Gość: heerbi
IP: *.bial.gazeta.pl
28.10.03, 12:08
Witam serdecznie i proszę o pomoc....Jeżdze fiatem seicento 1999, 0,9,
przebieg ok. 62.000 km. W ostatnich dniach gdy zrobilo sie zimno i temp.
spada ponizej zera, bardzo dziwnie zachowuje sie samochod. Samochod
uruchamiam bez najmniejszych problemow.... ssanie pracuje.. obroty wysokie -
wszystko ok. Po kilku sekundach obroty troche spadaja i...... nierownoniernie
pracuje silnik (podobnie to sytuacji jakby jedna swieca byla uszkodzona),
słychac jakies (tak mi sie wydaje) stukanie w silniku, duzy brak mocy
silnika, podczas jazdy mocne szarpania, duze kopcenie z rury wydechowej. Po
przejechaniu ok. 200 - 300 m wszystko ustepuje i jest juz OK! Przy duzych
mrozach zaraz po uruchomieniu potrafi nawet zgasnać silnik! Dodam, ze świece,
przewody elektr., filtr paliwa wymienione na nowe. Jaka moze byc tego
przyczyna??? Moze ktos byl w podobnej sytuacji? Proszę o podpowiedz!