Dodaj do ulubionych

Co mogę zrobić widząc wykroczenie drogowe?

07.10.03, 11:21
Tak sie coraz czesciej zastanawiam, co moze zrobic przecietny kierowca, kiedy
widzi wykroczenie drogowe innego uczestnika ruchu?
Czy zawiadomienie np. telefonicznie policji w Bydgoszczy, ze z Torunia jedzie
ciolek w takim a takim aucie, ktory chwile wczesniej mnie wyprzedzil na
podwojnej ciaglej zmuszajac dodatkowo jadacego z przeciwka do zjechania na
pobocze, ma sens?
Albo zapisanie numerow rejestracyjnych auta i pojscie z tym do Sekcji Ruchu
Drogowego komendy - to cos da?
Kiedys bylo ORMO. Tak mi zal ze juz nie ma. Przynajmniej w zakresie
obywatelskiego donoszenia na piratow.
Obserwuj wątek
    • Gość: Dr.Kilo Re: Co mogę zrobić widząc wykroczenie drogowe? IP: *.waw.cdp.pl, / *.waw.cdp.pl 07.10.03, 11:54
      Możesz tylko złożyć ręce i modlić się żeby ten ktoś nie walnął w ciebie przy
      wyprzedzaniu. Takie donosy nic nie dają bo jak to udowodnisz? Policja widzi
      policja działa. Jak by było jak mówisz to każdy by tak gadał nawet gdyby tak
      nie było np: na złego sąsiada a tak dla frajdy.
    • abc26 Re: Co mogę zrobić widząc wykroczenie drogowe? 07.10.03, 12:03
      pablo123 napisał:

      > Tak sie coraz czesciej zastanawiam, co moze zrobic przecietny kierowca, kiedy
      > widzi wykroczenie drogowe innego uczestnika ruchu?
      > Czy zawiadomienie np. telefonicznie policji w Bydgoszczy, ze z Torunia jedzie
      > ciolek w takim a takim aucie, ktory chwile wczesniej mnie wyprzedzil na
      > podwojnej ciaglej zmuszajac dodatkowo jadacego z przeciwka do zjechania na
      > pobocze, ma sens?
      > Albo zapisanie numerow rejestracyjnych auta i pojscie z tym do Sekcji Ruchu
      > Drogowego komendy - to cos da?
      > Kiedys bylo ORMO. Tak mi zal ze juz nie ma. Przynajmniej w zakresie
      > obywatelskiego donoszenia na piratow.


      mozesz zrobic dokladnie tak jak napisales - kiedys jadac ze znajomym tak
      wlasnie potraktowalismy kierowce tira, ktory ewidentnie chcial sie na dordze
      zabawic kosztem naszych nerwo. Zwlanial, a gdy go chcielismy wyprzedzic albo
      przspieszal albo zajezdzal nam droge, a gdy juz nam sie w koncu udalo go
      wyprzedzic podjezdzal bardzo blisko nas i non stop trabil. Zawiadomilismy
      policje, dodajac przy tym ze kierowca zachowuje sie tak jakby byl pijany i
      najblizszy patrol policji go zatrzymal. Widzielismy to po dordze.
    • Gość: kk Re: Co mogę zrobić widząc wykroczenie drogowe? IP: 217.8.161.* 07.10.03, 12:07
      a naigorsi sŕ w s?u´´bowych samochodach, którzy za nic majŕ innych uczestników
      ruchu, np. dziĘ na ul. Kasprzaka, jakiĘ cwaniak w rzŕdowej Lanci o nr rej. WUD
      5316 robi? takie manewry przy predkoĘci oko?o 90 km/h (gdzie ograniczenie jest
      50) ęe tylko czeka?em na st?uczk´, nie wspomn´ o zmianie pasa co 20-40 metrów,
      przecie´´ takiemu chamowi powinni drazu odebraç prawo jazdy, myĘl´ ęe jecha? po
      jakiegoĘ dygnitarza i si´ spóęni? bo jecha? sam, a to co wyczynia? pozostawie
      bez komentarza bo ch´tnie uzy?bym s?ów uwaęanych powszechnie za obel´´ywe...i od
      tej pory b´d´ notowa? ka´´dy numer rzŕdowej lanci...
      • Gość: Xionc Re: Co mogę zrobić widząc wykroczenie drogowe? IP: 213.77.7.* 07.10.03, 12:13
        wczoraj w Piasecznie na ul. Jana Pawła (na skrzyżowaniu naprzeciw kościoła) o
        mało nie pierdolnął we mnie radiowóz ukochanej Policji wchodząc w zakręt z
        prędkością ok. 60km/h, ścinając ten zakręt dokumentnie.

        Gdybym jechał odrobinę szybciej....

        Aha, suka jechała bez sygnału dźwiękowego i świetlnego. Pewnie się śpieszyli na
        wódkę...
      • bocian4 Re: Co mogę zrobić widząc wykroczenie drogowe? 07.10.03, 13:00
        wszystko pięknie tylko na Kasprzaka jes moim zdaniem 60 km/h. 50 sie zaczyna
        dopiero na prostej (przynajmniej tak było pól roku temu jak mnei tam
        złapali).

        PZdr
      • Gość: kk Re: Co mogę zrobić widząc wykroczenie drogowe? IP: 217.8.161.* 09.10.03, 10:15
        jak sie teraz okazalo ta Lancia wozi Aleksadre Jakubowska...
        Pani Aleksandro,
        prosze upomniec swojego kierowce-pirata niech uwaza, domyslam sie ze pewnie sie
        spieszyl po Pania, ale to nie znaczy ze mozna lamac wszelkie przepisy bo to nie
        wygla nailepiej...
      • Gość: frogman Re: Co mogę zrobić widząc wykroczenie drogowe? IP: *.dmz.infor.pl / 195.205.179.* 09.10.03, 10:50
        KTOS WCZESNIEJ PISAL O SAMOCHODACH RZADOWYCH A MIANOWICIE O RZADOWEJ LANCI
        POWODUJACEJ ZAGROZENIE W RUCHU DROGOWYM O NR WUD 5316 - TO SAMOCHOD KIEROWCY
        PANI J A K U B O W S K I E J
    • Gość: milli Re: Co mogę zrobić widząc wykroczenie drogowe? IP: 5.3.1R* / *.abnamro.nl 07.10.03, 12:31
      Pablo, daj sobie spokoj z takim akcjami. Szkoda Ci, ze jezdzisz wolniej lub
      masz kiepski samochod? Kierowcy, ktorzy maja szybkie auta, dobre umiejetnosci i
      malo czasu, nie maja ochoty jechac za jakimis "pierdolami", ktore maja pobocze,
      ale nie zjada, bo tez placa podatki i jada srodkiem. Szlak mnie trafia na
      takich kierowcow. Staram im sie po wyprzedzeniu ich pokazywac jak mozna zjechac
      i do czego sluzy pobocze. Wiec wyluzuj i nie kabluj, bo to nic nie da. Jak
      jechalbys 60 km/h na trasie tez wyprzedzilabym Cie na podwojnej ciaglej i na
      skrzyzowaniu,
      pozdrawiam i zycze dystansu
      • pablo123 Re: Co mogę zrobić widząc wykroczenie drogowe? 07.10.03, 12:44
        sytuacje przedstawilem hipotetyczna, ale...
        WOW! i jeszcze raz WOW!
        :-O
        • Gość: kuba Re: Co mogę zrobić widząc wykroczenie drogowe? IP: *.dw.lublin.pl 07.10.03, 13:07
          miałem taka sytuację. Zatrzymałem się na przejściu dla pieszych. Obok mnie
          smignął polonezem. Młoda dziewczyna cudem odskoczyła. Zadzwoniłem na policję.
          Gośc uciekł. Policjant poradził mi zgłosić zawiadomienie o wykroczyniu na
          komisariacie. Byłem tak wnerwiony, że zrobiłem to. Potem wezwali mnie na
          komendę. Trwało to kilkanaście minut. Po miesiącu zadzwoniłem do tego gościa,
          który prowadził tę sprawę. Okazało się, że wezwali kierowce poloneza. Zapłacił
          mandat i dostał punkty karne. To działa!
      • Gość: Niknejm Re: Co mogę zrobić widząc wykroczenie drogowe? IP: 5.3.1R* / *.pg.com 07.10.03, 13:09
        Gość portalu: milli napisał(a):

        > Jak
        > jechalbys 60 km/h na trasie tez wyprzedzilabym Cie na podwojnej ciaglej i na
        > skrzyzowaniu,

        Rozumiem jeszcze, że można trochę przekraczać dozwoloną prędkość, ale
        wyprzedzanie na podwójnej ciągłej... Uff... NIE RÓBCIE TEGO!!!

        Pzdr
        Niknejm
      • marekggg dlaczego jest w tym kraju tak do dupy? 07.10.03, 13:31
        no wlasnie dla tego, ze ludzie nie przestrzegaja nawet takich prostych regul
        jak kodeks drogowy.
        • Gość: milli Re: dlaczego jest w tym kraju tak do dupy? IP: 5.3.1R* / *.abnamro.nl 07.10.03, 13:53
          no wlasnie dlatego lamia nawet podstawowe przepisy, bo mamy w tym kraju drogi
          do dupy, a auta troche lepsze. Nie mowie o wyprzedzaniu na podwojnej ciaglej,
          gdy nie ma szerokiego pobocza. jednak jesli jest pobocze i widocznosc jest
          dobra to czemu mam nie wyprzedzic jesli ja jade 100 km/h, a kierowca przede mna
          maluchem 40km/h?
          • pablo123 Re: dlaczego jest w tym kraju tak do dupy? 07.10.03, 13:58
            oho, predkosc wyprzedzanego marudera spada... :)

            wybacz, ale takze wg mnie swoja opinia puscilas kompletnego buraka.
            • Gość: ubek Re: dlaczego jest w tym kraju tak do dupy? IP: 5.3.1R* / *.abnamro.nl 08.10.03, 11:11
              predkosc spada, bo palant nie zjezdza tylko trzyma sie srodka, a buraka to daja
              tacy jak Ty, ktorym szkoda jest tego ze sa zwyklymi pierdolami na drogach
              jestem przedstawicielem handlowym i jezdze duzo po Polsce. I czasem nerwy mi
              puszczaja...
          • Gość: Niknejm Re: dlaczego jest w tym kraju tak do dupy? IP: 5.3.1R* / *.pg.com 07.10.03, 14:05
            Gość portalu: milli napisał(a):

            > no wlasnie dlatego lamia nawet podstawowe przepisy, bo mamy w tym kraju drogi
            > do dupy, a auta troche lepsze. Nie mowie o wyprzedzaniu na podwojnej ciaglej,
            > gdy nie ma szerokiego pobocza. jednak jesli jest pobocze i widocznosc jest
            > dobra to czemu mam nie wyprzedzic jesli ja jade 100 km/h, a kierowca przede
            > mna maluchem 40km/h?

            Ano dlatego, że ciągłe zazwyczaj nie są malowane bez powodu. Często występują w
            miejscach niebezpiecznych (np. wyjazdy z dróg gruntowych). Pomyśl o takiej
            sytuacji - mijasz zakręt, masz ciągłą, jedzie przed Tobą rzeczony Maluch. Wtedy
            Ty wyprzedzasz, gość z drogi gruntowej dochodzącej z prawej (zasłonięty przed
            Twoim wzrokiem przez Malucha) skręca w lewo (ocenia, że spokojnie zmieści się
            przed Maluchem) a nie widzi Ciebie, bo już wyprzedzasz. I spotykacie się
            czołowo. I podobne przykłady można mnożyć. Widywałem już w ciągu kilkunastu
            lat 'za kółkiem' sporo takich sytuacji. I powiem jedno: NIGDY NIE NALEŻY
            WYPRZEDZAĆ NA ZAKAZIE WYPRZEDZANIA LUB NA CIĄGŁYCH LINIACH!!!

            Pzdr
            Niknejm
            • Gość: ARTI Re: dlaczego jest w tym kraju tak do dupy? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.10.03, 12:05
              ważne żeby jechać bezpieczniei z wyobraźnią. jesli ktoś to potrafi, to przepisy
              do niczego nie są mu potrzebne.
              • Gość: Niknejm Re: dlaczego jest w tym kraju tak do dupy? IP: 5.3.1R* / *.pg.com 08.10.03, 12:53
                Gość portalu: ARTI napisał(a):

                > ważne żeby jechać bezpieczniei z wyobraźnią. jesli ktoś to potrafi, to
                > przepisy do niczego nie są mu potrzebne.

                Nie zawsze. Często po prostu nie wiesz wszystkiego i pomijasz ważny element.
                Dobrze unaocznia to mój przykład podany powyżej - dlaczego nie należy
                wyprzedzać na ciągłej.

                Pzdr
                Niknejm
          • Gość: JH Re: dlaczego jest w tym kraju tak do dupy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.03, 22:55
            Gość portalu: milli napisał(a):

            > no wlasnie dlatego lamia nawet podstawowe przepisy, bo mamy w tym kraju
            drogi
            > do dupy, a auta troche lepsze. Nie mowie o wyprzedzaniu na podwojnej
            ciaglej,
            > gdy nie ma szerokiego pobocza. jednak jesli jest pobocze i widocznosc jest
            > dobra to czemu mam nie wyprzedzic jesli ja jade 100 km/h, a kierowca przede
            mna
            >
            > maluchem 40km/h?

            Ale nikt nie narzeka na to, co opisales, tylko na chamskie i bardzo
            niebezpieczne sytuacje.
      • Gość: Pirat_roger Re: Co mogę zrobić widząc wykroczenie drogowe? IP: 63.147.222.* 07.10.03, 16:42
        Gość portalu: milli napisał(a):

        > Pablo, daj sobie spokoj z takim akcjami. Szkoda Ci, ze jezdzisz wolniej lub
        > masz kiepski samochod? Kierowcy, ktorzy maja szybkie auta, dobre umiejetnosci
        i
        >
        > malo czasu, nie maja ochoty jechac za jakimis "pierdolami", ktore maja
        pobocze,
        >
        > ale nie zjada, bo tez placa podatki i jada srodkiem. Szlak mnie trafia na
        > takich kierowcow. Staram im sie po wyprzedzeniu ich pokazywac jak mozna
        zjechac
        >
        > i do czego sluzy pobocze. Wiec wyluzuj i nie kabluj, bo to nic nie da. Jak
        > jechalbys 60 km/h na trasie tez wyprzedzilabym Cie na podwojnej ciaglej i na
        > skrzyzowaniu,
        > pozdrawiam i zycze dystansu
        -------------------------------------------------------------------
        jebnij sie w leb mlotkiem i przemysl sobie gownojadzie jakie popelnisz
        wykroczenia i czym one groza w stosunku do innych ludzi - bo twoje zycie nic
        mnie nie obchodzi :/
        • Gość: milli Re: Co mogę zrobić widząc wykroczenie drogowe? IP: 5.3.1R* / *.abnamro.nl 08.10.03, 11:17
          a ty zdejmij kapelusz z glowy, bo utrudnia ci myslenie i wyrozumialosc
          • Gość: filemon Re: Co mogę zrobić widząc wykroczenie drogowe? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.10.03, 12:11
            brawo milli, dokop Piratowi (chamowi i prostakowi)
        • Gość: filemon Re: Co mogę zrobić widząc wykroczenie drogowe? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.10.03, 12:09
          a czy znacie powiedzenie: kto nie ryzykuije, ten nie jedzie???
          • Gość: chrupka kto nie ryzykuije, ten nie jedzie IP: 5.3.1R* / *.abnamro.nl 08.10.03, 12:15
            znam i dlatego jade, raz dojechalam nawet do Bydgoszczy, a wszystkich wolnych i
            srodkowych strabilam i nawet zdazylam na zupe pomidorowa mojej babci
      • franek-b Re: Co mogę zrobić widząc wykroczenie drogowe? 08.10.03, 15:28
        Pobocze nie sluzy do jazdy, poczytaj sobie KD a nie pleciesz banialuki.
    • kelo Re: Co mogę zrobić widząc wykroczenie drogowe? 07.10.03, 13:47
      Jak kiedyś wykorzystałem inną metodę. Kiedy o mało co nie sprzątnęła mnie
      furgonetka pewnej piekarni, zapisałem sobie jej nazwę, numer rejestracyjny a
      potem poprosiłem o rozmowę z kierownikiem (numer z książki) . Po rozmowie z
      kierowcą zadzwoniono do mnie z piekarni przeproszono i poinformowano, że
      drugiego ostrzeżenia dla kierowcy nie będzie. Czasem go mijam, nie przekracza
      60 km/h
      • Gość: filemon Re: Co mogę zrobić widząc wykroczenie drogowe? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.10.03, 12:14
        ale Ciebie się wszyscy boja, ojejku
    • Gość: 130rapid Moja metoda (długie) IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 07.10.03, 15:20
      Parę dni temu, chcąc nie chcąc, zamieniłem się na kilkanaście minut w demona
      szybkości, chociaż normalnie jeżdżę ponoć wolno jak stary taksiarz.

      To był czwartek, 2 października, krótko po pierwszej po południu.
      W lesie, kilkaset metrów przed przejazdem kolejowym, dostrzegłem na horyzoncie
      żółtą beczkę naczepy-cysterny, ciągniętej przez ciągnik siodłowy. Chwilę
      później widać było znaki ostrzegawcze, a zaraz potem czerwony znak STOP przed
      przejazdem.

      Beczka przyhamowała, ale kilkadziesiąt metrów przed torami nagle zjechała na
      lewy pas! Zabrała się za wyprzedzanie traktora z dwiema przyczepami wolno
      dojeżdżającego do przejazdu. Szok! Podwójna ciągła linia, święta zasada nie
      wyprzedzania na przejeździe kolejowym, znak STOP, nienajlepsza widoczność z
      naprzeciwka. Kierowca tira beztrosko, po cwaniacku, po prostu „olał” to
      wszystko! A parę sekund później zaczął wyprzedzać małego dostawczego forda
      couriera, który dopiero „nabierał wiatru w żagle”, po przepisowym zatrzymaniu
      się przed przejazdem.

      Takie widoki zawsze działają na mnie jak płachta na byka. Natychmiast łapię za
      aparat. „Najpiękniejszy” manewr już mi umknął, ale wiem z doświadczenia, że
      skoro ambitny kierowca cysterny wykręcił na szosie tak obłędny numer, to z
      pewnością za chwilę będę świadkiem następnego.

      Najpierw trzeba go jednak dogonić… Okazuje się, że to wcale nie jest proste,
      chociaż redakcyjny samochód jest bardzo szybką osobówką. Gdy tuż za przejazdem
      wyprzedzam traktor z przyczepami, cysterna już dawno znika za czubkiem
      wzniesienia, pół kilometra dalej. Przez następne kilometry muszę wyprzedzić
      kilka samochód osobowych i na dobrze widocznych prostych chwilami przekraczam
      szybkość 130 km/h. Mimo tego dystans jaki dzieli mnie od tira zmniejsza się
      zaskakująco wolno. Dopiero ciasne zakręty tuż przed B., trzy kilometry za
      przejazdem, pozwalają mi dopaść piekielną ciężarówkę. Na ostatniej prostej
      przed B., pod górę, tir jedzie w tempie 90-100 km/h.

      Mijamy tablicę oznaczającą obszar zabudowany, potem stację benzynową. Wokół
      ciasna zabudowana jednorodzinna, przydomowe sklepy, liczne wyjazdy z posesji,
      firm, skrzyżowania z bocznymi ulicami, a on ani myśli zwolnić! Nawet na myśl
      nie przeszłoby mi pędzić tędy z taką szybkością, choćbym był spóźniony na ważne
      spotkanie!

      Dopiero ciasne krótkie wiraże starej części B. i większy ruch wymuszają na nim
      spowolnienie tempa do 60 km/h. W miarę grzecznie jedzie przez
      miasto. „Zapomina” włączyć kierunkowskaz, skręcając z ulicy I. w L. Całe
      szczęście, że kierowca dostawczego wozu jadącego z naprzeciwka, czekając na
      możliwość wyjazdu z ul. S., nie dał zwieść. Inaczej byłaby z niego dobrze
      rozgnieciona marmolada…

      Przejazd przez B. odbywa się błyskawicznie, w tempie trochę zanadto
      rozpędzonego auta osobowego. Byłoby jeszcze szybciej, gdyby nie sygnalizacja
      świetlna, która nas przytrzymuje dobrą minutę.

      Przez W. tir jedzie wolniej, już „tylko” 80 km/h. Odnoszę wrażenie, że chyba
      coś mu przeszkadza w szybszej jeździe. Tak! Na pierwszym zakręcie widzę
      jadącego przed nim opla omegę. Piekielna ciężarówka cały czas siedzi mu na
      ogonie. Na prostej między W. a G., kierowca opla, wyraźnie podenerwowany
      kolosem, „pieszczącym” mu tylny zderzak, wyrywa ostro do przodu. W G. cysterna
      wjeżdża na trasę nr 24, skręca w stronę Poznania.

      Wystarczy. Patrzę za zegar na desce rozdzielczej. Pogoń trwała zaledwie 13
      minut. W tym czasie, pędząc za szalonym tirem, pokonałem 11 kilometrów, z czego
      8 km w obszarze zabudowanym. Niezłe tempo!

      Dwa dni później robię eksperyment. Przejeżdżam tę samą trasę swoim zwyczajowym
      tempem. Mierzę czas przejazdu. Jadę w miarę sprawnie, ale zgodnie z przepisami,
      starając się nie przekraczać ograniczeń szybkości. Sprzed przejazdu kolejowego
      na szosie do B., do skrzyżowania w G., docieram w ciągu 14 minut.
      Eksperyment przypadł na sobotę, więc pustawe ulice pozwoliły jechać sprawniej
      niż w środku tygodnia. Na dodatek nie prowadziłem wielotonowej ciężarówki tylko
      o wiele mniejszy samochód osobowy, ze świetnymi hamulcami, wyśmienitą
      widocznością zza kierownicy i zwinnością. Wóz nie mający jednak ukrytego
      argumentu siły, grożącemu zdmuchnięciem z powierzchni ziemi każdemu, kto
      wejdzie lub wjedzie mu w drogę.

      Poczucie potęgi ciężarówki dawało jej kierowcy pewność, że ujdzie z życiem ze
      zderzenia z każdym innym pojazdem, uczestniczącym w ruchu drogowym, może z
      wyjątkiem czołgu. To dlatego wyczyniał „cuda” na szosie. W ostatni czwartek dał
      żenujący, paskudny popis egoizmu na drodze: Spieszę się, ale na szczęście
      jestem wielki i nikt mi nie podskoczy. Niech inni uważają. Niech spadają gdzie
      pieprz rośnie, jeśli chcą ujść z życiem! Według podobnej filozofii działała na
      polach bitew kilka wieków temu polska husaria. Skutecznie, siejąc zamęt i
      zniszczenie.

      Trudno się dziwić rowerzystom, że boją się prawidłowo skręcać w lewo,
      wyciągając lewą rękę i zjeżdżając do osi jezdni. Trudno się dziwić panikującym
      rodzicom, którzy za żadne skarby nie chcą wypuszczać swoich całkiem
      wyrośniętych pociech samodzielnie do szkoły, bo muszą przejść w jednym miejscu
      przez ruchliwą ulicę. Niestety, w ruchu drogowym zawsze bierze udział niewielki
      procent pozbawionych wyobraźni psychopatów, w których rękach samochody są
      równie niebezpieczne dla przypadkowych osób co odbezpieczony rewolwer. Na
      szczęście z roku na rok będzie ich coraz mniej, bo zadziała w ich przypadku
      tzw. selekcja naturalna – jednostki niezbyt inteligentne, pozbawione wyobraźni,
      lubiące zachowywać się ryzykownie, „poprawią” wyniki statystyk wypadków
      drogowych. Niestety, przy okazji pociągną za sobą do grobu tysiące niewinnych
      istnień…

      Ciekawe, czy ta szarża husarska kierowcy tira była spowodowana jego kaprysem,
      czy skutkiem niemiłosiernej konkurencji między firmami transportowymi, czy może
      przymusem wykonania niewykonalnego polecenia służbowego zwierzchnika, zadanego
      pod standardową groźbą - „Jeśli ci się ta praca nie podoba, trzech następnych
      czeka na twoje miejsce za bramą!”

      Skłaniam się raczej do tych dwóch ostatnich wersji, gdyż z mojego doświadczenia
      drogowego ciężarówki z żółtymi cysternami firmy S. zaskakująco często straszą
      innych uczestników ruchu swoim zachowaniem na drodze.


      Czy mogłem gonić?

      Trudno nie zadać tego pytania - Czy mogłem łamać przepisy goniąc za piratem
      drogowym? Nie powinienem tego robić, ale z drugiej strony w większości
      przypadków nie ma innej metody na skuteczne napiętnowanie drogowych wyznawców
      filozofii „wszystko-mi-wolno”.

      Przyznaję, od ścigania piratów drogowych jest policja. Ale nie żyjemy w
      Szwecji, gdzie przeciętny, uczciwy obywatel dzwoni z komórki na policję, żeby
      poinformować, że właśnie wyprzedził go taki a taki pojazd, za takimi numerami
      rejestracyjnymi, przekraczając dopuszczalną szybkość o 15 km/h. (Wielu
      powie: „I całe szczęście!”)

      Mierząc w kogoś obiektyw aparatu zawsze daję mu szansę rehabilitacji. Jeden
      poważny błąd na drodze nie świadczy jeszcze, że mam do czynienia z piratem
      drogowym. Dopiero dłuższa jazda za „podejrzanym” pozwala potwierdzić lub nie,
      czy jest warty mojej uwagi, czy też jest normalnym kierowcą, który raz podjął
      złą decyzję.

      (Dla wyjaśnienia - to wszystko powyżej to treść artykułu, który "poszedł" w
      lokalnym tygodniku, który prowadzę. Oszczędziłem wam tylko nazw geograficznych,
      nie ma też gustownych zdjęć).

      Tak zwalczam piratów drogowych.
    • Gość: jakas Re: Co mogę zrobić widząc wykroczenie drogowe? IP: *.ae.poznan.pl 07.10.03, 15:27
      Widziełem na własne oczy jak samochod zatrzeymal sie wpoprek 4-pasmowej drogi a
      zaczal gonic jakichs gosci z bejsbolem, zadzwonilem na policje z numerami wozu.
      Nastepnego dnia sie dowiedzialem ze policja sprawdila trzezwosc wlasciciela
      wozu (byl trzezwy) i koniec. Nie zrobili NIC
      • Gość: zbych Re: Co mogę zrobić widząc wykroczenie drogowe? IP: 195.117.192.* 07.10.03, 15:44
        Przepraszam, a co mieli zrobić?
        • Gość: kipel Re: Co mogę zrobić widząc wykroczenie drogowe? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.10.03, 12:17
          Zbychu, pewnie powinni się położyć, hahhahahah
      • Gość: ART Re: Co mogę zrobić widząc wykroczenie drogowe? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.10.03, 11:59
        a co mieli zrobić? przecież nie byli świadkami tego wybryku, a Ty pewnie
        zwiales gdzie pieprz rosnie
      • Gość: milli Re: Co mogę zrobić widząc wykroczenie drogowe? IP: 5.3.1R* / *.abnamro.nl 08.10.03, 12:01
        niech zyje nadgorliwosc!!!!!! Auto prowadzisz w kapeluszu?
    • Gość: magdeczka Re: Co mogę zrobić widząc wykroczenie drogowe? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.10.03, 10:49
      ja proponuję lecieć do mamusi na skargę
      • Gość: milli Re: Co mogę zrobić widząc wykroczenie drogowe? IP: 5.3.1R* / *.abnamro.nl 08.10.03, 10:54
        tak, zgadzam sie z Toba Magdeczko,mamusia zawsze wie co powinnismy zrobic i
        powie do kogo pojsc i gdzie doniesc na niedobrego kierowce, psotnika
        przekraczajacego podwojna ciagla
        • Gość: magdeczka Re: Co mogę zrobić widząc wykroczenie drogowe? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.10.03, 11:00
          mili, ja Cię rozumiem. Dziadki lukuja sobie fury na wypasie, a potem nie wiedzą
          co z takim autkiem zrobić
    • Gość: ARTI Re: Co mogę zrobić widząc wykroczenie drogowe? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.10.03, 10:58
      to właśńie ORMO nauczyło Was donosić??? Czy macie to we krwi??? jak się nie
      umie jrżdzić, to do autobusu... to istny koszmar jechac za jakas "ciotką",
      którA trzyma się srodka i wlecze z predkoscia zolwia... Ludzie, litości!!!!!!!
    • Gość: Wojtek Re: Co mogę zrobić widząc wykroczenie drogowe? IP: 5.3.1R* / *.abnamro.nl 08.10.03, 11:05
      tak, tak dzwon!!!! moze dostaniesz dodatkowe punkty od policji, albo medal
      honorowego obywatela Bydgoszczy, tudziez innego miasta.
      nie myslales zeby wstapic do drogowki, moze to Twoje niespelnione ambicje...
      • Gość: zbyszek Re: Co mogę zrobić widząc wykroczenie drogowe? IP: *.dw.lublin.pl 08.10.03, 12:27
        no cóż, widzę, że rozmawiamy na zupełnie innych falach. Czy waszym zdaniem
        telefon na policję, że jakiś idiota wpycha się na trzeciego i zagraża zyciu
        innym to jest donosicielstwo???
        W Stanach lub w Niemczech nie przejechałbyc koło szkoły stówą, gdzie jest
        ograniczenie do 40. Na 10 kierowców, połowa zadzwoni na policję. Nikt tam nie
        nazywa tego jednak donosicielstwem.
    • Gość: Steffanek to sie w glowie nie miesci, a moze to zart? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.10.03, 11:15
      Rany, ale ludzie mają problemy. jak powiedzialem o tym wczoraj w robocie, to
      nikt mi nie chcial uwierzyc....
      a tekst z powolaniem do pracy w drogowce jest przedni, Wojtku
      • Gość: ll Re: to sie w glowie nie miesci, a moze to zart? IP: 217.8.161.* 08.10.03, 11:21
        chialbys aby to pozostalo zartem bo pewnie czegos sie obawiasz..??
      • Gość: milli Re: to sie w glowie nie miesci, a moze to zart? IP: 5.3.1R* / *.abnamro.nl 08.10.03, 11:23
        dzieki Steffanek, Ubeku, Arti, Wojtku i Magdeczko za poparcie. Myslalam,ze na
        na ten temat wypowiadaja sie same "kapeluszniki"
        serdecznie pozdrawiam i zycze szerokiej drogi z przemilymi kierowcami, ktorzy
        grzecznie zjezdzaja
        • Gość: ARTI Re: to sie w glowie nie miesci, a moze to zart? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.10.03, 11:29
          Trzymaj sie milli, może zjade Ci kiedys na bok jak bedziesz pedzila. Takie
          srebrne polo z logo pewnego banku...pozdrawiam wszystkich mądrych piratów
          • Gość: czarek Re: to sie w glowie nie miesci, a moze to zart? IP: 217.8.161.* 08.10.03, 12:14
            cwniaczek jestes bo jezdzisz firmowym...zycze ci aby jak najszybciej odebrali
            ci samochod sluzbowy....
            wtedy inaczej bedziesz spiewal...
            pozdrawiam wszystkich
            • Gość: chrupka a Ty jezdzisz suszara? IP: 5.3.1R* / *.abnamro.nl 08.10.03, 12:18
              Arti, obyc jak najdluzej pokazywal swoja sluzbowka jak nalezy jezdzic
              pozdrawiam Cie dlugimi):):
              • Gość: TOMASZ Do Chrupeczki IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.10.03, 12:37
                czesc Chrupka, jak tam Twój nowy partner Tarzan??? a może umówisz się ze mną na
                kawę???
                • Gość: chrupka Re: Do Chrupeczki IP: 5.3.1R* / *.abnamro.nl 08.10.03, 12:47
                  Tarzan ostatnio nawalil. Jechal do mnie na sygnale(tak przynajmniej mowil jak
                  sie spoznil),ale potem musialam wysluchiwac jego opowiesci...On powiedzial, ze
                  w tej chwili nie jest gotowy. To ciekawe kiedy bedzie, jak na mnie juz czas, a
                  poza tym mam te dni
                  • Gość: TOMASZ Re: Do Chrupeczki IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.10.03, 13:05
                    chrupka, wez sie do roboty
            • Gość: ARTI Re: to sie w glowie nie miesci, a moze to zart? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.10.03, 12:24
              To jest samochód prywatny, głąbie. nie wiesz co to jest płatna reklama na
              samochodzie, to się nie udzielaj i nie wymyslaj od cwaniaków, cwelu
              • Gość: czarek Re: to sie w glowie nie miesci, a moze to zart? IP: 217.8.161.* 08.10.03, 13:44
                czemu mnie obrazasz..? wystarczylo napisac ze "niesluzbowy"..a obrazliwe teksty
                z twojej strony potraktuje jako brak kultury i przemilcze...
                pozdrawiam wszystkich, rowniez cwaniczkow
            • Gość: milli Re: to sie w glowie nie miesci, a moze to zart? IP: 5.3.1R* / *.abnamro.nl 08.10.03, 12:28
              kogo pozdrawiasz, cwaniaczkow tez?
              • Gość: ARTI Re: to sie w glowie nie miesci, a moze to zart? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.10.03, 12:31
                nia, cwaniaków nie. Tylko mądrze jeżdżących kierowców. Mądzre nie znaczy
                przepisowo.
        • Gość: Pirat_roger Re: to sie w glowie nie miesci, a moze to zart? IP: 63.147.222.* 08.10.03, 14:13
          Gość portalu: milli napisał(a):

          > dzieki Steffanek, Ubeku, Arti, Wojtku i Magdeczko za poparcie. Myslalam,ze na
          > na ten temat wypowiadaja sie same "kapeluszniki"
          > serdecznie pozdrawiam i zycze szerokiej drogi z przemilymi kierowcami, ktorzy
          > grzecznie zjezdzaja
          ----------------------------
          zawalidrogą nie jestem, jak ktos gna szybko to mu zjade - niech sobie jedzie -
          ale zygac mi sie na ciebie chce - jak piszesz ze wyprzdasz na skrzyzowanich,
          jak sa linie ciagle itd, zawesze :>
          PS. kapelusza nie mam
          • Gość: milli Re: to sie w glowie nie miesci, a moze to zart? IP: 5.3.1R* / *.abnamro.nl 08.10.03, 14:19
            przydalby Ci sie ten kapelusz- moglbys sie w niego zrzygac
            • Gość: Pirat_roger Re: to sie w glowie nie miesci, a moze to zart? IP: 63.147.222.* 08.10.03, 17:53
              Gość portalu: milli napisał(a):

              > przydalby Ci sie ten kapelusz- moglbys sie w niego zrzygac
              -------------------------------------
              wole na ciebie :)
    • Gość: Zyta Re: Co mogę zrobić widząc wykroczenie drogowe? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.10.03, 12:28
      Ale jazda, to lepsze niż jakakolwiek rozrywka (nawet sex). Trzeba powiedzieć
      reszcie...
    • Gość: kierowca bombowca Re: Co mogę zrobić widząc wykroczenie drogowe? IP: *.dtce.net / *.man.polbox.pl 08.10.03, 12:37
      w jakims miescie w polsce, jak widzi sie pirata drogowego dzwoni sie do
      lokalnego radia i podają na antenie kolor, nr rejestracyjny samochodu, którego
      kierowca jezdzi jak wariat. dzieki temu inni wiedza, że trzeba na goscia
      uwazac. a jak sie musi czuc kierowca samochodu, ktory uslyszy o sobie w
      radiu ... i te spojrzenia innych kierowców....
      • Gość: KIEROWCA SUSZARY Re: Co mogę zrobić widząc wykroczenie drogowe? IP: 5.3.1R* / *.abnamro.nl 08.10.03, 12:43
        jak bohater pewnie
      • Gość: ARTI Re: Co mogę zrobić widząc wykroczenie drogowe? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.10.03, 12:44
        i właśnie w tym mieście wszyscy jadą 40km/h, bo patrzą po rejestracjach,
        jadących przed nimi samochodów i szukają tego wariata.. a może to w warszawce,
        bo tu takie korki???
        • Gość: kierowca bombowca Re: Co mogę zrobić widząc wykroczenie drogowe? IP: *.man.polbox.pl 08.10.03, 12:48
          w warszawce ludzie jezdza jak wariaci. a korki sa dlatego, ze jest tu od pyty
          samochodow oraz, ze caly czas remontuja drogi (bo na nowe oczywiscie nie ma
          $). ja chyba bylbym za wprowadzeniem w wawie takiego rozwiazania, o ktorym
          pisalem powyzej...
          • Gość: ARTI Re: Co mogę zrobić widząc wykroczenie drogowe? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.10.03, 12:52
            dobry pomysł, a będzie jakaś nagroda za znalezienie wariata????
            • Gość: milli Re: Co mogę zrobić widząc wykroczenie drogowe? IP: 5.3.1R* / *.abnamro.nl 08.10.03, 13:03
              ja proponuje jako nagrode: piekny kapelusz
        • Gość: milli Re: Co mogę zrobić widząc wykroczenie drogowe? IP: 5.3.1R* / *.abnamro.nl 08.10.03, 12:49
          tym miastem poza Warszawa sa chyba Bydy, bo jak z babcia jechalam na bazarek, a
          ona widziala te "40km/h" to az laska stukala o dach
        • Gość: filemon zabawa z wariata IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.10.03, 12:50
          mozna sie tak pobawić z jakąś stacja radiowa, ale byłyby korki...
          • Gość: kierowca bombowca Re: zabawa z wariata IP: *.man.polbox.pl 08.10.03, 12:59
            nagroda za zlokalizowanie pirata byloby darmowe tankowanie na stacji statoil
            plus ciasteczka ;-)
            • Gość: zbyszek Re: zabawa z wariata IP: *.dw.lublin.pl 08.10.03, 13:02
              A ja będę kablować!! Namawiam do tego innych!!
              • Gość: milli Re: zabawa z wariata IP: 5.3.1R* / *.abnamro.nl 08.10.03, 13:07
                zbyszku, ja juz na Ciebie donioslam, ze masz nieprzepisowy krawat, a poza tym
                kolpak Ci wisi. hahahahaha,
                pozdrawiam
            • Gość: Wojtek Re: zabawa z wariata IP: 5.3.1R* / *.abnamro.nl 08.10.03, 13:06
              hahahahahaha,
              • Gość: ARTI Re: zabawa z wariata IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.10.03, 13:08
                iiiiiihahahaha, ale ci ludzie sa po...paprani
          • Gość: kierowca bombowca Re: zabawa z wariata IP: *.man.polbox.pl 08.10.03, 13:00
            filemonie, nie pamietasz moze jak ten drugi kot sie nazywal?
            • Gość: filemon Re: zabawa z wariata IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.10.03, 13:09
              bonifacy
              • Gość: ARTI Re: zabawa z wariata IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.10.03, 13:22
                oj chyba inaczej
                • Gość: chrupka Re: zabawa z wariata IP: 5.3.1R* / *.abnamro.nl 08.10.03, 13:25
                  bonifacy, filemon ma racje, a Ty Arti nie kloc sie. Widocznie zamiast pilnie
                  ogladac bajki, stales pod plotem i brzydkie rzeczy robiles.hhahahahaha
                  • Gość: ARTI Re: zabawa z wariata IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.10.03, 13:28
                    pod figurką
                  • Gość: Administratoreczka Ostrzeżenie dla chrupki IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.10.03, 13:31
                    proszę mi się tu z chrupki nie naśmiewać. My wielbiciele chrupek dopadniemy Cię
                    nocą i obgryziemy uszy
                    • Gość: chrupka Re: Ostrzeżenie dla chrupki IP: 5.3.1R* / *.abnamro.nl 08.10.03, 13:34
                      tak jest i paluszki zeby nasmiewacz nie mogl stukac w klawiature
                      • Gość: Magdeczka obiad IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.10.03, 13:42
                        nudno sie tu zrobilo, nikt sie nie kloci, chyba wracam do siebie, co chcecie na
                        obiad???
                        • tomek854 Donos... 08.10.03, 13:53
                          Ciekawe ze u nas jak sie zadzwoni na policje z powiadomieniem o wykroczeniu
                          drogowym to to jest DONOS a w Szwecji OBYWATELSKI OBOWIAZEK...
                          • Gość: zbyszek Re: Donos... IP: 195.117.192.* 08.10.03, 14:35
                            Szkoda, że nie każdy to rozumie...
                            • Gość: drek Re: Donos... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.03, 12:10
                              Porozmawiaj o tym ze swym dzielnicowym. On na pewno Cię zrozumie
                        • Gość: chrupka kopytka IP: 5.3.1R* / *.abnamro.nl 08.10.03, 13:54
    • pablo123 Re: Co mogę zrobić widząc wykroczenie drogowe? 08.10.03, 15:14
      Rety, ale tu sie zenada zrobila dzieki ciolkowi z IP *abnamro.nl :)
      Wymysl, mlotku, jeszcze pare nickow. I poprzyj sie nawzajem.

      Albo wiem - umowcie sie Milli, Chrupka, Wojtek i reszta na wyscigi na trasie
      Torun - Bydgoszcz. Ostatni na mecie robi loda. START!
      • Gość: ARTI Re: Co mogę zrobić widząc wykroczenie drogowe? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.10.03, 16:40
        a moim zdanien to byla suuuuuuper jazda, ja sie usmialem.
        pozdrawiam ciolka pablo - pana nieskazitelnego ....szumowine
        PRL to przeszlosc mily Panie
        • pablo123 Re: Co mogę zrobić widząc wykroczenie drogowe? 10.10.03, 09:01
          super jazda? no coz...
          rozumiem ze ostatni przyjechales do Bydgoszczy.
          pa, pa...
          • Gość: 130rapid Re: Co mogę zrobić widząc wykroczenie drogowe? IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 10.10.03, 12:57
            Wracając do tematu...
            Mój artykulik (kllkadziesiąt wątków wyżej) dał efekt. Do redakcji zatelefonował
            właściciel firmy S. i poprosił o numer rejestracyjny opisanego tira. Na
            podstawie numeru, dnia, godziny i miejsca da się bezbłędnie określić kto
            prowadził - nieszczęsny świr pewnie straci pracę.

            Czy mam mieć wyrzuty sumienia z tego powodu?
            • pablo123 Re: Co mogę zrobić widząc wykroczenie drogowe? 10.10.03, 13:41
              Spokojnie... Nie umrze. Jego dzieci tez.
              Znajdzie inna prace, pewnie na gorszych warunkach, ale moze to doswiadczenie go
              troche nauczy szacunku dla ZYCIA innych uczestnikow ruchu.
            • Gość: j.s. Re: Co mogę zrobić widząc wykroczenie drogowe? IP: *.cjb.net / *.wroclaw.dialog.net.pl 10.10.03, 16:38
              Pewnie zadzwonił bo chce dać kierowcy premię za szybkie działania.

              A w tirze jest większa widoczność i co dla kierowców w małych autkach wydaje
              się ryzykanctwem jest zaplanowaną, bezpieczną jazdą. A wszystko to wina głupich
              przepisów czasowych.
              • Gość: ARTI Re: Co mogę zrobić widząc wykroczenie drogowe? IP: *.wspiz.edu.pl 18.10.03, 13:40
                mądre słowa, ale taki pablo tego nie rozumie....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka