniądze na takie samochody, to kupiłbym Phantoma albo Arnage.
        > Maybach za bardzo przypomina Mercedesa;)

        A znasz opinie TÜVu o starych Rollsach? I jej kontrast z opinia o starych S-
        Klasse?

        :->

        Pozdr.

        K.
        • greenblack Re: Maybach kiepsko sie sprzedaje 12.09.03, 08:50
          Gość portalu: Kierowiec napisał(a):

          > A znasz opinie TÜVu o starych Rollsach?

          A co wspólnego ma stary R-R z nowym? W tym przypadku należałoby raczej spojrzeć
          na statystyki BMW 7. A poza tym, kogo obchodzą takie przyziemne sprawy? Jak
          będę chciał mieć niezawodny samochód, to kupię Toyotę;)


          Pozdrawiam
          • Gość: Kierowiec Przyziemnosc a szacunek dla klienta IP: 212.6.124.* 12.09.03, 12:08
            greenblack napisał:

            > A co wspólnego ma stary R-R z nowym? W tym przypadku należałoby raczej
            > spojrzeć
            >
            > na statystyki BMW 7. A poza tym, kogo obchodzą takie przyziemne sprawy? Jak
            > będę chciał mieć niezawodny samochód, to kupię Toyotę;)

            IMHO firma taka jak Rolls Royce zyje z z tego, ze klijent czuje sie szacowany
            przez firme.

            Jesli natomiast w kilkunastoletnim samochodzie takiej firmy z pretensjami do
            bycia najlepsza na swiecie nagminne sa powazne pekniecia zmeczeniowe karoserii,
            korozja, wycieki oleju silnikowego i cieczy hydraulicznej ze wszystkich
            fizycznie mozliwych miejsc, a takze notoryczna nietrwalosc pewnych elementow
            silnika (np. automatyczne wyrownanie luzow zaworowych), to ja jako klient
            takiej firmy nie czulbym sie traktowany z szacunkiem i na serio.

            W rozwazanym wypadku silnik i przeniesienie napedu jest od BMW, wiec mozna sie
            spodziewac pewnej poprawy. Ale karoseria i zawieszenie jest AFIK dalej dzielem
            zarozumialcow z Crewe. Co pozwala oczekiwac jak najgorszego.

            Pozdr.

            K.
            • przemo_c Re: Przyziemnosc a szacunek dla klienta 12.09.03, 13:10
              Drogi Kierwoco...

              W samochodach klasy RR (a raczej właśnie w RR) to, że w samochodzie coś
              cieknie, jest problemem tylko własnie 'kierowcy/szofera/mechanika', to nie
              interesuje właściciela, tym bardziej, że nie jest to jedyny posiadany przez
              niego pojazd.

              I tyle...

              A RR nigdy nie pretendował do bycia samochodem najtrwalszym. Ale samochodem w
              którym najwygodniej (oczywiście dla pasażera) się podrużuje.
              • Gość: Kierowiec Re: Przyziemnosc a szacunek dla klienta IP: 212.6.124.* 12.09.03, 13:31
                przemo_c napisał:

                > Drogi Kierwoco...
                >
                > W samochodach klasy RR (a raczej właśnie w RR) to, że w samochodzie coś
                > cieknie, jest problemem tylko własnie 'kierowcy/szofera/mechanika', to nie
                > interesuje właściciela, tym bardziej, że nie jest to jedyny posiadany przez
                > niego pojazd.
                >
                > I tyle...

                Widzisz, ja bym sie wstydzil wsiadac do samochodu, pod ktorym zbieraja sie
                rozne ciecze na ziemi. I wstydzilbym sie trzymac w garazu pod samochodem
                blaszana wanne.

                BTW po wynikach badan technicznych widac, ze kierwcy do spolki z szoferami i
                mechanikami problemu nie mogli opanowac, bo problemy byly seryjnie wbudowane
                przez fabryke.

                > A RR nigdy nie pretendował do bycia samochodem najtrwalszym. Ale samochodem w
                > którym najwygodniej (oczywiście dla pasażera) się podrużuje.

                Pretendowal do najwyzszej jakosci, ktora podtrzymywaly fabryczne mity w rodzaju
                wycinania resoru z bloku stali, czy tym podobne. Dla mnie jakosc przeklada sie
                prawie bezposrednio na trwalosc. Inni producenci pokazuja, ze da sie budowac
                silniki, napedy i zawieszenia nie cieknace jak sito, jak rowniez karoserie nie
                pekajace po kilkunastu latach ze starosci.

                A osoba wydajaca 200..300 tysiecy EUR (czyli cene ladnej nieruchomosci) na
                samochod ma prawo oczekiwac, ze po pietnastu latach wartosc pojazdu bedzie
                wieksza, niz symboliczne 10..15 tysiecy.

                Pozdr.

                K.
                • przemo_c Re: Przyziemnosc a szacunek dla klienta 12.09.03, 13:39
                  Drogi kierowco... :D

                  Te osoby (właściciele) nie wchodzą do garażu, gdzie stoi byle RR, to jest
                  samochód do pracy, garaż np. z Ferrari, to prestiż i tym można się pochwalić.
                  I takim RR zajmuje się cały sztab mwechaników.

                  Oni się tym nie interesują i nie przejmują. Te 200-300 tys. ojro to jest dla
                  nich nic. I tak ten samochód ląduje w kosztach reprezentacyjnych firmy.

                  Zrozum, to jest troszkę inne patrzenie na pieniądze, wartość pieniądza i
                  sprzęt z którego korzystasz. Większość z nas coś tam grzebała przy
                  samochodzie, lubi się bawić, wie, jak pachnie benzyna, gdzie się uzupełnia
                  płyny. Taki właściciel RR nie ma takiej świadomości. Jak coś zacznie stukać
                  swojego da mechanikowi, a z garażu szofer wyprowadzi kolejnego.
          • vwdoka Re: Maybach kiepsko sie sprzedaje 12.09.03, 12:58
            greenblack napisał:

            > Gość portalu: Kierowiec napisał(a):
            >
            > > A znasz opinie TÜVu o starych Rollsach?
            >
            > A co wspólnego ma stary R-R z nowym? W tym przypadku należałoby raczej
            spojrzeć
            >
            > na statystyki BMW 7. A poza tym, kogo obchodzą takie przyziemne sprawy? Jak
            > będę chciał mieć niezawodny samochód, to kupię Toyotę;)
            >
            Bardzo słusznie, bardzo!!!
            Pozdrawiam,
            vwdoka

            >
            > Pozdrawiam
      • Gość: Lolo Re: Maybach kiepsko sie sprzedaje IP: 62.233.201.* 12.09.03, 10:29
        Arnage na rejestracji z Zurychu często podjeżdża pod Sejm z pewnym "lobbystom"
        w środku..., ale ale poważnie to mocne auto... na krótko (usterkowość).

        Maybacha za to moi ulubieni prześmiewcy z TopGear nazwali samolotem dla VIP bez
        skrzydeł.. ogólne przegięcie. Oczywiście w Polsece już kilku panów o podobnych
        dojściach co ten od wzmiankowanego Arnage się na to to zapisało...

        pozdro

        Lolo
        • Gość: smitty2 Re: Maybach kiepsko sie sprzedaje IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.11.03, 20:31
          Ten sam Arange często parkuje też na Nowogrodzkiej.
      • franek-b Re: Maybach kiepsko sie sprzedaje 01.12.03, 13:10
        > Maybach nie oferuje wiele ponad to, co S600, a kosztuje kilka razy więcej.
        > Gdybym miał pieniądze na takie samochody, to kupiłbym Phantoma albo Arnage.
        > Maybach za bardzo przypomina Mercedesa;)

        Wybacz GB, lecz jak sadze to widziales Maybacha jedynie na zdjeciach. w naturze
        ska wyglada przy nim jak ubogi krewny ze wsi...
    • Gość: Rav Re: Maybach kiepsko sie sprzedaje IP: *.bielsko.dialog.net.pl 12.09.03, 10:28
      Sądzę, że Maybach musi trochę poczekać- na razie to kompletna nowość pod
      każdym możliwym względem (no, może oprócz przedpotopowej historii nazwy), w
      tym segmencie klientela bywa konserwatywna. Ciekawe, na jakie czekanie
      przygotowana jest manufaktura?
      Veyron- to dopiero ciekawostka. Kosmiczne osiągi, kosmiczna cena...kosmiczny
      wygląd. Ciekawe, skąd się biorą te problemy z aerodynamiką? Jedno jest pewne-
      do tego nadwozia nie pasują "doczepiane" spojlery, więc problemy mogą się
      okazać też kosmiczne,

      pozdrawiam
      • Gość: Kris Kelvin Re: Maybach kiepsko sie sprzedaje IP: 80.48.103.* 29.11.03, 21:37
        Dla mnie to oczywista sprawa. W tej klasie ponad wszystko liczy sie marka i
        prestiz a w najwiekszym pulapie cenowym Mercedes (czyli Maybach) jest tak samo
        malo prestizowy jak dla nas maluch. Bo czy dla miliardera moze byc nobilitujace
        jezdzenie autem ktorego producent produkuje miedzy innymi taksowki.
        Co do kwestii awaryjnosci to dla wlasciciela nie ma ona znaczenia poza tym RR
        sa chyba najtrwalszymi autami na swiecie biorac pod uwage ze ponad 50 %
        wyprodukowanych w calej historii aut ciagle jezdzi.
        • Gość: Rav Re: Maybach kiepsko sie sprzedaje IP: *.bielsko.dialog.net.pl 30.11.03, 13:46
          Fakt, jest coś niezdrowego wokół Maybacha...

          Trwałość Rollsa w dużej mierze wynika z chęci właściciela do utrzymania go we
          wzorowym stanie. A już zezłomować takiego...

          pozdrawiam
        • greenblack Re: Maybach kiepsko sie sprzedaje 30.11.03, 15:13
          R-R mają bardzo małe przebiegi. Nikt nimi nie podróżuje, służą co najwyżej do
          krótkich przejażdżek. Poza tym traktuje się je bardziej jak dzieło sztuki niz
          przedmiot użytkowy. Stąd ich długowieczność.

          Maybach za bardzo przypomina S-klasę.
    • Gość: Misio Re: Maybach kiepsko sie sprzedaje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.03, 01:03
      po 1 to malo ludzi stac na tak drogi samochod.
      po 2 to z tak snobistycznym wygladem to trudno znalejsc takiego zboczenca
      ktoremu sie to spodoba :))
      • lolo271 Re: Maybach kiepsko sie sprzedaje 30.11.03, 15:58
        Gość portalu: Misio napisał(a):

        > po 1 to malo ludzi stac na tak drogi samochod.
        > po 2 to z tak snobistycznym wygladem to trudno znalejsc takiego zboczenca
        > ktoremu sie to spodoba :))
        __________________________________
        ...Czym wiekszy golec tym wiecej ma do powiedzenia....
        Nie mysle ze ludzie posiadajacy takie auta dyskutuja na temat twojego autobusu
        lini np.6..........
    • Gość: Szymi Re: Maybach kiepsko sie sprzedaje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.03, 16:51
      Maycbach = duza S klasa

      deska bardzo podobna, zegary identyczne, ten sam silnik, z zewnatrz tez podobny
      w sumie do S
    • Gość: RexV Re: Maybach kiepsko sie sprzedaje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.12.03, 10:59
      Nie wiem co was tak dziwi- przeciez bezrobocie coraz wieksze , to i ludziska
      kasy nie mają ,ot co.
    • dead_skunk Re: Maybach kiepsko sie sprzedaje 01.12.03, 15:02
      he, he, he.
      Ales palnal.
      Te 200 z kawalkiem, to juz wyprodukowane i oddane wlascicielom.
      Sprzedana (zamowiona) jest juz cala produkcja az do wiosny 2006.

    • Gość: Adrian Re: Maybach kiepsko sie sprzedaje IP: *.elsat.net.pl / *.elsat.net.pl 11.12.03, 19:50
      Maybachy to jednak bezpieczne auta! Znajomy mial czolowe swoim Maybachem i
      praktycznie nic sie nie stalo. Skoda Felicia, ktora brala udzial w wypadku
      jako drugie auto i jej pasazerowie - masakra. Znajomy tylko stal i sie smial.
      Nawet strazacy i lekarze kiwali glowami z uznaniem.
      • Gość: E6X Re: Maybach kiepsko sie sprzedaje IP: *.access.de.clara.net 11.12.03, 20:10
        Greenblack pisze o nowym RR Phantom ze ma cos wspolnego z BMW 7. Niestety poza
        silnikiem nic. RR 01 (Phantom) jest kompletne tworzony od podstaw : karoseria,
        podwozie, zawieszenie - 100% Aluminium. Podobnie ma sie z wnetrzem - calkiem
        nowa koncepcja. Ze starymi modelami RR laczy go tylko nazwa i miejsce
        ostatniego montazu. A w USA i reszcie swiata gorzej sie sprzedaje bo popyt jest
        wiekszy od mozliwosci w Goodwood.
      • Gość: tiamat Re: Maybach kiepsko sie sprzedaje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.12.03, 21:25
        a gdzie znajomy mial czolowe maybachem z felicja?
        PS gratulacje dla znajomego za hart ducha w obliczu wypadku - tylko stal i smial sie (to jest ironia)
    • Gość: czekający na promo Maybach niedługo będzie w promocji za 800tys.Euro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.03, 20:13

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka