Dodaj do ulubionych

Citroen C4/nowe C5

23.11.08, 11:12
Z jednej strony chciałbym wymienić uwagi z użytkownikami C4 na temat
tego samochodu. Aktualnie jeżdżę od prawie 3,5 roku C4, mam
przejechane juz ponad 240.000 km i sporo doświadczeń i dobrych i
złych związanych z tym autkiem. Może komuś przydadzą się moje dorady
albo sam ma jakieś ciekawe spostrzeżenia?
Ponadto przymierzam się do zakupu nowego C5 kombi. I tutaj
pragnąłbym poznać opinie uzytkowników tego samochodu, jakie ma plusy
i minusy... Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • diorr Re: Citroen C4/nowe C5 23.11.08, 21:13
      daniellek1974 napisał:

      > Z jednej strony chciałbym wymienić uwagi z użytkownikami C4 na temat
      > tego samochodu. Aktualnie jeżdżę od prawie 3,5 roku C4, mam
      > przejechane juz ponad 240.000 km i sporo doświadczeń i dobrych i
      > złych związanych z tym autkiem. Może komuś przydadzą się moje dorady
      > albo sam ma jakieś ciekawe spostrzeżenia?
      > Ponadto przymierzam się do zakupu nowego C5 kombi. I tutaj
      > pragnąłbym poznać opinie uzytkowników tego samochodu, jakie ma plusy
      > i minusy... Pozdrawiam.
      Ja miałbym pytanie o zawieszenie w C4 po takim przebiegu.
      A co Cie skusiło, żeby pozostać przy Citroenie?
      • daniellek1974 Re: Citroen C4/nowe C5 24.11.08, 08:46
        Witaj Diorr.
        Pytasz o zawieszenie. O dziwo bardzo dobrze! Może dlatego, że 90%
        tego przebiegu to trasy pozamiejskie. Najgorsze, że psuły
        się "gówienka", które gdzie indziej są nie do pomyślenia: mocowanie
        haka(zaczepu? sorki nie jestem mocny w samochodowej terminologii)
        maski silnika poluzowało się a właściwie roszczepiło z maską i
        jeździłem jakbym nie domknął maski silnika, gdzieś zamokły(?)
        kabelki i komputer centralny nie miał informacji, że wszystkie drzwi
        są zamkniete, tylko podawał komunikat, że prawe tylne drzwi są
        ciągle otwarte i nie pozwalał zamknąć auta, po 40.000 (!!!) siadł
        alternator (w serwisie byli zdumieni, ale do Olsztyna ściągnęli z
        Wwy i po 8 godz. miałem autko naprawione), nagle ześwirował alarm...
        niby bzdety, ale dla mnie to narzędzie pracy, więc każdy przestój
        jest bolesny.
        Ale poza tym (a jeździłem prawie wszystkimi typami Skód i Opli oraz
        Fordem Escortem) jest tak wypasiony w środku i rozwiązania naprawdę
        bardzo przemyślane i przyjazne dla kierowcy.
        Dlaczego zostaję przy Citroenie? Zdziwisz się... dla mnie (z uwagi
        na ilość czasu która spędzam w autku) jest bardzo ważny komfort i
        rozwiązania przyjazne dla kierowcy. W C4 i nowym C5 jest coś czego
        nie ma w żadnym innym autku a jak się przyzwyczaisz-jest
        niezastąpione: nieruchomy środek kierownicy! To naprawde rewelacja.
        W innych autkach które miały sterowanie audio czy choćby klakson w
        kierownicy w tym ramieniu (nie centralnie) gdy była stresująca
        sytuacja na drodze a ja skręcałem i chciałem zatrąbić nie mogłem
        czasem tego znaleźć (bo nie wiem czy skręcam kierownicą o 15 st. czy
        60 st.). Tu zawsze środek kierownicy z panelem sterowania jest
        nieruchomy i ma stałe położenie w stosunku do korpusu kierowcy.
        Obojętnie jak skręcam kierownicą, nie odrywając oczu od drogi w tym
        samym miejscu mam przyciski czy to klaksonu, tempomatu, radia,
        oświetlenia wewn itd. Mogę streować niektórymi funkacjami na pamięć.
        Żal tylko, że nowe C5 nie ma cyfowego wyświetlacza prędkości. Fajne
        to jest. Ja lubię bajery w autku, a w Citroenie jest ich sporo.
        Jak masz jeszcze jakieś pytania, chętnie odpowiem!
        • diorr Re: Citroen C4/nowe C5 24.11.08, 20:50
          w moim służbowym fordzie tez padł alternator swojego czasu ale nie
          było swirowania jak to nazwałeś po wymianie. Pytam o zawieszenie z
          racji tego, ze citroen ma to takie hydrauliczne ciekawe zawieszenie.
          C4 też?
          Nie bez powodu mówi się o C5, ze jest na wskroś niemiecki- te
          rozwiązania polepszające jazdę.
          A propo ''gowienek'' które się psują to w nissanie zepsula się
          roleta nad bagażnikiem- nie idzie jej dostać...
          Jeździłem też nową megane i po kontakcie z nią stwierdziłem, że
          francuskie auta nie nadają się na długie trasy. przynajmniej renault
          bo nic nie było na miejscu w środku, znaczy nie bylo tak fajnie
          ulożone jak w focusie.
          Miałeś C4 z dieselem?
          • daniellek1974 Re: Citroen C4/nowe C5 25.11.08, 10:05
            Mam zwykłe zawieszenie. Dealer namawia na hydropneumatyczne. Nie
            jeździłem takim, ale i tak mój C4 jest dość wygodny. Ech,
            zapomniałem dodać jeszce jedno gó...enko-max. Wybraź sobie, że
            zaczęła mi się kruszyć poduszka w siedzeniu pod moim tyłkiem. Sypie
            się ta gąbka, a że jestem estetą to ciągle odkurzam i wściekam się.
            Wiesz ile kosztuje oryginalna? 3.400 !!! A zamienników nikt nie
            robi... Wrrrr....
            Nie jeździłem Megane. Nie mam porównania. Jest to mój pierwszy
            francuz. I jest to benzyna 1,6, 5 drzwi. Czasem żre paliwa że włosy
            stają. Kiedyś spieszyłem się do klienta i jechałem ok. 195-200 km/h.
            Wiesz ile żarł? 19 l/ 100 km. Niestety nie jest zbyt oszczędny,
            chyba, że jeździ się z prędkością emerytalną 80-90 km/h poza miastem
            czy na autostradzie, wtedy pali ok. 6l/100 km... Dealer namawia mnie
            do diesla. Ale wkurza mnie ten klekot. A może przesadzam? Właściwie
            dieslem wiele nie jeździłem. A Ty jaki masz silnik?
            • pancwynar i jak tu się nie bać na drodze? 27.11.08, 13:06
              1. A jakiego spalania oczekiwałeś przy prędk. rzędu 200km/h?
              2. Te 200 km/h to po Polsce? Jeśli tak to mam nadzieję, że Smurfy
              stały gdzieś po drodze z suszarką.
              3. "prędkością emerytalną 80-90 km/h" nie no oczywiście...
              prawdziwi faceci w kwiecie wieku poniżej 130km/h nie schodzą...
              4. tak, wiem że nie na temat
              • pancwynar p.s. 27.11.08, 13:25
                od.2.
                doczytałem poniżej, że szalejesz po Europie, tak że cofam moją uwagę
                (z zastrzeżeniem, że te wyczyny nie były po Polsce)
                a propos silników
                2.2D polecam
                jeździłem swego czasu pełgotem 406 z ww. i trudno odmówić mu kultury
                pracy i elastyczności;
                z tego co mówił mi własciciel owego pełgota to był wówczas
                najrozsądniejszy wybór wśród jednostek PSA;
                1.6 przy C5 to raczej pomyłka
            • diorr Re: Citroen C4/nowe C5 29.11.08, 16:13
              daniellek1974 napisał:

              > Mam zwykłe zawieszenie. Dealer namawia na hydropneumatyczne. Nie
              > jeździłem takim, ale i tak mój C4 jest dość wygodny. Ech,
              > zapomniałem dodać jeszce jedno gó...enko-max. Wybraź sobie, że
              > zaczęła mi się kruszyć poduszka w siedzeniu pod moim tyłkiem. Sypie
              > się ta gąbka, a że jestem estetą to ciągle odkurzam i wściekam się.
              > Wiesz ile kosztuje oryginalna? 3.400 !!! A zamienników nikt nie
              > robi... Wrrrr....
              > Nie jeździłem Megane. Nie mam porównania. Jest to mój pierwszy
              > francuz. I jest to benzyna 1,6, 5 drzwi. Czasem żre paliwa że włosy
              > stają. Kiedyś spieszyłem się do klienta i jechałem ok. 195-200 km/h.
              > Wiesz ile żarł? 19 l/ 100 km. Niestety nie jest zbyt oszczędny,
              > chyba, że jeździ się z prędkością emerytalną 80-90 km/h poza miastem
              > czy na autostradzie, wtedy pali ok. 6l/100 km... Dealer namawia mnie
              > do diesla. Ale wkurza mnie ten klekot. A może przesadzam? Właściwie
              > dieslem wiele nie jeździłem. A Ty jaki masz silnik?
              DO odgłosu silnika diesele można się przyzwyczaić a nawet go polubić. jeździłem
              benzyną przez jakiś czas ale teraz mam diesele
              francuska jednostka 2.2 hdi czy 1.6tdci naprawde zdają egzamin no i dynamika
              jest znacznie większa niż w benzynowych a spalanie nizsze. i nawet jeśli musisz
              zapłacić 20000 wiecej to przy Twoim użytkowaniu zwróci się to na paliwie.
              co do poduszki od siedzeniem, to cóż... kup sobie dziadkowe koraliki na siedzenie.
        • cloclo80 Re: Jaki śliczny przykład marketingu wirusowego. 25.11.08, 00:26
          Żeby wyjeździć w 3.5 roku 240kkm musiałbyś robić codziennie wliczając w to
          soboty i niedziele po 200km i wydać na paliwo znacznie więcej niż to auto
          kosztowało. Ani jedno ani drugie nie wydaje mi się wiarygodne, chyba, że masz
          sponsora (Citroen Polska sp. z o.o.?).
          A jeśli będę chciał pogadać z dealerem (prawdziwym, a nie krypto jak ty) trafię
          bez problemu.
            • daniellek1974 Re: Jaki śliczny przykład marketingu wirusowego. 25.11.08, 10:09
              Dzięki za wsparcie. Zupełnie nie wiem dlaczego wcina się jakiś
              facecik, który pewnie na zakupy uzywa autka i krytykuje bez żadnych
              podstaw, a ja chciałbym rzeczywiście dowiedzieć się jakie ludzie
              mają problemy z autkiem o zakupie którego myślę i może ktoś jest
              zainteresowany C4 i chciałby usłyszeć jakieś rzetelne uwagi dość
              intensywnego uzytkownika. Pozdrawiam.
          • daniellek1974 Re: Jaki śliczny przykład marketingu wirusowego. 25.11.08, 09:59
            Skąd Ty się wziąłeś? Czy samochód sprzedajesz zanim koszt zużytej
            przez niego benzyny przekroczy jego wartość? Jak siedzisz w domku i
            ruszasz autkiem w niedzielę czy na Wszystkich Świętych, to rozumiem,
            że taki przebieg jest dla Ciebie szokiem. Ale widzisz dla mnie auto
            jest narzędziem pracy. Mam własną firmę i mieszkając w Trójmieście
            mam klientów nie tylko w całej Polsce, ale również i w Pradze i w
            Monachium. A wakacje? Hmmm... wiesz gdzie jest Lazurowe Wybrzeże?
            Wiesz ile to km z Gdańska tam i z powrotem? Przyczepiłeś się nie
            wiadomo z jakiego powodu i krytykujesz doszukujesz się, choć nie
            masz racji. Zabierz się stąd, bo nie mam czasu na takiego kretyna i
            nie bedę więcej na bzdety odpowiadał, bowiem chodzi mi o rzetelne
            uwagi a nie brednie jakiegoś frustrata. Spadaj!
            • frax1 Re: Jaki śliczny przykład marketingu wirusowego. 25.11.08, 12:28
              Ja Ci wierzę. Co do poduszki to wydaje mi się że w większości aut tej wielkości
              należy się tego spodziewać - są przewidziane na ok. 350 tyś km. Z czego to
              wnioskuje? A no z tego że ford przyznał się że nowa fiesta jest przewidziana na
              250 tyś km. Jest to dość uczciwe i sensowne, miejskie auto po 10 latach niestety
              nie jest już pierwszej świeżości. Inaczej jest z autami większymi - te kupuje
              się cześciej do jazdy w trasie, poza tym 100km w korku nie jest równe 100km na
              trasie. Co ciekawe, firmy zalecają kontrole wtrysków przy 200tyś km w dieslu...
              ciekawe czemu ;)
              A co do C5 - byłem na jeździe próbnej i jest to fajne auto, tylko niestety
              silniki trochę odstają od konkurencji. Tzn. benzyny są przestarzałe (czemu nie
              ma 1.6 thp?), a diesel 2.0 też nie grzeszy nowością. Jeżeli nie zależy Ci na
              dynamice to 1.6 110km powinno starczyć, jeździłem 407 z tym silnikiem i był dużo
              szybszy i elastyczny niż Passat 1.9tdi 105(b6). Pali symboliczne ilości paliwa.
              Z benzyn to tylko 2.0, ale to nie jest nic ciekawego, będzie palił z 12l po
              mieście. Fakt tańszy przy zakupie, ale przy Twoich przebiegach to bez sensu.
              Zależy też jaki masz budżet, ja bym celował w 1.6 lub 2.0 HDI w wersji Exclusive
              + plan obsługowy na jak najdłuższy okres.
              Pozdrawiam
              • daniellek1974 Re: Jaki śliczny przykład marketingu wirusowego. 25.11.08, 13:27
                Witam,
                Dzięki za dobre słowo!
                Nie sądzisz, że 1,6 do C5 to za mało? Teraz jeżdżę 1,6, 110 KM C4 (a
                to mniejszy i lżejszy samochodzik) i przydałoby się czasem więcej w
                stresującej sytuacji... :)
                Zastanawiałem się nad 2,0 benzyna lub 2,2 diesel. Oczywiście w
                wersji exclusive, tylko cholerka 2,2 diesel jest ok. 20.000 droższy
                niż benzyna 2,0.
                Jak najbardziej zgadzam się z Tobą co do jazd a co za tym idzie
                zużycia auta miasto/trasa. W drodze między domem a praca mijam na
                przestrzeni 39 km 84 światła!!! Hmmm... Wyjeżdżając na obwodnicę
                Trójmiasta a potem autostradą to przez 126 km mam ich 11. To truizm.
                Muszę mieć większe autko bo te trasy mam coraz dłuższe. Co do
                funduszy-i tak wezmę leasing i muszę zmieścić się do 100.000 netto,
                bo do tej sumy u mojego leasingodawcy obowiązuje procedura
                uproszczona bez bilansów itd.
                Pisałeś, że jeździłeś C5. Jak wrażenia? Z jakiego modelu przesiadłeś
                się? To też ważne, bo dla mnie kiedyś Corsa gdy wsiadłem do niej z
                malucha była krążownikiem szos he he he...
                Pozdrawiam cieplutko.
                • frax1 Re: Jaki śliczny przykład marketingu wirusowego. 25.11.08, 16:54
                  Jako pasażer. Wersją benzynową 2.0
                  Wykonanie wnętrza jest całkiem fajne. Co do cichości wnętrza to jest dość cicho
                  ale bez przesady. Co do diesla, ja mam diesla bo tak wyszło(bmw e46), ale
                  benzyna będzie mniej awaryjna. Choć z drugiej strony i tak przez 3 lata pewnie
                  przejedziesz tyle że jak coś się zepsuje to zrobią to na gwarancji. Jeżeli
                  rzeczywiście 1.6 w C4 Ci brakuje to rzeczywiście, lepiej kup większy silnik. 2.2
                  będzie znacznie szybsze niż 2.0 benzyna. Faktem jest że w wersji Exclusive auto
                  będzie zdecydowanie najlepszym wyborem jeżeli chodzi o bogactwo wyposażenia. Co
                  do prowadzenia i pewnie jakości wykonania będą lepsze wybory. Z drugiej strony
                  przejechałem Xsarą ponad 50 tyś km i było to zacne auto. Jeżeli przejmujesz auto
                  po leasingu dla siebie i je sprzedajesz potem to musisz nosić się ze
                  świadomością tego że citroen niestety więcej straci na wartości niż np. passat.
                  Myślałeś o Passacie? Wiem że to banalne ale do 100tyś netto kupisz naprawdę
                  b.dobrze wyposażone auto. 2.2 w citroenie jest obłożone 13.6% akcyzy, dlatego
                  jest drogie.
                  Pozdrawiam
                  • daniellek1974 Re: Jaki śliczny przykład marketingu wirusowego. 26.11.08, 14:26
                    Jestem zaskoczony tym co napisałeś, że benzyna będzie mniej awaryjna
                    od diesla. Z tego co słyszałem, to podobno jest odwrotnie, ale być
                    może to opinia uzytkowników diesli. Słyszałem też, że diesla
                    Citroena sa jednymi z lepszych... Ech jaka szkoda, że nie znam się.
                    Dla mnie auto ma być dynamiczne, mieć trochę bajerów (jak
                    najwięcej :) ) a ja muszę wiedzieć, gdzie wlewać benzynę i płyn do
                    spryskiwacza. Aha, w C4 przeglądy mam co 30.000 km. To też ważne.
                    Jeśli pisałem o leasingu, to już nowy model. Miałem w życiu tylko
                    jedno uzywane autko i... wolałbym o tym zapomnieć. :)))
                    Piszesz o Passacie. Zainteresuję się. Zresztą tak trafiłem na
                    Citroena. Kolega namówił mnie na jazdę próbną w salonie i ... tak
                    jakoś "już mi się nie chciało wysiadać". Boję się tylko, że bardziej
                    kusi złodziei niż Citroen. I dzięki o tej uwadze o akcyzie. O tym
                    nie pomyślałem. Od jakiej wartości płaci się taką akcyzę?
                    • frax1 Re: Jaki śliczny przykład marketingu wirusowego. 26.11.08, 15:22
                      Ja sam mam diesla. 2.0 150km w BMW 320. Mam też osobę która zajmuje się układami
                      wtryskowymi aut od ponad 20 lat. Awaryjność diesli to nie jest mój wymysł tylko
                      niestety fakt. Tu nie chodzi może o to że one same z siebie się psują, tylko są
                      to bardziej skomplikowane jednostki - wtryski CR (jeżeli padną to droga
                      impreza), turbo, często filtr cząstek stałych. Jeżeli będziesz dobrze traktować
                      auto to diesel będzie dobrze chodził, jeżeli nie, to szybko go wykończysz. Mimo
                      wszystko jednak pomyślał bym głównie o dieslu mimo tych wad. Czemu? A no
                      dlatego, że kupujesz nowe auto i tak naprawdę Ty nie powinieneś mieć z nim
                      większego kłopotu, a jak go sprzedaż przy ok.200tyś km to naprawy będzie miał
                      ten odważny co kupi. Oszczędzisz na paliwie, przeglądy pewnie też będziesz miał
                      co 30tkm (ja tak mam) i dużo łatwiej odsprzedasz. Zastanów się nad Passatem,
                      może Mondeo(tylko benzyna). Mi się C5 bardzo podoba, ale zawsze możesz się
                      przejechać jakimś innym autem i być świadomym swojego wyboru. Ktoś wspomniał 2.0
                      diesla - to rozsądna jednostka w c5.
                      Co do akcyzy to Ty i tak jej nie płacisz tzn. jest ona zawarta w wyższej cenie
                      auta. Dlatego jeżeli jakieś auto ma silnik powyżej 2.0l to zamiast 3,1% akcyza
                      wynosi 13,6% - co widać w cennikach. O używanym nie myśl przy tych przebiegach,
                      jeżeli już to np. BMW ma auta z Premium Selection z roczną gwarancją i
                      przebiegiem ok.5-15tkm.
                      Pozdrawiam
                    • diorr citroen a passat 29.11.08, 16:18
                      daniellek1974 napisał:

                      > Jestem zaskoczony tym co napisałeś, że benzyna będzie mniej awaryjna
                      > od diesla. Z tego co słyszałem, to podobno jest odwrotnie, ale być
                      > może to opinia uzytkowników diesli. Słyszałem też, że diesla
                      > Citroena sa jednymi z lepszych... Ech jaka szkoda, że nie znam się.
                      > Dla mnie auto ma być dynamiczne, mieć trochę bajerów (jak
                      > najwięcej :) ) a ja muszę wiedzieć, gdzie wlewać benzynę i płyn do
                      > spryskiwacza. Aha, w C4 przeglądy mam co 30.000 km. To też ważne.
                      > Jeśli pisałem o leasingu, to już nowy model. Miałem w życiu tylko
                      > jedno uzywane autko i... wolałbym o tym zapomnieć. :)))
                      > Piszesz o Passacie. Zainteresuję się. Zresztą tak trafiłem na
                      > Citroena. Kolega namówił mnie na jazdę próbną w salonie i ... tak
                      > jakoś "już mi się nie chciało wysiadać". Boję się tylko, że bardziej
                      > kusi złodziei niż Citroen. I dzięki o tej uwadze o akcyzie. O tym
                      > nie pomyślałem. Od jakiej wartości płaci się taką akcyzę?
                      no auto w leasingu ma te swoje zalety, że nie musisz się niczym przejmować.
                      wiesz, passat napewno bedzie droższy a skoro lubisz bajery to ma to znaczenie.
                      wejdź na strone citroena i rozeznaj się w bajerach w cenie.
                      Wg. ostatniego rankingu najbardziej złodziei kusi vw bus (czemu?)
                      Wiesz, momo wszystko poleciłbym franuza. spójrz sobie na www.citroen.c5.pl i
                      obejrz filmik w prezentujący w hd- robi o wiele wieksze wrażenie niż prezentacje
                      niemieckie
    • radioaktywny Re: Citroen C4/nowe C5 26.11.08, 17:32
      Witaj
      Nie jeżdżę co prawda Citroenami, ale od ponad dwóch lat jeżdżę Peugeotem 407 z
      silnikiem 2,0 hdi.
      Przejechałem w tym okresie ponad 60.000 km. Średnia spalania z całego dystansu,
      który składa się w 80% z jazd miejskich to 6,4l/100km. bez specjalnych zabiegów
      zmniejszających spalanie. Samochód jest bardzo dynamiczny. Ma doskonałe
      przyspieszenie na wyższych biegach w czym z pewnością pomaga overboost
      zwiększający moment obrotowy z 320 do 340 Nm, dzieki czemu można szybko i bez
      obawy wyprzedzać pojazdy w trasie.
      Auto jest dobrze wyciszone, a C5 podobno jeszcze lepiej, bo dokładnie taki sam
      silnik jest tam montowany.
      Auto jest praktycznie bezawaryjne, a moje wizyty w ASO związane są tylko z
      przeglądami gwarancyjnymi.
      Z czystym sumieniem mogę polecić ten silnik, a i sam C5 jest bardzo ładny i nie
      jest wykluczone, że następnym będzie własnie model Citroena.
      Co do zawieszenie to nie wiem jak sprawuje się hydropneumatyczne, ale to
      tradycyjne jest tożsame z Peugeotem 407. Sprawuje się doskonale, niczym latajacy
      dywan na prostej i przyklejony naleśnik na zakrętach.
      Jeśli będziesz miał jakieś pytania chętnie odpowiem.
      Pozdrawiam
    • wujo_prezio Re: Citroen C4/nowe C5 01.12.08, 13:04
      Witaj
      Moge sie rowniez podzielic moimi spostrzezeniami co do uzytkowania
      C4. Moja zona jezdzi prawie 4 lata C4 hdi 90 kmprzejechane prawie
      100tysiecy. Ja rowniez dosc czesto korzystam z tego auta.
      Duzy plus to wielkie i wygodne fotele
      Silnik diesla bardzo oszczedny a jednoczesnie zwawy i dynamiczny
      Deign auta to sprawa gustu, auto ladne ale ta kierownica ze stalym
      srodkiem to moim zdaniem slaby wynalazek, podobnie jak obrotmoierz w
      zupelnie innym iejscu niz reszta wskaznikow.
      Wykonanie srodka, auto ma 100 ty, mysle ze 80% przebiegu zrobieone w
      niemczech a tu warczy, tam skrzypi, az sie boje myslec jak musza sie
      sprawowac plastiki po przejechaniu 240 t w polsce.
      awarie:
      Egzemplarz z poczatku produkcji i mnostwo akcji wymioenia
      naprawiania jak i sporo drobnych awarii, np. zacinajacy sie zamek od
      maski,
      w oparciu tylnego siedzenia od poczatku cos "strzela" przy
      hamowaniu, jakby odginajaca sie blacha oparcia,
      wymiana pompy wspomagania bo chodzila chyba glosniej niz silnik na
      wolnych obrotach.
      Generalnie citroen auto ladne fajne i oszczedne ale za swoje
      pieniadze drugi raz citroena nie kupie, no chyba ze sluzbowy,
      pozatym spora utrata wartosci co tez ma znaczenie przy prywatnym
      uzytkowaniu samochodu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka