Dodaj do ulubionych

14 letnie rzechy

06.09.08, 13:35
.... a ich kierowcy nie biora tego pod uwage i jezdza jakby mieli nowki ze
swietnymi hamulcami i pelnym wyposazeniem bezpieczenstwa


gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33205,5666466,Sredni_wiek_samochodu_w_Polsce___14_lat.html
Obserwuj wątek
    • dewulot1 Re: 14 letnie rzechy 06.09.08, 14:32
      Nie wpadaj w pulapke matematyczna, bo jeszcze uwierzysz ze
      przecietny Polak ma jeden cycek i jedno jajo.
    • iberia.pl dlaczego w tym durnym kraju tacy jak ty 06.09.08, 14:45
      uwazaja, ze kazde auto starsze niz 5 lat to rzechy????
      Wg mnie rzech = auto w fatalnym stanie technicznym i wiek NIE MA tu
      nic do rzeczy albo ma niewiele.Dla mnie rzechem byla laguna2, ktora
      majac 3 lata musiala miec wymieniony silnik bo go szlag trafil przy
      przebiegu 80kilku tys km! A nie moje auto, ktore ma lat 10, 140 tkm
      i jego stan techniczny jest DOBRY.

      A poza tym nie rozumiem, czemu tak bardzo cie dziwi, ze sredni wiek
      polskiego auta jest taki a nie inny, skoro pensje mamy jakie mamy i
      ceny tez? Porownaj sobie ile za swoja pensje Niemiec kupi paliwa
      albo chleba a ile Polak.I wszystko w temacie.
      • pocieszne ciekawostka 06.09.08, 15:49
        iberia.pl napisała:

        > Porownaj sobie ile za swoja pensje Niemiec kupi paliwa
        > albo chleba a ile Polak.I wszystko w temacie.

        jednak nie wszystko :-)
        pomimo tego, ze przez kilka ostatnich lat Niemcy pozbyly sie dobrych pare
        milionow rzechow (na nasza rzecz), to stale rosnie u nich sredni wiek samochodu !
        • iberia.pl Re: ciekawostka 06.09.08, 16:41
          pocieszne napisał:

          > iberia.pl napisała:
          >
          > > Porownaj sobie ile za swoja pensje Niemiec kupi paliwa
          > > albo chleba a ile Polak.I wszystko w temacie.
          >
          > jednak nie wszystko :-)
          > pomimo tego, ze przez kilka ostatnich lat Niemcy pozbyly sie
          dobrych paremilionow rzechow (na nasza rzecz), to stale rosnie u
          nich sredni wiek samochodu !


          faktycznie ciekawe:-), pytanie tylko na ile w tych statystykach
          biora pod uwage echte Deutschow a na ile Auslanderow w szczegolnosci
          Turkow czy mieszkancow bylej Jugoslawii.Bo ci jak wiadomo kupia byle
          co w przeciwienstwie do Niemcow.
          • hanni Re: ciekawostka 06.09.08, 18:25
            iberia.pl napisała:

            > faktycznie ciekawe:-), pytanie tylko na ile w tych statystykach
            > biora pod uwage echte Deutschow a na ile Auslanderow w szczegolnosci
            > Turkow czy mieszkancow bylej Jugoslawii.Bo ci jak wiadomo kupia byle
            > co w przeciwienstwie do Niemcow.


            I tu sie mylisz bo jest raczej na odwrot. Samochod juz od dawna dla coraz
            wiekszej liczby Niemcow przestal byc symbolem statusu. Dlatego nawet ludzie
            zarabiajacy bardzo dobrze jezdza czesto byle czym.

            Zupelnie inaczej w przypadku "Auslenderow" jak Turkow, Jugoslowian albo -
            niestety - Polakow. Dla nich samochod to ciagle podstawowy wyznacznik statusu. W
            Niemczech krazy masa dowcipow na ten temat.
            • bszalacha Re: ciekawostka 26.10.08, 00:40
              To jest bardzo mądra replika.jak czytam posty kretynów.którzy na
              forum pytają co kupić za 40.000 lub 70.000 to chce mi się
              napisać:kilka rowerów kup idioto a potem rozdaj je dzieciom z d.d.
      • 10danek Re: dlaczego w tym durnym kraju tacy jak ty 06.09.08, 17:07
        iberia.pl napisała:

        > uwazaja, ze kazde auto starsze niz 5 lat to rzechy????


        Nie 5 letnie tylko 14 letnie a to wielka roznica


        > Wg mnie rzech = auto w fatalnym stanie technicznym i wiek NIE MA tu nic do
        rzeczy albo ma niewiele.


        Stan techniczny i wiek maja bardzo wiele wspolnego. Sczegolnie w przypadku aut
        skupowanych na szrotach calej Europy. Zapraszam na autostrady dojazdowe do
        polskiej granicy. Tam dopiero mozny sie napatrzec co jedzie na lawetach do
        naszego pieknego kraju.



        > A nie moje auto, ktore ma lat 10, 140 tkm i jego stan techniczny jest DOBRY.


        Uderzyc w stol a nozyce sie odezwa


        > A poza tym nie rozumiem, czemu tak bardzo cie dziwi, ze sredni wiek
        > polskiego auta jest taki a nie inny,


        Dziwi mnie to ze wlasciciele tych "prawie nowek" zachowuja sie potem tak jak sie
        zachowuja. Niedawno pisalem o drutowanej, ledwie zipiacej Omedze ktorej
        kierownik zachowywal sie jakby jechal 200 konnym bolidem swiezej daty (czytaj
        hamulce zylety i setka elektronicznych pomocnikow).
        • tiges_wiz Re: dlaczego w tym durnym kraju tacy jak ty 06.09.08, 18:17
          moje auto ma wlasnie 13 lat ...
          w lipcu dostalo nowe tarcze (brembo), klocki (ate), sprezyny z
          przodu, komplet amortyzatorow (sachs). Przy okazji sporo elementow
          gumowych zamienilem na polieretan ...

          moze sie pochwalisz w jakim stanie sa twoje zawieszenie i hamulce?
          • iberia.pl Re: dlaczego w tym durnym kraju tacy jak ty 06.09.08, 18:34
            tiges_wiz napisał:

            > moje auto ma wlasnie 13 lat ...
            > w lipcu dostalo nowe tarcze (brembo), klocki (ate), sprezyny z
            > przodu, komplet amortyzatorow (sachs). Przy okazji sporo elementow
            > gumowych zamienilem na polieretan ...
            >
            > moze sie pochwalisz w jakim stanie sa twoje zawieszenie i hamulce?


            i na to dictum autorowi watku braklo argumentow...jakos mnie to
            specjalnie nie dziwi.
            • 10danek Re: dlaczego w tym durnym kraju tacy jak ty 06.09.08, 19:06
              iberia.pl napisała:


              > i na to dictum autorowi watku braklo argumentow...jakos mnie to
              > specjalnie nie dziwi.


              a coz ci iberio pozostaje...
              • iberia.pl Re: dlaczego w tym durnym kraju tacy jak ty 06.09.08, 19:24
                10danek napisał:

                > iberia.pl napisała:
                >
                >
                > > i na to dictum autorowi watku braklo argumentow...jakos mnie to
                > > specjalnie nie dziwi.
                >
                >
                > a coz ci iberio pozostaje...
                >
                mnie czy moze tobie? Czujesz sie lepszy od innych bo nie jezdzisz
                autem starszym niz kilka lat ? Ok, ale wez pod uwage, ze ci inni
                wcale nie czuja sie od ciebie gorsi, tylko dla takich jak ty jest to
                niepojete.
                • 10danek Re: dlaczego w tym durnym kraju tacy jak ty 06.09.08, 19:45
                  iberia.pl napisała:




                  > mnie czy moze tobie? Czujesz sie lepszy od innych bo nie jezdzisz
                  > autem starszym niz kilka lat ? Ok, ale wez pod uwage, ze ci inni
                  > wcale nie czuja sie od ciebie gorsi, tylko dla takich jak ty jest > to niepojete.

                  Nie czuje sie od nikogo lepszy, tym bardziej ze przyzwyczajam sie do rzeczy
                  (samochodow) i jezdze nimi okolo 5-6 lat. Swojego auta bronisz jak
                  niepodleglosci nie rozumiejac przy okazji co inni mowia...
                  • iberia.pl Re: dlaczego w tym durnym kraju tacy jak ty 06.09.08, 19:55
                    10danek napisał:

                    > Nie czuje sie od nikogo lepszy,


                    co innego wynika z twoich postow.

                    > tym bardziej ze przyzwyczajam sie do rzeczy (samochodow) i jezdze
                    nimi okolo 5-6 lat. Swojego auta bronisz jak
                    > niepodleglosci nie rozumiejac przy okazji co inni mowia...

                    jasne....pieknie odwracasz kotka ogonkiem :-DDD
          • 10danek Re: dlaczego w tym durnym kraju tacy jak ty 06.09.08, 18:52
            tiges_wiz napisał:

            > moje auto ma wlasnie 13 lat ...
            > w lipcu dostalo nowe tarcze (brembo), klocki (ate), sprezyny z
            > przodu, komplet amortyzatorow (sachs). Przy okazji sporo elementow
            > gumowych zamienilem na polieretan ...
            >
            > moze sie pochwalisz w jakim stanie sa twoje zawieszenie i hamulce?
            >


            Nigdy nie bylem zwolennikiem tzw. tjuningow. Chyba ze sa to w zasadzie robione
            od podstaw roznego rodzaju Hot Roadstery.
            Swietnie ze masz Brembo, Ate i Sachs ale nadal wisza one na calej reszcie
            samochodu a ta ma 13 lat. Jesli przebieg jest adekwatny do wieku to cala ta
            akcja ma malo sensu. Lepiej napisz jaki przebieg ma twoj samochod.

            Jesli chodzi o moje auto to ma ono zawieszenie i hamulce przewidziane przez jego
            producenta.
            • tiges_wiz Re: dlaczego w tym durnym kraju tacy jak ty 06.09.08, 19:04
              > Nigdy nie bylem zwolennikiem tzw. tjuningow.

              nie wiem nawet o czym piszesz

              > Jesli chodzi o moje auto to ma ono zawieszenie i hamulce
              przewidziane przez jeg
              > o
              > producenta.

              czyli pewnie jakis badziewny luk czy inny lucas
              wyobraz sobie ze te moje czesci byly kupione tez w sklepie firmowym.
              A wisi to na ocynkowanej i nieskrzypiacej karoserii, ktora ma
              odkrecane np. bloniki. Nie ma na tym sladu rdzy. Myslisz ze ma to
              znaczenie ile lat maja podluznica jak sa cale? Po remocie robilem
              tez kompletna geometrie. Wszystko trzyma wymiary fabryczne.

              Mam plany jeszcze fajniejsze ... mazy mi sie renowacja forda granady
              2.8 ghia. Auto bedzie zdarte do golej blachy jak projet ruszy .. ale
              to bedzie rzech co nie?
              • 10danek Re: dlaczego w tym durnym kraju tacy jak ty 06.09.08, 19:36
                tiges_wiz napisał:

                > > Nigdy nie bylem zwolennikiem tzw. tjuningow.
                >
                > nie wiem nawet o czym piszesz
                >
                > > Jesli chodzi o moje auto to ma ono zawieszenie i hamulce
                > przewidziane przez jeg
                > > o
                > > producenta.
                >
                > czyli pewnie jakis badziewny luk czy inny lucas
                > wyobraz sobie ze te moje czesci byly kupione tez w sklepie firmowym.
                > A wisi to na ocynkowanej i nieskrzypiacej karoserii, ktora ma
                > odkrecane np. bloniki. Nie ma na tym sladu rdzy. Myslisz ze ma to
                > znaczenie ile lat maja podluznica jak sa cale? Po remocie robilem
                > tez kompletna geometrie. Wszystko trzyma wymiary fabryczne.
                >
                > Mam plany jeszcze fajniejsze ... mazy mi sie renowacja forda granady
                > 2.8 ghia. Auto bedzie zdarte do golej blachy jak projet ruszy .. ale
                > to bedzie rzech co nie?
                >


                I o tym wlasnie mowie. Co ma to twoje auto wspolnego z tymi ktore na lawetach
                jada wlasnie do Polski? Ktore z 14 letnich aut ma (za bardzo malymi wyjatkami)
                ocynkowane blachy? I ile z tego Forda zostanie z jego oryginalnego stanu? Twoje
                auto (auta?) sa wyjatkiem i dlatego nie ma nic wspolnego ze tymi wieloletnimi
                autami z ich odpowiednio wieloletnimi systemami bezpieczenstwa.


                • tiges_wiz Re: dlaczego w tym durnym kraju tacy jak ty 06.09.08, 19:45
                  >I ile z tego Forda zostanie z jego oryginalnego stanu?
                  niewiele ;)

                  Moim zdaniem to trzeba sie przyjrzec stacjom diagnostycznym, a nie Polakom,
                  ktorzy kombinuja jak potrafia. Efekty widac na drogach. Zle ustawione swiatla,
                  chmura dymu, pocentrowane oski. Ale poki bedzie mozna przeglad zrobic za
                  flaszke, tak to bedzie wygladalo. Jak system sie uszczaelni to sie okaze, ze jak
                  ma sie te 10 000 zamiast czterosladowego szmelcwagena, trzeba bedzie kupic cos
                  tanszego, a za roznice wyremontowac. ja za 10 000 pewnie bym lupil jakas sierre
                  czy inna alfe 33 za 2000 zl, a 8000 wrzucil w kompletny remont. Pewnie i na nowe
                  opony by starczylo.
                  • 10danek Re: dlaczego w tym durnym kraju tacy jak ty 06.09.08, 19:56
                    tiges_wiz napisał:

                    > >I ile z tego Forda zostanie z jego oryginalnego stanu?
                    > niewiele ;)
                    >
                    > Moim zdaniem to trzeba sie przyjrzec stacjom diagnostycznym, a nie Polakom,
                    > ktorzy kombinuja jak potrafia. Efekty widac na drogach. Zle ustawione swiatla,
                    > chmura dymu, pocentrowane oski. Ale poki bedzie mozna przeglad zrobic za
                    > flaszke, tak to bedzie wygladalo. Jak system sie uszczaelni to sie okaze, ze ja
                    > k
                    > ma sie te 10 000 zamiast czterosladowego szmelcwagena, trzeba bedzie kupic cos
                    > tanszego, a za roznice wyremontowac. ja za 10 000 pewnie bym lupil jakas sierre
                    > czy inna alfe 33 za 2000 zl, a 8000 wrzucil w kompletny remont. Pewnie i na now
                    > e
                    > opony by starczylo.
                    >


                    I dokladnie napisales to o co mi chodzilo. A do tego dochodzi mentalnosc
                    wlascicieli tych szrotow ktorzy sadza ze sam znaczek markowej firmy wystarczy
                    zamiast solidnego przegladu i naprawy. Sadza ze gwiazda albo niebiesko-bialy
                    wiatraczek przepotwarza ich w mistrzow kierownicy i daje im prawo do lamania
                    najlogiczniejszych przepisow
                    • iberia.pl Re: dlaczego w tym durnym kraju tacy jak ty 06.09.08, 20:04
                      10danek napisał:


                      >
                      > I dokladnie napisales to o co mi chodzilo. A do tego dochodzi
                      mentalnosc wlascicieli tych szrotow ktorzy sadza ze sam znaczek
                      markowej firmy wystarczy zamiast solidnego przegladu i naprawy.
                      Sadza ze gwiazda albo niebiesko-bialy
                      > wiatraczek przepotwarza ich w mistrzow kierownicy i daje im prawo
                      do lamania
                      > najlogiczniejszych przepisow


                      czyzbys sugerowal, ze ci ktorzy jezdza nowkami maja wieksze prawo do
                      lamania przepisow? Zrozum, ze stan techniczny auta rocznego czy
                      kilkuletniego moze byc GORSZY od kilkunastoletniego zadbanego auta.
                      • 10danek Re: dlaczego w tym durnym kraju tacy jak ty 06.09.08, 20:53
                        iberia.pl napisała:


                        > czyzbys sugerowal, ze ci ktorzy jezdza nowkami maja wieksze prawo do
                        > lamania przepisow?


                        Niczego takiego nie sugeruje. Skad taki pomysl?


                        > Zrozum, ze stan techniczny auta rocznego czy
                        > kilkuletniego moze byc GORSZY od kilkunastoletniego zadbanego auta.

                        Tutaj nie ma nic do rozumienia. Dawno temu slyszalem taka opinie ze samochod od
                        pewnego wieku jest jak studnia bez dna ( zgadzam sie z tym). Tylko ze nie
                        wszystkich stac na zasypywanie takiej studni.



                        • tiges_wiz Re: dlaczego w tym durnym kraju tacy jak ty 06.09.08, 21:19
                          jezeli auto jest naprawiane u pana kazika na czesciach z plateliny i glutow to
                          rzeczywiscie tak jest ;) ... padniete amortki pociagna za soba sprezyny u gumy w
                          zawieszeniu, scentrowane tarcze zniszcza opony itd itd ... kwestia podejscia.
                          jak ktos dba to bedzie mial.
                          • 10danek Re: dlaczego w tym durnym kraju tacy jak ty 06.09.08, 21:52
                            tiges_wiz napisał:

                            > jezeli auto jest naprawiane u pana kazika na czesciach z plateliny i glutow to
                            > rzeczywiscie tak jest ;) ... padniete amortki pociagna za soba sprezyny u gumy
                            > w
                            > zawieszeniu, scentrowane tarcze zniszcza opony itd itd ... kwestia podejscia.
                            > jak ktos dba to bedzie mial.
                            >


                            Tylko ze mentalnosc jest (najczesciej) nastepujaca: zebrac jak najwiecej
                            pieniazkow, czesto pozyczajac, kupic za calosc najbardziej mozliwie wypasiona
                            bryke a reszta... coz zobaczymy... I taka mentalnosc obserwowac mozna potem na
                            ulicach

                            A wracajac do tego co napisales. Ciewawym jakie to to auto w ktorym umiesciles
                            brembo itp
                            • tiges_wiz Re: dlaczego w tym durnym kraju tacy jak ty 06.09.08, 21:57
                              free.of.pl/t/tiges/zdjecia_lancia/lancia_doa1.jpg
                              brembo robi wiele rodzajow tarcz .. normalne tez .. nie tylko tuningowe.
                              • 10danek Re: dlaczego w tym durnym kraju tacy jak ty 06.09.08, 22:22
                                tiges_wiz napisał:

                                > free.of.pl/t/tiges/zdjecia_lancia/lancia_doa1.jpg
                                > brembo robi wiele rodzajow tarcz .. normalne tez .. nie tylko tuningowe.
                                >


                                to wiem. Jesli te wszystkie usprawnienia zamontowales w tej Lancii to musiales
                                tez wiele zmieniac w samej konstrukcjii


                                • tiges_wiz Re: dlaczego w tym durnym kraju tacy jak ty 06.09.08, 22:33
                                  a dlaczego?
                                  • 10danek Re: dlaczego w tym durnym kraju tacy jak ty 06.09.08, 22:40
                                    podejrzewam ze niektore z tych zmian moga wymagac pewnych zmian w samym aucie.
                                    • tiges_wiz Re: dlaczego w tym durnym kraju tacy jak ty 06.09.08, 22:46
                                      kazda kappa wyjezdzajac z fabryki miala hamulce od brembo .. klocki sa od
                                      ferrodo. Wiec najlatwiej kupic tarcze wlasnie od producenta, czyli brembo ;)

                                      "Teraz trochę o układzie hamulcowym. Lancia to włoska firma, więc należałoby
                                      szukać jakichś sprawdzonych włoskich rozwiązań. I nie trzeba szukać długo -
                                      oryginalne klocki hamulcowe do Lancii K pochodzą z oferty firmy Ferodo -
                                      wiodącego producenta tej branży, wywodzącego się właśnie z Włoch. Od początku
                                      produkcji marki Ferodo i Brembo towarzyszą Kappie"
                                      • 10danek Re: dlaczego w tym durnym kraju tacy jak ty 06.09.08, 22:50
                                        I wszystko jasne. Ale dlaczego wlasnie Lancia?
                                        • tiges_wiz Re: dlaczego w tym durnym kraju tacy jak ty 06.09.08, 22:54
                                          przez przypadek ;)
                                          ale ja lubie nietypowe auta. W dodatku uzytkownicy chwalili ten model, wiec juz
                                          rok jest u mnie :P.
                                          • 10danek Re: dlaczego w tym durnym kraju tacy jak ty 06.09.08, 23:11
                                            Zycze sukcesow z Fordem, bo to jest naprawde piekne auto
                              • 10danek Re: dlaczego w tym durnym kraju tacy jak ty 06.09.08, 22:33
                                A za pasje - szacunek
                        • iberia.pl Re: dlaczego w tym durnym kraju tacy jak ty 07.09.08, 11:58
                          10danek napisał:


                          > > Zrozum, ze stan techniczny auta rocznego czy
                          > > kilkuletniego moze byc GORSZY od kilkunastoletniego zadbanego
                          auta.
                          >
                          > Tutaj nie ma nic do rozumienia. Dawno temu slyszalem taka opinie
                          ze samochod od pewnego wieku jest jak studnia bez dna ( zgadzam sie
                          z tym). Tylko ze nie
                          > wszystkich stac na zasypywanie takiej studni.


                          o yeti tez slyszales, i co?
                          Moze zapytaj kogos kto ma 14 letniego "rzecha" i ile go to auto
                          kosztuje, bo przypominam, ze super hiper mega wypasiona laguna majac
                          3 lata przez kolejne pol roku kosztowala 1/3 ceny zakupu,wiec moze
                          nie wrzucaj wszystkich aut do jednego woreczka.
                          • jaki71 Re: dlaczego w tym durnym kraju tacy jak ty 07.09.08, 12:16
                            Nie czarujmy się 14 lat po średnio 20kkm to daje prawie 300kkm. Nie ma cudów
                            żeby z takiego samochodu kasa sama płynęła. Chcąc nie chcąc trzeba dokładać.
                            Ale tak jak 14 latek 14 latkowi nie równy, tak samo nie każdy nowy samochód
                            (załóżmy poniżej 5lat) nie równa się felerna laguna 3.
          • niknejm Re: dlaczego w tym durnym kraju tacy jak ty 09.09.08, 17:59
            tiges_wiz napisał:

            > moje auto ma wlasnie 13 lat ...
            > w lipcu dostalo nowe tarcze (brembo), klocki (ate), sprezyny z
            > przodu, komplet amortyzatorow (sachs). Przy okazji sporo elementow
            > gumowych zamienilem na polieretan ...

            Błąd. Elementy gumowe po to są gumowe, by amortyzować część
            wstrząsów. Włożenie poliuretanu:
            1) Powoduje gorsze prowadzenie (na szczęście różnica jest
            praktycznie niewyczuwalna)
            2) Co ważniejsze - przyspiesza zuzycie sworzni itp. elementów, bo
            przyjmuja one na siebie więcej wstrząsów.

            Wywal to...

            Pzdr
            Niknejm
        • iberia.pl Re: dlaczego w tym durnym kraju tacy jak ty 06.09.08, 18:33
          10danek napisał:

          > iberia.pl napisała:
          >
          > > uwazaja, ze kazde auto starsze niz 5 lat to rzechy????
          >
          >
          > Nie 5 letnie tylko 14 letnie a to wielka roznica


          moze oswiec mnie od jakiego wieku auto jest dla ciebie rzechem ?
          Musi miec 10 lat czy moze 12,5 ?

          >
          >
          > > Wg mnie rzech = auto w fatalnym stanie technicznym i wiek NIE MA
          tu nic do rzeczy albo ma niewiele.
          >
          >
          > Stan techniczny i wiek maja bardzo wiele wspolnego.


          o slodka naiwnosci....dla mnei rzechem jest 5 letni trafik, ktory
          sypie sie na kazdym kroku mimo iz przebieg nie jest jakis drastyczny
          np.200tkm.


          > > A nie moje auto, ktore ma lat 10, 140 tkm i jego stan techniczny
          jest DOBRY.
          >
          >
          > Uderzyc w stol a nozyce sie odezwa


          ta , zauwazam, ze ostatnio na forum to haslo staje sie wytrychem...


          >Dziwi mnie to ze wlasciciele tych "prawie nowek" zachowuja sie
          potem tak jak sie zachowuja. Niedawno pisalem o drutowanej, ledwie
          zipiacej Omedze ktorej kierownik zachowywal sie jakby jechal 200
          konnym bolidem swiezej daty (czytaj
          > hamulce zylety i setka elektronicznych pomocnikow).


          a sadzisz, ze ktos kto ma nowke z super hiper wyposazeniem jest
          niesmiertelny?
          • zgryzliwy1 NEO-mamuska 06.09.08, 23:49
            iberia.pl napisała:

            > > Nie 5 letnie tylko 14 letnie a to wielka roznica

            > moze oswiec mnie od jakiego wieku auto jest dla ciebie rzechem ?
            > Musi miec 10 lat czy moze 12,5 ?

            dziecko NEO - wszystko musi byc zero-jedynkowe ?
            mamuska, tak trudno zrozumiec, ze czym starsze tym gorsze ?
            • tomek854 Re: NEO-mamuska 07.09.08, 13:29
              > mamuska, tak trudno zrozumiec, ze czym starsze tym gorsze ?

              Trudno, bo to nieprawda.

              Nie tylko wiek się liczy. Co byś wolał - 5 letniego Matiza czy 15 letniego
              mercedesa?

              Drugi wzgląd - czytałem niedawno w papierowej brytyjskiej gazecie, więc sorki,
              że nie podlinkuję, że 8 letni nissan primera jest mniej awaryjny niż 4 letni...
          • 0laff a ty iberia cały czas jeździsz tym trupem??? 08.09.08, 13:27
            Boszszzz.... ile lat można jeździć jednym rzęchem?
            • iberia.pl Re: a ty 0laff trollu zajmij sie nauka 09.09.08, 22:17
              bo znow nie spakujesz polowy ksiazeczek do szkolki.
        • bszalacha Re: dlaczego w tym durnym kraju tacy jak ty 26.10.08, 00:42
          Ale masz problem!
          A ja własnie oczekuję z niecierpliwością tych "dostaw".
          Będziesz miał o czym myslec.
    • hanni Niektorym multimilionerom to nie przeszkadza. 06.09.08, 18:38
      Jeden z najbogatszych ludzi na swiecie, bogatszy od Gatesa, wlasciciel Ikei
      Ingvar Kamprad jezdzi 18-letnim volvo.

      www.thelocal.se/5962/20070102/
      Multimilioner Claus Hipp, zalozyciel i wlasciciel koncernu Hipp jezdzi prawie 20
      letnim mercedesm W124 napedzanym olejem roslinnym. Przejechane ma ponad 600 000 km.

      www.ratemymercedes.net/showvideo.php?videoId=59727
      • hanni Re: Niektorym multimilionerom to nie przeszkadza. 06.09.08, 18:39
        Ingvar Kamprad jezdzi 18-letnim volvo.

        Sorry - 15 letnim w 2007. Teraz pewnie ma 16 albo 17.
      • 10danek Re: Niektorym multimilionerom to nie przeszkadza. 06.09.08, 19:01
        fajne sa te zabiegi PR. Widziales co maja jeszcze w garazach i w jakim stanie co
        te ich wieloletnie auta?
        • hanni Re: Niektorym multimilionerom to nie przeszkadza. 06.09.08, 19:14
          Kazdy zlodziej zyje podobno w przekonaniu, ze wszyscy inni kradna tak samo jak
          on. Zdajesz sobie sprawe, jak glupio sie demaskujesz, swoimi naiwnymi posadzeniami?

          Gdyby ci ludzie odstawiali show, jak sugerujesz, to kolorowa prasa rozszarpalaby
          ich juz dawno na strzepy.

          Wypada tylko wspolczuc, jak naiwne masz wyobrazenia o swiecie.

          • 10danek Re: Niektorym multimilionerom to nie przeszkadza. 06.09.08, 19:25
            Czy ty naprawde sadzisz ze pan Ingvar Kamprad ma tylko 18 Volo???

            O swieta naiwnosci...
            • hanni Re: Niektorym multimilionerom to nie przeszkadza. 06.09.08, 19:37
              Ja nie sadze a wiem, ze ma 15-letnie volvo, ze nigdy nie ubiera garniturow i
              lata wylacznie econommy class.

              Wiem rowniez, ze w szczegolnie najbiedniejszych krajach obnoszenie sie symbolami
              statusu dokumentujacymi stan posiadania jest wrecz obowiazkowe i ludzie tam
              zyjacy nie sa w stanie wyobrazic sobie tego, ze moze byc inaczej.
              • 10danek Re: Niektorym multimilionerom to nie przeszkadza. 06.09.08, 19:48
                hanni napisał:

                > Ja nie sadze a wiem, ze ma 15-letnie volvo, ze nigdy nie ubiera garniturow i
                > lata wylacznie econommy class.


                A moze wiesz tez jakie inne ma samochody.


                >
                > Wiem rowniez, ze w szczegolnie najbiedniejszych krajach obnoszenie sie symbolam
                > i
                > statusu dokumentujacymi stan posiadania jest wrecz obowiazkowe i ludzie tam
                > zyjacy nie sa w stanie wyobrazic sobie tego, ze moze byc inaczej.


                Wierz nie wszystkich to dotyczy. Ale jak wynika z tego co piszesz masz jakies
                doswiadczenia z tymi symbolami statusu
                • hanni Re: Niektorym multimilionerom to nie przeszkadza. 06.09.08, 20:04
                  10danek napisał:

                  > A moze wiesz tez jakie inne ma samochody.

                  Wiem, ze nia ma innych i mu w to wierze bo:
                  1. w przeciwienstwie do ciebie nie uwazam wszystkich ludzi za klamcow.
                  2. Nie ma powodu, dla ktorego mialby klamac.
                  3. Gdyby klamal, to nie moglby tego nawet ukryc.


                  > Wierz nie wszystkich to dotyczy.

                  Ty z cala pewnoscia nalezysz do tych, ktorzy nie sa nawet w stanie wyobrazoc
                  sobie ludzi zamoznych nie obnoszacych sie swoim bogactwem.
              • bszalacha Re: Niektorym multimilionerom to nie przeszkadza. 26.10.08, 00:49
                tak to już jest,że im wyższy status,tym mniejsza wystawnośc.Człowiek
                ma co robić,nie musi nic udowadniać.
                /w przeciwieństwie do ciebie/.
          • iberia.pl autor watku chyba nigdy nie był w 06.09.08, 19:25
            Skandynawii....inaczej nie pisal by tego co pisze.
            • 10danek Re: autor watku chyba nigdy nie był w 06.09.08, 19:38
              Nie osmieszaj sie i nie porownuj Skandynawii do Polski
              • iberia.pl Re: autor watku chyba nigdy nie był w 06.09.08, 19:52
                10danek napisał:

                > Nie osmieszaj sie i nie porownuj Skandynawii do Polski


                czyli zgadza sie, zatem wyobraz sobie, ze jak ponad 10 lat temu tam
                bylam to rzucila mi sie w oczy duuuza ilosc naprawde starych
                samochodow na drogach, co bylo o tyle dziwne, ze Skandynawia to dosc
                zamozny region Europy.

                Faktycznie masz problem z czytaniem ze zrozumieniem, bo nigdzie nie
                porownuje PL do Skandynawii...nie czytaj miedzy wierszami bo potem
                takie bzdurne wnioski wyciagasz.
                • 10danek Re: autor watku chyba nigdy nie był w 06.09.08, 20:01
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=84321162&a=84331479
                  • iberia.pl no i ? Tiges ma racje 06.09.08, 20:02
                    to chciales przeczytac?
                    • 10danek Re: no i ? Tiges ma racje 06.09.08, 20:40
                      iberia.pl napisała:

                      > to chciales przeczytac?


                      Dla mnie wazniejszym jest to zebys ty chciala przeczytac to co napisalem. Bez
                      wczytywania sie w podteksty albo doszukiwania sie drugiego dna zwiazanego z
                      twoim samochodem
                      • iberia.pl Re: no i ? Tiges ma racje 07.09.08, 11:51
                        10danek napisał:

                        > iberia.pl napisała:
                        >
                        > > to chciales przeczytac?
                        >
                        >
                        > Dla mnie wazniejszym jest to zebys ty chciala przeczytac to co
                        napisalem. Bez
                        > wczytywania sie w podteksty albo doszukiwania sie drugiego dna
                        zwiazanego z
                        > twoim samochodem


                        proponuje zebys to najpierw zastosowal u siebie.
            • hanni Re: autor watku chyba nigdy nie był w 06.09.08, 19:43
              To nawet nie chodzi tyle o Skandynawie, co o zupelna niemoznosc wyobrazenia
              sobie sytuacji, kiedy czlowiek bardzo zamozny nie obnosi sie ze swoim bogactwem.
              Ten facet nawet tego NIE POTRAFI sobie wyobrazic :)

              A tu taki szef Danfossa mieszka na tym samym osiedlu, co jego robotnicy i jezdzi
              kilkunastoletnim autem. I nikt do tej pory nie widzial jakiegos podziemnego
              garazu z ukrytymi Ferrari...
              • iberia.pl Re: autor watku chyba nigdy nie był w 06.09.08, 19:54
                dokladnie, poza tym znam naprawde zamoznych ludzi -a do takich
                zaliczam osoby, ktore zarabiaja pow.25-30 tys zl/mies. w PL i jakos
                oni tez kupuja auta uzywane np.5 letnie.
                • hanni Re: autor watku chyba nigdy nie był w 06.09.08, 20:05
                  Oczywiscie ale dla wielu takie zachowanie jest zupelnie niepojete.
              • 10danek Re: autor watku chyba nigdy nie był w 06.09.08, 20:08
                hanni napisał:

                > To nawet nie chodzi tyle o Skandynawie, co o zupelna niemoznosc wyobrazenia
                > sobie sytuacji, kiedy czlowiek bardzo zamozny nie obnosi sie ze swoim bogactwem
                > .
                > Ten facet nawet tego NIE POTRAFI sobie wyobrazic :)
                >
                > A tu taki szef Danfossa mieszka na tym samym osiedlu, co jego robotnicy i jezdz
                > i
                > kilkunastoletnim autem. I nikt do tej pory nie widzial jakiegos podziemnego
                > garazu z ukrytymi Ferrari...



                co chcesz udowodnic podawaniem skrajnych, nie do konca udowodnionych przypadkow.
                Chcesz udowodnic ze ci panowie nie maja najlepszych garniturow a na spotkania z
                najwazniejszymi ludzmi tego swiata jezdza swoimi zabawkami? Wroc na ziemie (do
                Polski) i popatrz na te tysiece sprowadzanych i jezdzacych po drogach szrotow.
                Jak sie ma do tego szwedzki multimiliardera z jego kaprysami do Kowalskiego w
                drutowanej Omedze?
                • hanni Re: autor watku chyba nigdy nie był w 06.09.08, 22:38
                  10danek napisał:

                  > co chcesz udowodnic podawaniem skrajnych, nie do konca udowodnionych przypadkow

                  Twoja podejrzliwosc jest po prostu smieszna. Jeden i drugi multimilarder nie
                  maja nic do zyskania ani do stracenia z tego powodu.

                  > Chcesz udowodnic ze ci panowie nie maja najlepszych garniturow a na
                  > spotkania z najwazniejszymi ludzmi tego swiata jezdza swoimi
                  > zabawkami?

                  Nie musze niczego udowadniac bo Kamprad rzeczywiscie nie ubiera garniturow a
                  Hipp wszedzie jezdzi do klientow "swoja zabawka".
                  Czego w tym nie mozesz zrozumiec? Ze istnieja ludzie potrafiacy byc ponad
                  gownierskimi rytualami a la I komunia sw. biednych ludzi z Europy Wschodniej?

                  I nie wiem, kto ci powiedzial, ze musza sie spotykac z "najwazniejszymi ludzmi?

                  > Jak sie ma do tego szwedzki multimiliardera z jego kaprysami

                  Czy ty naprawde nie potrafisz wyjsc poza twoje chlopskie schematy, ze posiadanie
                  czegos, choc stac cie na cos znacznie drozszego musi byc "kaprysem"?

                  Nowiutki samochod prowadzony z szybkoscia 120 km/h jest z reguly o niebo
                  niebezpieczniejszy od jadacego 90 km/h 14-letniego auta.
                  • 10danek Re: autor watku chyba nigdy nie był w 06.09.08, 22:45
                    Nudzisz. I poczukaj w internecie. Tam jest wiele ciekawych rzeczy moze zmieni to
                    twoj swiatopoglad
                    • hanni Re: autor watku chyba nigdy nie był w 06.09.08, 22:50
                      A ty tylko smieszysz. Sam poszukaj w internecie i przestan innych mierzyc swoja
                      chlopska miara.
              • cimoszewicz Polacy to murzyni Europy 08.09.08, 11:41
                hanni napisał:

                > To nawet nie chodzi tyle o Skandynawie, co o zupelna niemoznosc wyobrazenia
                > sobie sytuacji, kiedy czlowiek bardzo zamozny nie obnosi sie ze swoim bogactwem
                > .
                > Ten facet nawet tego NIE POTRAFI sobie wyobrazic :)

                Polacy to murzyni Europy.

                Nie wszyscy oczywiście ale zachowania konsumenckie większości Polaków nie
                odbiegają od analogicznych zachowań ludności czarnego kontynentu i Latynosów.
                Żyje i pracuje się przede wszystkim po to, żeby się pokazać.
                Tak było w pańszczyźnianej Polsce, tak jest do dzisiaj.

                W rankingu zachowań konsumenckich Polacy lokowani są na poziomie ludności
                Meksyku i czarnej ludności RPA.

                Ktoś, kto jest tak praktyczny i skromny jak ów miliarder w tych krajach może być
                tylko wariatem, oszustem albo świętym.

      • franek-b Re: Niektorym multimilionerom to nie przeszkadza. 06.09.08, 21:10
        > Jeden z najbogatszych ludzi na swiecie, bogatszy od Gatesa, wlasciciel Ikei
        > Ingvar Kamprad jezdzi 18-letnim volvo.

        Ingvar Kamprad jezdzi volvo tylko na potrzeby pracowników... lub inaczej mowiąc tylko w oficjalnych materiałach prasowych. Prywatnie ma posiadłość w Szwajcarii gdzie ma kilka porszaków. Radzę nie wierzyć we wszystko co produkuje PR ikea :-)
        • hanni Re: Niektorym multimilionerom to nie przeszkadza. 06.09.08, 22:48
          franek-b napisał:

          > Ingvar Kamprad jezdzi volvo tylko na potrzeby pracowników... lub inaczej mowiąc
          > tylko w oficjalnych materiałach prasowych. Prywatnie ma posiadłość w
          Szwajcari i gdzie ma kilka porszaków.

          Az szkoda, ze tej bujdy nie jestes w stanie niczym poprzec.

          > Radzę nie wierzyć we wszystko co produkuje PR ikea

          A ja radze dowiedziec sie czegokolwiek o podstawach PR. O detalach zycia
          Kamparda rozpisuja sie czasopisma z calego swiata a nie prospekty Ikei. Kampard
          to nie gwiazda rocka, u ktorej wszystko zalezy od PR. To jaki PR ma Kapard jako
          wlasciciel Ikei nie ma wplywu na sprzedaz nawet jednego taboretu.
          • 10danek Re: Niektorym multimilionerom to nie przeszkadza. 06.09.08, 23:08
            W trzech na szybko znalezionych artykulach napisano ze jezdzi Volvo 240, 245,
            Saabem 9`3, wspominiano tez o XC90
            Magazyn Forbes wymienil go w gronie najoszczedniejszych (czytaj skapych)
            milionerow swiata. Parkuje prywatnie na bezplatnych parkingach, czasami jezdzi
            metrem a wtedy korzysta ze znizki dla emerytow.
            Nastepnym razem posluguj sie z mniej skrajnymi przykladami, bo co one maja
            wspolnego z polska rzeczywistoscia.
            • hanni Re: Niektorym multimilionerom to nie przeszkadza. 06.09.08, 23:11
              Prosze o linki.
            • hanni Re: Niektorym multimilionerom to nie przeszkadza. 06.09.08, 23:12
              10danek napisał:

              > w gronie najoszczedniejszych (czytaj skapych)

              ????? Skapych? Mozna wiedziec dlaczego?

            • hanni A gdzie te jego "porszaki"? 06.09.08, 23:18
              Tez na szybko, i z Forbesa!
              www.forbesautos.com/advice/toptens/billionaire/01-billionaires.html
              www.forbesautos.com/advice/toptens/billionaire/05-ingvar_kamprad.html
              www.thetaoofmakingmoney.com/2007/02/21/255.html
              www.timesonline.co.uk/tol/comment/article513864.ece
              www.thisismoney.co.uk/news/article.html?in_article_id=440352&in_page_id=2
      • zgryzliwy1 Re: Niektorym multimilionerom to nie przeszkadza. 07.09.08, 00:01
        hanni napisał:

        > Jeden z najbogatszych ludzi na swiecie, bogatszy od Gatesa, wlasciciel Ikei
        > Ingvar Kamprad....

        pier.niczysz koles, daleko mu do Gates`a
        na dodatek jego majatek liczony jest razem z majatkiem rodziny

        3) William Gates III - 03.05.08
        Net Worth: $58.0 bil

        7) Ingvar Kamprad & family - 03.05.08
        Net Worth: $31.0 bil

        www.forbes.com/worldsrichest/
        • hanni Re: Niektorym multimilionerom to nie przeszkadza. 08.09.08, 02:33
          zgryzliwy1 napisał:

          > pier.niczysz koles, daleko mu do Gates`a

          A tak poza tym wszyscy w rodzinie zdrowi, koles?

          Bywaly czasy, gdy byl bogatszy od Gatesa:
          www.smh.com.au/articles/2004/04/05/1081017064144.html
          news.cnet.com/2100-1014_3-5184773.html
          entrepreneurs.about.com/cs/famousentrepreneur/p/ingvarkamprad.htm
          • pocieszne Re: Niektorym multimilionerom to nie przeszkadza. 09.09.08, 00:40
            hanni napisał:

            > Bywaly czasy, gdy byl bogatszy od Gatesa

            nieprawda nigdy nie byl bogadszy od Gatesa co latwo mozna sprawdzic

            " W corocznym rankingu magazynu Forbes (The World's Billionaires) Gates zajmował
            w latach 1995–2007 pierwsze miejsce. W 2008 znalazł się na 3. pozycji listy,
            wyprzedzony przez Warrena Buffetta i Carlosa Slima Helú."

            poza tym gdyby Ingvar Kamprad przekazal na cele harytatywne tyle co Gates:
            " Gates przekazał w latach 2000-2004 na cele charytatywne ponad 29 miliardów
            dolarów."
            to dzisiaj jezdzilby nie starym autem a rowerem :-))
            • hanni Oj dzieci, dzieci.... 09.09.08, 10:29
              pocieszne napisał:

              > nieprawda nigdy nie byl bogadszy od Gatesa co latwo mozna sprawdzic


              Np. tutaj.
              www.smh.com.au/articles/2004/04/05/1081017064144.html
              "Kamprad, 77, has a personal fortune of 400 billion crowns ($A69.2 billion).

              Gates's fortune is put at $US47 billion ($A61.4 billion), according to the
              latest list of the world's rich in US Forbes magazine"
    • k2i źle prawisz chłopie 06.09.08, 22:24
      nie piszę o wszystkich!! ale jest część rzęchów 14 letnich w takim stanie że nieraz zawstydziłyby właściciela 2-3 letniego wózka z full wyposarzeniem i z najnowszymi zabezpieczeniami.

      Nie wiem ale tak na oko to z 15% 14latków jest naprawdę wspaniale utrzymanych.

      Wiecie co wolałbym po stokroć bardziej pierwszą almerę jak nową skodę fabię czy dacie logan i etc...
    • 111slavo Re: 14 letnie rzechy 07.09.08, 02:12
      Bredzisz danek. Lepszy dobry, doswiedczony kierowca w 14 latku czy
      maloletni debil chocby w najlepszym wozie?
      14 letni zadbany samochod niczym nie rozni sie od 8 letniego
      zadbanego samochodu, a o 3 letnim zaniedbanym i zajezdzonym nawet
      nie wspominajac.
      Sam wiek nie ma nic do rzeczy ale kierowca i przeglad techniczny 'za
      flaszke' oraz brak drog owszem ma.
      Wbrew pozorom na zachodzie jest mnostwo starych i podstarzalych
      samochodow i jakos maja sie dobrze.
    • robert888 podaj kraje, w którym średni wiek samochodu 07.09.08, 12:44
      jest mniejszy niż 10 lat (i ile dokładnie wynosi).

      PS. Niezłe z was wyłażą kompleksy w tym wątku he he:)
    • wujaszek_joe Z polskich dróg praktycznie wymiotło maluchy! 07.09.08, 19:54
      tego statystyka nie wychwyci a moim zdaniem to najlepszy wyznacznik postępu
    • inguszetia_2006 Re: 14 letnie rzechy 07.09.08, 20:01
      Witam,
      W Holandii ludzie bardzo oszczędne są i same rzęchy tam jeżdżą;-)
      Jakoś nikt im tego nie wypomina, tylko chwali cnotę narodową;-)
      A u nas, co? Zazdrośniki jedne, bo swoje samochody zarżnęli;P
      Pzdr.
      Inguszetia
      • chatamorgana Re: 14 letnie rzechy 07.09.08, 20:22
        Tyle, że w Holandii nikt nie robi przegladu za flaszkę, a w serwisie
        robis ie na biezaco co mechanik wskazuje. U nas przy gratach ponad
        10letnich, jest zazwyczaj- panie, a po co ja sworzen odpadnie to sie
        wymieni, na razie jeszcze sie trzyma. I tak ma 99% przynajmniej tych
        których znam. reszta to margines. Wiec nie porównuj krajów
        cywilizowanych to tego trzeciego świata, gdzie jak coś odpadnie, to
        dopiero też nie serwis, tylko buda Pana Kazia, i "dadź pan coś, byle
        tanio". I tanio to kręcenie z gówna bata. tak to wyglada. A stare
        jest dobre- wino i skrzypce. Nadwozia samonosne projektuje sie na 10
        max 12 lat- pozniej juz dawno sa na zlomie, lub trafiaja do dziadów
        z bidnych krajów. Fizyki sie nie zmieni- nadwozie pracuje, i jego
        wytrzymałośc ma swoje granice, obliczone własnie na takie roczniki.
        Ale u nas optymistów nie brakuje, to pewnie i 25 wytrzymają
        • inguszetia_2006 Re: 14 letnie rzechy 08.09.08, 08:48
          chatamorgana napisał:

          > Tyle, że w Holandii nikt nie robi przegladu za flaszkę, a w
          serwisie
          > robis ie na biezaco co mechanik wskazuje. U nas przy gratach ponad
          > 10letnich, jest zazwyczaj- panie, a po co ja sworzen odpadnie to
          sie
          > wymieni, na razie jeszcze sie trzyma. I tak ma 99% przynajmniej
          tych
          > których znam. reszta to margines. Wiec nie porównuj krajów
          > cywilizowanych to tego trzeciego świata, gdzie jak coś odpadnie,
          to
          > dopiero też nie serwis, tylko buda Pana Kazia, i "dadź pan coś,
          byle
          > tanio". I tanio to kręcenie z gówna bata. tak to wyglada. A stare
          > jest dobre- wino i skrzypce. Nadwozia samonosne projektuje sie na
          10
          > max 12 lat- pozniej juz dawno sa na zlomie, lub trafiaja do
          dziadów
          > z bidnych krajów. Fizyki sie nie zmieni- nadwozie pracuje, i jego
          > wytrzymałośc ma swoje granice, obliczone własnie na takie
          roczniki.
          > Ale u nas optymistów nie brakuje, to pewnie i 25 wytrzymają
          Witam,
          Tyle, że w Holandii też nie mają poczucia humoru;-) I to nas zbliża
          bez wątpienia;-)Trudno się dziwić, cały czas wilgotno i pada;P
          Pzdr.
          Inguszetia
          • chatamorgana Re: 14 letnie rzechy 08.09.08, 17:23
            co to znaczy > Tyle, że w Holandii też nie mają poczucia humoru;-)
            To nie humor, nie wiem gdzie byłaś, jak długo, co widziałas. Ja
            widziałem i w Szwajcarii, i Holandii i innych bogatych krajach sporo
            paroletnich zadbanych aut, którymi jeżdża nawet bogate osoby. Wiec
            jak miał byc dowcip, to nie bardzo znasz tamte realia w takim razie
        • swoboda_t Re: 14 letnie rzechy 08.09.08, 16:48
          Po pierwsze - w rzeczonej Holandii jeżdżą czasem takie rupiecie, że
          głowa boli. Podobnie we Francji, Włoszech itp. Ludki tam nie mają
          takich kopmpleksów
          narodowych, więc nie pitolą o sobie, że są narodem złomiarzy.

          Po drugie - nadwozi samochodowych nie projektuje się na jakiś okres,
          tylko na określone parametry. Ktoś, kto pisze, że samochód
          (nadwozie) jest złomme tylko z racji okreslonego wieku jest totalnym
          ignorantem i/lub zatrzymał się na etapie Polskich Fiatów, a
          najbardziej nowoczesne stare auto, z jakim miał do czynienia to Opel
          Kadett.

          "Stare dobre są wino i skrzypce" - to typowe hasło - wytrych laików.
          Niestety (??) nie przystaje do realiów - w przypadku samochodów
          widać to na przykładzie wielu modeli, których obecnie wydania są
          bardziej awaryjne niż starsze generacje (z wytrzymałością nadwozi
          włącznie).
          • chatamorgana Re: 14 letnie rzechy 08.09.08, 17:36
            > Po drugie - nadwozi samochodowych nie projektuje się na jakiś
            okres,
            > tylko na określone parametry.
            o to to. Nie wmówisz mi chyba że sa projektowane na tor fabryczny
            testowwy, jakim są polskie drogi
            Juz tak łopatologicznie, weź cienką blaszkę, zacznij ją wyginać i
            zobacz co się stanie.

            Ktoś, kto pisze, że samochód
            > (nadwozie) jest złomme tylko z racji okreslonego wieku jest
            totalnym
            > ignorantem i/lub zatrzymał się na etapie Polskich Fiatów, a
            > najbardziej nowoczesne stare auto, z jakim miał do czynienia to
            Opel
            > Kadett.
            kończą się logiczne argumenty ? Nie piszemy o 0,0001%
            konserwowanych, nie zeżartych przez rdzę,nie zapuszczonych itp ale o
            normie napolskich drogach

            > "Stare dobre są wino i skrzypce" - to typowe hasło - wytrych
            laików.
            znowu brak argumentów? Pojeździj zapuszczonym kilkunastoletnim
            gratem ( bo tych idealnych, chyba sam przyznasz jest moze jakis
            ułamek procenta) załóż koszule, krawat, gajerek i pojeździj.
            Zapewniam cie ze od lezenia pod gratem na drodze w tym ubranku,
            będziesz wolał nowe czy paroletnie zadbane auto, którym dojedziesz
            bez atrakcji. chyba ze lubisz takie akcje, wtedy twoje wywody sa
            logiczne
            • swoboda_t Re: 14 letnie rzechy 08.09.08, 19:04
              Samochód raczej jak mebel. Niby też ma określoną trwałość -
              najlepiej wymnieniać co 5 lat, bo potem to trzeba czasem jakiś
              zawias naoliwić, no i pewnie już korniki przeżarły... Tandetny nie
              dotrzyma 5 lat, porządny wytrzyma kilkadziesiąt. Nie wszystkie meble
              są z IKEI, nie wszystkie auta to Tavrie.

              > Nie piszemy o 0,0001%
              > konserwowanych, nie zeżartych przez rdzę,nie zapuszczonych itp ale
              o
              > normie napolskich drogach

              No a jaka jest ta norma?? Nawet w biednych rejonach rzadko widać
              jakiegoś trupa (na wschodzie częściej - białoruskie Moskwicze ;P).
              Zły stan techniczny pojazdów jest (współ-)przyczyną ok 0,6% kolizji
              drogowych w PL (z tego ponad połowa to usterka hamulców lub opon).
              Dla porównania - w USA jest to ok. 5% przyczyn (też głównie hamulce
              i opony). I na koniec ciekawostka z Norwegii - po wprowadzeniu w
              1995 roku obowiązkowych badań technicznych stwierdzono w kolejnych
              latach znaczny spadek ilości zdefektowanych pojazdów na przeglądach.
              Jednocześnie nie stwierdzono wpływu badań i spadku liczby
              niesprawnych aut na liczbę wypadków. Hipoteza kończąca raport była
              taka, że kierowcy przystosowują się do stanu samochodów - ci
              świadomie jeżdzący niesprawnymi autami jeżdżą ostrożniej. Po
              usunięciu usterek zaczynają się czuć bardziej swobodnie i wykazują
              bardziej ryzykowne zachowania. Oczywiście to tylko rozmyślania
              naukowców, ale ja taką prawidłowość zauważyłem u siebie.
            • iberia.pl Re: 14 letnie rzechy 08.09.08, 19:11
              chatamorgana napisał:

              swoboda:> > Po drugie - nadwozi samochodowych nie projektuje się na
              jakiś okres, > tylko na określone parametry.
              > o to to. Nie wmówisz mi chyba że sa projektowane na tor fabryczny
              > testowwy, jakim są polskie drogi

              > Juz tak łopatologicznie, weź cienką blaszkę, zacznij ją wyginać i
              > zobacz co się stanie.


              analogicznie wez sobie kawalek materialu z jakiego jest zrobione
              poszycie samolotu i sprobuj upuscic..poleci do gory czy spdanie?

              > > "Stare dobre są wino i skrzypce" - to typowe hasło - wytrych
              > laików.
              > znowu brak argumentów? Pojeździj zapuszczonym kilkunastoletnim
              > gratem ( bo tych idealnych, chyba sam przyznasz jest moze jakis
              > ułamek procenta) załóż koszule, krawat, gajerek i pojeździj.
              > Zapewniam cie ze od lezenia pod gratem na drodze w tym ubranku,
              > będziesz wolał nowe czy paroletnie zadbane auto, którym dojedziesz
              > bez atrakcji.


              zdziwlbys sie, ale nieszczesna 3 letnia laguna tak sie zachowywala
              jak opisany przez ciebie kilkunastoletni grat i co ?
              Dodam tylko, ze regularnie odwiedzala ASO, czesciej niz to wynikalo
              z przegladow bo sie po prostu co rusz rozkraczala na drodze, czego
              nie moge powiedziec ani o 10 ltenim escorcie ani jego rowiesniczce
              nubirze.
              • 01boryna Re: 14 letnie rzechy 08.09.08, 20:00
                iberia.pl napisała:

                f
                > zdziwlbys sie, ale nieszczesna 3 letnia laguna tak sie zachowywala
                > jak opisany przez ciebie kilkunastoletni grat i co ?
                > Dodam tylko, ze regularnie odwiedzala ASO, czesciej niz to wynikalo
                > z przegladow bo sie po prostu co rusz rozkraczala na drodze, czego
                > nie moge powiedziec ani o 10 ltenim escorcie ani jego rowiesniczce
                > nubirze.


                Z ta Laguna to masz racje. Mialem Lagune2 i od konca gwarancji tzn. od 2 roku
                zaczelo sie wiele dziac. Psulo sie w niej wiele ale o dziwo nic co by zagrazalo
                bezpieczenstwu. Ja jednak chyba bardziej ufalbym jednak autu ktoremu co prawda
                przestala grzac tylna szyba czy regularnie koroduje tlumik niz autu ktore ma
                14lat, ponad 200tys km i w takim wieku i przebiegu sa WSZYSTKIE pozostale
                podzespoly z karoseria wlacznie.
                W starym aucie (mialem 12letniego Opla Recorda) wymienia sie cos co sie akurat
                popsulo albo cos na co wskaze mechanik przy ROCZNYM przegladzie. Tylko ze w
                takim aucie zdazyc sie moze cos w kazdej chwili. No chyba ze zaraz po kupnie
                wymieni sie wszystko...
                I nie zapominajmy ze autor zwracal rowniez uwage na zachowanie sie wlascicieli
                takich starych aut.
    • thorpe Re: 14 letnie rzechy 07.09.08, 21:12
      hm... no i co z tego?
      Również dzięki temu polska gospodarka nieźle ostatnio ciągnie.
      Dzięki tanim rzęchom z zachodu mnóstwo ludzi ma możliwość dojazdu do
      pracy. Bo praca i miejsce zamieszkania dla są dzisiaj często w
      miejscach, gdzie nie ma niestety żadnej sensownej komunikacji
      publicznej. 3/4 tych rzęchów sprzedaje się w małych miejscowościach,
      gdzie dawno zlikwidowano połączenia kolejowe, a PKS jest jeden
      dziennie. Bez tych samochodów ludzie tam mieszkający byliby po
      prostu społecznie wykluczeni, nie mieliby jak dojechać do szpitala,
      urzędu czy gdziekolwiek.
      Pewnie dla ciebie takie miejsca mogłyby nie istnieć, ale wyjrzyj
      gościu poza swój garaż to zobaczysz może trochę polskiej
      rzeczywistości.
      • chatamorgana Re: 14 letnie rzechy 07.09.08, 21:54
        > Również dzięki temu polska gospodarka nieźle ostatnio ciągnie.
        Mamy 21 wiek i mieszkamy w centrum europy, mówi Ci to coś ?

        Nie wnikamy w social, temat toczy sie gratów. Grat zawsze będzie
        gratem i tyle.

        > Pewnie dla ciebie takie miejsca mogłyby nie istnieć, ale wyjrzyj
        > gościu poza swój garaż to zobaczysz może trochę polskiej
        > rzeczywistości
        jasnowidz jakis jestes, ze tak ładnie mnie oceniasz po 1
        wypowiedzi ? z tych nieomylnych pewnie, rotfll
        przeczytaj ze zrozumieniem tytuł wątku, moze to ci pomoze. teraz
        piejesz o niesprawnych szrotach,m i uwazasz ze wszystko oki, bo
        bidule- do szpitala, bez pracy, wykluczeni itp. Ci z fachem w reku
        maja pieniadze, wiec i stan szrotó ich nie tłumaczy.
        Nierozgarnieci/nieprzystosowani - chyba to nie uprawnia ich do
        poruszania sie złome. A mi misiu nikt nic nie dał, nie wyciagam do
        nikogo reki , a garzau nie mam, własnie dlatego ze nie lubie złomów,
        a nowe auto mi nie potrzebne=nieuzasadnione ekonomicznie
        • thorpe Re: 14 letnie rzechy 08.09.08, 09:03
          He he, co za brednie, nawet nicki chyba ci się troszkę przy logowaniu pomyliły,
          trolliku.
          Oczywiście zero merytorycznych argumentów, parę wyzwisk, parę uwag nie
          odnoszących się do postu, widać kto tu nie umie czytać ze zrozumieniem. Nikt nie
          ma obowiązku takim chłystkom się "tłumaczyć" ze stanu swojego samochodu, bo
          żyjemy w wolnym kraju. Przepisy jasno określają warunki dopuszczenia do ruchu, a
          jak widzisz, że diagnosta gdzieś bierze łapówki to dzwoń do prokuratury. Ja tam
          nie potrzebuję dawać diagnoście flaszki ani niczego innego, bo mój japoński
          szrot przechodzi przegląd śpiewająco i ciągle mi ktoś marudzi, żebym mu go sprzedał.
        • iberia.pl Re: 14 letnie rzechy 08.09.08, 09:11
          chatamorgana napisał:


          > Nie wnikamy w social, temat toczy sie gratów. Grat zawsze będzie
          > gratem i tyle.

          czy mozesz laskawie sprecyzowac co wg ciebie jest gratem ?
          Bo to co dla mnie jest rzechem pisalam wyzej wiec nie bede sie
          powtarzac.
          • al9 iberia, hanni - po co tyle emocji? 08.09.08, 09:36
            Czujesz sie lepszy od innych bo nie jezdzisz
            autem starszym niz kilka lat ? Ok, ale wez pod uwage, ze ci inni
            wcale nie czuja sie od ciebie gorsi, tylko dla takich jak ty jest to
            niepojete.
            ---------
            bez przesady
            nikt o zdrowych zmysłach jadąc nawet nowiutkim samochodem za grube
            pieniądze nie uważa inych za gorszych od siebie...

            Ludzie mają różne priorytety..
            Jedni lubia mieć auto kupione w salonie, drudzy czuja satysfakcję z
            kupowania zadbanych 4 latków (czy pięcio, czy siedmio czy iletam)
            Nawet mając identyczny status finansowy..
            Jedni kupują domy i siedzą w weekendy w ogródku, drudzy w każdy
            piątek jadą do Zakopanego czy nad morze..
            Jedni "zaliczają" coraz nowe kraje, drudzy rok w rok jeżdzą do
            Toskanii.. (wpisz Mazury, Bieszczady - wszystko jedno..)

            Po co to oceniać?
            Najważniejsze - żeby do ruchu dopuszczone były auta BEZPIECZNE.
            Niekoniecznie nowe, ale po starannym przeglądzie..
            A z tym w naszym kraju bywa różnie..
            Pozdrawiam
            al
            • iberia.pl po co tyle emocji? po jajco 08.09.08, 10:07
              al9 napisał:

              > Czujesz sie lepszy od innych bo nie jezdzisz
              > autem starszym niz kilka lat ? Ok, ale wez pod uwage, ze ci inni
              > wcale nie czuja sie od ciebie gorsi, tylko dla takich jak ty jest
              to
              > niepojete.
              > ---------
              > bez przesady
              > nikt o zdrowych zmysłach jadąc nawet nowiutkim samochodem za grube
              > pieniądze nie uważa inych za gorszych od siebie...


              nawet nie wiesz jak sie mylisz....



              > Po co to oceniać?
              > Najważniejsze - żeby do ruchu dopuszczone były auta BEZPIECZNE.
              > Niekoniecznie nowe, ale po starannym przeglądzie..


              otoz to, ale u nas panuje przekonanie, ze auto jak ma 10 lat albo
              nie daj Bog wiecej to juz sie tylko na zlom nadaje.

              > A z tym w naszym kraju bywa różnie..

              a czyja to wina ? Czemu nasza wladza nic z tym nie robi ?
          • chatamorgana Re: 14 letnie rzechy 08.09.08, 14:33
            Al9 dobrze ujął wszystkie kwestie i zgadzam sie całkowicie. To
            tylko u nas jeszcze auto to symbol statusu i ikona. Zmieni się
            pewnie kiedyś.

            > czy mozesz laskawie sprecyzowac co wg ciebie jest gratem ?
            > Bo to co dla mnie jest rzechem pisalam wyzej wiec nie bede sie
            > powtarzac.
            Też nie lubię się powtarzać, ale jeśli nie zroumiałaś.........
            Zaniedbane coś, kilku, czy kilkunastoletnie o które ktoś "dba" na
            zasadzie - nic się nie psuje, leje tylko paliwo i jeżdże, i tak
            przez parę lat. Bo nawet jak coś się psuje- to odpada na ulicy i
            jest ok dopóki koła się krecą. Kilka razy z ciekawosci wchodziłem
            pod te "nic się nie psuje"- gdzie do wymiany było pół zawieszenia i
            układu kierowniczego, a własciciel twierdził ,ze wymieniać nic nie
            trzeba- wszystko jest dobrze.
            A nowsze auta (mam na myśli nadwozie samonośne )klikunastoletnie np.
            z samego załozenia nie mogą być sprawne - blachy pracują i są
            obliczone na konkretne przebiegi i lata. Po tym czasie powinny
            wyladować na złomie, bo to nie pojazdy na ramie, które można
            restaurować w nieskończoność, bo buda jest tylko dodatkiem. A
            starych aut nie lubię, bo albo zrobienie czegoś to kombinacje, bo
            coś sie urwie ukreci, nie da odkrecić (zapuszczone) lub wkładanie
            nowych części przestaje się kalkulować. Ale przecież i amortyzatory,
            układy hamulcowe, kierownicze itp u nas wybierają na szrotach, wiec
            nie ma problemu, wymienione i sprawne ;) Zadbany egzemplarz po
            normalnym użytkowniku, dlaczego nie
            • swoboda_t Re: 14 letnie rzechy 08.09.08, 16:38
              chatamorgana napisał:

              > Al9 dobrze ujął wszystkie kwestie i zgadzam sie całkowicie. To
              > tylko u nas jeszcze auto to symbol statusu i ikona. Zmieni się
              > pewnie kiedyś.

              Bzdura. Piszecie, jakbyście się zatrzymali w roku 1998. Mamy 2008 i
              podejscie do motoryzacji znacząco się przez ten czas zmieniło. Nie
              jets też prawdą, jakoby tylko w Polsce samochód był symbolem
              statusu. Gdyby tak było, cały zachodni świat jeździłby Hyundaiami,
              co to są tanie i dobre.
              • al9 ale swoboda 08.09.08, 16:53
                ja pisałem, że tylko chory człowiek może się czuć lepiej niz inni
                jeżdząc nowszym autem..
                sam lubię często zmieniać samochody, ale dlatego że sprawia mi to
                frajdę...
                zgadzam się, że to kwestia priorytetów i że w ciągu ostatnich 10 lat
                wiele się zmieniło...
                poza tym - np audi a6, q7, porsche cayenne czy inne "oznaki statusu"
                można kupic juz nie za 300 czy 400 tys ale niewiele ponad 100
                Też znam ludzi z zsady nie kupujących aut w salonie, chociaż bełkot
                o jeżdzeniu 18 letnim volvo przez miliardera rozbawił mnie do łez..
                Auto to przedmiot i jeśli komuś sie wydaje, że nadaje właścicielowi
                status to już jego problem.. Nie zmienia to sytuacji że lepiej
                jezdzić autem nowszym niż starszym i najczęsciej droższym niż
                tańszym..
                Pozdr
                al
                • swoboda_t Re: ale swoboda 08.09.08, 18:07
                  > Nie zmienia to sytuacji że lepiej
                  > jezdzić autem nowszym niż starszym i najczęsciej droższym niż
                  > tańszym.

                  To tylko z pozoru jest logiczne i prawdziwe stwierdzenie :) I już
                  nie chodzi nawet o zestawienie nowej Pandy za 30k z siedmioletnim
                  Volvo S80 za 25k. Po prostu w penym momencie samochody, podobnie jak
                  inny sprzęt, zaczęly być coraz bardziej tandetne. Pod błyszczącym
                  lakierem kryło się coraz więcej chińszczyzny i dziadowskich
                  patentów. Pamiętam jak czytałem o Mercedesie W210, który był
                  awangardą w swojej klasie, jeśli idize o stylistykę, układy
                  bezpeiczeństwa itp. Jednocześnie wyprodukowanie W210 było o ok. 30%
                  TAŃSZE niż W124 w zbliżonej specyfikacji. Co komu po nowszym
                  roczniku i większej ilości poduszek, gdy okularniki po prostu
                  bardziej się psują, są mniej trwałe, a zgnilizna atakuje mocowania
                  zawieszenia czy kielichy amortyzatorów nawet w kilkuletnich autach.
                  Aktualne Nissany (masz kaszkaja, więc jakoś to sobie mozesz odnieść)
                  psując się bardziej niż starsze modele i można przypuszczać, że z
                  biegiem czasu okażą się mniej trwałe. I w tym jest sęk -
                  nowsze/droższe/nowocześniejsze nie znaczy wcale lepsze. Gdyby sądzić
                  po rocznikach ot wychodzi na to, że najgorszymi autami jeżdzą
                  Skandynawowie - mają najstarsze auta w Europie (może wyłączając
                  Mołdawie i inne Albanie). Z rocznika nie wynika też bezpośrednio
                  stan techniczny - ten jest wypadkową świadomości i dostępności
                  środków. Przykład z mojego podwórka - kumpel kupił ostatnio nową
                  furę za ponad 50 tysięcy. Ja, chociaż zarabiam więcej, śmigam 10-
                  letnim złomem na gaz. Gdy coś trzeba zrobić (sporadycznie, ale
                  ostatnio np. wymiana "gałki", teraz czas na opony) po prostu
                  wyciągam kasę i cześć - utrzymanie kosztuje grosze. Kolega przeżywa
                  każde tankowanie (benzyna droga), już się martwi o koszt zimówek (16
                  cali), co miesiąc wywala prawie tysiak na ratę. Jak mu się ten
                  wynalazek n.d.B. zacznie zużywać/psuć, to będzie ból. On ma lepsze
                  auto (chociaż do komfortu i osiągów np. tigesowej Kappy się nie
                  umywa), ale to ja mam więcej kasy na utrzymanie i mniej kłopotów. W
                  teorii lepiej jest jeździć nowszym i droższym autem. W praktyce -
                  niekoniecznie :)
              • chatamorgana Re: 14 letnie rzechy 08.09.08, 17:12
                > Bzdura. Piszecie, jakbyście się zatrzymali w roku 1998. Mamy 2008
                i
                > podejscie do motoryzacji znacząco się przez ten czas zmieniło. Nie
                > jets też prawdą, jakoby tylko w Polsce samochód był symbolem
                > statusu. Gdyby tak było, cały zachodni świat jeździłby Hyundaiami,
                > co to są tanie i dobre.
                Ty chyba nie zrozumiałeś. Pisaliśmy o mentalności ludzi, a nie co
                się zmieniło. A czy 1998 czy 2008 chyba w tym że ludzi nie ocenia
                się po tym czym jeżdża, chyba się nic nie zmieniło, prawda?
                przynajmniej ww kręgach ludzi normalnych. Widzę ,że masz jakąś fobie
                na punkcie marki, wiec dam ci dodatkowy argument do kpin- tak,
                Hyundai jest dobry i tani, a do tego niezawodny. A
                • chatamorgana Re: 14 letnie rzechy 08.09.08, 17:20
                  za szybko poszło, sorry.
                  A szmelcwageny i inne niemieckie, były dobre, do czasu kiedy tak
                  jak wszyscy nie zaczeli iść na ilość. Teraz to takie same auta jak
                  inne, tyle ze biorace opłatę za mało warty już teraz znaczek na
                  klapie i dobre w tym sensie, żo można tanio kupić inne marki, bo
                  polak jak widzi 15 letniego golfa (.......oo panie....) to nawet nie
                  spojrzy na przyzwoite kilkuletnie auto innej marki ;) . a w tej
                  kwestii wygłaszane często opinie przeczą że coś się zmieniło jak to
                  ująłeś w "podejściu do motoryzacji" , bo "Golf, panie, zawsze był i
                  będzie najlepszy, nawet 15 letni " ;). Tak w polsce było ileś lat
                  temu (tyle ze wtedy to rzeczywiście miało jakieś odniesienie) bo
                  teraz nie ma. Weź statystyki niezawodności, mozesz mocno się
                  zadziwić ;) Tych "prestizowych" i "niezawodnych" dla Kowalskiego,
                  szukaj raczej na daaaaaaaalekich pozycjach ;)
                  pzdr
                  • swoboda_t Re: 14 letnie rzechy 08.09.08, 18:25
                    Wysoka ocena niemiekcich samochodów - czy słuszna czy nie to inna
                    sprawa - nie jest li tylko polską specjalnością. Tak naprawdę
                    wszędzie poza krajami sródziemnomorskimi preferujacymi własne marki,
                    to niemieckie (i często japońskie) wozy są szczególnie cenione.
                    Podobnie np. w USA, którego za kraj niedorozwiniety motoryzacyjnie
                    niesposób uważać. Podobnie pralki Boscha są bardziej cenione niż
                    Daewoo czy Akai - czy to znaczy, że jesteśmy pralkowymi dzikusami??
                    Nie, po prostu stereotypy żyją własnym życiem i nie jest to polska
                    przypadłość. Hyundaia wywołałem, bo to dobre samochody. A mimo to
                    stanowią margines na znaczacych rynkach motoryzacyjnych - ludzie w
                    Niemczech, USA, Wlk. Brytanii wolą przepłacać za Mercedesy,
                    Volkswageny i Toyoty. Widać takie same z nich "paciorkowe murzyny"
                    jak z Polaków :D
                • swoboda_t Re: 14 letnie rzechy 08.09.08, 18:15
                  > Ty chyba nie zrozumiałeś. Pisaliśmy o mentalności ludzi, a nie co
                  > się zmieniło. A czy 1998 czy 2008 chyba w tym że ludzi nie ocenia
                  > się po tym czym jeżdża, chyba się nic nie zmieniło, prawda?

                  Otóż zmieniło isę i to bardzo wiele. Właśnie w kręgach
                  ludzi "normalnych" samochód nie jest już wyznaczikiem statusu
                  materialnego. Na pewno nie tak, jak kiedyś - bo trochę na pewno, ale
                  tak jest na całym świecie. Spośród moich znajomych większość
                  zarabia "średnią krajową" lub powyżej, czasem całkiem sporo.
                  Jednocześnie nikt nie licytuje się samochodami, nikt nie jest
                  wynoszony na piedestał za posiadanie drogiej fury, ani nie jest
                  dyskryminowany, bo jeździ tanią. Co ciekawe - coraz częściej
                  obserwuję, że ludzie jeżdzą relatywnie tanimi autami (np. za
                  kilkumiesieczne zarobki, czasem wręcz jak w moim przypadku jedno-
                  dwumiesięczne) i nikt się temu nie dziwi. Etap "murzynów" mamy już
                  za sobą (oczywiście globalnie, bo dresiarstwo spod remizy nigdy z
                  niego nie wyjdzie) i stanowczo protestuję, gdy ktoś twierdzi
                  inaczej :D
                  • chatamorgana Re: 14 letnie rzechy 08.09.08, 20:30
                    Zanim zaczniesz protestować, przeczytaj jeszcze raz dokłądnie co
                    napisałem wczesniej ze zrozumieniem- co ważne. Może nie jasno, ale
                    piszę o normalnych, o patologiach się nie wypowiadam. Wiec napisałem
                    dokładnie to co Ty. Czyli wali mnie czym kto jeździ, nie jest to
                    wyznacznikiem niczego bo znam gburów w drogich autach i super ludzi
                    w leciwych , ale dobrze utrzymnanych i zadbanych autach. I grat to
                    jak pisał ktoś i ja tez- zaniedbane truchło w którym "nic się nie
                    psuje", to i nic się nie robi. niech będzie 10-12 letnie zadbane i z
                    wymienianym na czas tym co potrzeba- oki auto. Jednak powyżej tego
                    wieku, zadbane i utrzymane auta- to margines
    • regent206 Re: 14 letnie rzechy 08.09.08, 13:09
      Temat wałkowany na tym forum przynajmniej już w kilkunastu wątkach -
      I zawsze znajdą się tacy których nie stać na nowy samochód i w
      związku z tym będą twierdzili, że nowy jest lepszy niż stary...
      • iberia.pl Re: 14 letnie rzechy 08.09.08, 13:22
        regent206 napisał:

        > Temat wałkowany na tym forum przynajmniej już w kilkunastu
        wątkach - I zawsze znajdą się tacy których nie stać na nowy
        samochód i w związku z tym będą twierdzili, że nowy jest lepszy niż
        stary...

        a co powiesz o tych, ktorych stac a mimo to kupuja auta uzywane ? Bo
        zakladam, ze jak ktos zarabia 25-30 tys. zl/mies. w PL to go stac na
        nowe prawda?
        A poza tym sprecyzuj znaczenie slowa "stary" w kontekscie auta.
        • regent206 Re: 14 letnie rzechy 08.09.08, 20:27
          Stary może nie jest najbardziej fortunnym określeniem - tzn. trudnym
          do zdefiniowania; bardziej jednoznaczne jest określenie używany do
          jednoznaczne.
          Skoro ktoś kupuje używane,a rozważa zakup pomiędzy samochodem nowym
          i takim samym używanym używanym to jedynym kryterium jest ekonomika
          zakupu, czyli głównie ilość pieniędzy którą ma na samochód wydać.
          Nikt raczej nie zastanawia się czy w czymś lepszy może być używany
          bo może być najwyżej tańszy...
          • iberia.pl Re: 14 letnie rzechy 09.09.08, 09:43
            regent206 napisał:

            > Stary może nie jest najbardziej fortunnym określeniem - tzn.
            trudnym do zdefiniowania; bardziej jednoznaczne jest określenie
            używany do jednoznaczne.
            > Skoro ktoś kupuje używane,a rozważa zakup pomiędzy samochodem
            nowym i takim samym używanym używanym to jedynym kryterium jest
            ekonomika zakupu, czyli głównie ilość pieniędzy którą ma na
            samochód wydać. Nikt raczej nie zastanawia się czy w czymś lepszy
            może być używany bo może być najwyżej tańszy...


            uzywany czyli jaki ? Uzywany juz od momentu wyjechania z salonu?
            • regent206 Re: 14 letnie rzechy 09.09.08, 10:07
              Używany w moim rozumieniu to taki który ma za sobą pierwszą
              rejestrację; dobra jest też definicja obowiązująca w UE dla celów
              podatkowych - samochód dla którego od pierwszej rejestracji minęło 6
              miesięcy lub ma przebieg większy niż 10000km
      • 10danek Polska cmentarzyskiem Europy 10.09.08, 08:15
        gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33205,5677766,Zaroilo_sie_od_weteranow_szos.html

        niestety latwosc dostepu do taniego auta, byle szrota, zwiazane jest ze zmiana
        mentalnosci ich wlascicieli
        • swoboda_t Re: Polska cmentarzyskiem Europy 10.09.08, 10:12
          Cytowanie Kublika jest niepoważne - ten facet jest pieskiem
          importerów, zawsze pisze w ten deseń, czasami ordynarnie manipulując
          danymi lub wręcz kłamiąc. Co ważne - wbrew jego piep.zeniu park
          samochodowy uległ modernizacji i widać to na drogach. Nie tylko w
          głównych miastach, których ulice wyglądają podobnie do tych na
          zachodzie Europy. Również na tzw. prowincji widać wyraźnie zmianę
          jakościową. Poza tym co jest bardziej nowoczesne: 5-letni Maluch czy
          10-letnia Astra (to można było kupić za 5 tysięcy zł przed/po
          wejściu do UE)??
          Dilerzy zawsze będą narzekać, bo chcieliby powrotu do lat 90-tych -
          kontyngentów, przedpłat, zapisów, wygłodniałego rynku, który
          wchłonie wszystko i za każdą cenę. Ale to se ne vrati i jak chcą
          robić biznes, to niech zmienią podejście.
    • k2i A dla mnie rzęchami są nowe: 08.09.08, 13:53
      pandy, fabie, sombrero czy sondero czy jeszcze inaczej, berlingo, i cała masa niedopracowanych samochodów.

      Pomimo że są to nówki to wolałbym niejednego 10cio latka dopieszczonego przez właściciela. Niejeden właściciel nówki pozazdrościłby właścicielowi 10latka i na odwrót a więc nie ma reguły.

      A co właściwie jest "nówka" ? do kiedy samochody są nówkami a kiedy stają się rzęchami, mamy kierowac sie przebiegiem, wiekiem czy może jeszcze czymś innym?
      • 10danek Re: A dla mnie rzęchami są nowe: 08.09.08, 17:28
        k2i napisał:

        > pandy, fabie, sombrero czy sondero czy jeszcze inaczej, berlingo, i cała masa n
        > iedopracowanych samochodów.
        >
        > Pomimo że są to nówki to wolałbym niejednego 10cio latka dopieszczonego przez w
        > łaściciela. Niejeden właściciel nówki pozazdrościłby właścicielowi 10latka i na
        > odwrót a więc nie ma reguły.


        A co jest z 10letnimi Pandami? Czy sa one lepsze od Pandy model 2008?






        >
        > A co właściwie jest "nówka" ? do kiedy samochody są nówkami a kiedy stają się r
        > zęchami, mamy kierowac sie przebiegiem, wiekiem czy może jeszcze czymś innym?


        Nalezy kierowac sie zdrowym rozsadkiem. A jesli chodzi o samochod to jego stanem
        technicznym. A jego wiek i przebieg odgrywaja wielka role. Smiesza mnie wszyscy
        ci ktorzy probuja argumentowac ze 10 letni Ford Escort jest lepszy bo zadbany
        niz Escort prosto z fabryki.
        O poczuciu wyzszosci innych najczesciej mowia ci co sami maja jakies kompleksy.
        Sa przeczuleni na wlasnym punkcie i widza rzeczy ktore dla innych poprostu nie
        istnieja.
        I na koniec. Bzdura jest stwierdzenie ze samochod nie jest w Europie zachodniej
        symbolem statusu. Oczywiscie ze jest, podobnie jak jeszcze pare innych rzeczy.
        Wszystko zalezy od tego jak kto potrafi sie z tym symbolem obejsc.
        • al9 cycki i status 08.09.08, 17:45
          I na koniec. Bzdura jest stwierdzenie ze samochod nie jest w Europie
          zachodniej
          symbolem statusu. Oczywiscie ze jest, podobnie jak jeszcze pare
          innych rzeczy.
          Wszystko zalezy od tego jak kto potrafi sie z tym symbolem obejsc.
          ---------
          masz rację że dla NIEKTÓRYCH jest symbolem statusu...
          ale pozory mylą..
          często zamożni ludzie jeżdzą dobrymi kilkuletnimi autami (dobrymi w
          sensie technicznym), a wynajmujący mieszkania ludzie bez majątku
          jeżdzą leasingowanym albo kredytowanym autem za duże pieniądze..
          Dzis dostępność kredytu jest tak duża, że praktycznie nie ma żadnej
          selekcji...
          Sam lubię auta i doceniam wartość marki róznych przedmiotów
          (pelikan, zippo, clarks, boss itd)
          ale to że mam od kogos nowszy samochód albo droższą wodę kolońską
          COKOLWIEK oznacza? Nic nie oznacza. Kupuję to dla siebie. Zresztą
          ZAWSZE ktoś ma auto nowsze, droższe, szybsze.. Albo zonę z większymi
          cyckami...

          Cóż z tego, że człowiek jeździ S klasą za 300 tys jesli nigdy nie
          był w operze, nic nie czyta, jest sku..synem i nie lubią go własne
          dzieci...
          Pozdr
          al
          • carnivore69 Re: cycki i status 08.09.08, 17:51
            Hehe, wole byc jednak lubianym wielbicielem opery i literatury w s-klasie niz w
            pandzie.

            Pzdr.
          • jot-23 Re: cycki i status 08.09.08, 21:12
            al9 napisał:

            > Cóż z tego, że człowiek jeździ S klasą za 300 tys jesli nigdy nie
            > był w operze, nic nie czyta, jest sku..synem i nie lubią go własne
            > dzieci...
            > Pozdr
            > al

            a wiec to z tego, ze zgodnie z prawami naturalnej selekcji w polsce
            niedlugo zamkna ostatnio opere a na ulicach beda same sku...syny...
          • simr1979 Re: cycki i status 09.09.08, 09:21
            al9 napisał:


            > często zamożni ludzie jeżdzą dobrymi kilkuletnimi autami (dobrymi w
            > sensie technicznym), a wynajmujący mieszkania ludzie bez majątku
            > jeżdzą leasingowanym albo kredytowanym autem za duże pieniądze..
            > Dzis dostępność kredytu jest tak duża, że praktycznie nie ma żadnej
            > selekcji...

            Tak jest u nas, w Europie wschodniej i na Bałkanach. Na Zachodzie starego
            kontynentu robotnik zapożyczający się na Audi A6 (finansowo oczywiście możliwe)
            zostałby skierowany do psychiatry, a w najlepszym razie zabity śmiechem przez
            najbliższe otoczenie... ;)
    • gieroy_asfalta odpowiadam durniowi, autorowi wątka 09.09.08, 18:37
      moje 16 letnie auto ma lepsze hamulce i zawieszenie (wielowahaczowe)
      niż wiele nówek stojących w salonach (z bębnami z tyłu i belkami
      skrętnymi na tylnej osi). Tak więc mój stary wóz jest
      bezpieczniejszy. Tyle, durniu.
      • 10danek odpowiadam durniowi ktory lubi sie osmieszac 09.09.08, 21:56
        gieroy_asfalta napisał:

        > moje 16 letnie auto ma lepsze hamulce i zawieszenie (wielowahaczowe)
        > niż wiele nówek stojących w salonach (z bębnami z tyłu i belkami
        > skrętnymi na tylnej osi). Tak więc mój stary wóz jest
        > bezpieczniejszy. Tyle, durniu.

        No i co poczciwino, nalezysz do grona tych miszczow szos ktorzy majac szczyt
        techniki motoryzacyjnej sprzed 20 lat nadal uwazaja ze ich autka sa super?
        Tylko ze te twoje super hamulce i zawieszenie wisi na blachach sprzed prawie
        cwiercwiecza. Mam nadzieje ze nie zapominasz o tym jadac samochodem. Niestety
        wielu takich jak ty (czesty widok na naszych ulicach) o tym nie mysli


        • iberia.pl a ty znowu swoje wkolo danka... 09.09.08, 22:20
          czyli co, mam rozumiec, ze karoseria ma ograniczony termin
          przydatnosci? To napisz moze dla jakich modeli ile to jest latek,
          dobrze? :-DDDD
    • maryszka A jakies konkrety? 10.09.08, 11:09
      Bo poki co nie za bardzo wiadomo jak wiek samochodu ma sie do wypadkowosci?

      Czy za wypadki zwlaszcza te najtragiczniejsze powodowane sa glownie przez stasze
      samochody? Czy nowe samochody (procentowo) robia mniej wypadkow?

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka